Jump to content
Dogomania

Dusia-Duszka

Members
  • Posts

    2947
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dusia-Duszka

  1. Szkoda, że piękny czas wakacji już minął... Pańcia mówi na mnie "Ty świetny pływaku mój" - to chyba dobrze? Noszę jej kijka z wody. Bo rzuci i się patrzy i "szukaj, szukaj", to ja szukam, bo lubię :) Czasem śpię sama, bo już dorosła jestem. Ale te moje człowieki to jednak muszę pilnować, żeby się nie ruszali, jak nie trzeba się ruszać :)
  2. Poproszę jeszcze: 76a/ pierwiosnek fiolet 3szt. A jeśli zeszły, to to co zostało.
  3. Poproszę: 54d/ przetacznik niebieski 1szt., 57a/ hibiskus fiolet 2 szt., 62b/ szczypiorek 2 kępki, 72/ trytoma groniasta 1szt.
  4. Koniecznie konsultacja u drugiego weterynarza. Jeśli operacja okaże się konieczna dopytaj o narkozę wziewną. Mniej obciąża organizm.
  5. Mam słabość do szorstki uparciuchów terirkowych - dziękuję za działania.
  6. Co do konstrukcji pasów do noszenia psiaczka z bezwładem tyłu zupełnie się nie znam. Nie wiem, jak i co uciskać może. Ale miałam w rodzinie staruszka jamnika z tym problemem i słabym serduszkiem. Opiekunka dostosowała mu idealnie szeroki szal wycinając otwory na tylne i przednie łapki, tak jak w psich ubrankach zapinanych na grzbiecie. Z wolnych końców szala wyprofilowała uchwyty. Dla Wentyla było to rozwiązanie transportowe na stałe. Tutaj może przyda się jako tymczasowe?
  7. Moja 16-letnia przyjaciółka Kiciula... Staruszeczka miała coroczne badanie krwi... Też jest w świetnej kondycji. Nerki się nie odzywają :)
  8. Wszystko dobrze, nic się nie odnawia. Słodka, kochana wariatka jestem jak zawsze.
  9. I nadal uwielbiam stróżować i się pogapić na świat...
  10. Trenuję trochę z ciężarami...
  11. Pamiętacie mnie jeszcze? Pozdrawiam z pól...
  12. Jaaga, nie neguję żadnych działań :) Napisałam informacyjnie, bo były pytania o to schorzenie. I rzeczywiście ludzie, poza dogo świrami :))), chcą mieć stworka bezproblemowego. Rzadko się trafia pełna akceptacja istotki taką, jaka jest.
  13. Odnośnie "wiśniowego oka" Złotki. Duśka ma tę przypadłość. Ma zaburzoną mechanikę trzeciej powieki oka lewego - po prostu powieka jest luźniejsza i utrudnia to samooczyszczanie oka, np. z włosa, który wpadnie. Wtedy wystarczy, że Duśka potrze łapą i już gruczoł się wysuwa. Sama robię jej repozycję. Później 3 dni z kroplami. Jak to wykonywać pokazała mi nasza wet okulistka. Odradzała operację jeśli jest to incydentalne. Przy częstym wypadaniu miała być wykonana operacja wszycia kieszonkowego tego gruczołu. Wycięcie to ostateczność. Poczytałam o budowie psiego oka i "naprawiamy" oczko jeśli się zdarzy. Ostatnio nie było od jakiś 2 lat. Ważne, by repozycję wykonać szybko po zdarzeniu, zanim gruczoł obrzęknie, bo później jest to trudniejsze ale wykonalne. Jak tylko znajdę wstawię tu bardzo dobry artykuł wet dotyczący "cherry eye".
  14. A odnośnie tematu. Mam od zawsze psio-kocie "zestawy". Nigdy nie było incydentu. Kocica ma 16 lat, została przyjęta przez kundlicę-jamnicę, jako 4 miesięczne kocię, a po śmierci suczki Pani Kiciula przyjęła roczną kundlicę-terierzycę (tę z mojego awatarka).
  15. Żeby wstawić tu zdjęcie, trzeba zejść z rozmiaru do 200KB. Są dostępne resizery online.
  16. Nooo nie do wiary!!! Czytam i jeszcze raz czytam, i jeszcze... Jak "kojec nie ma furtki"??? Co ludzie mają z łbami? Nie ogarniam głupoty przedstawicieli mojego gatunku.
  17. Wzrok Suvi nie ma tu znaczenia. Węch jest najważniejszy. Pies jest jednym, wielkim nosem :))) Nie podejdzie do źle kojarzonego zapachu. A Twoja niska pozycja mogła jej dodać odwagi.
  18. Ale ma ładną postawę Zołzunia :)
  19. Taki FAJERWERK dla każdego, kto bezmyślnością krzywdzi zwierzęta! received_1050201829152216.mp4
  20. Zimowe spacerowanie
×
×
  • Create New...