Jump to content
Dogomania

Dusia-Duszka

Members
  • Posts

    2947
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dusia-Duszka

  1. Dziś było ciepełko :) dobry czas na taczanki... ... i przeciąganki
  2. Jaki to cudaczek-dziwaczek :))) Ale koniecznie do ustawienia w hierarchii, skoro tak próbuje rządzić.
  3. Podusie muszą być :) i dostęp do wyglądania przez okno też. Moją życiową misją jest pilnowanie. Ogólnie w naszej "budzie" mam chyba więcej punktów komfortu niż człowieki.
  4. Jestem, jestem :) Wszystko dobrze. Miałam kaszlanko jesienne ale Rutinacea Junior i syrop prawoślazowy działają zawsze pozytywnie na te moje wąziutkie gardziołko. Kiciula też wyszła ze spraw nerkowych. Pańcia ją cały czas oszukuje, przemycając wodę we wszystkim co daje do michy. A ja jej nie uświadamiam, choć widzę te przekręty :)
  5. Jestem pod wrażeniem :) super postawa wobec świrującego strachulca. Na naszą cykorkę zawsze dobrze działa konkretną, konsekwentna postawa jej człowieków - znaczy nas :) Odpuszczenie jej raz - skutkuje wykorzystywaniem tego później. Czysta behawiorka.
  6. Nooo nie do końca :( Miś to tylko z poczciwego pyska. Na zdjęciach widać, że żebra świecą przez skórę. Dobrze, że się nim zajęły :) Dziękuję.
  7. Może to jest przyczyną "krzyku" przy dotyku i podnoszeniu. Przecież ją całe ciałko boli, wszystko tam w środku jest bardzo tkliwe. Duszka przy krwotocznym zapaleniu jelit (HGE) nie dawała się wziąć na ręce. Delikatne głaskanie obserwowała w napięciu jak jakieś zagrożenie.
  8. Jaaga wywalaj z fb osoby szczujące i jątrzące sytuację. Nie ciągnij z nimi tematu. Dawanie swojej uwagi takim osobom tylko je podkręca do aktywności. Zauważyłam obrzydliwą!!! tendencję internetowych pismaków do podbijania własnej wątpliwej wartości, wytykając innym, że nie są idealni. Sami nie mają odwagi, by podjąć się bezpośredniej pomocy (pielęgnacji, karmienia, strachu o życie podopiecznego, wąchania organicznego smrodu tkanek i sprzątanych wydalin), a u innych wyszukują, co tylko się da, by poczuć się lepiej.
  9. Ejjj człowieki! Bawić, biegać, ganiać!
  10. Już o konsekwencjach braku odpowiedzi na dręczące pytania mego męża: "Co u maluszka? Co u maluszka? Co u... " - nie wspomnę :)))
  11. Oszszsz Ty, żeszszsz Ty :))))) To ja tu codziennie zaglądam z miłości czystej (czasem ubłoconej po jesiennym spacerze) ogoniastej. Aaa Ty mi tu tak!
  12. Właśnie!!! Od kilku sezonów dla nas koniec lata to zżęta kukurydza, a nie zboża czy kwitnąca mimoza. A może ta twoja kukurydza specjalnie na pikle czy inne marynowanie.
  13. Zlatała się. Nazbierała wrażeń :) Ona nie wbiega między tyki. Biegnie wzdłuż i zagląda pomiędzy. Węszy. Sika milion razy na wysokie kępki trawy :) A najbardziej lubi pole świeżo orane albo z oziminą.
  14. Buszowanie w jesiennej kukurydzy przed burzą ;)
×
×
  • Create New...