-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusje
-
[quote name='pajunia']Wandziu, tylko do takich Zalewscy nie naleza. Zerknij na watek o bokserce Soni, ktora do mnie na rancho przyjechala z cyckami prawie do ziemi, ktore sie u nas wciagnely, a rzekomo wcale w ciazy u zalewskich nie byla. Jak rowniez o " wlasnej produkcji" szczeniakow sznaucerkowatych, sprzedawanych przez zalewskich na allegro.:angryy:[/quote] Bardzo brakowalo tu tego postu pajunia, chyba nie wszyscy do tej pory byli zorientowani w temacie. Zalewscy moga sie obrazac, ale pewne fakty przemawiaja na ich niekorzysc niestety:diabloti:
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Jak malutka, czy juz zostaly zdjete szwy? Czy ona nadal przebywa w budynku czy na wybiegu? Dzisiaj skontaktuje sie ze Szwajcar, moze juz cos wiadomo o planach Panstwa i po otrzymaniu odpowiedzi dam znac:lol: -
Dimek kochający dzieci !!! Wreszcie w nowym kochającym domku!!!
dusje replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
To cie zmoglo wstretne chorobsko mamuska. Zdrowiej szybko i uwazaj na siebie, dzieciakom tez zdroweczka zycze. Jak dobrze ze Dimek taki madry chlopiec i rzeczywiscie domowy lekarz. Co za niesamowity instynkt, az wierzyc sie nie chce. Jak on to robi? Brylancik jestes cudowny. Pilnuj rodzinki i opiekuj sie nia dobrze. Dorotko, moze podkarmic go przez jakies 2 tygodnie rosolem? Ja swojemu chudzielcowi dawalm codziennie solidna miche z kluchami, warzywami i udkami w rosole i rzeczywiscie udalo sie go podtuczyc. A najfajniejsze bylo to ze cala morducha pachniala mu tym rosolkiem, taki swojski zapach z dziecinstwa:lol: -
[quote name='AgaiTheta']To getto w schronie mu lepiej![/quote] Jeju, nie mialam pojecia, sorry:shake:
-
[quote name='la_pegaza']tymczas albo namiary na hotel :modla:[/quote] Znalazlam w necie tylko jeden hotelik w Elblagu Grunwaldzka 108 te./055/2337249. Niestety strona nie dziala:shake:
-
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
dusje replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lara']Dziewczyny spokojnie :p Sluchajcie i na nasza Mopcie przyjdzie kiedys w koncu czas, zostanie zabrana ze schronu... widocznie jeszcze nie nadeszla jej chwila i juz :-( :shake: Jak widac na zalaczonym obrazku mamy powazniejsze wypadki niz Mopcia.... kilkanascie psow na tymczasach, kilka w leczeniu a i na miejscu jest co robic jak sie do schronu pojedzie. Schron daleko wiec codziennie tam byc nie mozemy. Widocznie przypadek Mopci nie jest ani na tyle palacy ani na tyle.... hm... bezpieczny aby ktos mogl sie w to zaangazowac. Wszystkie mamy pelne rece roboty i robimy tyle ile mozemy :shake: Watek jest zalozony Mopci po to aby poznali ja nie tylko Ci, ktorzy ja widzieli ale i wiecej osob, a byc moze ktos kto ja zobaczy i pokocha, i rzuci wszystko, wsiadzie w samochod i zabierze sunie z tego syfu. Ja mam na to caly czas nadzieje :p A poki co Mopci nie dzieje sie krzywda, jest samotna ale samotnych psow w schronisku mamy teraz pewnie ze sto.... :shake: [U]dusje[/U] - wybacz ale personalne zaczepki i komentarze nie sa tutaj na miejscu. Ja doceniam Twoja dobra wole i chec pomocy... ale zrozum, fizycznie pomóc jest jeszcze trudniej. Pretensje pod naszym adresem Mopci nie pomoga :shake:[/quote] Nie mam do nikogo i o nic pretensji:lol: Rzecz w tym, ze nawet gdybym bardzo sie starala to niestety nie jestem w stanie zorganizowac dowozu Mopci do p Agnieszki, a ronja powiada ze czekam na gotowe. Tu po prostu trzeba dokonalej logistyki bo jesli np. Agnieszka bedzie miala wolne miejsce za powiedzmy 2 tygodnie to nalezaloby na konkretny dzien zorganizowac transport a to nie takie proste. Jesli transportu nie bedzie to przypuszczam ze Agnieszka przyjmie innego psiaka na miejsce Mopci. Takie zamkniete kolo niezalezne zreszta od nikogo z nas. Jestem jednak dobrej mysli i wierze ze uda sie Mopci pomoc bo przeciez tak naprawde o to tu idzie. Zajrze jeszcze w necie, wiem ze w mazowieckim jest rowniez hotelik z mozliwoscia pomocy psiakom w zakresie behawior, moze mniejsza odleglosc dowozu bedzie bardziej realna. Pozdrawiam -
[quote name='Asior']Dusje uświadom mnie kto to jest ten dimek:cool3:[/quote] Ha, Dimek to F-I-G-U-R-A:evil_lol: , ma tu swoj watek i na szczescie juz od kilkunastu tygodni w domciu u mama_dorota. Jesli pamiec mnie nie myli to ze schroniska w Olsztynie. Dogoterapeuta dla dzieciakow, nigdy nie uczony lecz urodzony z tym talentem:lol: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27378[/URL]
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Piekne dzieki za komplementy dla moich potworkow, miejmy nadzieje ze niebawem dolaczy piekna dama z Gdyni ktora wniesie odrobine kobiecosci do tego towarzystwa:evil_lol: a poki co podnosimy do gory, niech dostrzega ja inni poki ona sama wciaz na miejscu:lol: -
[quote name='Asior']Beliowen dasz wreszcie spokój!!??? rzygać się chce już od tych postów...TO WĄTEK PSA!!!! i na tym niech poprzestanie!!!!!!!!![/quote] Asior, z ust mi wyjelas te slowa. Rzeczywiscie, tlumaczenie komus ze pies schroniskowy to nie urodzony dogoterapeuta/ no chyba ze Dimek:lol: wyjatek /nie najmniejszego sensu i ze to tak jak niewidomemu dac psiaka ze schronu i kazac mu robic za przewodnika. Miejmy nadzieje ze Atosik szybko trafi do odpowiedzialnych ludzi:lol:
-
Kudłata mordka zwana Cyganem.zjadl nie-kudłate drzwi
dusje replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']50 zł dla Cygana poszło na AFN, tylko warto byłoby wiedzieć, czy taka sytuacja długo jeszcze potrwa tzn. kiedy pan Bartek będzie mógł sam zająć się swoim psem![/quote] Jestem tego samego zdania. Kto wg ciebie chrupek moze zorientowac sie w sytuacji Pana? Zakladam, ze ma swojego obronce, nawet tego tzw. z urzedu i rowniez ma prawo do wskazania osoby bedacej jego pelnomocnikiem we wszystkich innych sprawach nie zwiazanych z odsiadka. Nie wiem jak dalej, ale sadze, ze powinnas jak najszybciej dowiedziec sie o mozliwosc reprezentowania interesow tego pana, jesli taka twoja wola, i co za tym idzie, podjac starania o uzyskanie rzetelnej informacji co do terminu pozostawania pana w wiezieniu czy areszcie. Tak naprawde nikt z nas tutaj nie wie czy Pan ma juz za soba sprawe sadowa, czy zapadl wyrok, a jesli tak to jaki? Mysle, ze nawet najszczersze checi nie pozwola na utrzymywanie psa w hotelu za tak ogromne pieniadze i ze moze warto szukac mu po prostu domu chocby tymczasu....Jesli moje slowa rania to przepraszam, ale realistyczne podejscie do tematu jest zsecydowanie najlepsza opcja. -
[quote name='Asia_M']Dusje!!! :klacz: :klacz: :klacz: :lol: :lol: :lol: Drogie Panie, myślę że czas już opuścić ten wątek i przenieść się gdzie indziej :obrazic: Mam tylko nadzieję, że Maciek sobie Psotkę zostawił, a może już znalazł jej jakiś wspaniały domek... DOBRANOC :)[/quote] Asiu spoko, dajemy mu szanse...najpierw bajeruje, pobudza wyobraznie, a za chwile ulatnia sie jak gaz z syfonu z woda sodowa......o nie, to nie ujdzie mu na sucho....wiecie, jakos trudno mi zaakceptowac cichociemnych wspolczesnych...czy jestem odosobniona w tym temacie?:evil_lol:
-
Maciek, nie spodziewalam sie po tobie takiego zniechecenia:evil_lol: Co ty sobie wyobrazasz, no co? Nie pasuje to przynajmniej dopisz ciag dalszy i the end, ale nie zostawiaj nas tutaj bez slowa. Cichociemny jestes czy co? Jesli przesladuja cie obsesje to uwierz, II woja swiatowa zakonczona, Jaruzelski na emeryturze, Solidarnosc gora, IPN dobiera sie do tylka biskupom, czyli jednym slowem nic ci nie grozi. Wychodz z kanalow i daj nam znac:evil_lol: Studniowke zawaliles a taka nadzieje mialam.....no, przyznaj sie co jest grane
-
[quote name='Beliowen']To nie komentuj skoro brakuje sił. Przeznacz energię na szukanie psu domu. Jak jeszcze dwie strony temu sugerowałaś innym :)[/quote] Arogancja nie zawsze poplaca, rozsadek mile widziany i zdecydowanie konieczny zarowno w przypadku pani ktorej chce sie psa jak i psa ktory potrzebuje wlasciwego domu. Dolaczyc mam:lol:.... o wlasnie to, wzorem twojego postu? Musialabym rzeczywiscie miec niesamowite poczucie humoru w tej dramatycznej sytuacji..... O jakich sugestiach mowa? Prosze dokladniej wyrazac mysli...Czy uwzasz ze odradzenie zaadpotowanie badz kupno psa osobie chorej na SM jest niewlasciwa propozycja?
-
Oj Zosiu, jest tak jak myslalam, a ty swietnie naswietlilas fakty. Rany, ludzie naprawde nie maja pojecia co traca. Jozek bylby nie tylko ozdoba niejednego domu ale przede wszystkim najfajniejszym kumplem pod sloncem i za nim tez.....zal mi tych krotkowidzacych i myslacych nieszczesnikow......ich zycie takie plytkie i takie szare....moze porsche rozswietli na chwilke ich twarz lecz po kilku dniach okaze sie ze barwy tapicerki ze skory made in China musza byc jednak made in Taiwan. Zaraz potem okaze sie ze lampy nie smieja sie tak serdecznie jak powinny, a generalnie pani Stasia nawalila co do obiadu bo przeciez: Bozesz ty moj, panie Jeremiaszu toz ja koronek nie udziergala przez to moje wyjscie z Panem do teatru. Elzunia sie zmartwi i ja juz sama nie wiem Panie Jeremiaszu czy mnie wolno bylo tak niegodnie postapic.
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Serdecznie dziekuje za mile slowka pod adresem moich ulubiencow. Zadam komplementow od Woli, brazowej, Izabelli.S, wiewiory:evil_lol: Bo tak naprawde one sa moim zyciem, moja miloscia, moja nadzieja i w zadnym wypadku nie sa na sprzedaz....Oddam za nie zycie, dam sie pokroic byleby tylko one mialy wszystko to co potrzebne im do zycia....Sa bezcenne...Tak chcialabym rowniez dla Zabuli i wierze goraco w jej nadchodzace szczescie. No a jesli zabraknie domku to.........Zabcia dolaczy do naszego rodzinnego grona, przeciez nie pozwolimy jej na emigracji szwedac sie bez celu:evil_lol: -
Nie martwcie sie prosze tak bardzo. My, ludzie rowniez przechodzimy rozne chorobska i dalej jestesmy tutaj:lol: Psina z pewnoscia wymaga leczenia ale w dobrym domku dojdzie do siebie szybko i bezbolesnie. Wierze w to goraco. A mnie jak wszczepili brudna igla ponad 25 lat temu zoltaczke typu B to chyba liczyli ze szybko padne:evil_lol: Cie choroba, przeliczyli sie i mysle sobie bardzo pozytywnie ze maly wyjdzie z opresji bo o niego dbaja najlepsze rece.
-
Zalewscy halo, czy wasza sunia nie ma przypadkiem cieczki? Jak mozna pokpic w ten sposb sprawe. jest was dwoje, jedno moglo zaopiekowac sie psem, drugie dowiezc do Poznania. Czy ona wymagala waszej opieki na 4 rece? Przestancie sie osmieszac i wreszcie dowiezcie ta psine na miejsce. Genetycznie moze urodzic sie slepy miot:angryy:
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
dusje replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zosiu, znamy historie twojego olbrzyma i jego szczescie. Znasz Jozia kudlacza i bolejesz nad jego losem. Zosiu a moze jacys dobrzy sasiedzi albo rodzinka zechcialaby oferowac mu dom? Przepraszam za tak bzezceremonialna prosbe......lecz kto wie???? Sorry za off, malenkiej zycze wszystkiego dobrego, domkowi jak najlepiej i niech zyje nam psi stan:lol: A malenka lada dzien wyrzuci karty na stol i jestem pewna ze wygra. Ona jest po prostu piekna a jej madre slipka mowia wszystko:lol: -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
dusje replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja']i jeszcze jedno: może nie dokońca zdajesz sobie sprawę, że do schroniska z Warszawy jest 100km nie zamierzasz szukac, tylko czekasz na gotowe. tak ja to widzę.[/quote] Nie sadzilam ze doczekam sie takiej opinii.To co ronja, mam samolotem doleciec zeby nie czekac na gotowe? Brawo, rzeczywiscie zalezy ci na wyszukiwaniu domkow -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
dusje replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Odpowiem krotko: najciemniej jest pod latarnia ronja. Masz meza itd, ja tez i na szczescie nie musze o niego sie martwic bo dawno juz zostal nauczony samodzielnosci i przyjal do wiadomosci fakt ze oprocz glowy posiada 2 rece do zrobienia sobie posilku jesli taka koniecznosc, wyprania sobie ciuchow itd. Gallegro nie tak dawno krazyl pomiedzy Siedlcami Warszawa i Radomiem. Gdyby zapadla decyzja w sprawie Mopci nie zawahalabym sie prosic go o pomoc w dowozie jej do p Agnieszki. Z tego co rozumiem, on sam rowniez nie dysponuje samochodem ale jest naprawde swietnie zorganizowany i chetny do wszelkich dzialan dla dobra psiakow. Jest jedno ale....od czegos trzeba zaczac. Wybaczcie ale tak pislam wczesniej nie moge zalatwiac spraw na odleglosc. Nawiazalam kontakt z p Agnieszka, wyjasnilam w czym rzecz i z pewnoscia Mopcia moglaby do niej pojechac po ustaleniu z nia szczegolow, pisalam rowniez ze do konca 2006 nie miala juz wolnych miejsc. Czy oczekujesz ze wykonam do niej telefon z komorki 10 min rozmowy za "jedyne"50 euro? Mysle ze za te pieniadze p. Agnieszka przyjechalaby sama po Mopcie. Sluchajcie ja mam 44 lata i juz dawno przestalam fantazjowac i zyczylabym sobie zeby moje propozycje byly traktowane powaznie i z szacunkiem w zamian za to samo ode mnie w stosunku do Was. pozdrawiam Dopisze jescze w edit...ronja teraz mowa nie chipie, szczepieniach itd. lecz o stwierdzeniu przez specjaliste czy Mopcia rokuje na dobra przyszlosc, nie rozumiem twojego wzburzenia i nie rozumiem jaki jest problem w zalatwieniu wszelkich formalnosci w/opisanych jesli okaze sie ze Mopcia moze spokojnie zamieszkac w dobrym domu. czy to taki problem zaszczepic wyrobic papiery? Takie sprawy zalatwia sie w 1 dzien, a jesli chodzi o kase to oczywiscie jestem w stanie wylozyc -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Byloby bardzo zle gdyby nie ci ktorzy naprawde przejmuja sie:lol: Oto moje towarzystwo wzajemnej adoracji, wkrotce nowe foty [url]http://s.141.photobucket.com/albums/r73/Mirga[/url] -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
dusje replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja']dusje, poszukaj wśród swoich dogomaniaków, może ktoś się zgodzi pomóc. to nie tak, ze nam los Mopci jest obojętny. Przykro mi, ale ja nie dam rady tego koordynować[/quote] Mnie rowniez przykro, ale niestety nie zamierzam szukac chetnych wsrod dogomaniakow. Jesli sie nie myle, to dzialasz w Ostrowi, podobnie jak Fela i jeszcze kilka osob. Przypomne jedynie, ze zamieszczony tu zostal topic dawno dawno temu, ktory pomalenku umiera smiercia naturalna. Pytam wiec po co bylo zamieszczac ten topic? W ktoryms momencie okazalo sie ze sunia zachowuje sie agresywnie i na tym wlasciwie stanelo. A tak naprawde nikt z nas nie wie czy rzeczywiscie sunia nie nadaje sie do adopcji. Nie jestem specem, ty tez nie, pozostale osoby na tym watku rowniez nie. Mozemy domniemywac ale z pewnoscia nie oceniac. Szanse dla Mopci widze tylko w ocenie jej przez specjaliste a to zalezy juz nie od moich decyzji. Sorry, nie przyjade do Ostrowii, nie pomoge w tej sprawie osobiscie. Jesli znajdzie sie osoba chetna do dlaszych dzialan to pieknie, jesli nie, to przykro mi ale odpuszczam. Pozdrawiam -
[quote name='maja jav'][U]Ja was prosze tyko o jedno,[/U] jedzcie sami do schroniska najlepiej z mama, w M sa malenkie pieski dla starszej osoby, sliczne i kontaktowe ale miejcie swiadomosc ze biorac psa ze schroniska nigdy do konca nie wiadomo jaki on ma charakter czasami dopiero po wielu miesiacach ujawnia sie prawdziwy charakter, nawyki psa; branie psa ze schroniska to zawsze ryzyko Mnie Atosik juz w schronisku wydawal sie dziwny, niecieszyl sie na czlowieka, przerazony, ale ja go tylko mialam zabrac i nie zastanawic sie nad jego charakterem skoro decyzja o adocji zapadla, a ja w tym nie uczestniczylam. To co zdazylam zaobserwowac w ciagu tego czasu kiedy byl u mnie napisalam szczerze wczesniej, ale zdaje sobie sprawe ze 6 godzin to za malo zeby ocenic psa.[/quote] Oto riposta na moj post:angryy: . Nic dodac nic ujac. Doradzasz zaadoptowanie innego psiaka....zapytalas kto zaopiekuje sie nim w sytuacjach awaryjnych? Zapytalas o wyjazdy na wakacje, swieta, sluby itp. i wowczas miejsce psa? Sil brakuje na dalszy komentarz....:shake:
-
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
dusje replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fela']To ja jeszcze powtórzę pytanie Dusje: czy ktoś mógłby wziąć Mopcię pod opiekę, czyli zająć się koordynacją przeniesienia jej do hotelu, zbiórką pieniędzy itepe :oops: bo ja nie dam rady, niestety[/quote] Ja tylko przypomne post Feli. Nadal chce pomoc Mopci, ale bez skoordynowania dzialan w tym kierunku nie podejme sie samodzielnego zalatwiania sprawy na odleglosc 1300km. Adres mailowy i www p Agnieszki jest juz ogolnie znany i jesli rzeczywiscie Mopcia lezy na sercu komukolwiek to juz pora dzialac. pozdrawiam