-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusje
-
Trzy dni leżała na placu zabaw skopana i pobita . ma dom
dusje replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
Babeczki, dzisiaj otrzymalam zwrot wyslanej przeze mnie koperty z zawartoscia:razz: dla Myszki. Moj blad - nie bylo na kopercie ani miejscowosci ani kodu, jedynie nazwa kraju i ulica:oops: Dobrze, ze wpisalam nadawce. Przepraszam za wlasna glupote, no bo jak sie cos wysyla ,to trzeba sprawdzic od A do Z. Juz dzisiaj wyslalam ponownie- tym razem z adresem jak nalezy:lol: -
Pan 150 dni w areszcie. Koszmar 4 psów w Wawie.Prawnik potrzebny.
dusje replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
Miejmy nadzieje ze pan nie jest recydywista:shake: nie znam historii pana, ale niewykluczone, ze otrzymal pierwotnie kare w zawieszeniu, nie wywiazal sie i stad zostal zabrany przez policje prosto z ulicy, a moze mial wyznaczony termin stawienia sie w areszcie i zwyczajnie nie posluchal sie sadu:shake: Najgorsze w tym wszystkim, ze psy zostaly pozostawione same sobie w pustym domu i tu juz zabraklo inicjatywy i sadu i policji. Moze im tez nalezy sie kara za glupote i bezmyslnosc?:mad: Co do tej karmy specjalistycznej, czy Pan ze strazy nie moglby ponownie nawiazac kontaktu z opiekunem psiakow i dopytac sie ktory z psow jest chory i wymaga takiej karmy? -
Pan 150 dni w areszcie. Koszmar 4 psów w Wawie.Prawnik potrzebny.
dusje replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
oktawia, masz dokladnie racje...eksmisja pewnie tuz tuz, nie wspominajac o rosnacym na biezaco zadluzeniu:shake: tego obawiam sie najbardziej. Moze ten dlug nie jest az tak wysoki?????Swojego czasu trafil za krat mlody chlopak jadacy na gape:crazyeye: Nasze prawo jest beznadziejne mimo ze mamy doskonalych karnistow ktorych niestety, nikt nie slucha. Gdyby logicznie pomyslec, to co daje panstwu odsiadka czlowieka za niesplacone dlugi??? W wiezieniu trzeba go utrzymac a on sam siedzac tam, nie zarabia na siebie. Nie lepiej byloby ukarac go np. 500 godzinami pracy spolecznej i pomoc mu w znalezieniu jakiejkolwiek pracy? Ot, tak durne jest nasze prawo:angryy: Przeciez jego odsiadka nie pomoze w splacie dlugow i wpedzi go w kolejne tarapaty:shake: Jak latwo mozna zniszczyc czlowieka.... pozostaje mi domyslac sie, ze pan mial obronce z urzedu ktory wykonal jedynie swoj obowiazek i oczywiscie wzial za to kase od panstwa -
Pan za TM sunia za kratami - Alfa znalazła nowy dom!
dusje replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Babeczki:lol: moge poprosic zaprzyjazniona fundacje holenderska o zamieszczenie malej na ich stronce, jesli oczywiscie jest zgoda na na adopcje zagraniczna. Pytanie tylko, czy sunia jest wysterylizowana, a jesli nie ,to czy byloby to mozliwe do wykonania w PL? Ile sunia moze miec w klebie? Nie gwarantuje, ze Alfa znajdzie domek ale zawsze jest to jakas szansa dla niej:lol: -
Pan 150 dni w areszcie. Koszmar 4 psów w Wawie.Prawnik potrzebny.
dusje replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
Zwolnienie warunkowe moze? Nie wiem, tu naprawde musi wypowiedziec sie ktos kompetentny. Moze dopisz w tytule ze potrzebna pomoc prawnika -
Pan 150 dni w areszcie. Koszmar 4 psów w Wawie.Prawnik potrzebny.
dusje replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
Sluchajcie, a czy jest mozliwosc dowiedzenia sie o jaka kwote zadluzenia chodzi? Moze prosciej byloby pomoc w splacie i probowac pana wyciagnac. Zdecydowanie przydalaby sie tutaj rada doswiadczonego prawnika. Przeciez przez te 150 dni dlugi pana najprawdopodobniej jeszcze bardziej urosna, jesli np mieszka w bloku/czynsz, swiatlo itd/ i wtedy juz kompletna klapa. Czy jest na dogo prawnik:lol: i moglby sie tutaj odezwac? A z drugiej strony oto nasze prawo: malwersanci z 1 stron gazet smieja sie Temidzie w nos a szary przecietny czlowiek trafia za kraty za dlugi:shake: -
Trzy dni leżała na placu zabaw skopana i pobita . ma dom
dusje replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
Myszko:loveu:, hop hop, spisz malenka? Wchodz na gore cichaczem:lol: -
Trzy dni leżała na placu zabaw skopana i pobita . ma dom
dusje replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
Wkradlam sie cichutenko do norki Myszki:lol: i choc Myszka juz pewnie spi, to magiczna rozdzka podniose ja az na sama gore. Spij Myszko, spij i o dobrym domku sobie snij, a gdy przyjdzie juz ten czas, to pozegnasz wszystkich nas. Wkrotce??? wyslesz z domku fotki i pozdrowisz wszystkie ciotki.:lol: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zmarla mama naszej kolezanki Amiski - zalozycielki tego watku. Amisko, moje najszczersze wyrazy wspolczucia -
Trzy dni leżała na placu zabaw skopana i pobita . ma dom
dusje replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
ufff,kamien z serca, ze doszlo:lol: W takim razie, w tym tygodniu jeszcze wysylam kolejne obiecane grosiki dla slicznej panienki bowiem nie przystoi takiej ksiezniczce dlugami cudny lepek sobie zaprzatac:evil_lol::lol::loveu: -
Trzy dni leżała na placu zabaw skopana i pobita . ma dom
dusje replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
Pieniazki juz w drodze dla kochanej panienki:lol: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maksiu, trzymaj sie:lol: i przestan juz chorowac lalusiu. A N I U:loveu::loveu::loveu::lol::eviltong::oops::crazyeye:;):multi::multi: i co tam jeszcze ale ja cie zwyczajnie I love you, masz ode mnie mizianko:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, dzieki, dzieki, dzieki za pomoc dla Maksia:buzi::buzi::buzi::buzi::buzi: Malo nas do pieczenia chleba:-( gdzie podziewaja sie fani???? Hop hop, zajrzyjcie tutaj koniecznie:lol:, prosimy odwiedzajcie Irene i Maksa:lol: -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zatem dajemy wiare diagnozie weta:lol: i oby Maksik odpedzil od siebie to paskudne chorobsko:lol: Ja rowniez w rozmowie tel. z ciocia Irenka wspominam o fankach Maksia, ale tak naprawde zaczynam watpic:oops: Bylo nas na poczatku tyle fajnych babeczek:loveu:, tyle ZAANGAZOWANIA:lol: i nagle zostalo kilka ciotek z pomoca dla cioci Irenki. Kobitki, drogie ciotki, odezwijcie sie:multi:, Irenka nadal potrzebuje naszej pomocy. Teraz jesien a za pare miesiecy- grudzien i Swieta Bozego Narodzenia. Ja niestety w te swieta bede z wizyta za gorami i morzami:lol: i nie bede mogla zaprosic Cioci Irenki i Maksa do siebie. Ale Szczecin na pewno pamieta i zorganizuje uczte podobnie jak rok temu:lol::loveu: czekamy na odzew babeczki. Pozdrawiam serdecznie anielice:loveu: Aniu, wycaluj od nas Irenke i wymiziaj Maksia, prosze. Do naszej kochanej cioci wywale list na 4 stronice albo lepiej- tresc tego oddam w 125 minutowej rozmowie, bedzie dobrze???? PS. Aniu, jak twoja mala laleczka??? -
Nie wytrzymalam, wczoraj Brwinow i pies katowany pala a dzis kolejne nieszczescie:-( Wyslalam maila do super expresu z prosba o pomoc w szukaniu domku. Podalam link do watku psiaka. Oby tylko byl jakis odzew. Trzymaj sie sloneczko, na pewno domek bedzie i pelna micha tez i glaski i kochany czlowiek.
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Znow wywalilo moj post wiec szybciutko pisze ze dzisiaj Tosia udowodnila po raz kolejny jak madra jest sunia:loveu: Wskazala mi miejsce pobytu szukanego psa!!!!!!:multi::multi::multi: Dziewczyny, napisze jutro wiecej. Toska jest cudna, tak bardzo ja kochamy cala rodzina:lol: Kochamy nie za zaslugi lecz za jej madrosc, figlarny charakterek i paskudne przejmujace wylupiaste slipia..za calosc ja kochamy, ot co :loveu: brazowa, przepraszam, nie zauwazylam twojego postu piszac kolejny, masz racje- Tosienka to cudowna pielegniarka i opiekunka. Jesli mam o niej mowic dobrze a tak mi nakazuje moje serce i moje uczucia wzgledem malej - to mowie otwarcie ze suczydlo jest przekochane i z pewnoscia nie ma nia zadnej ceny! Niech zaluja ci ktorzy ja widzieli i nie zatrzymali sie chocby na 1 minute. Na szczescie nasza Tosia jest tylko nasza i niech juz tak pozostanie na zawsze -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Uplynelo troche czasu od ostaniego postu w temacie panny Zaby vel Tosi:lol: Nasza dziewczynka sprawuje sie swietnie i ma juz maniery prawdziwej damy:evil_lol: jednakze dzisiaj pragne podzielic sie z Wami babeczki odkryciem ktorego dokonalam prawie rok temu. Zachorowalam......ot, zwyczajna grypa ktora przeciez musi w koncu ustapic...Mialam wysoka goraczke, jakies tam 40 stopni w porywach i bredzilam na maksa. Nie chcialam lezec w sypialni wiec stare kosci zlozylam na kanapie i tam tez oczekiwalam na cud... Tosia nie odstepowala mnie na krok. Lezala przy mnie, na mnie i jak to jeszcze nazwac, ogrzewala mnie swoim wcale nie drobnym cialkiem:evil_lol:, rozdawala calusy przed ktorymi w tej maliznie zaparcie sie bronilam Kiedy zaczelam tracic oddech i odlatywalam w proznie, malenka Toska lizala i lizala mi twarz nie pozwalajac mi zasnac. Pozniej wypadki potoczyly sie juz bardzo szybko....Ambulans, szpital, respirator i co tam jeszcze lekarzom przyszlo do glowy....Spiaczka trwajaca 8 dni i wybudzenie...nogi jak z olowiu wiec uczymy sie chodzic, he he. Maz w szpitalu a ja pytam o Toske i Rufusa bo tylko to mam w glowie....Mam motywacje do opuszczenia tego przybytku, chce zobaczyc Tosie i mojego wiernego sznaucia sznaucopodobnego ktorego zreszta Tosia nie wpuscil na kanapke gdy lezalam niemalze niezywa. Rufi poslusznie zajal miejsce na podlodze przy kanapie i tak trwal ....... -
[quote name='Karilka']Nie uważam, ze to jest dobre. Nie uważam, że tak można. Zrobiłam źle. Jednak w dobrej intencji. Nie sprzedałam i sprzedam psa, nie widze w czymś takim jakiś perspektyw na zarabianie:-o i jest to dla mnie okropna sprawa. Uważam, że psy są do kochania. To przyjaciele. Nie wolno takich rzeczy robić... To okropne. Jeśli ktoś chce sprawdzić jak mają sie wszystkie wyadoptowane przeze mnie psy - proszę bardzo. Zapraszam. Nie mam nic do ukrycia. [B]Karilka, naprawde robi mi sie niedobrze czytajac to co powyzej i inne posty zamieszczone przez ciebie w sprawie Inki, juz po namierzeniu cie przez olgaj. Dziewczyno, mam ochote sprawic ci lanie takie zebys raz na zawsze wybila sobie z glowy pseudo pomoc niewinnym psiakom. Wiesz co cie charakteryzuje? To sie nazywa TUPET. Zakladasz watek, ludzie wychodza z siebie zeby pomoc Ince a ty maszerujesz na gielde:shake: A co by bylo gdybys znalazla kupca na Inke???? Co wowczas napisalabys na tym watku?? Tupecik pewnie wskazalby ci odpowiednia wersje. Piszesz ze wyadoptowalas juz 35 psow!!!!!! Pokaz umowy mala diablico, pewnie babki z dogo zadadza sobie trud i sprawdza te adopcje. Zarabiaj na farbowanie klakow i tipsy ale inaczej, wez sie uczciwej roboty i to jak najszybciej. za wynajete mieszkanko bedziesz musiala czym zaplacic, nieprawda?[/B] [B]Czyli sunia w piątek jedzie do swojego domu?[/B] [B]CZy ten dom jest gdzieś w Łodzi?[/quote][/B] [B]To juz chyba nie powinno cie interesowac, dobrze ze sunia nie pojechala do domu kupionego za 100zl, bo na to liczylas ze stowka ci wpadnie na ekstra wydatki[/B] [B]Jestes obrzydliwa, moze to wreszcie do ciebie dotrze.[/B] [B]Komu przeslac pieniadze na chocby czesciowe splacenie dlugu za Inke? Prosze na pw o podanie namiarow[/B]
-
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aniu:lol: popros weta o pobranie zeskrobiny, zgadzam sie tutaj jak najbardziej z Arka co do zrobienia tego badania, zreszta w ostatniej rozmowie tel z Irenka sugerowalam jej koniecznosc pobrania zeskrobin pod tym katem. Zdaje sie, ze dzisiaj macie kolejna wizyte u weta:lol: i jakby co, to po przyjezdzie ureguluje za Maksiowe leczenie:lol: Jedziesz rowniez ze swoja laleczka? Wetom tyz sie nalezy advocat, ale ten troszki inny i na pewno bedzie, he he. Buziaczki dla was Dpisuje, bo umknelo mi, Czesc Megi3, fajnie ze zajrzalas na watek Maksia, witaj w klubie i odwiedzaj nas jak najczesciej. Pozdrowionka -
olgaj, az sie wierzyc nie chce:shake:, jak dobrze ze bylas tam i zabralas sunie. "Przemila"Karilke":mad::angryy: na czarne kwiatki wyekspediowac wlacznie z jej facjata na foto, zeby nie bylo watpliwosci. Kolia, ty zalozylas watek suni z lasu i nie moglas jej wziac do domu, ale Ince zaoferowalas dac tymczas, o co tu chodzi? :shake: Niewiasta 21 karilka przede wszystkim powinna uprzedzic o swoich zamiarach. Widocznie ciotki nie byly jej juz potrzebne
-
Moj pies szuka nowego domu (Warszawa, fotki 2 strona) Bruno ma dom
dusje replied to marta925's topic in Już w nowym domu
[quote name='niufek']Dusje , wez sie zastanow 10 razy zanim cokolwiek tu napiszesz ,ok? Kogo interesuja twe spostrzezenia?? Czy Marta napisala dzis ,czy niedlugo ?? Ja wiem o co tobie chodzi i dobrego zdania o tym nie mam :shake:. Ogolniki cie mecza??:evil_lol: Ci co maja wiecej wiedziec ,to wiedza,a jesli ty do nich nie nalezysz ? No coz ,musisz sie z tym pogodzic i tyle :diabloti:[/quote] A o co mi chodzi, niufek? Wyjasnij, prosze. Prosze rowniez, nie dziel dogo na elyte co to ma dostep do top secret i na tych ktorzy tego nie maja szczescia zaznac.. Tu nie ma rownych i rowniejszych, a moze sie myle? Wiesz, ten watek nie nadaje sie do rozpetywania klotni, podobnie jak kazdy inny watek na dogo, wiec prosze, jesli masz mi cos za zle to daj znac na pw a odpowiednia wzmianke o takim zamiarze zamiesc tutaj. Nadal pozostaje w nadziei, ze Burek znajdzie swoje miejsce na ziemi i ze Marta bedzie spokojna o los swojego psiaka. Pozdrawiam PS. rozumiem ze nie warto/ nie nalezy/ tu na dogo wyrazac swoich opinii a jedynie przyklaskiwac. Quo vadis niufek? -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hmmm... po powrocie do domu zauwazylam ze moje ogony ciut sie drapia tu i owdzie:oops: ale moze to tylko przewrazliwienie po diagnozie postawionej przez weta odnosnie Maksia, mowilam o tym Irence.........nie zauwazylam u nich/ jeszcze nie?/ takich objawow o ktorych Aniu wspominasz, jesli idzie o Keysi, czyli zaczerwienione miejsca. Obserwuje non stop i wiadomo, ze jesli cos mnie zaniepokoi to wale do weta. Moje psiaki byly szczepione na wszelkie zakazne i tym sie pocieszam no i oczywiscie wierze ze wlasnie te szczepienia ochronily je przed nuzencem. Mam taka nadzieje przynajmniej... Aniu, weci z Lubieszyna sa naprawde super i faktycznie szkoda, ze zaden z wetow leczacych Maksa nie zadal sobie wysilku w zdiagnozowaniu Maksa tak od A do Z. Mam nadzieje, ze twoja sunia szybko wyjdzie z tego swinstwa obronna lapa i Maksio tez. Zaciskam mocno kciuki. Jasny gwint, zdenerwowalam sie mocno -
Moj pies szuka nowego domu (Warszawa, fotki 2 strona) Bruno ma dom
dusje replied to marta925's topic in Już w nowym domu
Nie lubie klotni, mam nadzieje ze pies znajdzie wlasciwych ludzi. Pewnie niedaleka przyszlosc pokaze. Poki co, wale na spacer z takim jednym ktory tez czeka na nowy dom i juz raz wrocil z tzw. PROBY. Obiecalam mu, ze spacerow bedzie mial po pas i slowa musze dotrzymac -
Moj pies szuka nowego domu (Warszawa, fotki 2 strona) Bruno ma dom
dusje replied to marta925's topic in Już w nowym domu
[quote name='marta925']Dusje - mialam z nim kiedys problemy (bardziej wydumane, niz powazne) i zalozylam watek na forum. Wiem, ze popelnialam troche bledow w jego wychowaniu, ale nie sa one powazne/ dramatyczne. Troche nie rozumiem Twoich postow - nie wstydze sie tego ze mialam z nim (przejsciowe na szczescie) problemy... Majqa - wczorajsza i przedwczorajsza straszna w sumie akcja, dzisiejsze telefony ws zbiorki kasy (!), w koncu potencjalny dom - dla mnia tez to troche za szybko.. Niedlugo wyjezdzam na tydzien pod warszawe, tam ziutek sie wybiera, a ja mam nadzieje znajde mu nowy dom - dzieki info, jakie przekazalyscie tu i owdzie:)[/quote] Marta, moja opinia wyrazona tutaj nie ma za cel dopiekania Ci ile wlezie. jestem zdania ze zawalilas nieco sprawe i wiesz z pewnoscia ze mam racje. Jak mantre niemalze powtarzam, ze oferowano Ci pomoc w wyprowadzaniu Burka do czasu znalezienia mu domu. Nie skorzystalas......Tak naprawde nikt nic nie wie ..........adopcja sie kroi, wiec podaj chociaz namiary na ososbe ktora przejela sprawe. U Ciebie non stop ogolniki...dzisiaj wyjezdzasz a w kolejnym poscie juz niedlugo wyjezdzasz itd. Nie sadzisz ze nadwyrezasz cierpliwosc wszystkich tu zaangazowanych w pomoc Burkowi? Prosze, operuj konkretami i wszystko bedzie okey -
Moj pies szuka nowego domu (Warszawa, fotki 2 strona) Bruno ma dom
dusje replied to marta925's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100643[/URL] Marto, link Burka. Sluchaj, to Ty dajesz wzmianke o swoich problemach zdrowotnych, nie ja........nadal jestem zdania ze jestes totalnie nieodpowiedzialna. ot, ktos tam zadzwonil, nazwiska nie pamietam....... Zanim popelnisz blad, podaj adres komukolwiek na pw, umow sie na spotkanie z ktorakolwiek z dziewczyn z forum i dzialaj dalej w imie dobra psiaka. Pozdrawiam -
Moj pies szuka nowego domu (Warszawa, fotki 2 strona) Bruno ma dom
dusje replied to marta925's topic in Już w nowym domu
[quote name='marta925']A jaki masz zamiar?[/quote] 1. znalazlas sie w sytuacji patowej. Rodzina na nie, dlaczego wiec nie chcialas skorzystac z pomocy tutaj ci oferowanej? Spacery itd. 2. ogromny i szybki odzew babeczek, ale nie chcesz ich pomocy a przeciez mozna podac adres i przedstawic Burka ciotkom. Jezyk masz ciety, sama bodajze kiedys doszukiwalas sie prawdy gdzie podzial sie pies xy, teraz ty stwarzasz podobna sytuacje 3 mam nadzieje ze Burek znajdzie dom na jaki zasluguje