miumiu
Members-
Posts
729 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by miumiu
-
mieliśmy ostatni zastrzyk dziś ufff nieźle to wygląda gorzej wygląda zgryz :( ale to na szczęście nie przeszkadza w zyciu i inteligencji tylko nieco w urodzie. Najwyżej nie pobiegamy po ringach albo pobiegam z jakimś innym panem lub panią cziłałą Na razie delikatnie masujemy i zgodnie z sugestią mojego weta czekam na pełną wymianę zebów, bo moze mu rosnąć nierównomiernie. Ale... jakoś tak intuicyjnie czuję że tak juz zostanie. Widać tak miało być. Będziemy trenować obedience i zostaniemy sensacją zawodów -wywiady będą z nami robić, a premier czy tam prezydent powie Irasiad to bardzo grzeczny piesek. Zez. Gdy nie wdziałam jeszcze chi na zywo byłam święcie przekonana, ze one maja zza na stałe. Nie śmiejcie się. Serio tak myślałam. Na 90% fotek rozjeżdżaja i się oczy i t czasem w jakiś makabryczny sposób zupełnie. Rita jest śliczna!
-
mój pies czuje się doskonale chce wychodzić biega za kotami wskakuje do wózka wetka kaze go izolować gdzieś gdzie nie będzie miał podniet skakaniowych, tia... mam jakieś 10 wyg6dnych pokoi do wyboru ;) wrrrr gdzie mam go zamknąć? W szafie hahahaha goi się ładnie (dziś była zmiana opatrunku -pies w KAGAŃCU - i pan dr wielki chłop do trzymania - a ja wyrzucona z gbinetu hehehehe - mój dobek! a my mamy "grype" żołądkową....
-
olcha poproszę o namiary na pw dzwoniłam do mojego weta i nakrzyczał, że jestem niepowazna hahaha kazał lekko masować i przeciągać szmatkę -powiedział, że nie ma w tym nic "nieetycznego"(moja obsesja), bo jak to taki dziedziczony to i tak się nie cofie. Widzę te same ady na dogo.
-
dziekujemy jest nieźle nawet sobie siknęliśmy przed lecznicą ehehhe Dobrze rokuje, że staje na tej łapce chyba mu bardziej sztywność przeszkadza niż ból
-
oj, nie pociesza mnie to biedna takilka :( dobrze, ze już po... Paco kima caly czas wiem, ze nie powinnam ale dalam mu trochę suchego żarcia, strasznie sępił! będę i tak nad nim w nocy czuwać oby nie wymiotował :( [B]raport z nocki i poranka[/B] Na stronie hdowli chihuahua "Betyniątka" przeczytalam kiedyś: "Według indiańskiej legendy, ten mały pies towarzyszy duszy swojego zmarłego pana przez dziewięć rwących rzek zaświatów. Wraz z nią przechodzi on, docierając ostatecznie do raju. Wymaga to odwagi i odporności fizycznej - cech, które ten maleńki piesek rzeczywiście posiada" I to jest święta indiańska prawda. Ten pies to iron men (dog) Już wczoraj w nocy domagal się jedzenia, dzis zachowuje sie tak jakby nic się nie sało. Śmiertelnie obrażony, e nie wyszedł na spacer. Biega za kotami, skacze na dzieci. No meksyk Mi już lepiej też, jakoś się uspokoiłam. Niepokojąco mi jego zgryz wygląda. Miał prawidlowy a teraz po wymianie zębów (no niezupełnej jeszcze) jakby mu się tyłozgryz robi (tzn. jakby dolne zeby wystawały nad górne, nieznacznie ale jeszcze nie wymienił zębów. To w razie czego wada dyskwalifikująca? bo jakiś słyszałam hisorie, że sedziowi dla tych malych piesków są bardzo łaskawi w kwestii uzbienia, bo to oólnie słaby punkt u wszystkich karzelków. Czy przy wymiaie kłów mozeznów wrócć na swoje miejsc ten zgryz? Bo w karcie miotu miał zapisane prawidłowy i było ta w istocie, potem jeszcze przed wymianą jkby zrównały si to już mnie zanipooiło) a teraz -dół jakby poszedł o przodu... o posty znalazłam o tym zgryzie moze się komuś jeszcze przyda: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=10136&highlight=ty%B3ozgryz[/URL]
-
tak sabi :) nasza wetka już jak go szyła mówiła, ze bedzie się starala jak najlepiej, żeby mógł się wystawiać a ja - że to nie ma znaczenia najmniejszego śpi, śpi, śpi... jedyny plus w całej sytuacji -kot starszy, który go do dziś sie brzydził i obchodził łukiem dostał przypływu uczyć macie(kocio)rzyńskich i go liże, ogląda, przytula się taki fajny już był spacerowo, tak chętnie wychodził i teraz znów "kwarantana", jasna cholera!
-
odzyskał rezon o zdjęciu kołnierza ufam mu, wiem, że jest mądrym psem i powiedziałam "fe" na próbę ataku na opatrunek i zaprzestał teraz jeszcze na lekach p-bólowych ale co będzie jutro? i jak to sie bedzie goić -swędzieć. Bardzo mu niewygodnie w kołnierzu :( no i co najmniej istotne nasze ambcje wystawowe mogą wziąść w łeb! ale to nie ważne. .. Wstał, napił się wody i dymi o jedzenie (mam mu dziś nie dawać) A mąż mój przeciwnik-psów_pan_kociarz nakrzyczał, ze jestem nieodpowiedzialna i mi o żólwia albo pluszaka :placz: i caly czas go mizia i mówi "dzielna cziłka"
-
sabi mi laikowi się podoba bardzo mamy CZARNĄ NIEDZIELĘ :-( :-( :-( koszmar w zasadzie dopiero się po wszystkim uspokoiłam i mogę coś napisać Poszliśmy z burkiem na spacer. cudowna pogoda i nasz weekendowy rytuał -spacer bez bachorów czylicała pańcia dla psa i okolicznych psiarzy (kontakty towarzyskie trza nawiązać) burek zobił siusiu pod klatką -podniósl nogę przy murku PIERWSZY RAZ w życiu i już obmyślałam posta dla was, zeby poinformować jakim mężczyzną jest mój lisek... kupkę nieco dalej i nie chiał iść. Dziwne. Zawsze chętnie idzie nad jeziorko -bo tam wiadomo -psy, kaczki, gołębie, kupale do tarzania i tłumy spacerowiczów do oddawania hołdów (psu nie spacerowiczom) Jak to mówił osioł ze shreka - "wiem, zwierzęta mja instynkt" zkoda, ze mi zabraklo empatii i zaciągnęłam biedne zwierze na ten cholerny spacer obym sie smażyła w piekle spotkaliśm miłą panią z młodą małą sznaucerką, psy rwały się do siebie, puściłyśmy ze smyczy niech se hasaja. Gdybym wiedziala jak ta zabawa się skończy, żeby mnie lumbago pokreciło! Piesy bawły się bombowo, nawet mi przez myśl przeszło, ze sweter będzie trzeba uprać (teraz będę mieć na to mnóstwo czasu :placz: ). Nagle pieski wpadły w takie niskie krzaczk i wypadły ... brocząc krwią. Na szczęście sznaucerka tylko krwią mojego bohaterskiego psa. Jakas łajza, oby teściowa z nim mieszkała do konca jego dni, myszy mu skarpetki popruły, a żona się roztyla rzuciala BUTELKĘ. Centralny "tulipanek" na sztorc. z łapy sika krew. a pierwszy rzut oka dziura do kości na "nadgarstku", który smętnie zwisa. Jakas dobra dusza dała mi chustkę, z prowizoryczną opaską uciskową POGNAŁAM do weta. Szczęście w nieszczęciu -bliziutko -jakieś 400 m mamy gabinet otwarty świątek piatek. Poszedł mięsień, jakieś spore naczynie krwionośne a co najgorsze ścięgno prostownik palców. mój kochany cudowny dzielny pies nawet nie zapiszczał. Wpatrywał się we mnie tymi spoimi okrągłymi guzikami i oblizywał jakby chciał powiedziec -jestem w szoku ale ci ufam. a ja? nie stanęłam na wysokosci zadania tylko osunelam się pani weterynarz pod stół -woda, powietrze -ok jestem, ale psa nie moge przytrzymać (kuźwa jestem dziennikarką, piszę o medycynie, robię reportaże z OIOM-ów i sal operacyjnych, oglądam setki zdjęć człowieka od środka a odleciałam bo pies rozcharatał sobie łapę).:shake: Przeze mnie -zamiast w znieczuleniu miejscowym szyła w ogólnym :-( Musiała rozciąć dalej, żeby wyłuskać ten prostownik o milimetrowej średnicy. Pozszywała, kołnierz, opatrunek. teraz latać będziemy na antybiotyk, 10 dni bez spacerów, 3 tyg. w usztywnieniu -potem rehabilitacja. ****! Pies zniósł wszystko dzielne. Zdjęłam mu kołnierz i powiedziałam, że nie wolno gryźć opatrunku. Na razie cały czas śpi. Ale już na dwór chciał :placz: Koty wylizały resztki krwi. Dzieci mają zakaz biegania po domu, a on juz nawet póbował na łózko wskoczyć z tą łapą :( fotorelacja z inwalidzkiego wyglądu: [B][IMG]http://upload.miau.pl/2/9860.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/2/9861.jpg[/IMG][/B] [B]a teraz mnie przytulcie i powiedzcie, ze to nie moja wina :placz: [/B]
-
Mrzewinska -jak zwykle mądre słowa :) Własnie ostatnio mój maż powiedzial, ze powinno się zdawać "prawo jazdy" na psy. My się tez nie dominujemy, choc mam psa z wyraźnie mocnym charakterem (i fajnie). no i mimo, że mam ps niwiele ponad kiloramowego duuuuuuuuuuuuuuuużo razem pracujemy. W zasadzie 90% naszego kontaktu poza wspólnym spaniem hehe) to jakaś praca dla niego. A jak chce w berka to ja ciekam i go potem gonię i mam gdzieś, ze mnie nie bedzie tratował z należnym szacunkiem ;) (pamiętacie pana od Maji z Top Dog -brrrr) Pacino obi wielki wrazenie na spacerach. Poza tym, ze jest śmieszny i maleńki - to jest niesamoicie karny. Wiem, ze przed nami "bunt nastolatka" i dojrzewanie-ale myślę, ze mamy silne podstawy by to przetrwać w całosci. I to wszystko się dzieje tak "normalnie", bez wysiłku w zasadzie, a na spacerach muszę go "wykopywać" do psów, zeby nie dziczał bo jak na razie ejstem najatrakcjniejszym obiektem na swiecie (wiem, wiem, ze to się zmieni jak się zaczną cieczki i takie tam).
-
prawdziwy romantyczny mężczyzna w stylowym czarnym golfie czyli młody Werter bez cierpień tak intensywnie bawił się z dwoma yoreczkami -dziewczynkami, ze mu sweter pozaciągały :( heheheh [B][IMG]http://upload.miau.pl/2/9753.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/2/9754.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/2/9755.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/2/9756.jpg[/IMG][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9757.jpg[/img][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/2/9758.jpg[/IMG][/B]
-
dorbin -zdjecia jak najbardziej aktualne -cieplutkie jeszcze Paco ma dokładnie 5 miesięcy - jest z 26 czerwca :) a tu w sweterku (kiepski ze mnie fotograf buuuuuuuu, czas na profsjonalną sesję chyba hahaha) [B][img]http://upload.miau.pl/2/9753.jpg[/img][/B] a dziś na spacerku spotkaliśmy dwa miniaturowe szpice -czarnego i takiego ...ja wiem.. sobolowego? szarego. no nie wazne -ślicznotki. A ryjki mają do zacałowania. I w rozmiarze naszych psów. tyle, ze włosy podwajają objętosć psa ;)
-
Paco (chihuahua) dostał swoje pierwsze ubranie tydzień temu trząsł się chłopiec jak barani ogon i wkur... mnie teksty pana z naszego osiedla hodowcy i mysliwego (jamniki szorstkowłose), ze "latlerki" się zawsze trzesą Paco ma czarny golf bardzo męski i wygodny (na rzep z boku) myślałam, ze będzie wielkie "nie chcę" z tym ubrankiem a chętnie zakłada. Wytworzyło się pozytywne skojarzenie -sweter = spacer i teraz jak chce kupala przynosi sweter w zębach
-
olcha -chiłke z rzędem temu kto takiego idiote jak mój pies -iskierkę tak ustawi nawet się na pasztet nie wystawia hehehe choci nne komendy na pasztet robi super słuchajcie a propos żarcia mam dwie watpliwości jogurt i ryby Paco uwielbia głownie dzieci go skarmiaja actimelami, danonkami jak nie widzę ja mu czasem daję bezcukrowy ale moje bachory mu tam "fantazję" z malinami zapodają, danonki -nie zaszkodzi mu ten cukier? (w małych ilościach) i ryby ten pies ma fisia na punkcie ryby syrowa, gotowana, smażona -nie ma znaczenia ryby rulez wiem, ze kotom szkodza na nerki w nadmiarze a jak z psami jest? wilk raczej by sobie ryby nie złapal... ostatnio spaghetti tono wciagnął jak stary sycylijczyk jak poczuje jakąkolwiek rybę dostaje kręćka ile ryby można tygodniowo podawać?
-
Bestia rośnie do tos inu startuje (zgwalcila nogę !!!) i innych pomniejszych ogólnie -już ma na osiedlu opinię psa menela ;) a ja opinie guru od wychowania psów, bo chlopak karny jest, w domu nie szczy, odwagę ma aż za nadto rozbuchaną i jurny jest nad wyraz (dominant cholerny) -ogólnie nispełnione marzenie właścicieli ras małych jestem z niego dumna każdą komórką mojego ciała! to już w naszym wątku pokazałam ale dla tych co nie zaglądają na "wiewiórki": menele: [B][img]http://upload.miau.pl/2/9659.jpg[/img][/B] [B]bardzo pilnuje dzieci, ostatnio rzucił się dosłownie na pania, która chciała podejść do wózka moje Karo, jak Karo bega móię tylko "pilnuj Karo" i pitbull się w nim odzywa dosłownie[/B] [B]towarzyszy dzieciom we wszystkim:[/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9660.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9661.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9662.jpg[/img][/B] [B]z kotkami śniada:[/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9663.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9664.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9665.jpg[/img][/B] [B]a tu proszę drogich galerników zauważyć piekną stójkę - wystawiam kurczaka:[/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9666.jpg[/img][/B]
-
to ja pokażę jak się zapowada mój szczuropies prosze o ocene hehehe więcej zaraz będzie w galerii główka: [B][img]http://upload.miau.pl/2/9654.jpg[/img][/B] [B]umaszczenie:[/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9655.jpg[/img][/B] [B]a tu dlugie łapy i krzywe ;)[/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9657.jpg[/img][/B] [B]tu twarz i uszy[/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/9658.jpg[/img][/B] a tu na osłodę dwa menele: [B][img]http://upload.miau.pl/2/9659.jpg[/img][/B]
-
Śliczna rita Mój ma chyba etap nieksztaltnego nastolaka. Wygląa jak głupi heheh -zero proporcji...Uszy na boki, oczy małe, ogon na bok, łapy dlugie i chude, głównie siusiak wyeksponowany, zębów polowę brak (właśnie wyrosly stałe kikutki) -no mówię wam szkaradzieństwo :)
-
i znów wychodzi na to, ze sędziowie czasami jakby z wzorcami byli na bakier :( Mi ten pies się bardzo podobał -taki puchatek. ale moja siostra (hodowca, właścicielka chi) i znajoma (hodowca m.in. chi) tez od razu mi powiedziały, że to jest wada.:shake: No al może te konkretny piesek miał ta szatę "na granicy" dopuszczalności natomiast inne parametry idealne. Bo ja cążglę wierzę w obiektywizm sędziów. inaczej chyba bym się mały żuczek nie pchałą na salony, bez doświadczenia i "znajomości" :( A jak juz podbijam wątek to chciała wam powiedzieć, ze jestem zakochana w swoim psie i chi en masse bez pamięci. Jeśli pamiętacie moje posty sprzed kilku m-cy gdy szukałam rasy dla siebie i brałam pod uwagę sama duże. Teraz smiać mi isę chce z tego, ze pisałam, ze olę parsona a nie JRT bo wyżzy hahaha. Ale wylądowałam. Ale to był jeden z lepszych zbieów okolicznosci w moim zyciu. to był wpsaniały wybór. Ten pies jest niesamowity, to jeszcze szczon a mądry, kontaktowy, więź niesamowita. Zakochany w nas też bz pamięci. Łapie w lot wszystko. wyszedł ze 3 azy w swetrze, już skumał że sweter = spacer i dziś mi go w zębach przyniósł. I tak obsesyjnie kocha moje dzieci (i vice versa), wózka pilnuje, śpi z nimi, wariueje. jest taką mega zadziorą i wzbudza absolutną sensację na spacerach. Wszyscy, którzy się z nim zetkną zako****ą się od pierwszego wejrzenia (no mój dziadek jest trochę rozczarowany, bo sądził po tonach książek o szkoleniu jakie pojawiły się w moim domu , ze kupię owczarka -sam ma 4 ON-ka w swoim życiu, a lat ma 76 -więc sami widzicie -całe życie ON). Mąż, który byl przeciwnikiem psa w domu wkrecił się mocno. kocha psa, chodzi z nim na spacery, nie może doczkać się wystaw i dał mi zielone swiatlo na drugą chiłkę - tu muszę powsciagnąć swoje zapędy -pamętacie jak bylo z Paco szast prast -nikt się nie zorientował i z dobka zrobił się zając w dodatku cały w buraczkach ;), teraz chcę starannie wybrać. Co nie znaczy, ze dkonalam złego wybory, bo nawet jakby nas na wystawach wyśmiali to i ak mam najlepszego psa na świecie :) Dora, kończę mój grafomański manifest chiłkowy wybaczcie mi miumiu zakochana
-
Ej ziomki! ja jestem z gocławia -miszkam koło jeziorka. ale kto będzie chcial spacerować ze mną i z chiłą? ehhe pewnie się widujemy -jak taa pani z wózkiem wydziera sie na malenkiego pieska -to ja!
-
dzięki za wyjaśnienie a powiedzcie -hodowcy robią tak często czy raczej unika się takich połączeń, np. żeby nie "zepsuć" tego długiego włosa? Jaki jst trynd w ogóle w długich? Widziałam w Warszawie 9chyba wygrał psy) takiego puchacza, ze szok -jak pomeranian wyglądał. Kolor to ja sobie chyba "wybrałam" najpopularniejszy buuu. Drugiego muszę jakiegoś oryginała wyszperać. Tak strasznie chcę mieć suczkę, a wszyscy odradzają, straszą. Że horror pies i suka niewysterylizowane (przynajmniej do 8 r.ż hehe) w jednym domu, że bez sensu, że kłopot. Na razie to tylko rozważania teoretyczne. Musimy z Paco zaliczyć sezon wystawowy, popatrzeć na psy, z hodowcami pogadać. Choć jak widzę to jedna wielka loteria z tymi szczonami...No chyba że ma jakąś ewidentną wadę, w drugą strone trudniej prognozować jakby...:( A moze się mylę? est jakiś sposób? Bo hodowcy to o99% swoich szczonków mówią, ze bardzo obiecujące wystawowo :)
-
ja, ja, weźcie mnie :) tylko nie wiem czy w tą sobotę będę mogła akurat ale moze cyklicznie zrobimy. Jak będzie cieplej to pewnie więcej ludzi się przyłączy. a na Polach to aby można psy spuszczać? Bo jak mi SM aże chiłkowi zakładać kaaniec to co? skarpetę będę musiała zdjąć ;(
-
ja też bardzo serdecznie gratuluję madzi powiedzcie blondynce czy krótkie i długie chiłki się krzyżuje jak, np. grzywacze czy absolutnie nie? bo oceniane są oczwiscie oddzielnie. Jak to jest?
-
zaczynam ciułać na drugiego psiura Paco idiocieje z tymi kotami Tak dziś szlał z przecudnej urody yoreczkami, do domu nie chcial wracać. Poza tym zawalu o mało nie dostalam bo postanowil zapolować na kaczki i wskoczył d jeziorka i pynie za tymi kaczkami, ja na brzegu z dzieckiem -nie wiem rzucić się za psem, wolam go w każdym razie Kilka osób stanęło i komentuje. wrszcie zrobił malownicze koło i wrócił na brzeg. Wszyscy bili brawo. Obciach na całą dzielnicę. a on zadowolony z siebie moncno wrócil brudny jak świnia -total. Kupiłam mu nową obrożę i czarny sweter:) P.s. olcha proszę nie pkazuj swojej suni, bo jest tak piękna, ze ja kiedys z zachwytu dostanę zawału Erusie byś też pokazała co?
-
masz rację reksiu_cwaniaku -panuje swoisty "snobizm". od kilku hodowców słyszałam taką samą opowieść jaką ty nam tu prezentujesz. A już na gratce szmatce -nie ma sprawy -nikt się nie oburza. A ostatnio widze nóstwo ogloszeń RR szczonów na słupach i innych sklepach. W pierwszym odruchu miałam takie "łojojojoj" a teraz.... Jest jakaś elita hodowli, które nie mają problemów i nawet szczególnie nie szukają nabywców -to nabywcy ich znajdują. Ale jest nie mało takich gdyby nie ogloszenia rozklejone w każdym możliwym miejscu -zostawałyby własnie z podrostkami. i uwazam jak Paulina kady pisze, ze to tylko ogłoszenie nie licytacja, ze kontakt osobisty i blabla. Ja tam bym była za odczarowaniem allegro.
-
Jak ja już sie wystaw nie mogę doczekać A mój buek ma dopiero 4,5 miesiąca. Czyli dopiero na wiosnę możemy zadebiutować. a ja jeszcze rodowodu nie mam -gapa. sądziąłm, ze to rach-iach, a widzę, ze czeka się 2-3 mce a czasem i dłuuuuuużej. Wiec muszę ruszyć d... do związku i mimo mej płci niewieściej zostać członkiem! Słuchajcie - co sądzicie, mimo, że mam na razie tylko facecika i jeszcze nie wiadomo co z niego wyrośnie -warto sobie zarejestrować przydomek -tak na "wsiaki sulczaj", zeby mi nikt nie popdebral? Jeśli pamiętacie moje oszaląmiające podchody co do wyboru rasy to na pewno pamiętacie, ze marzyłam o suczce. Nadal o niej myślę... Rejestrować od razu? Mam kilka fajnych pomysłów. angu -witajcie z Leonkiem serdecznie :))))))))))) foty koniecznie :) cuciolla -juz pytalam, wiesz jak kształtują się ceny chi we włoszech, a moze wiesz ile kosztuje krycie? Może być na priv. Dzięki.
-
widzieliście? [URL]http://www.cafepress.com/dogs_of_war/192020[/URL] psy wojny hehehe ;)