Jump to content
Dogomania

dusje

Members
  • Posts

    6534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dusje

  1. Ciociu Jagodo, syn mi zakladal jakiegos nowego Windowsa i stracilam Twoje namiary na skypa. Zechcesz mi podac na pw? Zadzwonie i powiem co u Nerusi i u nas i moze zechcesz przekazac dalej, bo na watku pisanina moja idzie zwyczajnie do smieci:oops: A Nerunia nasza, kochana, ksiezniczka prosi o uwage i pragne spelnic jej zyczenie:lol:
  2. AnkaG, a to Ty taka?:eviltong: nie ide z Toba do weta bo od razu bede na wyjsciu. Pewnie zapyta uprzejmie: dla kogo herbatka, kawka, a dla kogo plaszczyk????? Przyjezdzaj, nawet i jutro ale nie do weta:evil_lol: on moj, moja milosc......a jak Nerunie pociagnie przez ladnych kilka lat to dam mu buzi, a co, taka jestem:multi:patch, chadzaj do wetki, mojego weta nie dostaniesz, ha ha:evil_lol: Za ladna jestes ciotka, podobnie jak ciotka Anka. A on lasy na slowianska urode, oj lasy;)
  3. Wet wyrazil nadzieje, ze wkrotce poszepcze Neruni do ucha w ichnim razgaworze:evil_lol: a wet.............jejtje, ja juz na kolanach na samo wspomnienie...ta buzienka, ten profil, te gleboko patrzace oczeta i cala reszta/ moze sie nie podobac innym, ale to moj typ poza poludniowcami he he/ Kurde, dla niego fryz sobie zrobilam, loczeta pociagnelam kredka i brzuszysko wciagnelam:evil_lol: ile sil bo on szczuply i wysoki, jakies takie 195 cm na oko. cholera, chyba docenil starania, rachunek wystawil jedynie na 30 erosow:evil_lol: i jak takiego nie kochac:loveu::lol::eviltong: Podskocze do niego w poniedzialek coby pogadac o zdrowiu Neruni, szanse male bo facio zaobraczkowany, ale czego nie robi sie dla milosci:eviltong:
  4. Cioteczki olsztynskie i szczecinskie:loveu: Pragne Wam doniesc ze nasza kochana Nerisia odwiedzila weta holenderskiego:lol:, ktory to uczynnie wyciagnal szwy z ranki po najwiekszym guzie, w mniejszym nie bylo takiej potrzeby/Aniu, te nici jakos nie byly rozpuszczalne:evil_lol:/ Nerunia podbila serce weta i jego asystentki. Po wejsciu do kliniki pieknie sie zacumowala 2 lapami na biurku, gdzie notabene lezaly ciasteczka:lol: i zagladala asystentce szczerze az do bolu w oczy, oj bardzo przymilnie. Oczywiscie ciasteczko zaliczyla ale nadal rozgladala sie dookola, jakby czekajac na aplauz. Udalo sie!!!:multi: Ludzie w poczekalni byli nia zachwyceni:loveu: Pan doktor juz na wejsciu usmiechnal sie niesamowicie bosko/ kocham sie w nim skrycie kurcze/ i po uslyszeniu ze panienka juz wiekowa, nie dowierzal...zajrzal w paszport. Ranki zagojone pieknie, na tej po usunieciu guza wielkosci niemalze orzecha wloskiego- lekkie zgrubienie, ale wg doca - wroci do normy
  5. Bedzie dobrze:lol: innej opcji nie ma:lol: Maksiu :loveu:Szukamy i przeciez znajdziemy
  6. Masz racje Arlene:lol: to para wyjatkowa:multi:tyle ze tak bardzo nieszczesliwa:shake: Musimy im pomoc, musimy.........
  7. Trzymam kciuki za laleczke:lol: Oby Pani pokochala od pierwszego wejrzenia i na zawsze. [B]Niech kochana Pani sprawe sobie zdaje[/B] [B]ze sznaucia bez proszenia lape podaje[/B] [B]Ze nie odejdzie od Pani ani na krok[/B] [B]i ze przymilnie wbije w Nia swoj wzrok:lol:[/B] [B]Bo takie to juz sznauciow powolanie[/B] [B]sluzenie Pani i Jej bezwarunkowe kochanie:lol:[/B] [B]Pani bedzie miala przyjaciolke az po wieki[/B] [B]Nawt wowczas gdy Pani lza poplynie z powieki:lol:[/B] [B]Niech Pani dlugo nie mysli i przygarnie mala[/B] [B]Bedziecie dla siebie rodzinka doskonala[/B] [B]Kto wie? Pewnie marzycie o tym samym[/B] [B]by Pani i psina okazaly sie polaczeniem wspanialym[/B] Choc to rymy czestochowskie, dajcie dziewczyny pani do przeczytania. Mnie, po adopcji Neriski z Olsztyna, sznauci juz wiekowej, spotkaly najpiekniejsze chwile w Szczecinie, kiedy ludzie zatrzymywali mnie na pogawedke i zyczyli Nerisi wszystkiego dobrego, nie znajac jej przeszlosci. ZDradzilam jednej Pani, ze Nerisie czeka usuniecie guza i wiecie? ta wspaniala Pani powiedziala tak: "Malutka, niech Pani Bozia da Ci zdrowko, jestes taka sliczna i madra" Lzy mi sie zakrecily w oczach bo jednak sa dobrzy ludzie........
  8. To zaciskamy kciuki;):lol:
  9. amikat:lol::multi:super pomysl, ciaganiemy nasze Dygusie za uszeta do gory i po buziaki i po domek:lol:
  10. Witaj malawaszko:loveu:od razu lepiej mi na serduchu bo jestes juz u Maksia:lol:Noce tez juz mam wpisane w rozmyslanie co i jak, jak pomoc??? Przeciez te bidy sznaucie to [B]najbardziej uczlowieczone psy[/B]- slowa wetki -pani dr Basi ze Szczecina, ktora sznauce zna na wylot:lol: Zgadzam sie, jak najbardziej:multi:Musimy pomoc Maksiowi, przed nim tyle zycia a schron zburzy jego psychike, nawet najlepszy schron. Robmy jakas akcje zeby chlopczyna nie musial juz ogladac swiata zza krat. Ja jestem zalogowana na allegro ale nie umiem wystawiac, wiec jakby co to sluze wlasnym loginem itd. Moge rowniez sklecic jakis tekst dla Maksia. Weszka:loveu:nasza tez bardzo potrzebna Maksiowi. Weszko:lol: zapraszamy do nas:multi: malawaszko, musze dopisac ze nawet juz Ci sie nie dziwie...tyle sznaucow w potrzebie i wiadomo - miks w glowce powstaje, ech dziewczyno, zlota jestes
  11. Dzieki za mile powitanie, fizia:lol: Zaraz zaprosze kochana malawaszke:loveu:do odwiedzin u Maksia, moze wspolnymi silami wyszukamy chlopakowi domeczek z basenem najlepiej;)
  12. Dolaczam do Was:lol: Maksiu szukaj domku, tym razem juz na stale
  13. malawaszko, czytam super expres online i non stop sa jakies artykuly o psiakach znalezionych do adopcji. Ostatnio byly szczeniaczki i telefony dzwonily bezustannie a one znalazly domki. Mysle ze trzeba by wyslac im maila/najszybciej dojdzie/ z prosba o zainteresowanie sie redakcji Dygusiami i opublikowanie artykulu. Lzawa historia;) musi poruszyc ludzkie serca a zdjecie Dygusia i Dygusiowej na jego grzbiecie to chyba jedno z najlepiej przemawiajacych. A co do Dygusia, w schornie w Ostrowii byla sznaucia ktora zachowywala sie podobnie. Dziewczyny sadzily ze jest agresywna ale zaczeto ja oswajac/pracownik schronu/ i okazalo sie ze w domu to cudowna psina. Mysle ze Dygusiowy przypadek jest podobny choc moge sie mylic. Czy jest mozliwosc ze ktoras z wolontariuszek regularnie podkupi czyms dobrym Dygusia? Moze skusi go kawalek dobrej kielbachy. Ja postaralabym sie zareklamowac parke u nas, na sam poczatek powiesic plakacik na psim cmentarzu ale musimy jakos przekonac Dygusia do ludzi:lol:
  14. Dygusie, trzeba jakiejs akcji zeby wam pomoc bidulki. Ale jak to zrobic? Ciotki macie jakis pomysl? Dygus to taki sznaucopodobny a stad tez moze sie brac jego lek, bo wrazliwy jest. Sama mam taka bide i dopiero w domku nabral zaufania wiec wierze ze dobry domek wyleczy Dygusiowe leki. A moze oglosic w Super Expresie? Tyle psiakow znalazlo domek dzieki opisaniu ich nieszczescia
  15. Tak jest patch75, chocby nawet do piekla to i tak wygram:diabloti: a lalunie maja oglady nabrac. Najlepszy z tego wszystkiego jest Rufi, widzac klocace sie baby, pomaszerowal przed siebie itylko na chwile podszedl do mnie upewnic sie czy krzyk jest do niego. To naprawde zloty pies a przeciez po tylu przejsciach:shake: Wiem, ze psiny niczemu niewinne, tak dziala schron na psychike a kiedy juz maja swojego czlowieka to walcza ile sil o jego milosc. Moje diabliczki musza zrozumiec ze serce dziele po rowno dla kazdej z nich
  16. Sa wiesci:multi: Panny nadal w akcji i stan na dzisiaj wyglada tak ze role chyba sie odwrocily. Tosienka spuscila z tonu a Nerisia wskoczyla na jej stolek:evil_lol: Wczoraj na spacerku dziewczyny dopadly do siebie i szczerze mowiac, nie wiem z jakiego powodu. Lapine mi troche poturbowaly bo probowalam je rozdzielic co zreszta udalo sie po paru minutach. Niemniej jednak tym razem ja dalam im popalic, slownie oczywiscie, ale z taka sila glosu, ze las drzal.Slow uzytych przytaczac nie bede bo raczej niecenzuralne:evil_lol: Obie panny po uspokojeniu zostaly podlaczone do jednej smyczy z zaczepami z onu koncow i tak powedrowaly do domu:shake:, zreszta w ktoryms momencie smycz byla tylko w ich wladaniu i odziwo szly zgodnie jak gdyby nic sie nie stalo. W domu kobity udaly sie karnie na swoje miejsca a najmniejsza proba opuszczenia ich, grozila kolejnym moim wrzaskiem. Ufff, nie odpuszcze im, to wiem na pewno. ale mnie naprawde pogielo skoro wrzeszczalam na caly glos ze jesli jeszcze raz zaczna to wroca do schroniska.Predzej bym sama sie tam zadekowala, he he. I kto tu jest nienormalny? Powiem Wam ze serce mi peklo i juz po 2 godzinach lezakowania mogly do mnie podejsc na glaski, ech, serce nie sluga:lol:
  17. Dygusie, dlaczego nikt was nie chce?:-( Takie kochane psiny:lol:
  18. Czesc ciociu patch:loveu: Jednak nie ma to jak psy, nawet takie szantrapy jak te moje:evil_lol: Otoz wlasnie wieczor walentynkowy dobiega konca a moj Walenty spi snem sprawiedliwego:shake: Masz racje w tym co piszesz:lol: stawiam na 4 lapy i ogony:lol:
  19. Aniu, dobrze ze mnie pocieszylas:lol: ja te lafiryndy i tak usadze bo wlasnie przed chiwla byl atak na kocine:angryy: Od jutra robie paskudom wyklady pt"wyzszosc kociny nad wyzszoscia bardzo leciwej sznupy i ciut mniej leciwej podrabianej pinczery":evil_lol: czesc 1, oraz "zasady bhp"w domu i zagrodzie dla 4 lap ,rowniez czesc 1, a nastepnie krotka lekcja o tym "jak nie wyprowadzic dusje z rownowagi i czym to ewentualnie pachnie w razie jak wyprowadzic dusje......":diabloti: Niech mury pekaja, niech najtansza porcelana XXwieku lata po scianach, niech moj przyjemny podobno glosik zamieni sie w ryk dzikiej bestii:diabloti: Dam im popalic bo latem zamierzam sama sobie popalic i opalic co nieco bez nerwowy pt: co gadziny tam robia jak mnie nie ma:evil_lol: Opcja ostateczna, oddaje obie na szaszlyki do wietnamcow 30 zl kg:evil_lol: i szafa gra, a raczej wietnamski wok skwierczy az milo:diabloti:
  20. Co do Jagody postu przypomina mi sie taka stara piosenka "bo to sie wlasnie tak zaczyna", a tak naprawde mam cykora:oops: Oby panny nie poszly za daleko w tych rozgrywkach. Siedze z glupiutkimi, przemawiam do rozsadku i blagam o spokoj. Tlumacze im jak potrafie ale obie sa perfidnie zazdrosne, ta mala to lafirynda a ta duza to szantrapa:evil_lol: Rufus juz sie boi zadymy i ucieka jak najdalej he he. Ciotki, ja to sobie tak kombinuje ze jak one dalej beda zaklocac cisze domowa czyli walki wschodnie 24/h toczyc beda, to ja im zwyczajnie klapa dam tam gdzie trzeba a nastepnie umocuje na stale na jakas godzine obie panny w 2 naroznikach i niech pokutuja paskudy. Wiecie, one cudownie sie zgadzaja kiedy mnie nie ma w poblizu:lol: i za to je cenie i kocham. Kurcze, serce mnie boli jak widze 2 wariatki walczace o te rowno rozdzielane glaski i po co im to? :shake: Moze wkrotce uspokoja sie i zakoleguja. A najfajniejsze, ze Nerisia z miejsca czula sie jak u siebie w domu. Zero leku, kuchnia znajoma, pokoje tez itd. Potrafi zaszczekac jak chlop:evil_lol: Super. Ma babka pare
  21. A oto ciag dalszy "sielanki":evil_lol: Panny siedzialy a jakze na kanapie a ja pomiedzy. Cos tam je nakrecilo i obie zaczely ujadac na siebie oraz jakby podazac ku sobie z malo przyjemnymi "üsmieszkami"......... eh, dlugo nie myslalam i skrecilam ladnie panienkowe obroze coby lalunie na chwile pomyslaly o swoim oddechu:evil_lol: ktory ewentualnie moglyby utracic. Tak prawde mowiac he he, rajstop bylo mi szkoda, zalozylam na walentynki w koncu:lol: . No co tu nie mowic, po stlumieniu zawieruchy wyslalam obie na swoje pozycje i zapanowal blogi spokoj:multi:Ciekawa jestem jak dlugo beda walczyc o moje wzgledy ha ha, a zdrugiej strony - doceniam adoracje:evil_lol:, juz od wielu lat nikt mnie tak nie docenial;)
  22. "gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom?, gdzie jest ta ma Pani co kocham ja?'" Dyguski spiewajcie glosno:lol: Pewnego dnia ktos uslyszy i...wskaze ulice i ten dom....
  23. TZ urobiony;) ale panny nadal wymagaja duuuzo uwagi z mojej strony, obie nie zaluja sobie szczerzenia klow:shake: Ranka goi sie ladnie ale nadal pod bandazem bo boje sie o zanieczyszczenie. Bandaz codziennie po przemyciu kali swiezy. Bede pisac na biezaco co u nas i daj Boze coby dziewczyny zaczely sie zachowywac. A nerunia to naprawde taka mala trzpiota, chetna do zabawy, tyle ze te moje 2 na razie niezbyt i sztame trzymaja. Aniu, ty na szczescie mozesz jesc i tak ci nic nie wchodzi w wage. Tez bym tak chciala.
  24. [B]Niespodzianka:lol::multi::loveu: Dolaczyla do naszej rodzinki panna Neris vel Neriska vel Nerunia, a w ostatecznosci- szantrapa bo lafirynda juz jest:evil_lol: Zapraszam na watek, tam foty i opowiastki:lol:[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=79296[/URL][/B] [B]Jest niezle,bedzie lepiej, ale Toska daje czadu, he he.[/B] [B]Pani Izo, serdeczne dzieki za pamiec i ma Pani racje...... kocina na luzie i pierwsza weszla do wyrka a ze Toska ciut zazdrosna o wszystko i wszystkich to bezpardonowo dolaczyla, he he. Obie panny jakos sie dogaduja. Teraz uczymy sie zyc z 3 ma babami i jednym facetem. Oby ta od tych tam jakis teletubisiow nie zaczela mnie podejrzewac, bo moge wyladowac za kratami i kto wtedy da naszym psiakom wikt i opierunek?????? Juz wiem!!!! nic jej nie powiem Pozdrawiam ciocie[/B]
  25. Morusku, dolaczam sie:lol: Szczescia maluchu ci zycze:lol:
×
×
  • Create New...