Jump to content
Dogomania

Potter

Members
  • Posts

    2476
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Potter

  1. Ta, o dziwo, w boksie zachowuje się normalnie.
  2. Fionek w czasie badania krwi tak się zestresował, że walnął kupę prosto na stół zabiegowy. Tak więc 2 w 1. Nie wiem tylko, na ile wyniki badania kału będą wiarygodne, bo wczoraj dostał Drontal. Wyniki krwi za 2 dni. Weterynarz dokładnie go zbadał i wypisał zaświadczenie o stanie zdrowia psa. Skan jutro.
  3. [B]beka[/B] - wszystkie ONki były na łańcuchach. [B]Miśka79[/B] - podaj nr.
  4. Dzisiaj Fionek jedzie na badanie krwi. Wczoraj podjęłam 2 próby przydybania go na sikaniu, żeby zebrać próbkę do badania :cool3:. Oczywiście wszystko skończyło się tak, jak się obawiałam - ganiałam za nim po całym azylu, czasami na czworakach, ale nie dał się podejść ani z zaskoczenia, ani po dobroci - sikał po 3 krople i uciekał, gdy tylko się do niego zbliżyłam. Efekt: 2 pojemniki na mocz podeptane przez Fionka i upaprane w błocie i moje starte kolana :mad:. Co do adopcji Fionka - jeśli została już podjęta 100% decyzja o jego zabraniu, bez względu na postęp prac remontowych w mieszkaniu, to uważam, że Fionek powinien jechać [B]jak najszybciej.[/B] I nie chodzi tylko o moją wygodę, i o to że azyl jest przepełniony ponad miarę, a Fionek blokuje mi miejsce dla innego potrzebującego psa. Przepełnienie azylu przekłada się na nadmierne zagęszczenie boksów, a co za tym idzie obniżenie jakości życia psów. Im więcej psów, tym mniej miejsca przypada na jednego i tym większa rodzi sie frustracja i agresja. Niestety psy to aż zwierzęta i tylko zwierzęta. Problemy rozwiązują czasami za pomocą zębów i tak, raz na kilka tygodni zmuszana jestem do opatrywania łap i poszarpanych uszu. Dwa psy w ciagu ostatniego roku zostały zagryzione na śmierć. I to psy, na których byli już chętni :placz:. Fionek jest w boksie z najłagodniejszymi psami w całym azylu, wypuszczany na wybieg z równie łagodnymi. Na wybiegach zdarzają sie czasami drobne, niegroźne utarczki. Uważam jednak, że nie ma potrzeby kusić losu. Jeśli jest decyzja o jego adopcji, to powinien w końcu jechać do domu.
  5. Nie będę zmieniać tytułu. Na Dogo są same dramatyczne tytuły, w których natężenie dramatyzmu jest cały czas podkecane do granic możliwości, tak że, tak naprawdę, to już żaden, choćby nie wiem jak dramatyczny tytuł nie przyciąga uwagi. Prawda jest taka, że psy są u mnie, są na tyle bezpieczne, że na pewno nie pozwolę na ich wywiezienie do Dymin, mają stały dostęp do wody, porządne jedzenie, opiekę weterynaryjną, no i nie są już uwiązane na łańcuchach, tak więc mają trochę więcej swobody (na ile pozwalają dosyć obszerne, ale jednak, kojce). Przewiduję, ze jeśli się trochę uspkoją i okrzepną, to zacznę je wypuszczać na wybieg. [B]Brakuje[/B]: pieniędzy na weta, (na razie jeszcze nic mu nie zapłaciłam) i bud. To tutaj, bo nie muszę chyba wspominać o DT czy docelowych. Co do tranportu [B]Tusi[/B] (ta z uchem) do Warszawy, to nie będzie to chyba aż tak kłopotliwe. Ona jest drobnej budowy, na razie zagłodzona, bardzo lekka, a co najważniejsze kompletnie spolegliwa. Bez żadnego problemu dała się umieścić w klatce (i to nie największej, jaką dysponuję) na czas transportu od ex-hycla do azylu. Siedziała w niej grzecznie i nie było jej ciasno. Tak więc, gdyby pojawił się ktoś chętny przewieźć sunię do Warszawy, wówczas oczywiście wysłałabym ją w tej klatce. Ponadto, z tego co wiem, to kroi się jakiś transport Fionka do I. Szumielewicz. Może dałoby się wysłać razem oba psy?(w osobnych klatkach). Wczoraj w azylu był wet. Obejrzał ONki. [B]Orion[/B] ma cały szereg natręctw i nerwic, spowodowanych zbyt dlugim trzymaniem na łańcuchu, w nudnym otoczeniu i rzadkim kontaktem z człowiekiem. Dlatego dokonuje aktów autoagresji i wygryza sobie ogon oraz ciało na udzie. Przy tym od czasu do czasu wpada w szaleńczą pogoń za własnym ogonem, szczeka, pieni się i nie ma z nim wtedy żadnego kontaktu. Naprawdę serce się kraje, kiedy się to widzi :placz:. Oczywiście dostał leki na tę ranę, ale że jej przyczyna leży nie w somatyce, tylko w zaburzeniach na tle behawioralnym, tak więc jedynym skutecznym środkiem na jej pełne wyleczenie jest zapewnienie psu olbrzymiej dawki ruchu, nowych wrażeń i częstego kontaktu z człowiekiem. Nie ukrywam, że o to w azylu bedzie ciężko :shake:. [B]Tusia[/B] ma zapalenie uszu na tle drożdżakowym - dostała antybiotyk, uszy zostały przemyte, przez 8 dni ma brać amoksiklav. O nią się nie martwię, bo generalnie jest zdrowa, zachowuje się normalnie i jest bardzo otwarta na człowieka. Reszta "cmentarnych" zdrowa, aczkolwiek wychudzona. Zdjęcia - może dzisiaj znajdę chwilę.
  6. Fionek dzisiaj dostał Drontal, za 2 tygodnie powtórka.
  7. [quote name='andzia69']Potter - zagladnij do tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105656&goto=newpost[/URL] w razie co to ty musisz podjac decyzję...[/quote] 1) nie wiem jak one reagują na koty, znam je dopiero od kilku dni, a tak jak już wielokrotnie pisałam, u nas nie ma kotów 2) obawiam się, że na nieogrodzonym terenie pierwsze co zrobią, to pójdą w długą - one na tych łańcuchach zupełnie pogłupiały - najbardziej Orion (który teraz w boksie prawie cały czas się kręci w kółko i obgryza sobie ogon) i Juna 3) nie będę miała jak ich przewieźć
  8. No i z tego wszystkiego zapomniałam podziękować [COLOR=green][B]Cygance[/B][/COLOR] za zasponsorowanie zakupu 20 kg karmy :loveu:, co teraz czynię :loveu:.
  9. Wczoraj w azylu gościłam TVP Kraków. Nakręcili materiał o wszystkich psach. Opowiedziałam historie kilku z nich przed kamerą. Materiał ma być emitowany [CENTER][SIZE=3][COLOR=green][B]21 lutego o godz. 18.40 w programie TVP Kraków "Kundel bury i kocury".[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [/CENTER] [LEFT][COLOR=black]Myślę, że gdzieś tam na pewno przewinie się i Fionek.[/COLOR][/LEFT]
  10. Po ogłoszeniach w Gazecie Jędrzejowskiej i świętokrzyskich anonsach dzwoni taka hołota, że szkoda i czasu i nerwów :mad:. A już w przypadku ogłoszeń rasowców, bądź quasi-rasowców, to istna masakra intelektualna...
  11. Wczoraj w azylu gościłam TVP Kraków. Nakręcili materiał o wszystkich psach, w tym o Falce. Opowiedziałam też jej historię przed kamerą. Materiał ma być emitowany [CENTER][SIZE=3][COLOR=green][B]21 lutego o godz. 18.40 w programie TVP Kraków "Kundel bury i kocury".[/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER]
  12. Aha, materiał nakręcony wczoraj u ex-hycla i u mnie w azylu będzie emitowany [CENTER][SIZE=3][COLOR=green][B]21 lutego o godz. 18.40 w programie TVP Kraków "Kundel bury i kocury".[/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER]
  13. Wczoraj w azylu gościłam TVP Kraków. Nakręcili materiał o wszystkich psach, w tym o Fąflu. Opowiedziałam też jego historię przed kamerą. Materiał ma być emitowany [CENTER][SIZE=3][COLOR=green][B]21 lutego o godz. 18.40 w programie TVP Kraków "Kundel bury i kocury".[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [/CENTER] [LEFT][COLOR=black]Jeśli to nie poskutkuje, to już nie wiem co ... :shake:[/COLOR] Dzisiaj do Fąfla przyjeżdża weterynarz. W niedzielę pojawiła mu się na żebrach olbrzymia buła, który cały czas rośnie. Zupełnie nie wiem, co to może być. Ponadto znowu zauważyłam krew w jego kupie :shake:.[/LEFT]
  14. Wczoraj w azylu gościłam TVP Kraków. Nakręcili materiał o wszystkich psach, w tym o Lotosce. Opowiedziałam też jej historię przed kamerą. Materiał ma być emitowany [CENTER][SIZE=3][COLOR=green][B]21 lutego o godz. 18.40 w programie TVP Kraków "Kundel bury i kocury".[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [/CENTER] [LEFT][COLOR=black]Jeśli to nie poskutkuje, to już nie wiem co ... :shake:[/COLOR][/LEFT]
  15. Już poprawiłam nr konta, faktycznie źle podałam pierwsze cyfry :oops:, za dużo spraw do załatwienia... Wczoraj wieczorem (po odjeździe TVP Kraków) przewiozłam psy do nas. Tak jak pisała Erka, zachodziła poważna obawa, że po wizycie telewizji w UM urzędasy ruszą spóźnione dupska i zaczną gorliwie wypełniać swoje ustawowe obowiazki względem bezdomnych zwierząt. Tzn. wywiozą wszystkie psy od hycla do Dymin, przynajmniej oficjalnie, bo tak naprawdę, to Urząd Miasta cały czas się zasłaniał brakiem pieniędzy na ten cel, tak że teraz nie było tak oczywiste, że psy by trafiły do schronu. Równie dobrze mogłyby wylądować w lesie z rozłupanymi czaszkami, albo wydali by je byle gdzie, jakimś chłopkom z okolicznych wsi. Niestety telwizja nie wzięła ze sobą (tak jak było umówione) tego pierwszego ON, który trafił do mnie na samym początku. Liczyłam na ten boks i wtedy (z wielkim trudem) zmieściłyby się wszystkie pozostałe. No a tak - się nie zmieściły. Musiałam niskopodłogowe wsadzić do jednego kojca z sunią z chorym uchem i tam mają do dyspozycji tylko jedną budę. Obawiam sie, że kilka psów spędziło dzisiejszą noc na ziemi - to już u tego hycla miały lepiej, bo chociaż na łańcuchach i o pajdzie chleba, ale chociaż miały się gdzie schronić. Niestety rozebraliśmy już wszystko, co nadawałoby się na budowę bud. Dzisiaj przyjeżdża wet, żeby je wstępnie zaopatrzyć. Wtedy może uda mi się zrobić jakieś zdjęcia. Na tę chwilę - wszystkie psy są łagodne i otwarte na człowieka (nawet ta mała czarna podpalana).
  16. [quote name='gigi-44']Nie wiem co jest ale dwa dni dogo mi nie śmigało ale Allegro właśnie zrobiłem [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=311912870[/URL] Potter w informacji kontaktowej podałem e-mail do Ciebie a telefon do stowarzyszenia jeżeli mam coś zmienić to proszę o pw.[/quote] Dzięki za Allegro (ale brakuje tam chyba jednej suni ON, tej co biega w kółko). Kontakt w sprawie adopcji: [CENTER][B][COLOR=red]STOWARZYSZENIE OBRONA ZWIERZĄT[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]tel. 0-607-171-458[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]e-mail: [EMAIL="obrona-zwierzat@wp.pl"]obrona-zwierzat@wp.pl[/EMAIL][/COLOR][/B][/CENTER]
  17. Pewnie, że ogłaszać. Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
  18. Hm..., przepraszam, a o co chodzi dokładniej?
  19. Z dopiskiem: "psy z Cmentarnej".
  20. OK. Telefon w I poście. Dzięki :lol:.
  21. W tej sytuacji najlepsza sucha - łatwo przetransportować i przechowywać. Chociaż nie najzdrowsza, ale trudno.
  22. Wszystko wskazuje na to, że jutro będę w Kielcach. Wtedy mogłabym odebrać.
  23. [B]c.d psów od ex-hycla:[/B] [B]5) [COLOR=blue]FROTKA[/COLOR] - [/B]sunia, maleńka (mniejsza niż wyszła na zdjęciach), młodziutka, chyba jeszcze nie rodziła; cały czas się trzęsła z zimna, bardzo przyjazna do człowieka, widziała mnie drugi raz na oczy, a cały czas chodziła za mną krok w krok [B]23.02.2008 -[/B] [B][COLOR=green]WYADOPTOWANA WCZORAJ DO DOMU W WARSZAWIE, ZNALEZIONEGO DZIĘKI GAJOWEJ :loveu:[/COLOR][/B] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/5450/nowe049jn7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/7286/nowe053dz2.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR=green]JUŻ W DOMU:[/COLOR][/B] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/5636/img4170gj3.jpg[/IMG] [B]6)[/B] [COLOR=blue][B]MARUNA[/B][/COLOR] - sunia, ok. roczna, podrzucona razem z w/w, w przeciwieństwie do tamtej nieufna i warcząca, w ogóle nie chciała wyjść z budy, malutka, na zdjeciach wyszła na średniej wielkości psa [B]23.02.2008 -[/B] [COLOR=black]nadal w azylu, już wysterylizowana[/COLOR] [COLOR=black]w azylu otwarła się zupełnie, przybiega do głaskania, łasi się; jest maleńka (mniejsza od Frotki); kieszonkowy piesek na ręce i na kanapę[/COLOR] jeszcze u ex-hycla: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/4600/nowe061hb3.jpg[/IMG][/URL] u nas: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img293.imageshack.us/img293/1194/1001704kz3.jpg[/IMG][/URL] [B]27.06.2008 - [COLOR=green]JUŻ W NOWYM DOMU[/COLOR][/B]
  24. [B]c.d. psów od ex-hycla:[/B] [LEFT][B]3)[/B] [COLOR=blue][B]ORION [/B][/COLOR]- mix ON, młody, ok. 1,5 roku, na tylnej, lewej łapie ma rozległą ranę, powstałą wskutek ciągłego wygryzania - podejrzewam m.in. zatkane zatoki przyodbytnicze, pies niesamowicie się męczy na łancuchu, cały czas usiłuje dostać się zębami do ogona i grzbietu; poza tym przyjazny do ludzi, piękny, reprezentacyjny pies[/LEFT] [B][COLOR=green][COLOR=black]23.02.2008 -[/COLOR] NADAL U NAS, OBECNIE NA LECZENIU ANTYBIOTYKOWYM, JUŻ WYKASTROWANY[/COLOR][/B] [COLOR=black]bardzo przy[/COLOR]jazny i łagodny pies, zarówno do ludzi i innych psów; niestety u ex-hycla za długo przebywał na łańcuchu i nabawił się poważnego natręctwa w postaci biegania w kółko i gryzienia sobie ogona (na szczęście ranę zostawił już w spokoju, tak że może niedługo mu się zagoi), weterynarz wykluczył zatkane zatoki jako przyczynę tego zachowania, ma ono podloże wyłącznie psychiczne - aby ustapiło pies musi mieć dostarczanych dużo bodźców, zabawy, spacerów, towarzystwa czlowieka - generalnie nie może się nudzić; nie ukrywam, że w azylu ciężko o urozmaicenie życia psom [B]30.04.2008[/B] [B][COLOR=green]-[/COLOR][COLOR=green] JUŻ W NOWYM DOMU[/COLOR][/B] jeszcze u ex-hycla: [LEFT][URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img158.imageshack.us/img158/2207/nowe027ko5.jpg[/IMG][/URL][/LEFT] u nas: [LEFT][URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img73.imageshack.us/img73/5556/1000339vg4.jpg[/IMG][/URL][/LEFT] [B][COLOR=green]JUŻ W DOMU:[/COLOR][/B] [LEFT][IMG]http://lh5.ggpht.com/luksqqqqq1/SCiuyyFNtzI/AAAAAAAAAEA/2fI3nw66mRc/Obraz%20016m.jpg?imgmax=576[/IMG][/LEFT] [B]4) [COLOR=blue]JUNA[/COLOR] - [/B]suka, mix ON, ok. 2 letnia, prawdopodobnie podrzucona krótko po ciąży, nie zauważyłam jakiś ran czy oznak choroby, oprócz tego, że łańcuch dał jej chyba na głowę, cały czas biega w kółko ze spienionym pyskiem, zrobić jej w miarę udane zdjęcie graniczyło z cudem, stanęła tylko na chwilę przy e.h.; mniej przyjazna od tamtych do człowieka, ale i tak myślę, że będą z niej "ludzie" [B]23.02.2008 -[/B] [B][COLOR=green]DZISIAJ ZOSTAŁA WYADOPTOWANA DO BARDZO DOBREGO DOMU W KRAKOWIE, POLECONEGO PRZEZ RED. MAGDĘ HEJDĘ Z TVP KRAKÓW; NOWA WŁAŚCICELKA ZOBOWIĄZAŁA SIĘ DO WYSTERYLIZOWANIA SUNI PRZED ŚWIĘTAMI WIELKANOCNYMI[/COLOR][/B] [COLOR=black]jeszcze u ex-hycla:[/COLOR] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/2990/nowe036uz5.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR=green]JUŻ W DOMU:[/COLOR][/B] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img374.imageshack.us/img374/7486/juna1lo7.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...