Jump to content
Dogomania

dorcia44

Members
  • Posts

    2005
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorcia44

  1. był czas że szukałam Maltusi wszędziej ,przejrzałam mozliwe hodowle ...ogłoszenia ,tak bardzo chciałam mieć ją z nowu...ale nie ma drugiej takiej jak moja kruszynka ,nie ma i już. Więc już nie szukam . Pozwoliłam jej odejść. a jednak kiedy jestem z psami na dworzu ,wołam do domu wszystkie ,Maltusie też :-( Nadie która odeszła pare dni temu też :-( one są ze mną.
  2. Oktawia ,tak sie składa że mam z tymi ludzmi cały czas kontakt,za co jestem im bardzo wdzięczna . w lecie byli przejazdem ,mogłam go zobaczyc na własne oczy ,ale nie podchodziłam ,nie chciałam budzic wspomnień....:-( Popatrzyłam sobie z daleka.
  3. Była u mnie od marca...a jakby od zawsze. Tak mi okropnie ciążko ,tak zle ,tak bardzo chce mieć od nowa swoja małą Maltusie ,moja kruszynke ,bia.ły płatek ,tyle cierpienia ,to takie nisprawiedliwe ,tak niewiele miała radości ... Tak mi okropnie.Dziekuje ,dziekuje wszystkim którzy tak bardzo mi pomogli w tej nierównej walce ,dziekuje za to że byliście ze mną ,za wsparcie duchowe i finansowe ,dziekuje . Nie ma już mojego słoneczka ,nie ma białego płateczka ,tyle się wycierpiała a jednak się nie udało . Bardzo tęsknie za nią.
  4. więcej nic nie wiem ,osoba która prsiła mnie o założenie wątku ,zadzwoniła żeby powiedzieć ze bardzo wszystkim dziekuje i że sunia już ma domek . i oby wszystkie historie konczyły się jak ta .
  5. dzieki dziewczyny za podrzucanie ,sherina za wstawienie ... jest dt. od 30.09 tylko czy ktoś ją przetrzyma do tego czasu???? ja teraz mało przy necie ,nie mam czasu ....nie wiem co robic....pewnie trzeba by zadzwonic do lecznicy i dopytac. a sunieczka miodzio. tylko wystraszona bardzo.
  6. podrzuce ,może ktos zaopiekuje się sunieczką :-(
  7. bardzo prosze o dt lub ds dla suni ,to dla niej być albo nie byc :-( jeżeli ktos może wstawic zdjęcia przesle maila z fotkami ,prosze o pomoc !!!!
  8. prosił mnie wczoraj znajomy o interwencje kopiuje Sunia w wieku 5-6 miesięcy, śiczna i bardzo grzeczna, niestety z powodu jak potraktowali ją ludzie troche nieufna ale myśle że odrobina ciepła i uczucia zrobi z niej wspaniałego przyjaciela... Znalazłem ja w klinice, w której leczyłem kota, to KLINIKA WETERYNARYJNA BEMOWO 01-495 Warszawa ul. Powstańców Śląskich 101, tam własnie psinka przebywa i gdy tylko wróci do formy i nie znajdzie domu zostanie oddana do schroniska a tam wiadomo jaki czeka ją los. Skąd się tam wziąła ? Otóż przywieźli ją tam ludzie którzy mianowali się włascicielami suni, była po wypadku (nie wiadomo jakim), miała złamana kość miedniczną, lekarze z lecznicy zoperowali pieska, kość zrasta się bardzo dobrze i psiak szybko wraca do zdrowia, "własciciele" gdy dowiedzieli się o kosztach leczeni powiedzieli że idą się skonsultować z resztą rodziny i już się nie pojawili porzucając tego ślicznego psiaka... (nie będę tego komentował)... Piesek jest do oddania bez zwrotu kosztów leczenia, trzeba ja tylko zabrać i kochać... Wszelkie informacje na temat psinki dostęone są w KLINIKA WETERYNARYJNA BEMOWO 01-495 Warszawa ul. Powstańców Śląskich 101 tel. (022)638-39-14 fotki wstawie pózniej sunia malutka ,czarna ,podpalana ,z dużymi uchami fotek nie moge wstawić bo coś mi spsuło :oops:wstawie wieczorem Pilnie prosimy o DT lub DS jak nikt jej nie wezmie sunia trafi do schronu :shake: bardzo prosze o pdzrucanie tematu ,nie będzie mnie przy kompie z przyczyn rodzinnych.
  9. i co u sunieczki ? znajdzie się jakis kącik?
  10. może ktos wezmie suczke ,tak bardzo potrzebuje pomocy :-(
  11. taka zadbana sunia ,taka grzeczna i kochana ,moze tylko się biedna zgubiła ..trzymam kciuki za odnalezienie właścicieli.
  12. Dawno nie pisałam w wątku Maltusiowym.....ale nie mam nic dobrego do napisania.:-( Maltusie będe musiała uśpic,niestety nic nie da sie już zrobić ,jej wątrobo już nie ma ,żyje na kroplówkach ,przerwa w podawaniu i zaczynaja się z nią dziać straszne rzeczy... wczoraj wetak zdecydowanie zaproponowała mi abym pozwoliła jej odejść :-(:-(:-( jeszcze nie moge ,czuje sie podle i strasznie i nie mam siły na nic...to tak bardzo boli. Nie mam siły ,nie mam na nic czasu ,nie mam pieniędzy ..wszystko sie wali.:-( Perełka nadal ma problemy z poruszaniem sie ,nadal jest na lekach ,nadal chodzi w majtkach i gubi kupe.... codziennie jeżdze z nimi do weta i z kocim tymczasem ... kocio juz lepiej ,sunie ..o ile Perełka może z tym życ to Maltusia mimo całej mojej miłości ,zaangażowania ,wiary nie może tak żyć....zycie jest straszne.
  13. u Maltusi bez zmian ,jest niezle i tego sie trzymamy ;) nadal kroplówki . jest wesoła ,nieraz zabardzo,szczypie wtedy po łydkach :lol:nadruchliwa ,ale to już sie przyzwyczaiłam .
  14. wieczorami Maltusia poprostu czuje sie gorzej :-( z rana ,z pustym brzuszkiem niezle ,a po jedzeniu się zaczyna...:-(
  15. e nie to zwykły dufalait .....:shake: Zobaczymy po jutrzejszym płukaniu ,może będzie trzeba codziennie podawać kroplówki...
  16. dziś Maltusia zdecydowanie gorzej ,pobudzona jest bardzo ,ciągle gdzies gna ,przemieszcza się ,kładzie ,zrywa ,leci dalej...:-( teraz w koncu troszke usneła..... jutro kroplówka.
  17. piękna pekinka ,ale ja juz nic nie moge ,po uszy zapchana jestem ....:shake:
  18. Maltusia dzis kroplówka ,wit. B ,Ornipural...dufalait i do nastepnego razu . a już za chwile bede na dwie lub 3 tury jezdziła ...... Od poniedziałku zaczynamy leczenie Perełki ,to nic ze wielcy się wypowiedzieli na NIE ale my powalczymy ,bedzie dostawła Nivalin i wit. z grupy B,co jeszcze nie wiem. ale nie poddamy sie tak łatwo.
  19. niestety Perełka tak jak Maltusia też nie ma szczęścia i w pełni sprawna już nigdy nie bedzie .:shake: są trwałe zmiany . mam ćwiczyć ,ćwiczyc i ćwiczyc.... Malta bardzo się ucieszyła z powrotu Perełki ,po prostu oszalała z radości :lol: Jutro na kroplówkę z Maltusią.
  20. Maltusia płukana co drugi dzień,wydaje się że jest dobrze,gdyby tak zostało .... Telofon wciąż milczy.
  21. Perełka jest ciągle w lecznicy ,ciągle diagnozowana..rozmawiałam z dr. Mikowem. boje się . dzis jej 2 urodziny ,oby miała więcej szczęscia niz Maltusia.
  22. RESSEL no coś ty :oops: one są takie wdzięczne ,takie kochane ,takie :iloveyou::iloveyou:tylko świadomośc która nie chce milczeć jest okropna.:-(
×
×
  • Create New...