-
Posts
70960 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
276
Everything posted by Radek
-
Norasku, czuwaj nad Tosią. Ona teraz potrzebuje wsparcia.
-
Saruśka jest karmiona zupełnie normalnie :) Na śniadanie serek biały lub jajko, na obiad ryż z kurczakiem i warzywami. Małpiszonek nie chce jeść suchego w ogóle. Oprócz żarełka dostaje kości na zęby i czasem (a może nawet częściej :oops:) psie ciasteczka. Błyszczeć zaczęła się sama z siebie :) (a może to wpływ czesania?)
-
Rastuniu czuwaj nad Tosią. Pomóż jej walczyć i zwyciężyć chorobę.
-
Jak się Wam podoba małpiszonek w szelkach? [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/1720/dscn1901qp9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/2039/dscn1902is5.jpg[/IMG][/URL] Nie mam na razie zdjęć plenerowych, te zrobiłem na szybko po spacerku. Pogoda nie sprzyja fotografowaniu Saruśki. Albo jest upał i Sara wychodzi na chwilkę i już chce wracać, albo pada i wtedy też z fotek nici.
-
Dodałem do aukcji fotkę z językiem :)
-
Dżinka z Uciechowa ma dom u dogomaniaczki justynyvege
Radek replied to yewcia1's topic in Już w nowym domu
Bardzo fajna jest Dżinka :) -
Na pewno większość tak ma. Do dziś staram się nie chodzić obok lecznicy, gdzie walczyliśmy o życie Norci. Kiedy tamtędy przejeżdżam lub przechodzę staram się nie patrzeć w tamtą stronę. Na szczęście przeprowadziliśmy się więc rzadko mam okazję tamtędy przechodzić. Ostatni raz byłem w tej lecznicy dzień po odejściu Noraska, oddałem niewykorzystane leki, chciałem żeby się komuś przydały. Gdy stamtąd wyszedłem ryczałem jak bóbr. A w lecznicy płakaliśmy wspólnie z panią doktor, która leczyła Norcię :(
-
[quote name='uxmal']Radkuuu, a czy udało by Ci sie dodac te fotke z języczkiem? Czy juz za pozno?[/quote] Pewnie, że by się dało :) (tę ze zmrużonymi oczkami? ze str. 86)
-
W sobotę byłem u taty i patrzyłem jak wygląda miejsce gdzie Cię pochowaliśmy, pod drzewem rośnie świeża trawa. Norasku, ktoś kto spojrzy na ten fragment trawnika nawet nie zdaje sobie sprawy, że został tam fragment mojego serca :( , jakaś część mojego życia. Za półtora tygodnia jedziemy najprawdopodobniej na urlop. Cały czas mam przed oczami Twoją radość gdy widziałaś, że pakujemy "psi" plecak. Cały czas nie odstępowałaś nas, żebyśmy przypadkiem nie zapomnieli o psie :) Gdy braliśmy samochodowe szelki zaczynałaś szaleć z radości i od tego momentu nic nie było w stanie Cię uspokoić. Drzwi u mamy dalej są całe w rysach od pazurków wesołej Norci.
-
W związku z tym, że Dianka czeka już na swój wymarzony domek nie bardzo wiem czy ją ogłaszać ponownie (stara aukcja się skończyła).
-
Dżinka z Uciechowa ma dom u dogomaniaczki justynyvege
Radek replied to yewcia1's topic in Już w nowym domu
Żywności uciechowskim psiakom nie brakuje :evil_lol: -
Ale Rybaczek kręci głową :evil_lol: Rudzielec jest znów ogłoszony [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=208068618[/URL]
-
Fotki z szelkami mam w aparacie, tylko ostatnio mam sporo pracy i nawet nie mam kiedy zgrać na kompa.
-
Romus za TM (*) zabity przez samochod,Jula też za TM [*]
Radek replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ponownie ogłosiłem Julkę. http://www.allegro.pl/show_item.php?item=208063360 Kto może dać dom tej pechowej grubci? -
Miło przeczytać, że psiaki mają super odwiedzających :multi:
-
Romus za TM (*) zabity przez samochod,Jula też za TM [*]
Radek replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nawet jeśli szanse są małe to i tak trzeba próbować. -
W sobotę kupiliśmy Saruśce prezent. Do tej pory wędrowała w kolczatce, pomyśleliśmy więc, że skoro to wyjątkowo grzeczna, nieciągnąca się na smyczy sunia, to kupimy jej szelki. Na początku małpiszonek bał się zakładania szelek, teraz jak je widzi to dalej minkę ma niewesołą, ale podaje łapki żeby ją ubrać:) A dziś od rana Saruśka jest bardzo markotna. Po pracy nie bardzo chciała chodzić, tylko kombinowała jakby tu wrócić do domku. Podejrzewam, że to przez burzę. Sara wyczuwa burzę dużo wcześniej, bardzo nie lubi grzmotów i stara się wtedy nie wychodzić z domu. Właściwie cały czas leży w burzowe dni pod stołem.
-
Dobrze chociaż, że bidulek nie mieszka już sam w boksie :) I super, że ma wirtualnego opiekuna.