Jump to content
Dogomania

Dusia-Duszka

Members
  • Posts

    2947
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dusia-Duszka

  1. Poker, jak znajdziesz siły i czas, pisz o maleńkiej. Zawsze to choć trochę radości, że jej udało się pomóc.
  2. Mnie też śmierć maluszka Bixi rozsypała. Widzę te jego oczęta jak lśniące guziczki, naczochraną fryzurkę, krótkie łapinki, które podążają za Reszką i jest mi tak potwornie smutno...
  3. U mnie pigwa krojoną odcedzona ale taki spiryyyt, że chyba nie będę kombinować. Dwa lata stała zapomniana. Wszystko z niej wyciągnęło :)
  4. Liluś na słonecznym podwórku bardzo cieszy :) *** Mazowszanka13 czy dobrze kojarzę, że robisz nalewki? Chodzi mi o późniejsze wykorzystanie owoców z nalewek. Masz sprawdzone sposoby?
  5. Drugi miesiąc NIC o Pikusi :( to dobrze, czy źle?
  6. Widać, że płoszek bidulek. A Luka rządzi już.
  7. Czyli w razie "wilka" do domku czmycha, nie ucieka na oślep?
  8. A pierwszy siczek poza domem już był? Przesunął załatwianie się za próg domu?
  9. A może uda Ci się karmić z zamkniętej nieco dłoni, żeby musiał gmerać szukając jedzenia między Twoimi palcami. Wtedy można próbować przmieścić dłoń, nawet ubrudzoną jedzeniem, w kierunku jego bródki, szyi i w kierunku ucha.
  10. Zimowe okno... w maju. Zadziwiające i przerażające.
  11. Jak Reszka pięknie wystawia "ofiarę" - Uwaga! Patrz człowieku, coś tam jest. Przezabawna parka.
  12. Tutaj bezpośrednio z okienka wchodziły foty, tylko wagę do 200KB trzeba zmniejszyć.
  13. Przy takim niepewnym strachulcu początki smyczowania zaczęłabym na zamkniętym terenie. Po obwodzie działki, tam i z powrotem, czy jakoś tak. Pójść w najdalszą część i tak jak mówisz posiedzieć aż szajbus ochłonie, zmienić miejsce i znów poczekać nisko przy nim. I jeśli łasuch, to smaczki za spokój.
  14. Może pod gipsem był ucisk w okolicy tego paluszka. Powstało odparzenie albo niedokrwienie. Po uwolnieniu z gipsu krew uderzyła i być może maleńka czuła tam silne mrowienie z bólem i rozlizała, bo chciała się od tego uwolnić. Jaka ona jest rozczulającą na tym zdjęciu: No dzieciak taki kochany :)))
  15. Duśka tak miała. Przez jekiś tydzień - dwa, po prostu nas nie widziała. Na spacerach szła, węszyła przy ziemi, zadzierała nos do góry, szła, węszyła, nic do niej nie docierało. Szukała zapachu DTu. My nie byliśmy potrzebni. Sprawiała wrażenia, że wystarczy chwila nieuwagi i poooszszszłaaa.
  16. Wyszedłby, może też tylko po to, żeby czmychnąć. Nie wiadomo, co w tej główce się roi.
  17. I tu też pozycja ze schowanymi łapeczkami pod siebie.
  18. Ojjj, jaka smutna wiadomość...
×
×
  • Create New...