Jump to content
Dogomania

Zarka

Members
  • Posts

    842
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zarka

  1. No właśnie. To jest najtrudniejsze. Dziewczyna jest z Poznania. Duże miasto - fundacje, organizacje, weterynarze, schronisko ( gdzie można uzyskać pomoc teleadresową i może też medyczną), wolontariusze - do wyboru do koloru. Poza tym pomoc finansowa i rzeczowa tutaj. Problemem może być tylko brak chęci do działania.
  2. To czasami bezcenna przysługa. ???
  3. A ja uważam, że trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Po prostu. Pozbywanie się psa to okrucieństwo i już. Niezależnie od sytuacji życiowej, zdrowotnej, bytowej i każdej innej. Niestety życie czasami sie tak układa, że trzeba popełnić coś takiego, bo nie widzimy innego wyjścia. Wtedy często w akcie desperacji zgłaszamy się po pomoc. I jeżeli umiemy z niej skorzystać, to jesteśmy w tej fatalnej sytuacji bardziej ludzcy. Nie ma co się obrażać i wykłócać o dobór słów. Parę osób zadeklarowało pomoc ( ja również) finansową, rzeczową i pewnie każdą inną. Z czym więc ma autorka problem? Czuje się urażona? Jeśli tak, to dobrze, może przemyśli swoją decyzję, która wzbudza takie emocje u obcych ludzi. Obawiam się jednak, że nie odezwie się wcale i to nie dlatego, że ktoś jej powiedział prawdę (owszem, dość przykrą). A to z kolei potwierdzi tylko słowa Beatrx i Ryssa. Poker, przeszłam w życiu trochę i nie raz byłam w sytuacjach trudnych i bardzo trudnych. Nauczyło mnie to, że zawsze warto pozostać człowiekiem, bo potem można nie móc spojrzeć na siebie w lustrze.
  4. Szkoda, bo wydawało się, że jest jakaś nić porozumienia. Myślę, że powinnaś napisać do pani oficjalne pismo przedstawiające Twoje stanowisko i oczekiwania (ważny może być dokument potwierdzający wysłanie pisma i jego kopia). Trzeba dołączyć też kopię dokumentacji medycznej i inne kwity, które posiadasz (kopię umowy kupna psa, kopię wykonywanych przez Ciebie szczepień i badań itp.). Trzeba dodać wzmiankę, że w przypadku braku reakcji ze strony hodowcy kierujesz sprawę na drogę sądową. Jeśli masz możliwość zasięgnąć pomocy prawnej to zrób to. Idź z dokumentami i dopytaj jak prawnik to widzi i jakie podjąłby kroki. Taka konsultacja to koszt ok. 50-100zł. Warto, bo będziesz miała ustalony plan działania, a może nawet wzór pisma wzywającego do reakcji ze strony hodowli (pismo na druku kancelarii zawsze robi większe wrażenie). No i oczywiście późniejsza korespondencja do wiadomości związku. Warto nie odpuszczać i nie godzić się na oszustwa. Choroby się zdarzają i często nikt nie jest temu winien, ale trzeba umieć porozumieć sie w takich sytuacjach. Hodowca ma pewne obowiązki wynikające z umowy sprzedaży psa i miło, jak o tym pamięta.
  5. Przykro mi, ale tez tak mi się wydaje. Marta, zawsze są rzeczy ważne i ważniejsze, ale wyrzucenie starego psa z domu z powodów finansowych to po prostu niehumanitarne. Suczka woli być z Tobą w obecnych Waszych warunkach niż żyć w luksusach u obcych. Dziewczyny na drugim wątku proponują Ci karmę i weta, Bou również chce pomóc finansowo, ja tez się mogę dorzucić, i co? Cisza... A na dziecko pies nic nie przeniesie. Spokojnie. Ludzie z psami mają dzieci, wiesz?
  6. Dzięki dobre kobiety :) Liczę na to, że towarzystwo sie dogada bez większych strat. Dzisiaj nad ranem obudził mnie hałas, więc zerwałam się w obawie o mojego malucha i zobaczyłam, jak koty rzucają się na szybę balkonową i łapią muchę, a pod nimi (na szczęście trochę z boku) śpi Lemon. Jego obecność w ogóle im nie przeszkadzała. Teraz cala trójka śpi w jednym pokoju (koty oczywiście na wysokościach). Lemon jest tutaj :
  7. Od poniedziałku wieczorem mieszka z nami szczeniak. Staram się przeprowadzić bezbolesną aklimatyzację nowego czlonka rodziny. W domu są dwa koty - 7 letni kocur (wykastrowany) i 6 letnia kotka (oczywiście po sterylizacji). Szczeniak jest spory - waży 8 kg. Jak to wygląda do tej pory? Średnio. Koty na początku pochowały się po kątach. Drugiego dnia wyszły i obserwowały z wysokości komody i stołu. Było pofukiwanie i prychanie. Szczeniak niestety jest mocno zainteresowany kotami i z całym sobą dąży do zabawy. Pierwszej nocy izolowałam zwierzyniec. Teraz juz pozostawiam otwarte drzwi. Dzisiaj koty dokonały obwąchania psa, gdy ten spał, jadły razem z nim w kuchni (karmione z ręki) i spały w jednym pokoju. Cały czas jestem w pobliżu i jeśli trzeba kieruję ruchem. Raz mi się nie udało i młody oberwał od kotki w trakcie mijania sie w drzwiach. Przestraszył się trochę, narobił hałasu i...dalej próbuje się zaprzyjaźnić z kocim ogonem. Wiem, że te trzy dni to bardzo krótki czas na aklimatyzację i mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Jeśli macie podobne doświadczenia i jakieś pomysły na rozładowanie atmosfery to chętnie skorzystam.
  8. Śliczny pilnujący Zagrodowiec :)
  9. Powiało romantyzmem i nawet nostalgią... ...na chwilkę ;)
  10. To taka przenośnia :) pewnie ma smutne oczy, bo nie ma swojego człowieka... Wejdź na wątki o psach uratowanych ze schroniska. Dziewczyny, które im pomagają zamieszczają zdjęcia z kojców schroniskowych i potem z kanap nowych właścicieli. Zobaczysz jak wyglądają smutne i wesołe oczy psa:)
  11. Można pokusić się też o jakąś formę ugody. Dopytaj o wszystko i powodzenia.
  12. Jeśli było tak jak piszą, to pies stanowił zagrożenie i należało się nim zająć. Pijany właściciel, pogryziony inny pies i ugryziona jego właścicielka to wystarczający powód do interwencji (tutaj chyba nikt nie ma wątpliwości). Może można było użyć np. gazu, może innych środków, a może nie było innej możliwości niż broń. Winny jest właściciel amstafa, który doprowadził do takiej sytuacji.
  13. Jakie to proste, prawda?
  14. :)
  15. Czas mija mi bardzo szybko, a w kwestii szczeniaka jakoś zwalnia:) Dłużą się te dni do odebrania malucha niemiłosiernie. W poniedziałek 27.06 jedziemy po naszą czarną kuleczkę. Wszystko przygotowane, zabezpieczone, kupione...
  16. Może chodzi o mieszańca tych dwóch ras. Tak zrozumiałam. Jak nie będzie efektu po zmianie karmy i dodaniu suplementów to proponuje wizytę u weta. Może to niedoczynność tarczycy? Objawem może być m.in. przerzedzenie sierści, łupież albo łojotok. I niech tak zostanie:)
  17. Damciok, wpuść psiaka do domu:) Niech śpi chociażby na kocu, ale w domu. Na pewno Cię za to pokocha, zobaczysz:)
  18. Pies zawsze znajduje się pod pieczą człowieka, który ponosi wszelkie konsekwencje jego zachowań. Właściciel ponosi odpowiedzialność odszkodowawcza za wyrządzoną przez zwierze szkodę i to niezależnie czy zwierze w chwili wyrządzenia szkody znajdowało się pod nadzorem człowieka, czy też np. uciekło (kodeks cywilny art 431). Pod pojęciem szkody rozumieć należy szkodę o charakterze niemajątkowym np.: ból, strach, jak i szkodę majątkową obejmującą np koszt oddania ubrania do pralni, kupienia nowego w miejsce zniszczonego płaszcza, oraz w uzasadnionych przypadkach koszt leczenia, rehabilitacji, czy nawet utracony zarobek. W wyżej wymienionym przypadku ustawodawca wprowadził możliwe do obalenia domniemanie, iż osoba odpowiedzialna za zwierze, które wyrządziło szkodę dopuściła się winy w nadzorze nad nim np. nie zabezpieczając odpowiednio posesji, czy też wyprowadzając na spacer po mieście bez smyczy i kagańca agresywnego psa. Właściciel może również ponosić odpowiedzialnośc karną (art. 156kk, 157kk) w sytuacji, gdy doszło do uszkodzenia ciała polegającego na utracie lub naruszeniu czynności określonych narządów ciała, jak i rozstroju zdrowia rozumianego jako zakłócenie funkcji organizmu na na skutek doznanego urazu, bądź też na skutek szoku psychicznego. Za w/w czyny w zależności od m.in. okoliczności zdarzenia i umyślności działań właściciela może grozić kara grzywny, kara ograniczenia wolności i kara pozbawienia wolności (w ekstremalnym przypadku do 12 lat).
  19. To skorzystaj z bazy FCI (link podała Wronka). Trzeba też poczytać w necie, na stronach hodowców, na forach...Dla mnie to była przyjemna "praca". Przy okazji można dowiedzieć się wielu niezbędnych informacji o rasie, predyspozycjach psa, o chorobach i badaniach itp. Jak masz możliwość to pojedź na wystawę i pooglądaj, pogadaj...
  20. Na stronie ZKWP masz spis wszystkich hodowli zarejestrowanych w związku. Jest podział na rasy, dane teleadresowe itp.
  21. Anecik, nie mogę dorzucić się do skarbonki Mopka, ale wyciągnę pare złotych od znajomych:) Jak będę wiedziała ile, to napiszę.
  22. Dzięki za zaproszenie:) Mopek wygląda jak prawdziwy mopek;) Po fryzjerze go nie poznamy, zobaczycie:)
  23. Gabi, czy mam przekierować deklarację na Misia? Ten sam nr konta? Śliczny maluszek:)
×
×
  • Create New...