Jump to content
Dogomania

KWL

Members
  • Posts

    4082
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KWL

  1. Moje plany to tylko moje plany które rzeczywistość na nice wywali :-) Prafdata jest taka że jak mnie stado puści to dojadę
  2. Jeśli tylko będę mógł to planuje być w niedzielę na Paluchu. A wy nie wiecie jeszcze jakie wspaniałe nowe cudne psy trafiły na nasz ulubiony rejon :-) Po prostu gwiazdy :-)
  3. Nie pamiętam i wątpię żeby wet pamiętał, chociaż zadzwonię rano i zapytam. Co do Garncarza to wstępnie tak, jednak decyzję odkładam do jutra, zobaczymy jak Jaś zniesie zabieg i co będzie po.
  4. Wygląda na to że nie ma po prostu innego wyjścia i ten zabieg po prostu musi być wykonany. Też się martwię czy nie będzie jakichś komplikacji. Mniej o narkozę - to już przerabialiśmy przy rinoskopii, bardziej o sam przebieg zabiegu.
  5. Oj Kornelku, ty ciągle jeszcze w schronisku ? Nie do uwierzenia że taka pięknota ciągle bez swojego domu i kochających ludzi :-( świat chyba nie wie co traci Kornelku zamykając ciebie w boksie...
  6. Dzień dobry Jaśminku ! Co do bazarku, jak najbardziej mogę wystawić na dwa tygodnie z zaznaczeniem że niektóre fanty będą wysłene po powrocie fantodzierżycielki :-)
  7. Aktualnie wystawiamy bazarki głównie na Jaśmina [URL="http://www.dogomania.pl/threads/2046...rdzo-potrzebna"]http://www.dogomania.pl/threads/2046...rdzo-potrzebna[/URL] Nie wiem czy zdążyłaś go poznać na rejonie. Na ten tydzień planowany jest bazarek " wszystko dla twojego psa"
  8. Uroki ? No nie wiem czy dobrze robisz :-) Bo Szanta to właśnie Psi Urok w skondensowanej wersji :-) Zwróci uwagę uśmiechem, zaciekawi zachowaniem, zaprosi do pieszczot miękkim futrem, dotykiem zasugeruje wspaniałą historię, opowiadając ją nadmieni o psiej wierności i miłości, kiedy już uśnie u waszych stóp zasugeruje wasz związek aż po kres dni... Tyle mi opowiedziała Szanta o sobie kiedyś na spacerach w schronisku.
  9. Szanta... Moja kochana ale nieco pechowa sunia... Ziutko, Malibo, dziękuję wam bardzo ! Szanto znajdź wreszcie ten właśnie jedyny dom który będzie TWÓJ :-)
  10. Jeszcze o tym nie myślałem, termin jest w sumie do ustalenia.
  11. Pewnie do jutra wieczór, bazarek pewno będę wystawiał po nocy :evil_lol:
  12. Zabieram się powoli do wystawiania psiego bazarku dla Jaśmina, proszę o zdjęcia i opisy fantów ( wymiary, stan itp ) na okaukaski@wp.pl
  13. Nie widział, ale wcześniej o takiej możliwości wspominał ? Nie chce mówić "nie" bo nie pamiętam. Ne kwestionuję diagnozy, ale chciałbym ją dokładnie potwierdzić. To co napisała Ajlii brzmi dla mnie że "to może być białaczka", nie znam się na tym na tyle aby samemu ocenić wyniki i objawy, więc pytam. Jeśli zaś mam wybierać między Endoxanem i "ciężką chemią", to wybór dla mnie jest raczej oczywisty - Endoxan. "Gram" to czasem bardzo dużo :evil_lol: zależy co ważysz, a mądrość jest bezcenna... zwłaszcza ta z doświadczenia płynąca.
  14. Dziękuje wszystkim za nieustające wysiłki ratowania Jaśminkowego zdrowia. Maupa4, dzięki za błyskawiczne przepisanie postów i gram mądrości :-) Mnie nurtuje jedno pytanie. Może wynika z braku wiedzy. Mianowicie na ile diagnoza białaczki jest pewna ? Rozumiem że czynnikiem potwierdzającym jest leukocytoza, i na tej podstawie została sformułowana diagnoza. Pierwsze pytanie które mnie nurtuje to czy zarówno w przypadku weta z Łodzi jak i potwierdzenia w Warszawie brzmiało to "to jest białaczka" czy to może być białaczka" ? Drugie to dlaczego Jagielski nic o tym nie wspomniał ? Jeśli faktycznie to białaczka to zdecydowanie jestem za tym aby Jaśmin cieszył się życiem. Zawsze staraliśmy się unikać "cięzkich" terapii odbierających psu radość bycia psem.
  15. Dziękujemy bardzo za ten bazarek :-) Pytanie na czasie, jako że przeprowadzamy właśnie pewną reorganizację. Morisowa jest bardzo przeciążona różnymi obowiązkami i przemęczona. Doba stała się zbyt krótka aby wszystkim się odpowiednio zająć. Mając więc na względzie dobro Jasmina i innych swoich podopiecznych podjeła więc decyzję o tymczasowym opuszczeniu dogomanii i skupieniu się na swoich schroniskowcach. Prowadzenie wątku i koordynacje spraw Jaśminowych przekazała mi. Rozliczenia finansowe przejmie Magdyska25. Magdyska25 będzie on-line jutro rano i wyśle wszystkim wpłacającym namiary. Napisałem też już do moderatora prośbę o przejęcie pierwszych postów.
  16. [quote name='gris']Pozdrowienia z plaży nad jeziorem od bardzo dumnego poławiacza cegieł i plastikowych butelek :D[/QUOTE] Poławiacza ? Cegieł ??? Eee ?:roll::evil_lol:
  17. Jesteśmy w trakcie dogadywana z Magdyską25 przejęcia przez nią rozliczeń Jaśmina. W poniedziałek pojawi się dokładna informacja o tym. Bardzo dziękuję Magdysce za tą propozycję - bardzo to nas odciąży. I na razie znikam z netu.
  18. Widzę że dużo dobrego się dzieje na wątku Jaśmina. Dziękuję serdecznie wszystkim za odwiedzanie, pomysły, deklaracje i dobre słowa. Przepraszam w imieniu swoim i morisowej za niecodzienną obecność tutaj - jesteśmy do poniedziałku tylko sporadycznie przy necie. Co do cegiełek allegro to z moich doświadczeń wynika że najlepiej sprawdzają się dyplomy graficzne w postaci elektronicznej do wysłania na maila.
  19. Dziękuję bardzo ! Już dodałem, pozostają tylko trzy kwestie do uzgodnienia. Czy szelki są ze smyczką i czy są to szelki na kota dorosłego czy kociaka ? No i ceny, szczerze mówiąc zupełnie nie wiem co wpisać.
  20. Baner poprawiony: A na małym kocim bazarku pojawiły się dwie nowe pozycje :-)
  21. Wrzuciłem. http://www.dogomania.pl/threads/111594-Reklamy-Bazarków?p=17024751&viewfull=1#post17024751
  22. Jaśminowe nowe banery: I jak z powyższego wynika zapraszam na uroczy "Mały koci bazarek" dla Jasmina.
  23. i jednego maila. o rozmnażanie - czy Mojo może być tatusiem... :angryy: Wszyscy ludzie Mojo Bo też jesteś ludziem Mojo...
  24. Malcia odeszła cichutko i spokojnie, tak jak żyła. Popołudniu poprosiła o spacer, wyszliśmy przed blok, kucnęła pod "swoim" klombem, załatwiła potrzeby, przeszła dwa metry wgłąb trawnika schyliła głowę jakby chciała coś powąchać. Poszedłem za nią pochyliłem się zacząłem głaskać. Mali usiadła tyłem a potem osunęła się na trawę przy moich nogach. W pierwszym momencie wydawało mi sie że się potknęła, rozjechały się jej biedne chore łapy... Podniosłem jej głowę, leciała w dół... Mali była już wiotka i martwa. Najprawdopodobniej nie wytrzymało jej serce. Miała szybką spokojną śmierć.
  25. Mali wieczorem się pogorszyło. Dyszy, kaszle, nie może znaleźć sobie miejsca. Nie chciała zjeść kolacji :-( Nie śpimy więc razem.
×
×
  • Create New...