zrobiłam zdjecia temu biedakowi, ktorego wczoraj wypatrzyłaś w schronisku.
wzięłam go na spacer. Jest to przysłowiowia sierotka marysia. Chodzi na smyczy, ale nie chce w okolicach schroniska, ciagnie w druga strone. Gdy poszliśmy na łąkę, to w pewnym momencie połozył się w wysokiej trawie, zamknął oczy i leżał bez ruchu, miałam wrażenie, że chrapnął sobie trochę. jednym słowiem pies filut. nie chciał wracac z powrotem i leżał musiałam go podnieść i prawie zanieść do schroniska. Wyczesałam go, wygłaskałam, jest to pies bardzo łagodny, nie szczeka i nie wie do czego
slużą zęby. Został pogryziony już 6 razy - stąd ten wygląd - został ogolony. Pysk uśmiechał mu się od ucha do ucha gdy wyszedł na spacer i pozwalał się czesać jak mi się podobało. Ostatni raz został pogryziony, gdy sciana w jego boksie runęła i inne psy z boksu sasiedniego wbiegły i go pogryzły - on siedział z sukami. Jego numer schroniskowy 801, jest w schronisku od 2003r. został oceniony na 4 lata i tyle moim zdaniem ma. Na taki czas siedzenia strasznie dużo pogryzień. Ma Małe
szanse na przeżycie w tym przybytku, zwłaszcza, że nie ma w nim agresji.
Jego wdzięczność za chwilę uwagi była porażająca. Jest wykastrowany, co też jest ważne dla ewntualnego chętnego - zrobiono to niedawno jeszcze jest rana i ma spuchnięte jądra - będę go obserwować.
Cudny pies.
[IMG]http://img144.imageshack.us/img144/7091/biedak10it0.jpg[/IMG]
[IMG]http://img174.imageshack.us/img174/3003/biedak20dx5.jpg[/IMG]