Jump to content
Dogomania

netti1

Members
  • Posts

    1672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by netti1

  1. a mnie Dziadzio kojarzy się własnie z dobrocią ,spokojem,i mądrością i jakos mi pasuje do niego:):)
  2. Mosii pokaż nam Dziadunia,masz jakies nowe foteczki?mam plan:cool1:
  3. No ja myslę ze w koncu ktos się zdecyduje kto nie ma własnego Dziadziusia ;)
  4. nie zrozumiałam zle,tylko tez czuje sie odpowiedzialna za dalsze losy Dziadusia,a wiem ze adopcja nie będzie łatwa..i wiem ze tez zdajesz sobie z tego sprawę.mam nadzieje ze ktos go pokocha tak mocno jak ja chociaz ja nie moglam go zabrac do siebie,moze znajdzie sie ktos kto nie będzie patrzył na to ze Dziadzius nie jest piękny ani mlody ,ani rasowy i da mu kącik w swoim domu i sercu.pytam znajomych ale nikt go nie chce,byłam juz w osiedlu domków jednorodzinnych i tez nic.bogaci ludzie owszem wezmą ale albo rasowego i młodego albo yorka lub nagusa...wiec to nie jest tak ze jak sie nie pisze w wątku to znaczy ze sie nie interesuje.. poprosiłam męza zeby zrobił plakat dziadkowi ale na razie nie ma czasu,wiec moze ktos z was ?? i musze Wam powiedziec ,ze jestem tym wszystkim troche rozgoryczona,bo rózni ludzie sie zgłaszają którzy chcą psa i każdy od razu pyta czy jest moze york?a labrador?i to jeszcze by chcieli szczeniaka najlepiej... to ponarzekałam sobie i juz mi lepiej,wymiziaj Dziadzia ode mnie mocno .pozdrawiam
  5. Ja dałam kilka ogłoszen,ale na razie bez odzewu..wiem ze to co napisałas było własciwie do mnie bo to ja poprosiłam Cię o pomoc ,poczekajmy jeszcze troche może ktos się zglosi,chyba ze nie mozesz dłuzej sie nim zajmowac ...
  6. [url]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=48803544[/url] tutaj tez dałam ogłoszenie podbijajcie kto może
  7. na parking Oskar nie pójdzie zeby nawet nie wiem co ,bo własnie rozmawiałam jeszcze raz z panem który tam pilnuje i mówi ze niebawem w ogóle nie będzie chyba psów na parkingach bo ludzie strasznie pyskują ze siersc jest w samochodach i w dodatku psy obsikują kola itd itp....kto ma możliwosc wydrukowania plakaciku??moze powiesilibysmy plakat Oskarka w zoologiku w jakims duzym sklepie gdzie duzo ludzi bywa,zwiekszy to jego szanse...
  8. no tak........miejsce na parkingu które miałby ew zając oskar nadal jest wolne.niepokoi mnie natomiast jedno,do tej pory była tam jeszcze suka ,ale jej juz nie ma.podobno uciekła.nie wiem czy to dobre miejsce dla Oskara skoro jest taki mały nadzór nad psami,jak myslicie?
  9. katya co z karmą???jesli masz kłopot to ja mogłabym ci przywiezc ale dopiero w przyszłym tyg.
  10. moja sąsiadka kilka dni temu uspiła swojego staruszka boksia bo pierdział no i nie był juz ładny...miał na imie weston
  11. bo ten domek taki cudowny ze my wszyscy trzymamy kciuki zeby się stał domkiem stałym,bo gdzie Oskarowi będzie lepiej??????? A tak poważnie -czy Oskar nie chciałby pilnowac parkingu???czy to dobry pomysł?
  12. Każda złotówka się liczy prosimy o pomoc!!!!!
  13. Siostra ty to od razu do rzeczy przechodzisz:):):)
  14. Hania juz sie zalogowała na dogo i ogląda.:):)
  15. przyłączam się do was dziewczynki jak mnie przyjmiecie oczywiscie.ja tez nigdy nie izolowałam dzieci,nie sprzątałam jak oszalała kadego kłaczka,musze przyznac ze nie raz uslyszałam ze zła matka ze mnie,ze albo dzieci albo zwierzęta itp...z uwagą przeczytałam ten wątek i bardzo mi się podoba!muszę wam powiedziec ze mój syn 9 lat teraz sam bez niczyjej namowy interesuje się ekologią,sprawdza czy rzecz którą kupuje nie jest testowana na zwierzętach,ostatnio mnie zaskoczył bo na etykiecie nie było zadnej wzmianki o tym ale on wiedział ze pasty colgate są testowane i nie pozwolił kupic.nieskromnie przyznam ze jestem dumna:):)
  16. mały piesio na kolankach:lol::lol::lol::lol:
  17. [IMG]http://http://img389.imageshack.us/img389/1425/st2ud6.jpg[/IMG] [IMG]http://http://img455.imageshack.us/img455/5462/sta1hm3.jpg[/IMG] [IMG]http://img47.imageshack.us/img47/724/stafsw9.jpg[/IMG]
  18. rozmawiałam wczoraj z wetem i jest tego smego zdania,łapa powinna byc amputowana całkowicie,ja sie nie znam na tych bullowatych ,ale dla mnie pies o takiej posturze i masie nie może sie podpierac na kikucie ,to nie leciutki psiak tylko cięzki pies rozbudowany w klatce piersiowej,wydaje mi sie ze on tylko rozjątrzac będzie koniec kikutka.jesli uda się zebrac pieniądze na operację to mogłabym tego dopilnowac i kilka dni po się zając nim ,ale co dalej??nie mogę dac mu tymczasu na dłuzgo ,po prostu nie dam rady,mam za duzo obowiązków a on będzie wymagał stałej kontroli.czy ktos go wezmie ??
  19. trudno uwierzyc ze sie wzieli za robotę:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
×
×
  • Create New...