Jump to content
Dogomania

lisica

Members
  • Posts

    976
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lisica

  1. Zielona Ja mam Don-a wielkiego,jak miał 3 miechy to spacerki długie miał, poza kwarantanną.Jak sie zmachał to odpoczynek,nauczyłam pić z butelki(do tej pory to robi) [IMG]http://img157.imageshack.us/img157/5462/dsc0112rm3.jpg[/IMG] Aczkolwiek, zadnych zrywnych bieganin,truchcik i spokojny spacerek,nawet kilkugodzinny, nie zaszkodzi,a wręcz będie wzmagał apetyt.
  2. Fane psiaki:loveu: [IMG]http://img452.imageshack.us/img452/8301/chitayb2.jpg[/IMG] Bidulka wtedy była
  3. Mój brytyjczyk Ziutek wychował sie z poprzednim psem, ale na tego jest nastawiony olewatorsko-agresywnie, jak go psiak(9,5mieś)zaczepia to mu sie agresor włącza, generalnie go olewa. Drugi dachowiec Miszka, jest traumatycznie nastawiony,waleczny nerwus,czasami sie obawiam że z tego fuczenia to astmy dostanie:crazyeye:.Pies na obce koty jest cięty,domowe ledwie toleruje,jako szczeniakowi dały mu sie nieźle we znaki.Myślę że jak Hamraty wydorośleje to będzie obowiązywał pakt o nieagresji, oczywiście z przerwami na walki partyzanckie
  4. Co do wagi to po nim nie widać, ma kupę kłaków, i w cholerę podszerstka , więc tak na widok to nie miarodajne, jak go po grzbiecie, to mu liczę kręgi, a gnaty to ma, jak był malutki to jakieś perpetuum mobile, i jak to łaziło?(wniosek kolegi)bo łapska grubaśne i cymbał jak wiadro miał. Na tych fotach miał 3 miechy
  5. Najczęsciej spacerek,bo po nim to jakieś 40min.,do godziny mam spokój:-(,a potem,odnowa:shake:,jak mu sie stawy wzmocnią to go na szkolenu wymęczę,chyba
  6. No przecie:oops::oops:,ale waga 44kg,zrobiło mu sie tak, że wielki,maxi, a ludziska"Ło jezzuuniu, wersja prewencyjna" Niech on przestanie rosnąć A jaki wielki, taki upierdliwy:crazyeye:,koty mi molestuje,łapom, i mnie łapom
  7. marmara_19 A tate na owczarku,Ty widziała?Twój nie malutki ino normal, a mój :oops: tak jakoś mu sie geny zrobili po rodzicielach:crazyeye:
  8. [quote name='marmara_19']Lisica-ile ten Twoj potwor ma w klebie?wielki jest!!:Di fajny:)aczkolwiek ja preferuje ONki ONki a nie Donki;p ale jako pies mi sie podoba bardzo:)[/quote] Ostatnio jak sprawdzałam to 73,5, tera boje sie wziąć miare, ale chyba przestał rosnąć,mam nadzieję,a jechał na tych karmach dla wielkich, i jedzie dalej
  9. Ło matko jakie to słodkości
  10. Stwierdziłam że mój,najlepiej przy nodze to, na piłkę chodzi,nic go więcej nie interesi, ino ta piłka Czasem zabrać chce Siad, zostań a potem aport A tak chłopak chodzi jak idzie na spacer,zawsze pierwszy,ambitniak jakiś A tu jak głupio wyglądam,on wielki, ja niewielka,a mój(a) gorsza połowa idzie za mną(jak wariatuńcio wybiegany, inaczej to pies pańcie prowadzi)i cieszy ryło bo ludziska majom dziwne miny:cool3:
  11. Yanta, coś sie mnie zdaje do taty podobna,boooska:loveu: To drugie psiontko smolate, urocze:loveu:
  12. A jest możliwe że na zdjęciu u 6 mieś szczeniaka jest dysplazja, a na zdjęciu wykonanym w wieku 15 mieś,nie ma?
  13. O kurde,do rodowodu wbija sie wynik dopiero jak pies przestaje sie rozwijac, coś ok.15-18 mieś,to daje do myślenia że wykonane wcześniej nie są miarodajne,kto odczytywał zdjęcie, bo różnie słyszałam, jedno zdjęcie różnie opisane przez kilku wetów,jobla można dostać
  14. Wiem że z ARKADII kupił psa Kukiz, ale jego był zdrowy, z tego co sie oriętuję to zamawiał wczesniej.Będę jeszcze szukać co sie da na temat Arkadii, troszku czasem jestem ograniczona bo uczęszczam na zajęcia naprawiania giczała po wypadku
  15. Cięższa budowa przy specyficznej sylwetce owczarka, jest przeszkodą w użytkowości, szczególnie tej sportowej, fakt, lżejsze i zwrotniejsze są nie pety, ale te zgodne z wzorcem, o czym pisałam na przykładzie długowłocha mojego dziadka, ale to jeszcze nie kwalifikuje psa jako kanapowca, co uważam za czysto złośliwe podejście, i pominięcie faktu że taki wadliwy genetycznie ma jeszcze inne zestawy genów, te dobre. Hodowle DON w Niemczech traktowane są z przymrużeniem oka, przez członków SV, ich obowiązuje wzorzec i dobrze że się go trzymają bo powstałoby jakieś pomieszanie z poplątaniem. Natomiast, jeśli chodzi o etykę to uważam, że kwalifikowanie psa z noch zugelassen (a3) jako hodowlanego jest, co najmniej kontrowersyjne, ja bym zaostrzyła przepisy, suka takie same wymagania jak pies odnośnie wyszkolenia, psy o wadliwym charakterze dyskwalifikowała, póki, co uważam, że nieetyczne jest zniesienie obowiązku zaliczenia egzaminu IPO w przypadku suk, cóż biznes się kręci. Co do ceny za szczenię peta to znalazłam coś ciekawego rodowodowe szczenięta,pieski i suczki urodzone 25 lipca 2006 r. ojciec: FILCK v. Haus Galli (Ghandi von Arlett x DYXY v.Haus Galli) matka: BAJRA Basa Kosy (GARSO Animar x KORA Wilczy Klan) (jedna suczka długowłosa) cena: 1200 zł, Jest to cytat. http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta/psy/owczarki/showAdvert,247997,159,11.html Dla zainteresowanych http://basakosy.webpark.pl/szczenieta.htm Co do DON to jeśli jest hodowla to przepisy takie same j/w, i jeśli tego się trzymają to uważam że jest to bardziej poprawne moralnie niż kupowanie miejsca na wystawie, wyników szkoleń, bo pies nie jest w stanie zaliczyć IPO, kasę się wydało rodowód powala znakomitościami a tu się przeciętniak trafia, to co dorabia się co trzeba. Ja jak szukałam to patrzyłam nie na osiągnięcia wystawowe, tylko wyszkolenie, swojego tez będę szkolić, wyciągnę z niego co się da, tylko ze skokami przez wysokie przeszkody będę uważać bo wielki, i to jest to co działa na jego szkodę. Nanami to jest dokładnie to uroda DON działa przeciw tej odmianie, ładny piesek to będzie ładnie wyglądał, nie pracował ale wyglądał, i to mnie wkurza. Generalnie uważam ze jeśli są ludzie co mają głęboko w poważaniu długość włosa i wielkość, co oczywiście na wpływ na użytkowanie takiego psa, i zakładają własne związki, to niech wyciągną z tych psów wszystko co najlepsze, poprzez właściwy dobór par hodowlanych, i tacy są, ale są i tacy co idą na popyt a popyt kreuje podaż. Póki co jeśli hodowle Donów są faktem to co? Wytruć psy? Wytruć hodowców? Moim skromnym zdaniem należy uświadamiać ludzi że hodowla, hodowli nierówna, bo nie zlikwidujemy inaczej syndromu ARKADII. Jeśli chodzi o DON z linii DDR, to większej bzdury nie słyszałam, tam eliminowano psy o ciężkiej budowie, nawet krótkowłose, to były wyczynowe psy, nie do zarypania, linia DDR i RFN zasadniczo się różniły, i dobrze się stało że je w końcu zaczęto łączyć A to jeden z najlepszych psów linii DDR [FONT=arial,helvetica][FONT=arial,helvetica] Xito vom Baruther Land [/FONT][/FONT] I na ty kończę swoje wkurzające dywagacje. Ayshe sorry ale jestem bardziej liberalna i na tym polu będę uparta i nieprzejednana, z całym szacunkiem oczywiście, przy czym nie krytykuje Twojego fanatyzmu, jeśli chodzi o zasady SV i takiego samego fanatyzmu życzę hodowcom DON w kwestii wyhodowania odmiany długowłosej ale z zachowaniem cech użytkowych na jakie pozwala ich budowa, a nie ładnych piesków dla snobów.
  16. Mój piesio ma zabawę robienia z pańci durnia, jak wychodzę do pracy ostatnia, to chłopak ma do dyspozycji pokój 25m2, do remontu, tam se może robić co chce. Zabieram jego wyrko, połowę kołdry i niosę do apartamentu Hamratego, kładę, idę po zabawki i mijam w przedpokoju wariatuńcia , co te swoją kołdrę ciągnie powrotem, kładę zabawki idę po kołdrę, i co? Mijam wariatuńcia w przedpokoju z olbrzymią kością, co ją taszczy . Czasami zgromadzenie dobytku mojego Hamratego, w jednym miejscu zabiera mi ok. 30 min. Ale najbardziej upierdliwy jest jak siedze przy kompie, wtedy jemu się przypomina że kiedyś to spał na pańci kolankach, i usiłuje mi się na te kolana wpakować, byk 40 kg, a ja, jakieś 54kg, jak mu się uda przednimi łapami to zachwycony jest, ryło mi całe obliże, po włosach skubie, i mam ograniczony dostęp do kompa, no chyba że gamonia wcześniej wymęcze na spacerze, to wtedy jakąś godzinę mam spokój. A dziś mi ukradł moją czapkę mikołajkową co ją w pracy dostałam i urwał pompona :-(
  17. Mój gamoń ostatnio sobie znalazł zabawę piłką na sznurku, łapie za sznurek i buja piłkę raz w jedną stronę, raz w drugą aż się dostatecznie rozbuja i puszcza sznurek, następna zabawa to dokuczanie kotom. Bierze w pysk kość wołową i dzieli się z kotami w ten sposób że otwiera pysk przed kotem, kość wypada i łup o podłogę a kot w nogi, fucząc. Ma specyficzne poczucie humoru:crazyeye:
  18. To nie ma na celu udowadnianie czegoś tam, tylko, jeśli taki fakt zaistniał jak hodowle DON, to należy dążyć do tego żeby wyciągnąć z nich, co najlepsze, z zachowaniem wszystkich wymogów SV nie kanapowe oczywiście sarkastycznie, przypiąć, zgodzę się, że czerpią z SV, i gdyby była dyskusja, że DONkowcy usiłowali by wykazać, że DON to lepszy od ON-a, to pewnie też bym się wkurzyła, na miłośników DON-a, bo nie o to chodzi, tak powstawały konflikty prowadzące do wojen, bo każdy miał swój punkt widzenia, jedyny w jego mniemaniu i słuszny, pytanie czy globalnie słuszny, strasznie jesteśmy zadufani i zarozumiali. Tu powinna rozgorzeć dyskusja, co zrobić, aby nikt nie musiał przeżywać to, co Ada, jak ukrócić handlarzy i nie ma znaczenia czy to hodowla ON czy chodoffla DON, bo generalne jest to niszczenie osiągnięć ludzi pasjonatów, między innymi mojego dziadka, który był fanatykiem sv Stephanitza, ja to wszystko rozumiem ale do cholery nie bądźmy bogami. [B]Ayshe no nie bądź taka[/B], Niemcy tez hodują DON i mają sobie swoje związki. Mnie chodzi o to że wzorzec taki sam, tylko modyfikacja odnośnie włosa, wagi wielkości, i wymagania takie same jak w przypadku krótkowłosych , ścisła selekcja, bez zmiłuj się, DON to jest fakt istniejący to choć dla twórców tej rasy nie pieprzmy, a co przeszkadza odmiana, choć ja osobiście preferuje te o przedłużonej sierści bo owczarki szkocko-niemieckie nie w moim guście, ale nie krytykuje.
  19. [quote name='saJo']lisica Czy Ty czytasz to co piszesz?? BOS to powstal tak samo jak DON, odrzucone przez SV psy, ktore nie spelnily kwalifikacji hodowlanych. Tylko w pierwszym wypadku chodzilo o kolor, w drugim o dlugosc siersci. Jesli ktos hoduje DON NIE KIERUJE SIE wytycznymi SV, bo SV nie uznaje dlugowlosych ONkow. Koniec kropka, tutaj nie ma o czym gadac. Nie jestem jakims maniakiem SV, ale nie lubie, gdy ktos ciagnie ile sie da korzysci z kogos, i dziala na szkode tego kogos, bo tak jest w przypadku hodowania DOnkow, korzysta sie z psow, ktore zostaly odrzucone przez SV z hodowli(korzysci) a rozmnazajac je, dziala sie na szkode tego klubu, bo on nie uznaje dlugowlochow. Moze ja zaczne hodowac KON: kanapowy owczarek niemiecki, to bedzie owczarek niemiecki, tyle ze z temperamentem mopsa, w sam raz na kanape. No przecierz ONek!! tylko z mniejszym temperamentm. Dla mnie, jesli ktos chce hodowac DONki to ok, ale skoro oddziela sie od ZKwP, FCI i SV, to niech oddzieli sie calkowicie i...nie korzysta z dorobku tych pierwszych, a wiec niech nie korzysta z DONkow po ONkach. Dla jasnosci, nic nie mam do DONkow, najleprza kolezanka Bolsa jest wlasnie DONka. Kupiona jako PET w hodowli ONkow, za 300 zl o ile dobrze pamietam.[/quote] Ano czytam, co piszę i świadoma jestem, co piszę, doskonale rozumiem argumenty jednej i drugiej strony, bo sama jestem rozdarta wewnętrznie, przy czym nie mam schizofrenii, natomiast proponuję wczytać się w kontekst mojej pokrętnej polemiki. Matko ciężko być niezrozumianym. BOS jest rasą uznaną przez FCI, DON nie, historię znam, generalnie chodziło mi o to, że jeśli ktoś hoduje to niech to robi z poszanowaniem podstawowych praw zwierzęcia, jak chce coś udoskonalić to proszę, ale z głową, zwrot masło maślane miał coś odzwierciedlić, jak za ciężkie to chętnie wyjaśnię, starałam się być kulturalna a tu, co „czytasz, co piszesz?”, Pitbulterier albo jak to się kurde pisze, zlinczować, bo ktoś teriera ukształtował te inne dodatki też, bo co za matoł dał pozwolenie do korzystania z dokonań tych, co dane rasy ukształtowali, ktoś sobie wymyślił i stworzył, jedną, a jakie miał, prawo, a żadnego, a pytał ? Wątek dotyczy ARKADII, świata nie zmienisz, ludzie zawsze korzystali z osiągnięć innych, taki jest ten świat, ale jeśli korzystać to nie niszczyć, owczarek ma geny jakie ma ,czasami wraca przeszłość, jak ludzie tworzą związki bo mają coś na celu, i wykorzystują odrzuty genetyczne to niech to robią z poszanowaniem twórców tej najwspanialszej rasy, z ich zamysłem, może to brzmi jak demagogia ,ale demagogią nie jest, natomiast udowadnianie sobie nawzajem czegoś tam jest po prostu dziecinadą. Jeśli zdecydowałeś się na hodowanie odrzutu genetycznego to do jasnej cholery szanuj dorobek genowy który prócz wad taki pet jeszcze posiada, to szanuj wysiłek ludzki i rozum i zaangażowanie, nie produkuj bo moda. Są hodowcy długowłochów którzy mają ambicje takie jak najlepsi z SV,ale mają odmienny lekko gust, nie słyszałam nigdy durnej polemiki że długowłoch jest lepszy w tym, lub w tym, od krótkowłosego, bo to piaskownica. W każdym środowisku są ludzie i taborety, chodzi o wyeliminowanie kretynów którzy produkując robią krzywdę tej rasie czy to DON czy ON, a ja nie udowadniam który jest lepszy, i hipokratycznie nie twierdze że ja do ON-ków to nic nie mam, ale… Czytaj ze zrozumieniem człowieku, zanim wyjedziesz z sarkazmem
  20. No to się doczekałam dyskusji. Co do założenia celu hodowlanego to moim skromnym zdaniem, jeśli hodowca przestrzega praw obowiązujących rozmnażania danej rasy, czyli starannie dobiera parę hodowlaną, to dla mnie nie ma znaczenia czy hoduje ON-y czy DON-y , ma być odpowiedzialnym hodowca, wtedy nie będzie przypadków z cyklu ARKADIA. Trzeba być człowiekiem w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nie ma znaczenia, w jakim związku czy stowarzyszeniu ma zarejestrowane psy, jeśli jest odpowiedzialny i kieruje się wytycznymi SV, (pomijając oczywiście ten nieszczęsny długi włos, choć troszkę to trąci demagogią), szkoli psy sprawdza psychikę użytkowość, tylko gdzie ma zdobyć IPO i te inne długowłoch? Jeśli chodzi o, np.ZKwP to jak w każdym tego rodzaj tworze jest korupcja, sprzedawanie wyników wystaw itp. Na Jacentusie kiedyś przeczytałam ze jakiś polski hodowca pojechał ze swoją suką na wystawę do Niemiec, zajęła odległe miejsce, poproszono znajomego Niemca o podejście z tą suką do sędziego, który, był notabene również jego kolegą i poproszenie o prywatna ocenę, co usłyszał? –Chłopie, czemuś jej nie wystawił, piękna suka zajęłaby pewnie miejsce w pierwszej 5-ce. Pozostawiam bez komentarza. Wracając do użytkowości ON-ów i DON-ów, to podam przykład z życia, mimo że nie lubię powoływać się na dziadka, ale nie znam innego porównania. Otóż mój dziadek w latach 60-tych, 70-tych, hodował owczarki dla potrzeb głównie milicji i wojska, a ponieważ był fanatykiem użytkowości, to wykorzystywał swoje psy do pracy przy krowach i kozach( była to troszkę dziwna hodowla),razu pewnego trafił mu się pet, długowłosy, nie oddał go na prośbę babci, ładny był. Wychowywał się z rodzeństwem, był szkolony, i co? Fakt ciężka budowa utrudniała mu np. złapanie zająca(w pobliskich laskach pełno tego było),był mniej zwrotny, ale szybciej się szkolił, bardziej karny, bardziej uniwersalny. Dziadek mawiał, że pies, którego nie może użyć do hodowli, jest najlepszym psem,( za to że z premedytacja kupiłam DONA,jako psa w pełni wartościowego, dziadek by mnie zamordował, jako przypadek mógłby byc) jaki mu się trafił, ironia losu(przeżył 14 lat u dziadka, w wieku 1,5 roku wysterylizowany). Kiedyś spytałam, dlaczego go nie dopuścił do hodowli, przecież to jego ulubieniec, co usłyszałam? Że obowiązują go zasady, dlatego rozumiem fanatyków SV i ON-a krótkowłosego, natomiast, nie rozumiem słowa chodoffla w stosunku do osób, które robią coś z zamiłowania nie dla kasy. Faktem jest, że długowłochy mają rodowody z czołówek niemieckich, czeskich, i dobrze to nie zbrodnia, że nic nie stworzyły i czerpią z SV, i dobrze, nie słyszałam żeby jakikolwiek hodowca ze wstydem mówił, że jego DON ma w rodowodzie znakomitości krótkowłose, wręcz przeciwnie, jest to powód do dumy. Nie rozumiem, dlaczego nie zostanie stworzona odmiana długowłosa, jak to jest u belgijczyków, choć maliniaki przewyższają Groenendaele, fakt. Jestem zwolennikiem szkolenia jednakowego ON-a i DON-a, na jednakowych zasadach, wtedy można bezstronnie oceniać użytkowość, bez zbędnych spekulacji i udowadniania moja prawda jest prawdziwa, mój punkt widzenia jest jedyny i słuszny, masło maślane. Onkowcy czują się owczarkarzami tymi z FCI, Donkowcy nie rozumieją sarkazmu i pogardy( mowa o tych, co nie dla kasy ino z miłości do owczarka niemieckiego, co mu się sierściucha trafiła), a ja bym chciała wiedzieć, po jakim to psie ten nieszczęsny gen się ostał, i co ten pies wniósł w rasę owczarek niemiecki, prócz oczywiście cięższej budowy i długiego włosa. Wiem że zaraz mnie Ayshe zbombarduje, to spieszę donieść że szanuję poglądy i dążenie do doskonalenia rasy, bo o to chodzi, cenię za wiedzę i chęć dzielenia się tą wiedzą w sposób konkret i kompetent, ale no właśnie, kobito świata nie zmienisz, Wisły kijem nie zawrócisz, jeśli są fanatycy DON-ów, i kierują się zasadami obowiązującymi w np. SV, poza tym nieszczęsnym długim włosem, i kładą nacisk na to samo co TY, to uszanuj to, nie atakuj nie będziesz atakowana.Jeśli są w stanie zrobić coś dla dobra tej odmiany, to niech robią, niech znikną hodowle typu ARKADIA i niech znikną analogicznie w owczarku krótkowłosym , niech owczarek niemiecki będzie psem użytkowym czy to krótko czy długowłosy, każdy może trochę inaczej. Nie jestem zwolennikiem powstania nowej rasy jak to jest z BOS, bo nie ma DON-a bez ON-a.Jeśli chodzi o sprzedaż DON jako pety, to jak pytałam o cenę, przedział 1500-2000zł, bo modne i poszukiwane, w hodowlach krótkowłosych
  21. [quote]Aha rodowodów nie mają to fakt i nie wiem czemu, bo sama lisico wiesz, że mają je całkiem niezłe... Nasze psy są troche spokrewnione :cool1: Tak w ogóle to nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzięczna za wsparcie wtedy :oops:[/quote] Nie ma za co:lol::lol:. Psy rżeczywiście całkiem niezłe, jako jednostki,ale ważny jest dobór hodowlany,żywienie itp. Jak ojciec mojego jest dziadkiem,twojego,to mama,twojego,jest kuzynką mojego,albo jakoś tak:lol::cool3::grins:
  22. [quote name='ada89']Ma ponad 5 miechów waży 21,3 kg. Ważymy go systematycznie i pod stałą opieką weta jest. Ma widoczne zgrubienia na łapach, kościec nie jest dokładnie taki jak powinien być ale jestem zadowolona. I tak jestem straszliwe dumna, że udało nam się go do takiego stanu doprowadzić... Dostaje ciągle fosforan wapnia z wit D3 i zeżarł oprócz kilku worków karmy ze 30 kg ryby, bo ryby są po prostu dla niego cudowne... Niedość, że są super bogate w fosfor to jeszcze smakują mu, że nie mogę. Będziemy starali się go dalej tak trzymać i już nawet nie mam kompleksów, że jest za chudy, chociaż jak miał ponad 15 tygodni to ważył 11 kg, ale to było straszne... Wole nie myśleć ile musiał ważyć jak go przywieziono, bo wtedy nie mieliśmy jeszcze wagi...[/quote] No to waga b.dobra,pogratulować uporu i wytrwania,niejeden by psa uśpił a tu prosze,jaki piękny chłopak rośnie:lol:
  23. [B]kondiva [/B] Napiszę to tak, nigdy więcej nie chciałabym czytać takich postów, jakie pisała Ada, wątek zatytułowany był, na innym forum, historia Ramzesa. Ja byłam tylko czytelnikiem tej historii, a mi nerwy puściły, to, co miała Ada? Obojętność hodowcy, towar sprzedany za niezłą cenę, i po temacie, nieważne, że to żywe zwierzę, czujące cierpiące, nieważne, że nabywcy nie betony, czują patrzą i cierpią, jest bezsilna wściekłość, bezradność, bo Ci psiak w oczach niknie. Historia była relacjonowana na bieżąco, to było jak koszmar. Np. zapowiedź badań szczeniaczka, i oczekiwanie na wyniki, łudzenie się że to tylko niewinna niedyspozycja żołądkowa , a tu pierwotniaki, jakby psiak przebywał wśród drobiu i to chorego, dla wycieńczonego Ramzesa to jak wyrok, ale na „szczęscie” kupiła go Ada. [U][B]Nie kupuj z tej hodowli ani jej podobnym, bo sprzedawanie chorych zwierząt nigdy się nie skończy[/B] [/U]
  24. [quote name='kondiva']Ada89, czy mozesz napisać coś więcej na temat tej hodowli? właśnie zamierzam od Arkadii kupić owczarka a Twój post troche mnie zaniepokoił. pozdrawiam.[/quote] Na stronie hodowli nie ma rodowodów, to daje do myślenia. Znam historię Ady psa z innego forum, oraz historię innego szczeniaka z tej hodowli, zresztą myślę ze Ada sama Ci to opisze, generalnie jest to rozmnażania, jak najtańszym kosztem i nigdy nie wiesz co kupujesz.
  25. Ada89 ile waży Ramzes?Po takich przebojach jak z nim miałaś to będzie waga w dolnej granicy,ok 20kg +/-. Mój a wieku 5-mies waga 28-30kg i nie był zapasiony, był wielki i max jeśli chodzi o budowę kośćca.Ramzes dojdzie,z tego co widze na fotach,to jest ok(biorąc pod uwagę w jakim stanie był przywieziony od hodowcy)
×
×
  • Create New...