-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Karilka
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
no nie?:loveu: Ładnie sie zaczęła wybarwiać, włos ma zwarty i przyległy, cyce sie troche wciągają.. Wyjdzie na ludzi. To dopiero 2 tygodnie "chuchania":multi: -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Zapatrzona w dal - Milva. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-dcUC3dpNceE/UBgyJwrFe-I/AAAAAAAAAQg/qujlkO64a2I/s640/2012-07-31%2014.10.18.jpg[/IMG] Nie mialam czasu i weny powrzucać filmów i... nie wzięłam kabla. Zdobęde jutro - mam nadzieje i powrzucam. OBY -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
[B]KUDŁATY POTWÓR KŁAKOWY.[/B] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-BgAao4Fa31Y/UBgnCMFYCxI/AAAAAAAAAPs/8lJvsc1b6to/s640/2012-07-28 13.02.18.jpg[/IMG] ;) :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-fjz15sHq3D0/UBgnl-1xRzI/AAAAAAAAAP0/2OtEy8E8BA4/s640/2012-07-28 13.02.11.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-9l_OZAdOIEU/UBgmews0TFI/AAAAAAAAAPk/aAoPa5EZAEk/s640/2012-07-28 13.02.30.jpg[/IMG] To zaległe zdjęcia. Dzisiaj byliśmy nad wodą - MILVA BIEGAŁA JAK GŁUPIA! Szalała jak szaleniec, szalony ;). Pływała oczywiście. Nie za piłką ale za mną i za Dolarem ;) ;). -
Ja właściwie zawsze podaje ludzkie odpowiedniki witamin i suplementów. Często są bogatsze (tu: z umiarem) i.. tańsze. Porównaj sobie skład preparatu psiego z tym co masz - i wyciągnij wnioski. Ja tak robię od.. zawsze ;).
-
Ja robiłam kurs u Ewy Grabowskiej - nie byłam zadowolona z praktyki, natomiast teoria na wysokim poziomie. Rządna wiedz, poszłam na kurs u p. Marka Lewandowskiego (sędzia FCI) i jestem zadowolona. Mnóstwo praktyki, nie zajmowanie się zbędnymi szczególikami - dobry fundament do dalszego rozwoju. Praktyka, praktyka, praktyka - to chyba tylko na swoich psach :)...
-
[quote name='Aleks89']SUNSHINE-JEDŹ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Karilka-to o lojalności nie było do ciebie.:crazyeye:[/QUOTE] Też Cie lubie hahaha [quote name='Estera']:) Karina, myślę, że dla każdego tutaj pies jest ważniejszy od zlotu i innych pobocznych spraw, ale wystarczy napisać- "sorry, pies mi zachorował jedę/nie jadę, ale... " . A to było nie fajne, brak znaku jakiegokolwiek czy jedziesz czy nie. Na razie czekam w takim razie na kasę. I życzę zdrowia dla Dolara :) [/QUOTE] Tak, nie fajne. Pzdr. K
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Lala - my pojechaliśmy własnie na wieś. Jutro skoczymy nad wode, popływać troszke. Ayia - ja mam wolny piątek i sobote. W niedziele mnie nie ma. Byłoby super, jakbyś znalazła chwile dla Milvy ;) -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
pikola znienacka to bez ciasteczek (chyba, ze "psie" herbatniki - tego mam zawsze pod dostatkiem:eviltong:). Mimo wsio - zapraszamy, zapraszamy! Milva bardzo lubi poznawać nowych ludzi. Śmieje się, że szuka domu na własną ręke - podchodzi do ludzi, staje krok przed, zagląda w oczy i majta kitą, czekając na wyrazy akceptacji:loveu: i podziwu:evil_lol:. Pocieszna jest bardzo! Dolar to... żyje w swoim świecie wiecznej zabawy - także niestety nie jest "reprezentacyjny":mad:.. Jazz - kot 14 letni - bardzo miły i bardzo grzeczny tobołek nakolankowy :)... i Romek oczywiście - szczur znaleźny, który jak na razie sie zadomowił u nas i mam nadzieję, ze mu dosyć dobrze. Od września - pies, warczymorda. Szary, niewidomy sznup.. Wredny dla mnie - dla obcych - cukiereczek do zacałowania:diabloti: + kocur, w typie Dolara (co by tu jeszcze rozwalić:cool1:?). ZAPRASZAM - jest wesoło :) -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
To chyba ja będe musiała zacząć sie uczyć - i zwijać na jej łóżku. Ciekawe czy nie byłoby jej głupio :D -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Moze się przyda jakis fragment - wymadziłam tak na "już". Tosia to młoda, niespełna roczna dziewczynka. Kocha ludzi. Nadaje się do roli psa rodzinnego - jest łagodna, uwielbia kontakt z innymi psiakami i dziećmi. Przebywając w towarzystwie Tosi - człowiekowi nie sposób się nie cieszyć z życia. Suczka ma mnóstwo dobrej energii, której nie skąpi otoczeniu:)! Jest psem średniej wielkości, lekkiej budowy. Wysterylizowana, zaszczepiona i.. NICZYJA. To taki stosunkowo "kompaktowy" pies, dla ludzi, którzy nie przepadają za małymi psami a warunki np. mieszkaniowe nie pozwalają na posiadanie psa ogromnego. Jeżeli szukasz przyjaciela na dobre i złe - serce tak wspaniałego psa, jak Tosia - jest do wzięcia, od zaraz! ZAPAMIĘTAJ! Adoptując Tosię - zmniejszysz pulę psów bezdomnych i skrzywdzonych, dasz wolontariuszom szanse uratowania kolejnego psa a ponad wszystko: zyskasz przyjaciela, obrońcę i niezawodnego kompana życiowego, który wprowadzi w Twoje życie wigor i koloryt -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='pikola']Z checia odwiedze:lol: Polansowac po polach?:crazyeye::evil_lol:[/QUOTE] ...aura sprzyja do pobytu na wsi, jednak tam jest nuuuuudno :). Nie ma psów, nie ma ludzi, nie ma ciekawych parków, nie ma... nic nie ma! Jest pole, jest las.. i nic. Może gdybym miała jakieś krowy, owce, konie to wolałabym być na wsi.. a tak? Phi. Pole mamy też na osiedlu - 500m od nas :)! W parku pobiegać można, nie gorzej niż w lesie - do tego z innymi psami i dziećmi, czego na wsi nie uświadczymy. Jest ochota na las? Prrrosze bardzo - sąsiednie osiedle, a tam las przy lotnisku, niczego sobie. Ochota na wode? Park 3 maja, Poniatowskiego, Młynek (na który mamy 15 min drogi POLEM, lepszym niż wiejskie ;) ). Pikola - trza pokazać zającom i sarnom kto rządzi, nie? :D Kiedy wpadasz? Albo chociaż gdzieś sie spiknąć na jakiś fajny spacer. Zgarnelibyśmy Ayie przy odrobinie szczęścia i fru w teren! Albo jak wolisz - moooooże udałoby mi sie upiec jakies ciasto..albo chociaż kupić hihih :) -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
pikola - a "my" chcemy wstawić :). We wtorek skoczymy na wioche troche się polansować po polach ;) to skorzystam z okazji i postaram sie wstawić filmiki i zdjecia. Porobimy też mam nadzieję ładne, zdjęcia w lesie (a nuz wyjdzie cóś ładnego) i ...z niecierpliwością czekamy, na moment kiedy Ayia powie "choćta na spacer!" i porobi nam pięęęęękne foty :):). Pikola - "centralna polska"? Zapraszamy do nas! :D Edit: własnie zastałam Milve na kanapie! Cholernica jedna :). Nagadałam jej i wygoniłam do siebie. Ma taaakie fajne, duuuże, pościelone łóżko a panoszy sie na moim? Oooo nie :):)! -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Niestety sprzęt odmawia posłuszeństwa - wrzucę, obiecuję - jak sie tylko dogadają. Próbuję juz 3 raz. Mam też filmiki z zabaw :). Własnie weszliśmy do domu - od 17 byliśmy w terenie. Milva ganiała jak szalona z psami w parku. Bawiła się z bokserką w zapasy, ze szczeniorem labka w "kto kogo przygniecie" i poganiała z westem i Parsonką. Dolara zaczął łupać kręgosłup po godzinie treningu i 2 h ganiania z piłką futbolówką (w kagańcu). Milva zagania i naszczekuje na Dolara. Oczywiście wszystko z "przymrużeniem oka" :). Pociecha niesamowita. Chustka "szukam domu" jest widoczna - kilka osób ma roznieść "wici" po znajomych, ze taka fajna dziewczyna szuka domu. -
Nie jadę. Chciałabym, jednak nie mam za bardzo możliwości... Pojedziemy na ten wrześniowy - może też dasz rade? [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-hZlRqd600W4/UBgl__PmZdI/AAAAAAAAAPc/6BVkb8xr8U0/s640/2012-07-31 14.10.05.jpg[/IMG] Byliśmy z psiakami nad wodą (Tuszyn - młynek). Zmokły, przeciagnięty przez bajoro Iwan Groźny hehe
-
[quote name='Aleks89']No niestety:) Lojalność to słowo obce.[/QUOTE] Hm. Ja uwazam, ze wszyscy na tym forum jesteśmy do siebie podobni i nie wiem, czemu tak strasznie Ci przeszkadza, ze ktoś jedzie w inne miejsce. Lojalność to słowo obce, Olek? [quote name='Estera']Chciałam poinformować, że żadna więcej zaliczka do mnie nie dotarła. Karilka- podobno puściłaś przelew w poniedziałek- dzisiaj mamy piątek- kasy nie mam. Tak się nie robi... teraz nie wiem czy mam wyłożyć za tych co nie dają znaku życia, czy mam ich olać i nie brać pod uwagę?[/QUOTE] Przepraszam - Kasa sie "upłynniła" Dolar musiał mieć badanie serducha z dopplerem. Niestety zdrowie sie zaczyna rąbać, bardzo nei po naszej myśli. Okazuje sie, ze ma arytmie i zajebista spondyloze. Do tego jest dwa miesiące po operacji żołądka (przyklejona folia do ściany) i miewa problemy z trawieniem. Użeramy sie z tym co nas tak "nagle" dopadło. Powinnam 2-3 mieć pensje, także postaram sie przelać całość, jeżeli nadal sie kwalifikuje na ten zlot. Bardzo mi przykro Estera, ze tak Ciebie zawiodłam a do tego nie dałam informacji. Niestety priorytetem jest mój ukochany Dolce. Mało co innego sie liczy.. Na zlot chce jechać. We wrzesniu moge już rzucić ta smętną, durną prace (ciii...:diabloti:) bo pojęcie "urlop" to niestety abstrakcja:shake:. Zdrowie Dolarowe do tego czasu wyciągniemy na Tip-top. Walczymy i sie nie poddamy :).
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Czy ona taka "naprostowana":diabloti:... Świrnięta dziewuszka.. nacierpiała się z tą odpornością i nużycą.. Rąbnięta małpeczka, ukochana. Bardzo kochana, dzieciątko Karilkowe. Z tą różnicą, ze to był "mój" dzieciak. Moja BDT, najwspanialsza. Teraz Milva jest drugim "podrzutkiem" z dogomanii, w wersji PDT... Śniezek pływał w fontannie, Shila pływała, Milva pływa - phi.. Taki urok mieszkania ze mną. Każdy pies wychodzący aportuje i pływa (fontanna, bajora i.. kałuże nawet:roll::cool1:). Milve trzeba odpracować pod względem piłki - nadal sie boi i nie wie co to za dziwactwo. Nie ruszyła ANI JEDNEJ zabawki... ALE(!!) dzisiaj zabrała mi furminator i zaczęła go pięknie memlać:multi:! Karilka skakała z radości a nawet(!) po pewnym czasie (jak radocha zeszła) nagrałam filmik dla Was - jak tylko uda mi się skomunikować laptopa z telefonem (idzie opornie. Coś sie nie lubią) to zobaczycie jak Milva się BAWI i jak BIEGA, zaczepia do zabawy..:multi: To nie ten sam pies. Właśnie: W związku z NADMIERNYM linieniem suczki (ciąża, zmiana żywienia - wymienia CAŁY włos:shake:) Ania102 "nakazała" a raczej pozwoliła kupić Milvie FURMINATOR. Dokonałyśmy zakupu furminatora, firmy zoolux za 38zł. Zaraz - natychmiast, klapneliśmy w 3 na trawce w cieniu i z Milvy, zostało pół psa. Wyczesałam dużą reklamówkę, martwej sierści!:crazyeye: Męczyliśmy sie z tym godzine z hakiem jednak Milva wygląda rewelacyjnie - sierść, "nówka" lśni i jest dobrze wybarwiona. Milva nam pięknieje - co mam nadzieję, zobaczycie na profesjonalniejszych zdjęciach. Dokument związany z zakupem FURMINATORA i wyczesaniem Milvy - w wersji foto - mam i zaraz wgram. Filmiki kolekcjonuję - myślę, że uda mi się je na dniach Wam pokazać.:cool3: -
fajnie... miejsce gdzie nie ma za dużo psów.. hmm.. Z tym cieżko raczej. No ale moze park 3 maja? Zaciągnęla nas tam Ayia - jest super. Ładna trawa, duzo zieleni... Ludzi stosunkowo niewiele. W poniatowskim zawsze jest sporo... no i tylko jedna polana zacieniona.. Inny park/teren nie przychodzi mi do głowy. Ja mam wolną sobotę. Jutro niestety troche pracy i "zadań". Sobota - jak najbardziej.
-
[quote name='Fauka']Hej. Otrzymałam od Tchibo do testowania zestaw do agility i pomyślałam że może ktoż z Was też chce się pobawić. Testy przewidziane są na weekend, przy okazji będzie nagrywany filmik i będą robione zdjęcia na bloga ([URL="http://www.zdaniempsa.pl"]www.zdaniempsa.pl[/URL]) więc jeżeli ktoś jest chętny to niech odezwie się tutaj a umówimy się jakoś konkretniej ;)[/QUOTE] Ja sie pisze! Lata tego nie robiłam. To nie jest "ulubiona" zabawa mojego psa, jednak .. no trudno. Chętnie pouczestniczymy w tym przedsięwzięciu we 3 (Karilka + Dolce + Milva). Kiedyś sie bawiłam w agi ze sznaucerem miniaturowym, który niestety oślepł i nie bardzo mogłabym go zabrać. Byłoby mu pewnie bardzo przykro, ze nie może pobiegać.. Dolar nigdy nie biegał na torze - nie mieliśmy okazji.. z resztą to raczej "macho", który da sie pokroić za rękaw, klin, szarpak. Milva to bojaźliwa i bardzo miła suczka, która mam na DT.
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-57bpi0L8utc/UBATQoJr_MI/AAAAAAAAAO8/FagjN1Kf2vg/s512/2012-07-25%2017.35.35.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-J9ZxOqRLOzI/UAhHr2wh_4I/AAAAAAAAAMs/oWFSDiKuUZc/s640/2012-07-19%2019.26.59.jpg[/IMG] Milva - mój słodki "owcarek belbijski". Milva to Malina jak sie patrzy (pod dobrym kątem, hehe) :)
-
Tak - Śnieżek co weekend jeździ na działkę nad Jeziorsko. Nie spotkaliśmy się, jednak zdarza mi się zadzwonić. Pani jest zadowolona z niego. Chłopak sie spisuje ;). Śpi ze swoim panem w łóżku.
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Karilka replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Dawid to nowe pokolenie zwierzolubnych - wrodził się do ciotki ;). Wpada do nas i zabawa wrze. Czasami ciężko odróżnić, które nogi są psie a które Dawidkowe. Śmigają równo. Dolar zawsze go wita z piłką w pysku szczur Romek, wisi na kratach jak więzień Azkabanu. To bardzo mądry chłopiec i Milvie taki kontakt z dziećmi służy. Właśnie wróciliśmy z parku - upał jak diabli. Niestety nie dało sie biegać za dużo i.. wylądowaliśmy w fontannie ;). Milva szalała w wodzie jakby tam sie urodziła. To bardzo wesoły pies.. Niestety stare baby nas wygoniły "bo przecież dzieci się kąpią w tej fontannie". Troche mi krew sie zagotowała - bo jest ZAKAZ kąpieli w fontannach miejskich i te nieodpowiedzialne purchawki, pozwalając tam wchodzić dzieciakom - robią to na własną odpowiedzialność. Woda JEST NIEPRZEBADANA. Nie chciało mi sie z nimi dyskutować i zabrałam psy. Kiedyś zrozpaczone matki na widok pływającego psa w fontannie, zadzwoniły po SM - niestety to nie własciciel psa dostał mandat a te "dobre matki" bo w regulaminie parku jest jasno i wyraźnie napisane: ZAKAZ KĄPIELI W FONTANNACH Awantura jak nie wiem co...