-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Karilka
-
Ja sie zastanawiam czy swojemu transportera nie sprawić :P. My będziemy o 7 rano w Darłowie a wyjeżdżamy o 22:14, 4.07.
-
[quote name='Karilka'] Tak bardziej z organizacji: ktoś wkleił jakieś busiki do tego bobolina z darłowa o ile dobrze pamietam. Będe w Darłowie o 7.10 (cała noc jazdy pociagiem) i czy jakoś uda mi sie dostac do osrodka? Czy ktoś tam ma zamiar być wcześniej?[/QUOTE] Tak przypomne, bo chyba nikt nie odpowiedział.. ;)
-
Co do drugiej rasy, to ja mam ostatnio faze na mini bullterriera. Chcialabym taka suczynke.. Ale to może jak mój sie troszku zestarzeje bo on robi za 5 normalnych psów.
-
Z Darłowa do Bobolina to jakieś 10 km tak?
-
[quote name='CASIA&ttb']mokry lupine na mokrej minucie i nie tylko ;) [URL="http://img809.imageshack.us/i/psiaki021.jpg/"][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/1102/psiaki021.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img809.imageshack.us/i/psiaki025.jpg/"][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/808/psiaki025.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] Moje miniaturowe miłości. Pięknie razem dziewczyny wyglądają. [quote name='Ana04']Wytrzymałe są rzeczy od Taks :) Azowe zrywy wytrzymują, a trochę siły ma.[/QUOTE] Mnie przy pocztkowej karierze Taks szły kółka przy obrożach w pizdu. Teraz nie wiem, bo nic nowego nie mam (wole skóre)
-
Mój ulubieniec nie umie pływać? Może podłapie od innego psa na Zlocie. Chociaż... w zeszłym roku to pływały dwa psy w tym mój, reszta albo sie boi albo nie wiem jeszcze co. Śliczną ma obróżke z tymi diamencikami. Widać, ze pies kobiety hehehe.
-
[quote name='Szerkanka']orientujecie sie moze, czy w tym Bobolinie, prawnie, pies jak jest na smyczy musi miec kaganiec? Bo to zalezy od miasta, u mnie jest tak ze jak jesy smycz to kaganca nie musi, a jak jest luzem no to powinien miec. Ja mam taki problem ze pies jak ma kantar zalozony to szaleje, lapkami probuje sobie go sciagac drapiac i rani przy tym caly pszczek, albo kladzie sie i nie idzie...[/QUOTE] Mój pies w Ustce po dzikiej plaży biegał bez niczego i nic nikomu do tego nie było. Co do kagańca - kup fizjologa albo po prostu coś ogromnego a przy tym lekkiego (dingo ma duże kagańce ale nie wiem czy aż tak duże ). Z doświadczenia wiem, ze im kaganiec większy i lżejszy tym mniej psu przeszkadza. Mój w skórzanym czy parcianym nurkuje w ziemie a ten kubeł nosi bez wydziwiania. Wreszcie nie będzie, ze Dolar jest duży przy Twoim wielkopsie ;). Mało kto wierzył, że doberman to rasa średnia hehe. Tak bardziej z organizacji: ktoś wkleił jakieś busiki do tego bobolina z darłowa o ile dobrze pamietam. Będe w Darłowie o 7.10 (cała noc jazdy pociagiem) i czy jakoś uda mi sie dostac do osrodka? Czy ktoś tam ma zamiar być wcześniej?
-
Niestety zmartwię Cię ale zawartosć glukozaminy i chondroitynyw kilogramie karmy nie równa sie nawet połowie tego, co zawarte jest w jednej kapsułce np. Dolfosu czy innego wspomagacza stwaów. Ja tam jestem za Brit Care, Nutra, Diamonds ... Royal, Hills, Eukanuba tak z górnej półki ale najbardziej Brit Care - dobry stosunek ceny do jakosci, karma weszła nawet jako weterynaryjna do niektórych lecznic w zamian RC czy Eukanuby (!). Jeśli chodzi o stawy - kup arthloflex i karm czym tam chcesz. Stawy będą zabezpieczone,
-
[quote name='yamayka']A ja uwielbiam psie wulkany energii, takie z pasją do pracy, błyskiem w oku, najchętniej łupowe... :p Nie będę orginalna jeśli wymienię malinois, dobermany i inne pinczery, waleczne terriery (też bullowate), onki - ale krótkowłose, najlepiej użytki. Wizualnie baaardzo podobają mi się pointery, wyżły krótkowłose. Mam słabośc do basenji, sa przepiękne, ale pewnie mieć nie będę, bo charakter nie do końca taki jak bym oczekiwała.[/QUOTE] Co do innych pinczerów to dzień do nocy - sznaucer miniaturowy i ogólnie sznaucery mają mniejsza pasje pracy od dobermana. Sznaucer olbrzym jeszcze jako tako - porównałabym do owczarka długowłosego. Szczególnie jakoś błyskotliwe to nie sa albo mnie sie takie trafiaja po rodzinie te sznaucerki. Moim zdaniem to doberman wyróżnia sie w tej podgrupie znaczaco. [quote name='olekg89']Justinka123-obecnie Owczarki szkockie to już nie te psy z błyskiem w oku co kilka-kilkanaście lat temu.Teraz to puchate kule ,a nie aktywne psy pasterskie.Niestety.:/ Kiedyś baaardzo mi się podobały jeszcze ten stary "charci" typ lekkie wysokie mniej owłosione.Obecne to już tylko kanapa spacer na około bloku i do domu.:/[/QUOTE] A gie prawda.. Szkociak ma duży potencjał i dużo może, jednak własciciele nie chca bo tą rase przejeli tacy wlasciciele yorkowaci.. To wina włascicieli, ze rasa tak marnieje i leży w zapomnieniu sportowców. Zaczął sie liczyć eksterrier i wsio, Zobacz Olek ile jest startujacych w sporcie ludzi z dobermanami na cała Polske... 3? 5? ...takich chcacych coś robić poza tym, zeby pies miał jakiś rękaw w papierach jako reproduktor, a nie powiesz mi, ze to psy sie popsuły... To jest wina włascicieli, dla których rasa staje sie "top". Podobnie z psami gończymi, myśliwskimi, aporterami.. Nie powiesz mi, ze nie ma już aportujących labradorów. Większość jest aportujących ale co z tego, kiedy przeciętny własciciel retrievera kupił go bo jest to rasa "łagodna do dzieci".
-
audeo super! Dzięki za tą rozpiske - bardzo przydatna.
-
Jakie szelki są najlepsze dla psa, który biegnie obok roweru?
Karilka replied to Sonika's topic in Pies i rower
Kup Sledy z manmat albo 3rd pole, hifikia. Jak pies bedzie biegł z boku, przepnij karabińczyk na taśme z psiej lewej strony, żeby ciężar rozkładał sie równomiernie ale lepiej ucz psa komend i niech biegnie z przodu. Jest fajniej ;). -
[quote name='Marta_Ares']to i tak mało :P we Władku chcieli 100zł.......[/QUOTE] Ja w międzyzdrojach przekupiłam oprowadzaczke dzieci po plaży (tak w kółko), żeby mi dała konia na 30 min a ona pójdzie sobie na obiad, za 10zł hahaha. Chwile niezapomniane ;). Tyle, że dowód mi zabrała, cobym jej koniem morza nie przepłyneła. Mailowałam ze stadnina w Bobolinie i niestety cenią się cholery... a chcialabym przegonić psa przy koniu nad morzem ehh... Zobaczymy. kinia098 chyba, że my interes ubijemy :P.
-
Sluchajcie, ja dopiero co adoptowalam dla mamy koteczkę, która sie chowa po kątach mimo, że jest zamykana sama w pokoju z miskami i kuweta. Wychowala sie wśród kotów, wraz z siostrą i myślę, z przeszkadza jej kocia samotność. Psów sie nie boi, na mnie fuknie ale straszna przytulanka z niej jest i jak sie tylko zacznie głaskać to umiera z rozkoszy. Taki typ kłamliwy troszke - bo niby nie, niby ucieka a jednak wielka przylepa. Jest u mamy od 2 tygodni, od Supergogi z Poznania. Mama aktualnie mieszka sama i pracuje czasami nawet cały dzień. Czasem ja wpadam do niej z moim dobkiem i czasem ma jakiegoś psiura na DT (aktualnie psiaczka z pola, szczeniaczka 4 mies). Marley mi się podoba a zwłaszcza fajne jest to, ze to taki bullterrier koci ;). Muszę przemyśleć sprawe i poobserwować jak kotka mamy będzie sie klimatyzowała sama a Ty Budrysku popatrz proszę jak on reaguje na małe koteczki, jeśli takową masz. Śliczne, puszyste wielkie kocisko tym czasem - w górę po fajny domek.
-
Czy on zjadłby mi koteczkę? Bo dobermana, rozumiem, ze nie? ;)
-
Sonet. Brzmi dumnie i chciałoby się aby właściciel tego jakże literackiego imienia, również był dumny. Niestety pod tym imieniem kryje się 6 miesięczne szczenie, które uważa, ze świat jest okrutny a ludzie fałszywi i źli. Dlaczego? Otóż Sonet wychowany został przez Samotność, Ból, Zimno i NieKochanie... Prawdopodobnie od urodzenia był bezdomny lub posiadał właściciela, który traktował Go źle lub ...nie traktował wcale. Tak więc oto, Sonecik to przepiękny, puchaty, nie duży piesek, który za wszelką cenę chce KOCHAĆ i BYĆ KOCHANYM, mimo tego całego zła, jakie go w krótkim życiu spotkało... Potrafi chodzić na smyczy (choć tego nie lubi), pilnuje się własciciela na spacerkach, nie brudzi w domu, zostaje bez problemu sam w mieszkaniu, kocha inne zwierzęta, jest nieufny do obcych i pragnie ponad wszystko ukochanego pana, który pokaże mu, że świat jest piękny. Najchętniej oddam go do domu spokojnego, bez małych dzieci, do ludzi starszych czy też po prostu kogoś spokojniejszego. Szukamy z Sonetem kogoś z wieeeeeelkim serduchem do kochania, bo naprawdę warto Sonecika, szczerą miłością pokochać - odwdzięczy się 100krotnie. Kontakt: Karina: 0 691 185 448 karilka@tlen.pl Łódź
-
[quote name='kinia098']Niestety nie mam :( Ten z avatara, to te stajni, do której chodzę.[/QUOTE] Tam gdzie sie cenia 60zł za godzine przegonienia konia po plaży?
-
Chyba nie ma c tej babce zarzucić.. znam kilka takich pseudo i niestety jestem bezsilna. Psy mają dobrze i już - jedyne co można robić to uświadamiać ludzi, ze kupuję kundle za kupe kasy a w schroniskach sedzi 100 podobnych za 1zł.
-
Dzięki, jednak chodzi mi bardziej o kwestie zwiazana z rozwojem gminy wiejskiej czy czegoś w tym stylu, nie jako osoba prywatna. Jako osoba prywatna nie stworze przytuliska, chce zeby to była bardziej własność gminna niż moja, także nie chodzi o nic takiego... Ja moge być zatrudnionym "pracownikiem" albo "opiekunem" - tak jak słyszałam, ze to funkcjonuje w innych przytuliskach gminnych w całej Polsce.
-
Witam! Mieszkam na wsi pod Łodzią. Jest to miejsce, gdzie udzie bardzo często, ludzie wyrzucają zwierzęta, psy / koty, wywalając je z auta. Porzuconych w ten sposób psów, jedynie na terenie mojej wsi, która jest jedna z ok, 20 podlegających pod gmine miejscowości, rocznie jest ok. 15, do tego koty. Gmina nie interesuje sie problemem bezdomnosci zwierząt. Podobno ma podpisaną umowę ze schroniskiem w Pabianicach, w ramach hotelu. Oczywiście był tam przewieziony tylko jeden pies i to w 2001 roku bodajże. Mieszkam na terenie gminy - dawny blok nauczyciela, gdzie jest duży, nie ogrodzony teren, z laskiem i miejscem nieużytkowym (krzaczory- typowa, dzika, chwastowa łąka) gdzie mogłyby stać kojce z własnymi wybiegami (myślę, ze spokojnie zmieściłoby się ok. 10 boksów na tym terenie, jednak chciałabym docelowo 5 - 6). Do tego posiadamy wiatę nieużytkową z piwnicami, posiadającymi okna (spokojnie 6 boksów możnaby uzyskać + pomieszczenie ok. 15m- np. składzik czy też punkt weterynaryjny). Wiata jest zalewana podczas deszczu przez wodę i szambo(!) dlatego jest nieużywana przez mieszkańców. Gmina teoretycznie próbowala coś z tym zrobić ale niby ich to przerosło. Uważam, ze szambo, przy bloku, wylewające co jakiś czas z winy złej kanalizacji to nie tylko problem estetyki ale i zdrowia. To smród, choroby, pasożyty, rozwój mikroorganizmów itd. Tak dużej być nie może, zwłaszcza, ze to mogą być pomieszczenia gospodarcze np. przeznaczone do przechowywania większej ilości ziemniaków, karmy czy też innych produktów spożywczych - a jak dla mnie nowe, zimowe boksy dla zwierząt ;). Co mogłabym zrobić, jak zadziałać aby gmina miała wyraźne podstawy i wykazała się chęcią budowy ogrodzenia, budowy kojców i nadania statusu przytuliska? Jak na nich zadziałać i co mogę osiągnąć? Wiem, ze na terenach gmin wiejskich są takie przytuliska, składające sie z kilku boksów i pracownika, czy ktoś wie jak to działa dokładnie? Co jest potrzebne i jak to zrealizować? Czy istnieją jakieś dodatki unijne np. zwiazane z działalnością rolną czy tym podobne? Od której strony uderzyć w gmine? Pomocy! Sama nie dam rady a bezdomność jest tu OGROMNA i spodziewam, się, ze nie tylko zwierzęta domowe byłyby mieszkańcami mojego przytuliska ale także zwierzeta typu koza, kura, krowa czy też koń. Teren jest, serce jest - porzeba tylko kasy i dużej chęci gminy. Myślę, ze da sie to zrobić i ja to zrobie tylko jak zacząć? Dogomaniacy - pomóżcie!
-
bullterrier? Ło matko. Przecież to jajco jest.
-
...i masz konie? ;)
-
[quote name='Pies Pustyni']Ja to bym sie bal nawet w obecnym...[/QUOTE] A kysz! ;)
-
[quote name='murakami']Ja też powoli przechodzę na ten system. Raz już próbowałam 5 m-cy temu, ale chyba za bardzo kombinowałam i przedobrzyłam z urozmaicaniem gotowanych posiłków: pies nie zdzierżył i nabawił się przerostu flory bakteryjnej. Teraz delikatnie: kurczak, ryż, warzywa po południu, rano suche. Zobaczymy. Pies mi dorósł przez ten czas, mam nadzieję, że wyrósł też z nadwrażliwości żołądkowo-jelitowej. No i on lubi moją kuchnię ;)[/QUOTE] Przegłodź dobe i na śniadanie daj karmy suchej (dla witamin,zdrowych zebów i tak, zeby było wszystko ok) porcja - 1/3 tego co powinien jeść normalnie (czyli przy moim psie, wagi 38kg, ok. 200g) i o 18 po spacerze micha kurczaka z ryżem. Warzywa i co tam chcesz możesz spokojnie dorzucać. Ja dodaje do michy resztki z obiadu i inne różności, czasem wbije jajko, dodam sera czy czegokolwiek, tak żeby nudne nie było a czasem dam po kości wędzonej, paru uszach czy łapkach w zęby i wara od miski. [quote name='kasia_86']daje suni RC Mini Ultra Sensible Junior dlatego, że tak zalecił mi wet - do ok. 12 m-ca mimo wszystko mówił, by karmić ją jedzeniem dla szczeniaków. Ale pewnie ok. 11 m-ca i tak przejdę na tę samą opcję tylko dla dorosłych, zobaczymy. Na razie jest tak, że namaczam jej karmę, jak trochę namoknie to je nawet chętnie...ale z ręki! z miski nie tknie! nie wiem o co chodzi, bo miska jest cały czas od początku ta sama... w weekend będę na zakupach i kupię jej też karmę mokrą Animonda, którą wcześniej jadała, może zacznę jej dawać ją znów, np. na drugi, wieczorny posiłek.[/QUOTE] Schowaj miske i postaw za dwa dni. Pies powinien sie nawrócić na jedzenie wszystkiego.