-
Posts
1672 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by netti1
-
Łódź 5 LETNI NIEWIDOMY BOKSER RAY MA DOM POD WA-WA!!!!
netti1 replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
jestem z Łodzi.chcę pomóc temu psu bo mam doświadczenie w opiece nad psem niewidomym,nie wiem tylko czy poradzę z kosztami leczenia,dlatego zadałam pytanie odnośnie pomocy w tej kwestii.trzeba mu szybko znalezc najlepszy na świecie dom. -
Łódź 5 LETNI NIEWIDOMY BOKSER RAY MA DOM POD WA-WA!!!!
netti1 replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
ja wezmę na dt tego bokserka,jeśli ktoś mi go przywiezie.czy mogę liczyc na pomoc finansową na jego leczenie,i oczywiście w poszukiwaniach nowego domu? -
Fretka Charlie z Zabrza- już w nowym domu!!! :D:D:D
netti1 replied to sara_rokitnica's topic in Już w nowym domu
zapytam się znajomej,bo mówiła kiedys o zakupie fretki,więc może wziełaby tego kawalera -
Fretka Charlie z Zabrza- już w nowym domu!!! :D:D:D
netti1 replied to sara_rokitnica's topic in Już w nowym domu
i co z tą fretką?ma dom? -
takie oto wieści są z Fredziowego domku: [B]Fredek -kluska śląska[/B] Witajcie kochani forumowicze. Najpierw chce podziekowac tym wszystkim , którym los mojego Fredzia byl tak nie obojetny. Dziękuje za akcje adopcyjną, za dom tymczasowy i za cale wsparcie finansowe na leczenie tego przecudownego psa.[IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/veryhappy.gif[/IMG] Bo taki wlasnie jest Fredzio, grzeczny, trzymajacy sie blisko nas, czasami jeszcze tylko ogonek sie prostuje ale oczka sa juz coraz to weselsze. W weekend było wspaniale. Chłopaki cały dzień biegali po łakach, Fredzio testowal górski strumyk z małym obrzydzeniem ale jak zobaczył ze Maniek wchodzi to i on z wymoczył "nogi". Apetycik dopisywał, tylko spioch z niego straszny. Wieczorem przy ognisku zabrał pupe i pierwszy poszedł spać. Spi oczywiscie w łóżku. Uwielbia sie przytulać i niema najmniejszego problemu z agresją. Obsikał co sie dało i juz dalej nie siusia w domu. [IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/goodvibes.gif[/IMG]Jutro mamy wizyte u weterynarza, napisze wam co ze zdrówkiem Fredzia. Psycholog odwołany bo z czym mam isc jak on jest normalnym mopsem. Jest przeciwieństwem mojego mopsa z adhd, wiec sie cudownie uzupełniaja. Co do zdjec to blagam o cierpliwosc aparat sie popsul i jest w reklamacji[IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/duh.gif[/IMG]. Dzisiaj psia grupa sama w domu przez 3 godzinki, potem idziemy pokazac sie do szkoły mojej córci, wszyscy chca zobaczyć slynnego Fredzia. Jeszcze raz wielkie, wielkie dzieki za to ze daliscie mi tak cudownego psa![IMG]http://www.forum.molosy.pl/images/smilies/yes.gif[/IMG] a ja mam jeszcze foteczki: [IMG]http://images24.fotosik.pl/204/c4c2a3c7c1f765c5.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/203/a5f14451e1d52432.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/233/e4ab0866c9b2f052.jpg[/IMG] zdjęcia jeszcze z dt
-
[FNiZ] Loluś - odporne na wypadki 7-kilowe maleństwo... ma dom!
netti1 replied to katya's topic in Już w nowym domu
maleństwo pokazuje się i domu wypatruje -
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
netti1 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
własnie szukam -
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
netti1 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
no to ja tez się cieszę bardzo -
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
netti1 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
W Łodzi ,na Retkini. -
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
netti1 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
mulinko,to ja wezmę Bellę,póki stały dom się nie znajdzie.tylko ktoś musi mi ją przywieźc. -
oczywiście,przecież nie dałybyśmy Manfreda w nieodpowiednie ręce:roll:
-
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
netti1 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='netti1']spróbuję.proszę cię mulinko o kontakt[/quote] nie nadaję sie? -
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
netti1 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
spróbuję.proszę cię mulinko o kontakt -
[quote name='waljum']Ale się cieszę :) Mam nadzieję, że moja sierotka też w końcu znajdzie domek, bo coraz bardziej czarno wszystko widzę... No ale, to nie wątek na smuty, wszystkiego najlepszego dla chrumkacza ;)[/quote] prześlij mi więcej zdjęc łaciatki,pokazę komu się da,moze akurat kogoś chwyci za serducho?
-
Modliszka,spokojnie możesz już zmienic tytuł,na,, Manfred Mops w nowym domu,,:loveu:
-
tak więc Manfred wyruszył w drogę do nowego wspaniałego domu,ze swoją nową wspaniałą rodzinką:multi:.Oby wszystkie psiaki miały tyle szczęscia co Fredzik,który nie potrafił się grzecznie zachowac i wstydu mi narobił,bo popisywał się swoimi seksualnymi możliwościami.
-
pożegnania nie było bo jeszcze czekamy jak pańcia przyjedzie
-
nie taki diabeł straszny :diabloti:,lekko nie było,ale nie zjadł nas,teraz to psinek grzeczny,miły,wesoły...czyli wiadomo co trzeba z facetem zrobic jak za bardzo pokazuje rogi:evil_lol:.Heh ciekawe,ilu teraz by się chętnych znalazło na miłego mopsika:) modliszka,doczytałam,że mój ,,tymczas ,,(boksia)to do domu własnie się wybiera?więc muszę poszukac innego:)
-
on się zrobił taki miły,powarkuje ale już nie gryzie bez powodu,jeszcze troche znaczy ,ale nie tak jak wcześniej.na spacerze bez zmian .zostaje w domu ładnie,nie psoci.i wita wywijając fikołki prawie z radości.apetyt ma taki,że miskę przynosi i z hałasem rzuca pod nogi jak pusta. ja się nie nadaję na tymczasy ,nooooo:-(
-
[url]http://img512.imageshack.us/my.php?image=kastracjamopsikavq6.jpg[/url] zaświadczenie z lecznicy o kosztach zabiegu.Dziękujemy wirtualnej opiekunce Frediego-Pani Wandzie:loveu:
-
nikogo już nie interesuje co z mopsikiem Fredusiem??????????????
-
jest to trochę ryzykowne,ale podanie narkozy też jest ryzykowne.uważasz,że lepiej byłoby podac mu ją ponownie za kilka dni by przestał cierpiec z powodu bólu zębów?decyzję co do takich spraw pozostawiam zawsze lekarzowi.
-
tak więc Fredi już po zabiegu.dużo przeszedł facecik,bo stracił jajka i 4 ząbki,ale reszta za to jak z reklamy pasty do zębów.od razu smrodek z pyszczka zniknął.teraz dochodzi do siebie,nóżki się plączą,i troszkę wymiotuje.jutro rano kontrolna wizyta.najgorsze za nami,teraz może byc już tylko lepiej.
-
Fredi(to imię nadane przez przyszłą pańcię:) ) już w lecznicy,zęby były po prostu tragiczne,jeden wielki żółtoszary kamień z którego wystawały koniuszki ząbków,policzki w środku pokaleczone,straszne!
-
mieszkam na parterze i pod moim oknem załatwiają się psy,których włascicielom nie chce się ich zaprowadzic na trawnik oddalony o 20 m.może to byc przyczyną tego pobudzenia ,prawda?