Jump to content
Dogomania

KWL

Members
  • Posts

    4082
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KWL

  1. Jest parę ras spokrewnionych z kaukazami o mniejszych gabarytach. Mniejszy "stalowy" kaukaz na S to Sarplaninac. Ale to nie jedyny pies w typie wielkich psów pasterskich z bałkan. Po rozpadzie byłej Jugosławii chyba wszyscy chcą mieć narodową wersję owczarka :-) więc może coś dobierzecie :-) A już na pewno nie pamiętam jakie są dopuszczalne umaszczenia tych ras. Może się okazać tak jak w przypadku kaukazów że jest ich całkiem sporo ( patrz słynne czerwone kaukazy brane bardzo często za moskwicze )
  2. Jaśmin jest staruszkiem, schorowanym staruszkiem po kilkuletnim pobycie w schronisku. Można było oczekiwać że prędzej czy później wiek, ciężkie życie i choroba dadzą się mu we znaki i nawet on osłabnie. Może mieć też swoje lepsze i gorsze dni i cykle. Może to tylko reakcja na jakieś zmiany, może gorszy tydzień. Nie wiemy. Może Jasiek nas jeszcze mocno zaskoczyć. I może tym razem pozytywnie, choć jest psem wielu niewiadomych...
  3. Zapraszam na bazarek dla Mojo, Krecika i Jaśmina ! http://www.dogomania.pl/threads/211097-Megabazarek-II-Dla-Twojego-Psa-W-KONSTRUKCJI?p=17305524#post17305524
  4. Bazarek dla Krecika, Mojo i Jaśmina - zapraszam ! http://www.dogomania.pl/threads/211097-Megabazarek-II-Dla-Twojego-Psa-W-KONSTRUKCJI?p=17305524#post17305524
  5. Zapraszam na powód mojej nieobecności ostatnio, wielki bazarek dla Jasmina, Krecika i Mojo, trzej muszkieterowie mają kłopoty z zebraniem pieniędzy na hotel: http://www.dogomania.pl/threads/211097-Megabazarek-II-Dla-Twojego-Psa-W-KONSTRUKCJI?p=17305524#post17305524
  6. Jeśli to kolega Blakiego z kwarantanny to wygląd i charakter ma jak mieszaniec berneńskich z pasterskimi. Tak duży lekko dominujący i bardzo przyjazny i spolegliwy. Mocno oczekuje na reakcję człowieka zanim sam coś zrobi.
  7. Wermiś naprawdę miał niesamowitego farta. Raz uniknął przez pomyłkę operacji zachyłka w schronisku ( pracownik obsługujący szpital pomylił psy i zabiegi ) Dwa został zabrany ze schroniska na podstawie niepewnej diagnozy. Trzy załapał się na wyjazd z Szekspirem. Jak dla mnie splot wypadków nieprawdopodobny, a jeszcze o tym najmniej prawdopodobnym nie wspomniałem. Wpadł przelotem do fundacji i zauroczył - stary schorowany pies podbił serce... i został. Proszę pomiziajcie go ode mnie...
  8. Ma już swoich wielbicieli :-) Może będzie nieco mniej pyszczył do Karmela :-)
  9. Jasiek miał robioną rinoskopię pod narkozą i zniósł to bardzo dobrze - do tego stopnia że wracał ze mną metrem bez wzywania transportu :-) Nie było rewelacyjnie, ale i nie było źle. Nie wiem może wygaduję głupoty, ale z punkcją/otwieraniem narośli bardzo chciałbym się wstrzymać do wyników posiewu. Oczywiście jeśli nie będzie innej opcji to trzeba zrobić to natychmiastowo. Jeśli jednak z posiewu wyjdą nam jakieś konkretne informacje to zabieg punkcji czy otwarcia można zakończyć podaniem miejscowym środków neutralizujących zgodnych z wynikiem posiewu, wtedy inwazyjny zabieg będzie nie tylko czyszczeniem rany ale i tłumieniem przyczyn.
  10. Nie przejmuj się tymi szkoleniami :-) Ja nie mogłem trafić w szkolenie chyba przez jakieś półtora roku :-P
  11. Nowy lokator może być byłym sąsiadem Blakiego z kwarantanny. Bardzo miły psiak, tak jak Blaki, jak się jednego głaskało to drugi pyszczył żeby się nim zająć. Czekałem ze spacerami na koniec kwarantanny. Z wyglądu i umaszczenia bardzo przypomina mieszańca kaukaza Jaśmina,który kiedyś miał wątek na dogo. 10 miesięczny Jaśmin 2008 [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/923/z007ny4.jpg[/IMG]
  12. [quote name='APSA']Szekspir już 'w domu' :) Zapoznaje się z sąsiadem [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6827.jpg[/IMG] [/QUOTE] a coś więcej o sąsiedzie ? jakoś tak ciekawie dla mnie wygląda...
  13. Nie za ciekawe wieści :-( Myślę że o ile się da to poczekajmy z kolejnymi działaniami do wyników posiewu. Może to coś wyjaśni.
  14. No zupełnie jak Dziobak. W zasadzie jest zdemenciały, leje pod siebie, nie do końca wie gdzie lezie, klinuje się pod fotelem lub pod łóżkiem...
  15. No coż trzęsący włócznią w fundacji wygląda wspaniale :-) !!! A to spóźniony materiał sprzed kilku dni. Wieszcz mówi wam adieu, farewell ! [IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/Shakespeare/shakespeare02.jpg[/IMG] [IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/Shakespeare/shakespeare01.jpg[/IMG] [IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/Shakespeare/shakespeare03.jpg[/IMG] Podążam w stronę lepszego jutra i was tu pozostawiam. Karmel (mój wielkopies z rejonu VI, parę boksów za Szekspirem) będzie tęsknił ?
  16. No właśnie próbowaliśmy, i od tego się właśnie nasze korowody z Jaśminkiem zaczęły... A było to tak: - na pierwszy przegląd prosto ze schroniska Jaśmin trafił właśnie do Boliłapki i oglądał go Maciek Czajka. Zalecił całkowicie słusznie rinoskopię - badanie wykonywane w Boliłapce przez weta dochodzącego. Umówiłem więc Jaśmina na badanie i go dowiozłem, zostawiłem w lecznicy i pojechałem dalej, bo tego dnia mieliśmy jakiś kolejny młynek z naszymi tymczasami. - badanie było wykonywane przez dochodzącego i Mieszka, Maćka tego dnia w lecznicy nie było. Mieszko ma super zadatki na klinicystę i analityka, jednak czasem ciężko się z nim dogadać. Maciek zawsze wyłoży jak krowie na miedzy, Mieszko często buja w chmurach wysokiej wiedzy i trudno go zmusić do prostej odpowiedzi. - w efekcie podjąłem (ja i to moja wina) błędną decyzję o nie pobieraniu do analizy wycinka guza z kanału nosowego. Mieszko zadzwonił w trakcie badania i przedstawił opcje - pobierać czy nie ? Ja powiedziałem nie. Dlaczego ? Zapytałem czy pobranie wycinka cokolwiek zmieni w terapii i możliwościach leczenia, na co dostałem odpowiedź że jeśli to guz o cechach złośliwych to i tak nie ma znaczenia, jeśli nie złośliwy to i tak nie operacyjny, a jeśli cokolwiek innego - na co szanse są w granicach 0,01% to i pobranie wycinka i tak może nic nie dać. Teraz jak to analizuję to dostałem od Mieszka jego typową akademicką odpowiedź która z naukowego punktu widzenia jest prawdziwa, natomiast z punktu widzenia opieki nad tym konkretnym psem nie do końca adekwatna. Jaśmin został wyciągnięty bez jakiejkolwiek deklaracji, bez grosza na badania, przegląd w BŁ i rinoskopię robiliśmy z naszego walącego się budżetu, więc w tamtym momencie badanie wycinka wydawało mi się potencjalnie kosztowną imprezą która i tak raczej nic nie wniesie... Niestety pomyliłem się ? Całkiem możliwe. Czyli jeśli tak to może po prostu powtórzmy rinoskopię ?
  17. Masakra z tym Jasiem. Tyle miesięcy badań, konsultacji, i wciąż nie wiadomo co tak naprawdę w głowie mu siedzi... Mam nadzieję metodą kolejnych wykluczeń w końcu dojdziemy do jakichś wniosków.
  18. Wszyscy czekamy na dalsze wieści z fundacji. Z zapartym tchem. To co jest na rtg jest niestety wciąż niejednoznaczne i bardzo chcielibyśmy poznać opinię wetów fundacji na temat tych zdjęć. Bo albo jest tam liza kości i niestety nowotwór, albo zdjęcie jest kiepskie i nic nie widać, albo tak zdjęcie jest na tyle wyraźne że widać ubytek kości, tylko jest to pourazowe. Taka łamigłówka do rozwiązania...
  19. Co do zalegania kału - z pewnością od wielu miesięcy. W ostatnich naszych rozważaniach na temat stanu Wemisia ( w fundacji może być Czesio, dla mnie już na zawsze będzie Wermisiem) także obstawialiśmy że to jelito może mieć poważny wpływ na możliwości ruchowe Wermisia. cieszę się że wydaje się to potwierdzać. Kochany misiu, korzystaj z ostatnich lat ! Może pozbieramy jakieś fanty na bazarek dla wspomożenia Wermisia ? chętnie wystawię.
  20. Ale historia, zwłaszcza z Wermisiem, tego się absolutnie nikt z nas nie spodziewał. Wczoraj kiedy ze strony fundacji padła propozycja zatrzymania Wermisia w fundacji nastąpiła seria telefonów po której kilka osób miało dziwne miny, mówiło "yyyy?" i zbierało szczęki z podłogi :evil_lol:
  21. Trochę to chaotycznie wygląda :-) więc spróbuję po kolei opowiedzieć. Wczoraj Wermiś pojechał razem z Szekspirem w kierunku Łodzi. Szekspir do fundacji Bernardyn, Wermiś do hoteliku kawałek dalej. Kiedy jednak chłopaki dotarli do fundacji okazało się że Wermiś także dalej już nie jedzie. Został przechwycony i zgarnięty pod skrzydła fundacji. Czegoś takiego się kompletnie nie spodziewaliśmy, że ktoś sam z siebie, bez ustaleń, próśb i namawiania po prostu weźmie sobie starego chorego psa którego widzi pierwszy raz na oczy... szczękopad. Wermiś ma więc już swoje miejsce i ludzi, i jak widać powyżej chyba o to mu chodziło :-) Nie znaczy to że nie ma trosk, nadal jest starym chorym psem któremu potrzebna jest pomoc - także nasza. Fundacja także potrzebuje wsparcia - Wermiś przecież będzie wymagał i leczenia i jedzenia i opieki. Proszę pomóżcie się odwdzięczyć za serce okazane Wermisiowi !
  22. Witajcie, Ogłoszenia Mojo są wciąż odnawiane przez morisową i raz na jakiś czas trafia się w miarę sensowny kontakt. Przekazujemy wtedy namiary na Biafrę i... jak do tej pory nic nie wyszło :-( Ostatni pan brzmiał dość sensownie, ale się okazało że Mojo jednak go przerasta. Sytuacja finansowa Mojo też się niestety pogorszyła. Czerwiec zakończył się na minusie, a do opłacenia za chwilę mamy lipiec. Powoli wykruszają się deklaracje. W celu ratowania finansów na dniach wystawimy bazarek dla Mojo, Jaśmina i Krecika. A rozliczenie wygląda dokładnie tak: Stan konta 31.05.11. : -35 zł Wpłaty - czerwiec 2011: 10 - APSA 50 - morisowa 10 - 3 x 10 - Ciencienia 30 - gremlin 20 - rencia42 30 - magdyska25 15 - Selenga 20 - Aziza ______ 195 - 35 z maja = 160 Wydatki - czerwiec 2011: 300 - hotel za czerwiec 1. rata 150 - hotel za czerwiec 2. rata ____ 450 Stan konta 30.06.11. : -290 zł Wpłaty - lipiec 2011: 10 - APSA 50 - morisowa 10 - 3 x 10 - Ciencienia 30 - gremlin ______ 110 - 290 z czerwca = - 180 zl Hotel opłacony do końca czerwca.
  23. Melduję się z kolegą który pojedzie jutro razem z Szekspirem. Szekspir mnie zawsze powalał swoją fryzurą :-)
  24. Tyle czasu nie zaglądałem a tu takie świetne wiadomości :-)
×
×
  • Create New...