Jump to content
Dogomania

netti1

Members
  • Posts

    1672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by netti1

  1. jest transport dla Dziadzia !wolontriuszka w schronie tez już wie,ze przyjadą po psiaka,czy ktos z was mógłby jednak pilotowac sprawę?ktos będzie w schronie rano??
  2. Ja marzę o takim powiedzcie jak przekonac rodzinę ze on nie połknie nikogo w całosci:(:( nie wiem czy można go dac na forum bokserów?czy jest jakies forum dogów?
  3. wyobrażm sobie jaki on musi byc wdzięczny!widac to na jego pyszczku,nie m porównania z tym psiakiem leżacym w boksie
  4. domek to domek ,nawet tymczas dla dziadzia to raj w porównniu ze schronem
  5. jestem niezmotoryzowana i z dwójką małych dzieci,ale jesli nie znjdzie się chętny do pomocy to przywioze go chocby w dziecinnym wózku pod ten szpital.Dziadziuniu do domku wreszcie ,po tylu latach....biedaku
  6. to nie był szantaż tylko akt desperacji:)dzięki wielkie!!!!
  7. ok 14:(strasznie to zmniejsza jego szanse na adopcje ,wiem:(
  8. Blekuś dzisiaj niestety był bardzo krótko na spacerze, bo była taka zawieruch a w schronisku, że nie wiem co. Ale jemu naprawde potrzebna jest opieka w sensie dobrego jedzenia i czystości. Ugotowałam mu w domu ryż z warzywami i mięsem zjadł jak nie wiem co. Jemu potrzebna pomoc natychmiast. Wiara czyni cuda. Wierzę w cud. Bo tylko cud może sparwic że znajdzie dom.
  9. o dzięki:) piękny jest naprawde ja marze o takim wielkim psie ale....:(:(mam nadzieje ze mu się uda
  10. nie wiem jak zmniejszyc zdjęcie ,jesli ktos moze zmniejszyc to usunę to wielkie
  11. Piękny pies dzis przyprowadzony przez swojego pana do schronu,z przyczyn rodzinnych pan nie może się nim dłuzej zajmowac:(jesli w ciągu tygodnia nie znajdzie się chętny do adopcji psiaka własciciel chce go uspic.zgodził się przez tydzien odwlec decyzję o eutanazji,i mamy tyle tyko czasu aby znalezc mu nowy dom.Pies jest łagodny ,wychowany z dzieckiem i kotami ma 5 lat
  12. a jak jego jądra ,czy opuchlizna zeszła?
  13. umówimy się i pójdziemy z Oskarkiem do lekarza,bo już ma zaklepaną wizytę u mojego weta:):):),bardzo się cieszę bo widac ze psiakowi potrzebny był dom,w schronie leżał i nie wstawał a tu proszę,przy miseczce:):):):)ucałuj Mamę i usciskaj bo jest kochana ze się zgodziła!!
  14. pies jest w Łodzi,w schronisku i wiadomo jakie tam jest podejscie.info o nim na bieżąco będę podawac od wolontariuszki która się nim codziennie zajmuje,wątek załozyłam na jej prośbę bo sytuacja jest dramatyczna.
  15. oto Dziadunio-Blakuś ,staruszek który już kilka lat (chyba osiem)jest w schronie...Teraz bardzo się rozchorował-ma silną biegunkę ,dosłownie cieknie z niego woda,nie jest leczony...ma odleżyny,wypadającą siersc,nie wychodzi juz wcale z budki!!jesli mu nie pomożemy jego dni są policzone!!! Dziadzio już od dłuższego czasu jest w DT,odmłodniał,wyzdrowiał,i czeka na człowieka ,który go pokocha z całego serca i zabierze do swojego domu.Jesli czekasz na miłośc i przyjazn to proszę,zaadoptuj Dziadzia.
  16. Daj znak jak mozemy sie spotkac to odbierzesz karmę,mam tez smycz i obroże
  17. cholercia dzis jestem uziemiona i siedze w domu z dziecmi,nie mogę pojechac do schronu:(:(:( dziewuszki jak tam z tymczasem??dała się mamcia przekonac??bardzo mocno trzymam kciukasy za to!mam dla Oskarka karmę zeby nie obciązac tymczasowego domku kosztami żywienia.
  18. Wczoraj udało mi się go znowu wyprowadzić na spacer. Wyczyściłam mu uszy, były bardzo zaniedbane. Z jego jadrami już lepiej. Jest urokliwy. Położył się znowu na trawie i filował na mnie jednym okiem. Położyłam się koło niego, pogadaliśmy, pomruczeliśmy, a potem posłusznie poszedł do boksu. Jest to pies miód na serce. ten kto go zaadoptuje, bedzie miał jednego z najcudowniejszych psow na świecie. oto co napisała Hania o Oskarku!!!
  19. nie zaczepia i nie gryzie,wręcz przeciwnie jego gryzą,nie potrafi sie bronic ,nie pokazuje nawet zębów.jesli mozesz wez go uratujesz mu życie
  20. ja jestem początkująca i nie wiem za bardzo co i jak,poproszę siostrę zeby mi pomogła,może będzie chciała.Moriaa co robic?
  21. No więc tak.Oskarek nie ma żadnej choroby skóry na szczęście.jest tylko bardzo pogryziony i golony ciągle .nie radzi sobie w boksie ,teraz został przeniesiony do suk ,ale suki tez go gryzą.jest bardzo łagodny nie potrafi się bronic.Ja nie jestem w stanie go zabrac do domu ale jesli znajdzie się ktos kto go przygarnie na jakis czas chociaz to sfinansuję mu wyżywienie i opiekę weterynaryjną.ale tu się liczy każda chwila bo on się nie obroni a w takim stanie nikt go ze schronu nie wezmie.jest wykastrowany ale jądra ma bardzo spuchnięte,tyle wiem o nim na dzien dzisiejszy
×
×
  • Create New...