Jump to content
Dogomania

Zarka

Members
  • Posts

    842
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zarka

  1. Nie zaleca się podawania surowej wieprzowiny ze względu na możliwość zarażenia groźną chorobą tzw. wścieklizną rzekomą (choroba Aujeszkyego).
  2. Zarka

    AGRESYWNY PIES!

    Gojka, uwielbiam czytać Twoje posty :)))))
  3. Bou! Ty internetowy krzykaczu! ;))))) Też mnie bawią takie osoby jak steryd. Zero merytorycznej dyskusji, oceny bez znajomości osób i ich zdania na jakikolwiek temat ( że nie wspomnę o kwalifikacjach), tu rzucę błotkiem, tam pomacham pięścią...w zasadzie nie zaskakuje, prawda?
  4. Cóż...myślę, że nigdy nie doskoczysz do poziomu dyskusji, który jest dla mnie normą, więc nie warto wchodzić z Tobą w polemikę. A na pewno nie na tematy prawne... Dla mnie koniec tematu.
  5. Teoria dominacji nie miała nic wspólnego z butnością. Obalona została w całości, bo badania zasad hierarchii w watahach wilków nie można było odnieść do psów żyjących w rodzinie. Odsyłam do literatury, którą polecam czytać ze zrozumieniem (to ułatwia potem dyskusję). Taaak. To wiele mówi o Twoim podejściu do psa, o budowaniu zaufania i o metodach pozytywnego szkolenia. Też dostawałeś od rodziców w "pacynę" za niepożądane zachowania?
  6. A co Ty w tym czasie robiłeś? "Debil" ratując swojego psa robił co mógł, mam nadzieję że wywalczył w sądzie odpowiednie odszkodowanie.
  7. Małgosia, pokaż maluchy! Dawaj fotki ;)
  8. Ktoś karmi Magnussonem? Dostałam próbki i katalog. Fajnie, że sucha karma ma termin ważności nie przekraczający roku...
  9. Psy nie robią niczego na złość. Spokojnie możesz wykluczyć tę przyczynę. Teoria dominacji tez jest już nieaktualna. Obalił ją jak dobrze pamiętam sam jej twórca. Zrobiłaś jej badania, czy tak Ci się wydaje? To bardzo ważne, bo poza medycznymi inne przyczyny posikiwania są związane ze zbyt niską pewnością siebie, brakiem odwagi, niepokojem, uczuciem zależności i złym samopoczuciem po otrzymaniu kary. To prawdopodobnie masz odpowiedź na swoje pytanie. Nie bij psa (klapsy), nie krzycz n niego, nie karz go odsyłaniem na posłanie. Poczytaj na forum o wychowaniu szczeniaków, zobacz jakie są polecane książki. Musisz zbudować z sunią więź opartą na zaufaniu, a nie na strachu.
  10. Okrucieństwo w rzeźni, na farmach kurzych i w tego typu miejscach w XXI wieku jest również niepotrzebne i wysoce nieetyczne. Sjette, ja się z Tobą zgadzam. Zabawa w zabijanie jest chora, ale nie generalizujmy i nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka.
  11. Edi, napisałaś takie dziwne rzeczy, że nikt nie brał Twojego postu poważnie. Wejdź do działu wychowanie i poszperaj. Tam masz wszystko o szczeniakach, ich zachowaniu, zabawach, gryzieniu....
  12. Wręcz przeciwnie. Znęcanie się nad zwierzętami w rzeźni, a znęcanie się dla przyjemności to to samo okrucieństwo. Dla mnie bez różnicy. Wiesz, można by tak długo nad tym dyskutować, ale proponuję w innym wątku. Twoja trochę delikatniejsza. widać, że dziewczynka :)
  13. Nie, nie byłam. Oglądałam programy dokumentalne i filmy opisujące tragedie zwierząt w transporcie i w rzeźni. Mam nadzieję, że nie sa one normą.
  14. A to już zupełnie inna bajka. Dla mnie zupełnie niezrozumiała.
  15. Małgosia, zmieniam ulubieńca z brązowego szczeniaka na czarną dziewczynkę ;) Ale ładna jest!
  16. Sjette, bądź konsekwentna. Albo bronisz zwierząt, albo daj spokój. Filmy z rzeźni sa tak drastyczne, że nie można ich oglądać. Naprawdę myślisz, że nic nie czują? Mam psa myśliwskiego, nigdy na polowaniu nie byłam i nie zamierzam być, ale chętnie wykorzystam jego umiejętności i odziedziczone zdolności (chodzenie po śladzie, aport z wody itp). Poza tym dobrze jest nie przesadzać w żadną stronę.
  17. Czasami nachodzi mnie myśl, że ktoś taki jak edi123 pyta serio...masakra!
  18. Karą jest brak nagrody. Masz psie dziecko, które nie ma pojęcia o co Ci chodzi, więc żadna kara nie zostanie odebrana właściwie. Najpierw musisz nauczyć mlodego poleceń, potem możesz je egzekwować. Zacznij od nauki w domu. Od komendy siad (która jest chyba najprostsza), od przywołania do siebie (smaczki, miska z jedzeniem, zabawka) i tak dalej. Potem możesz to wykorzystać na spacerze. Możesz też mieć jedną ulubioną psią zabawkę, którą zabieracie tylko na spacer i która jest nagrodą za wykonania poleceń (nauczonych w domu). A takie "głupawki" na trawie to całkiem normalna sprawa :) Myślę, że nie ma nic wspólnego z długością smyczy - to po prostu szczenięca radość zycia. Korzystaj z tego, baw się z maluchem na tej przysłowiowej trawce - to buduje więź miedzy Wami. Polecam do przeczytania i wykorzystania książkę Zofii Mrzewińskiej " Jak rozmawiać z psem" - idealne dla wlaściciela szczeniaka :)
  19. Jak się cieszę, że jest nas więcej ;) Zajrzałam tu jeszcze raz, ale widzę, że Autorki postu nie ma. Chciałam jeszcze jedno dopisać, coś, co mi bardzo pomogło, a o czym wcześniej nie wiedziałam. Wg mojej trenerki taki pies nie powinien bawić sie na wybiegach z innymi psami. Jeśli zabawa to tylko z właścicielem, sam na sam. Nigdy w grupie hasających samopas psów. Zaczęłam chodzić na wybiegi rano (w zasadzie o świcie przed pracą), kiedy nikogo nie było i tak jak Ty bawiłam się z psem. Na kolanach, w berka, w chowanego...Taki wybieg bez psów to fajna sprawa - ogrodzony, zabezpieczony, świetny do nauki i zabawy. Kontakt z innymi psami i wspólna zabawa jest w weekendy, kiedy z zaprzyjaźnionymi psami jedziemy w teren. I nie jest to tylko dzika gonitwa, jest też nauka komend, nauka chodzenia na smyczy, nauka bycia w grupie. Bardzo pomocny okazał się starszy, spokojny i ułożony pies, dzięki któremu mój się nieco ogarnął :)
  20. Hahaha :) Ale zobaczysz, jakie to jest fajne. Jak szczeniaki sa malutkie to i tak nikt nie wie, który będzie czyj. Wszyscy oglądają fotki przedstawiające małe kluski miętolące się przy mamie i tyle. Nie znam nikogo, kto wybierał ze zdjęcia. Ja jechałam, gdy kluski miały 5-6 tygodni, żeby popatrzeć i nacieszyć oko. Potem dopiero rozmawiałam z hodowcą, który mi się podoba, który on uważa, że będzie najlepszy... A marzy Ci się śliczny psiak :) Daj znać, jak kupisz.
  21. Nie wiadomo, czy pies dziecku coś zabrał, czy dziecko psu. Jeśli pies może zjadać, to co ukradnie, to z punktu widzenia psa Twoja siostra podkradla mu zdobyte jedzenie. Brak konsekwencji skutkuje takim (normalnym w zasadzie) zachowaniem psa.
  22. Ten najbardziej czarny to dziewczynka?
  23. Z tego co piszesz, to odpowiedzialny hodowca, który chce, aby szczeniaki odpowiadały potrzebom właścicieli i odwrotnie. Mnie bardzo podoba się taka postawa. Maluchy są różne - inny temperament, charakter, odnajdywanie się w stadzie. W zależności od potrzeb i deklaracji właściciela (wystawy, praca w terenie, psie sporty, kanapa...) trzeba dobrać pieska. Na pewno zminimalizuje to późniejsze rozczarowania. Jeśli chodzi o pieski "na kolanka" to tym bardziej decyduje hodowca i weterynarz. To mogą byc szczeniaki, które np. nie rokują wystawowo lub mają np. krzywy zgryz (co dla właściciela nie jest najmniejszym problemem, jeśli oczywiście nie planował wystaw). Nie martwiłabym się tą sytuacją. Powiem Ci, że jeśli zaufasz hodowcy, który przecież chce jak najlepiej dla swoich "dzieci", to pewnie otrzymasz swojego ukochanego szczeniaka, najbardziej pasującego do Twoich oczekiwań. Mój hodowca również sugerował konkretny wybór. Maluchy miały robione testy, co oprócz codziennej obserwacji, było brane pod uwagę.
  24. Nigdy nie poleciłabym cane corso osobie bez doświadczenia. To rasa z tendencją do dominacji, wymagająca profesjonalnego szkolenia. " (...) Relacje z wlascicielem sa fundamentalne . CANE CORSO jest swiadomy swoich mozliwosci , sily i potencjalu i wymaga wlasciciela doswiadczonego, zrownowazonego , odpowiedzialnego , pewnego siebie , ktory bedzie kochany i szanowany przez psa jako przywodca stada". Dla osoby niedoświadczonej to ogromne wyzwanie, tym bardziej, że to pies duży i ciążki. Brak ogarnięcia sytuacji przez właściciela może mieć tragiczne skutki. Są inne rasy, które nie stają się niebezpieczne, jeśli właściciel sobie nie radzi. Jeden godzinny spacer to niewiele, więc musiałby to być pies raczej niewymagający dużo ruchu. Z kotem może zyć każdy pies, wie nie jest to problem. Bardziej zastanowiłabym sie nad tymi 10 godzinami które musiałby spędzić sam. To dużo...
  25. Kasza-manna, masz całkiem normalnego labradora, tylko po prostu nie nauczyłaś go tego, czego teraz wymagasz. To cały problem. Miałam labka, teraz mam 14 m-cznego flata - to psy żywiołowe, niezmordowane i z energią wychodzącą uszami. Wizerunek milutkiego misia z reklamy to totalna fikcja. Znam z autopsji wszystko, co napisałaś, łącznie z bolącym barkiem i szyją, Mogę dorzucić pocięte od linki dłonie, bolącą kość ogonową od klapnięcia na tyłek i kilka innych "drobiazgów". Szkolę psa od małego, a też przechodziłam przez wszystko co Ty . Myślę, że bez szkolenia z profesjonalistą nie dasz rady. Poszukaj trenera, spotkaj się indywidualnie, niech zobaczy psa i jego zachowanie. Nauczy Cię, jak uczyć psa, aby były efekty. Od zaraz wprowadziłabym takie zmiany: - podejście faceta (bez jednolitego traktowania psa nie ma szans na poprawę) - fleksi do kosza (smycz, 5 m.linka/taśma, szelki easy walk) - zero zabaw w domu (w domu pies odpoczywa lub bawi się sam. Aby to osiągnąć trzeba go zmęczyć. Mój jest zmęczony po 3 godzinach biegania po lesie i pływaniu w jeziorze. Nie znaczy to wcale, że codziennie ma taką dawkę ruchu, ale weekendy są dla niego. Robię miesięcznie ok. 70 km, pies pewnie trzy - cztery razy tyle. Z czasem przyzwyczai się do tego, że dom jest na wyciszenie) - pies nie dostaje nic za darmo. Jedzenie w misce za wykonanie komend, za przywołanie, za cokolwiek, co chcesz nauczyć. - smaczki będą atrakcyjnie, jak pies będzie nienajedzony. Zacznij uczyć po jednym dniu głodówki. - zrezygnowałabym z zabaw, które za bardzo psa nakręcają. Mój nie bawi się w przeciąganie liny i inne zabawy siłowe - rozważyłabym kastrację I do psiej szkoły - szybko!!!! A i jeszcze jedno. Mieszkasz w dużym mieście - poszukaj seminariów z nose worku, czyli pracy węchowej. Jedź bez psa, nauczysz się jak zacząć i spróbuj się z psem w to pobawić. Super sprawa :) Na pocieszenie Ci powiem że labki są szalenie mądre i szybko się uczą, gdy mają motywację.
×
×
  • Create New...