-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusje
-
Witajcie ciotki:loveu: Juz po wakacjach wiec kilka slow o Neruni. Panna ma sie dobrze lecz zaniepokoilo mnie jej utykanie na prawa lapinke przednia ktore nastapilo kilka dni temu jeszcze w PL. szybciutko wiec do weta ktory ja operowal w Szczecinie/ a wlasciwie Lubieszynie/ i panna dostala kolejne medykamenty. Ma ciut powiekszone wezly chlonne ale podawanie jej leku ma przyniesc poprawe. Gdyby cos sie zlego dzialo to oczywiscie natychmiast do weta w NL a podczas kolejnej wizyty w PL/ pazdziernik lub listopad/ oczywiscie biegusiem do naszego szczecinskiego wecika. Waga Neruni w porzadku i kondycja rowniez. Oby tak dalej:lol: Kilka foteczek spragnionym ciociom wrzuce:lol: Przed i po zabiegach fryzjerskich[IMG]http://img170.imageshack.us/img170/8549/lato2008kamienpomorski0dw1.jpg[/IMG] Odpoczywam na dziwnowskiej plazy w cieplutenkim piaseczku
-
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak fajnie posiedziec i zazyc swiezego nadmorskiego powietrza:lol: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Odwiedzili nas kuzyni:lol: a ten po prawej odpowiedzialny jest za grilla. -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czuje te zapachy z grilla ale dlaczego nie podaja do stolu????:mad: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak dobrze lezec przy Pani:lol: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poleze troszeczke i pomarze:lol: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Talcott:lol: Witaj w klubie przyjaciol Irenki i Maksia:loveu:Kazda pomoc na wage zlota. Dziekuje za cieple slowa pod moim adresem :oops:ale tutaj kazdy jak jeden maz pomaga:lol: najwazniejsze ze Irenka nie jest juz sama i ze Maksio moze zawsze na nia i na nas liczyc:multi: Teraz kilka slow o wakacyjkach Irenki i Maksia. Pogoda nawet dopisywala choc deszczyk nas nie ominal. Ciocia Irenka ma zwyrodnienie kregoslupa zatem zaliczyla masazyk x 5. Niestety, nie zdazylismy wykonac calej serii ale nadrobimy juz niebawem bo ciocia ma przykazane przeze mnie ha ha ubieganie sie o skierowanie jej do sanatorium na tzw. zabiegi ambulatoryjne. Czas pokaze kiedy i jak bedzie mogla zrealizowac ten plan. Maksio zostal przebadany przez b. dobrego weta/ zna go doskonale AnkaG/ i wychodzi na to ze chlopczyk ma nuzenca. Dostal antybiotyk w zastrzyku juz na dzien dobry, a cuicocia ma mu zaaplikowac w domu przez 7 dni kolejne zastrzyki. Potem 7 dni przerwy i zobaczymy czy bedzie potrzebna kolejna kuracja. AnkaG zna sprawe i bedzie pilotowac. Zdjecia z wakacji wrzuce juz niebawem a poki co pozdrawiam wszystkie ciotki:loveu: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='AMIŚKA']Cieszę się niezmiernie:lol::multi:że bedziesz:multi: i wpraszamy sie z Anka G.na grila:loveu::loveu: Lekarstwo dla Maksa kupiłyśmy i AnkaG dzis ma zanieść p.Irence:lol:;) Cala nasza rodzinka zaprasza Amisko i Aniu:multi::multi::multi: Dam znac juz z Pl i bardzo sie ciesze ze nasz kochany Maksik ma sie juz lepiej:multi:I wlasnie takie dobre wiesci napedzaja do dzialania. Maksiu, hop :loveu: podaj lape i popros dobre ciotki o pare zlociszkow na papuniu..........:lol: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To podniose wateczek Maksiunia - naszego radosnego kreciogonka:multi::loveu: Juz za tydzien jestem w z cala familia w Pl. Tygodnia tez potrzebuje na sprawy organizacyjne, a po ich zalatwieniu zapraszam ciocie Irenke i Maksika na wywczasy:lol: Troszke sobie powesze i postaram sie znalezc dla Irenki zabiegi na jej dolegliwosci, musi sie udac. Pozdrawiam i buziaki sle dla anielic z calego kraju:loveu: babeczki, jestescie super:multi: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
atena :loveu: to jest mysl:multi::multi::multi: faktycznie, tylko testy pomoga w rozwiazaniu zagadki. Kase dla Maksia warto moim zdaniem przeznaczyc na testy a wowczas dowiemy sie co tak naprawde mu trzeba. Co wy na to ciocie? -
Nadrabiam zaleglosci:lol: Aniu, bylismy w PL ale doslownie na moment:-( Prawdopodobnie za tydzien lub 2 bede znowu ale tym razem sama z Nerunia:lol: Odezwe sie do ciebie przed przyjazdem:lol: na pw. Nerunie zabieram ze soba musowo coby panienki nie pourywaly sobie uszu, gdy ich kochany, ciezko harujacy Pan bedzie w pracy:evil_lol: Po co mu zbierac jakies tam uszy z podlogi:evil_lol: Wystarczy, ze odkurzaczem klaki posciaga, nieprawda? patch75, z dysplazja chyba niewiele mozna zdzialac ale przeciez nie zostawiamy naszej laluni bez fachowej pomocy:lol: Nerunia zakonczyla kuracje przepisana przez wetke z PL i obserwujemy teraz na ile to pomoglo. Z pewnoscia nasz wet zadecyduje co dalej:lol: Jedno jest pewne ze Nerusia nie nalezy do slabeuszy i latwo sie nie poddaje, he he. Bedzie dobrze, musi byc....innej opcji nie ma. Buziaki slemy i z niecierpliwoscia czekamy na kolejny przyjazd do PL
-
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj, to sie porobilo:shake: Maksiu nie daje nam chwili na zlapanie glebokiego oddechu:evil_lol: miejmy nadzieje ze facet wyjdzie z tego caly i zdrow, chocby przyszlo mu zaplacic utrata klejnotow:oops: Na dniach skontaktuje sie z Irenka bo obiecana kasa powinna juz do niej dotrzec:lol: Kasiu:lol: jest jeszcze takie miejsce na ziemi, urocze i przyjazne Maksiowi oraz jego Pani:multi:Jesli tylko zrealizuje to o czym mysle od dawna - to "turnusik"zalatwiony;) Pozdrawiam anielice i buziaki zalaczam:loveu: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gowa:lol: Maksio pojedzie ze swoja Pania :lol: na wakacje -
Pani Krystyno-pieski maja dom.Zycie zatoczylo koło w dobra strone :)
dusje replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
:lol:[quote name='brazowa1']rozmawiam właśnie z super osoba.Na przeszkodzie stanely koty (sztuk 5),bo ja gwarantuje,ze terierowaty pogania za nimi,a juz na pewno za kotami dwoma chodzacymi po ogrodzie.Nie moge oszukiwac,jezeli to o nim wiem.Zaden z nich nie zagryzie,ale terierek pogania,na bank.Tutaj liczyl sie przede wszystkim spokoj kotow,wiec dom szuka psow,ktore juz sa nauczone obcowania z kotami.A dom fajny, szukaja pieska tez na Dogo,wiec ktorys bedzie mial szczescie. Ale to znak,ze psy ktos oglada i ktos sie nimi wzrusza. Fortuna,ja jeszcze raz zrobie tescik terierkowatemu na koty i moze uda mi sie nagrac. Z kastarcja moze byc ciezko,bo kolejka psow,a wybiera sie jako pierwsze te duze,mlode,zeby potem moc je laczyc z innymi psami.Starszaki maja wybieg (malutki,ale własny),tylko dla siebie,wiec sa na końcu listy. a czy to warunek adopcji?[/quote] brazowa, jesli posiadasz dar przekonywania:lol: to wykorzystaj. Wiesz, zaden z naszych psiakow nie kochal kociny.........teraz zyja w w symbiozie. Trzeba czasu, naszej wyrozumialosci i ZROZUMIENIA!!!!. Moze przyszli wlasciciele zrozumia:lol: Taki maly off:oops::oops: Jak dziekowac Wam za Zabe/Tosie -
Bylismy w PL ale uwierzcie , nie bylo czasu na foty. Nerusia ma sie swietnie, chociaz te biedne lapiny chwilami odmawiaja posluszenstwa. Daj jej Boze, ze pozwoli jeszcze dlugo zyc, bo jest tak CUDOWNA, WIERNA I KOCHANA:lol::multi: Jest naszym sloneczkiem:lol:, kto wie , moze przestanie nas kochac po fryzjerze, ha ha, ale ja juz sie z nia umowilam ze ona dostaje befsztyk a ja biore futerko i paraduje po miescie:lol: Cioteczki. zarty zartami niemniej jednak prosze:lol: PAMIETAJCIE NERISKE:loveu: My kochamy nasza Czarna Mambe ponad zycie:loveu:
-
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Znow wywalilo moj posy zatem pissze w skrotach:lol: Mam staly kontakt z ciocia Irenka. Maks musi jesc ryz i kure przez okolo 3 tygodnie. Przekaze 100zl na ten cel jak najszybxiej z pomoca mojej rodzinki w PL:lol: Ciocia ma problemy zdrowotne/ gosciec/ biedna nie jest w stanie uniesc czajnika. Jesli wszystko pojdzie dobrze, to juz niedlugo oplace jej zabiegi w sanatorium w Kamieniu Pomorskim:lol: Oby tylko kuracja pomogla. Pozdrawiam ciotki anielice, buziaczki:loveu: Babeczki kochane, ciocia otrzymala mnostwo bizuterii od Holenderki Joke na bazarek dla Maksia. Prosze, pomozcie wystawic i z gory dziekuje -
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
dusje replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ARKA']:shake::shake::shake: i znow nie bierze pani swoich lekow, oj nie dobrze- wszystko sie w glowie miesza. Prosze brac leki a jak zaslabe, prosze poprosic lekarza o ich zmiane, na mocniejsze, bedzie dobrze. DUZO zdrowia zyczę:-)[/quote] Pani Anielo, prosze mi wierzyc ze na "symptom Arki" nie ma skutecznego lekarstwa:shake: Moj lekarz zwyczajnie rozklada rece, jego koledzy po fachu rowniez. W pani przypadku ciezko o postawienie diagnozy, a w takim razie - jak leczyc ludzi dotknietych ta nieznana choroba???? -
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
dusje replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
Pani uwielbia podlaczac sie pod fundacje i gromkim glosem protestowac przeciwko..... Droga Pani, pytam nadal co zrobila Pani w sprawie psow z Lodzi? Tam, pan mial i posiadal. Pani na to........nie znam tematu a Zelgoszcz juz znana. Pani Anielo, dzialalnosc Pani fundacji to paranoja, a jesli siegniemy daleko w przeszlosc to w koncu dowiemy sie jak to bylo, kiedy za Pani przyzwoleniem psy na Paluchu wyrazaly wdziecznosc za mozliwosc przejscia za TM. Pani wowczas blogoslawila? W tym baraku wykonywala Pani swoja prace... Jak tam bylo Pani Anielo???? Domniemuje, ze walczyla Pani o kazdego psa kwalifikujacego sie z racji rasy nieznanej, wieku itd pod mlotek. Prosze o wykazanie zaslug tu na forum -
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
dusje replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelin']Z mojej strony- przepraszam,przez chwile zapomniałam,że jestem na watku Kacperka i wdałam sie w niepotrzebne dyskusje...czasem emocje biora górę nad rozsądkiem... Kacper-biegaj sobie po łakach za Tm...[/quote] Evelin, jestem za: Biegaj Kacperku po lakach za TM:-( Pani Anielo, wybaczy Pani, ale wydaje sie ze uwielbia Pani dazyc po trupach do celu. Zechce Pani laskawie uszanowac Kacperka i zwyczajnie pozwolic mu odpoczac..... Ten psiak trafil za kraty za niewinnosc i za kochanie ludzi. Oddal serce komus kto bez serca dla psow, lecz z sercem dla zony postanowil ratowac ja przed bakteriami. Nie wykluczam ze i w ktoryms momencie rozum mu nawalil i oddal zone do hospicjum bo tam tak sterylnie i tyle milosci Droga pani, pora zalozyc hospicjum dla psow z Zelgoszczy i wreszcie zachlysnac sie ogolnopolskim sukcesem. Pani aspiruje podobnie jak Cichopek/ Mroczek do roli gwiazdy. A moze tak Pania Kanclerz lub Lebkowska poprosic o napisanie scenariusza i tam ujawnic swoje talenty?? Tytul? "Arka na peryferiach"; "Na kocie i na psie", "Pies jak pies", "Wspolnie na Wspolnej z psem i z kotem", a w ostatecznoscï : pancerna arka i pies -
kochana malawaszko:loveu: dzieki, jestesmy, ufaj ze nic zlego sie nie dzieje. wiesz sama, nie moglibysmy cokolwiek zlego zrobic.. przeciez to nasze kochane dzieci:multi:Nasze szczescie i cel w zyciu... chcemy pomoc na miare naszych mozliwosci, najlepiej jak potrafimy. Tak bardzo sie ciesze ze jestes tutaj:loveu: mam wciaz w glowie dygusie, probowalam tutaj, u nas, ale brak odezwu:-( Mysle dalej i moze wreszcie uda sie cos zrobic. malawaszko, dzieki ze jestes. jesli moge z Toba pogadac na skypie, podaj namiary na pw Tymczasem buzka:loveu::multi: i oby jak najwiecej psiakow, nie tylko sznaucow mialo wreszcie swoj domek:lol:
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Mialy byc foty i przepraszam, ale wywalilo z aparatu:shake: Moja wina. Poprawie sie i nadrobie. Poki co zapewniam ze nasza krolewna ma sie dobrze:lol: Kontakty z Neriska nadal napiete ale juz nie tak brutalne jak na poczatku. Zeby miec pewnosc ze obie panny nie zrobia sobie kuku podczas mojej nieobecnosci w domu - zabieram jedna z nic ze soba i wowczas ta moja ofiara:evil_lol: musi niestety odwalic minuty w samochodzie w oczekiwaniu na powrot do domu. Nie martwcie sie, zaopatruje na ten czas wybranke w swieza wode i tak naprawde nie dluzej niz godzinke wybrane dziewcze spedza w samochodzie:lol: Nie zapominam o zostawieniu otwartych szyb itd. Krzywda sie nie dzieje, ha ha:evil_lol: Tosienka nadal super, moj kochany maz wzrusza sie do lez doslownie kiedy lafirynda zaglada mu w oczy i traca lapina. On juz sie za bardzo wzrusza:mad: Nie ma juz chodzenia za razcke po lesie, juz od dawna/ czytaj: od zadomowienia sie Zaby w naszym domu/ raczka pana sluzy do rzucania krolewnie patykow, nawet 2 raczki, wiec o romantycznym spacerze nie ma mowy. Panna zaprzata jego uwage i czesc. Ciesze sie ogromnie ze Toska jest z nami. Mamy takie ogromne szczescie ze trafiaja do nas psiaki po przejsciach i sa tak wspaniale i oddane i naprawde niewiele trzeba poprawek z naszej i ich strony by zyc w harmonii. Podobnie jak dziekowalam kochanej dziewczynie ratujacej Rufusa, tak dziekuje Wam za Tosie Zabule i dziewczynom z Olsztyna za Nerusie. Kazde wyratowane psie zycie jest warte wszystkiego co w naszej mocy. Pozdrawiamy i zalczamy buziaczki -
Jedziemy do PL:multi::multi::multi: Nasza zaloga z nami, jak zawsze:multi::multi::multi: Nie obiecuje bo wazne sprawy zaciagaja nas do kraju, ale jesli bedzie okazja to foty beda:lol: Nerisa okey:loveu:ciut widac, ze lapiny nieco oslabione/ wetka nie ukrywala ze dysplazja/, panna zwolnila tempo, ale apetyt jest, wyglupiaste miny tez, humor dopisuje wiec nie doszukujemy sie na sile "zlego stanu zdrowia":lol: Cieszymy sie cala rodzinka ze "czarna mamba"- to jej ostatnio nadany przydomek, idzie pod gorke z sila konia i nie narzeka:lol: Oby tak dalej bo przeciez juz przed nami piekna pora: Lato, lato, lato czeka, razem z latem czeka rzeka, razem z rzeka czeka las, a tam ciagle nie ma nas:lol: Pamietacie babeczki? Bardzo bym chciala, zeby jak najwiecej psiakow takich jak Nerunia, Tosia, Rufcio odnalazlo tego lata swoj dom. Trzymam kciuki :lol: Pozdrawiamy serdecznie, buziaki