Jump to content
Dogomania

ozuzi

Members
  • Posts

    175
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ozuzi

  1. Już psińce lepiej, a ja się dokształacam w kwestji psiej. Miałam już parę książek ("sam szkolę psa" - L. Wach, A. Wach ; "każdy pies to potrafi sport z psem" - J. Herreros ; "poradnik podstawowego szkolenia psów" - M. Schmidt , W. Koch ;), ale je tylko tak "po wierzchu" przejrzałam i dzisiaj kupiłam dwie "psy" (o rasach) i "szczeniak - jak przetrwać z małym psem" J. Barnes , M. Brash. Mam sporo czytania... no to pozdro dla wszystkich :p
  2. Wczoraj wyciągnęliśmy jej kleszcza. Kiedyś jakieś 2 lata temu to mało nie zdechła od kleszczy, ale juz raczej tak nie reaguje...
  3. on jest cuuuuudownym aniołkiem :angel: :)
  4. jest taka niewyraźna i bez humoru, osowiała nie chce jeść a jak na serwer wrzucić???
  5. Mam już fotki ale mam zablokowane załączniki i nie mogę wysłać. Psinka źle się chyba czuje. Pewnie coś z żołądkiem. :placz:
  6. Acchh z tymi psami... śniło mi się dzisiaj, że Iśka miała małe. I zostało z 6. I miałam 6 cenae corsiaków + znalezionego takiego czarnego kundźielka. I tak szczekały jak zkąś wracałam :loveu: ...
  7. Właśnie ze spaceru wróciłam. Było spox ogólnie. Jutro bedą porządne fotki zrobione porządnym aparatem mojego wujka. Może jakąś galerię założę....
  8. Bardzo chętnie je tę karmę. Z resztą jak jest głodna je wszystko, a karma to chyba miła odmiana niż marchewki i ryż z serduszkami drobiowymi. Muszę wstawić jakimś cudem wstawić zdjęcia suni, bo wszyscy mówią, że jest gruba, ale ostatnio nie chce mi się w to wierzyć. Tylko załączniki mam zablokowane... :cool1:
  9. Wczoraj kupiłam Isztar 1 kg karmy light na sprubowanie, witaminy do żarcie i takie małe nagródki. Jak wziełam te kosteczki na spacer to pies był o wile posłuszniejszy :evil_lol:. Chciałam zrobić parę fotek, ale przy moim super aparacie jest to nie możliwe, żeby coś na nich zobaczyć...
  10. Wiecie czasami się cieszę, że psy nie potrafią mówić... przynajmniej nie da się z nimi pokłócić... :nonono2:
  11. Dałam jej marchewkę (jedną) z batonem i jogurt. Poprostu mój pies jest tak głodny, że je wszystko albo przekonał się do marchewek :multi:!!!!!!!! :cool3: Aż patrzyła na mnie spojrzeniem "daj jeszcze trochę" i zjadła samą 2. marchewkę!!!! A jogurtu ani rusz.
  12. AAAAAAAAAA!!!!!! Jestem cała pokłuta przez pokrzywy i osty, pogryziona przez komary, ale czego się nie robi dla psa:painting: . No to poszłyśmy na łakę. Pobiegałam z nią, ale cały czas [SIZE=3]CHRUP!! CHRUP!! CHRUP!! CHRUP!! [/SIZE][SIZE=2]chyba trzeba zmienić miejscówkę przez te szkła... tylko godzie? jest jeszcze małpi gaj trochę dalej, ale czemu nie tam przyjemniej, ale strumyczek malutki i wielkie bajoro do którego Iśka raczej nie wejdzie. Potem poszłyśmy nad strumyk. Żeby dojść do miejsca gdzie psiur może zejść trzeba wlec się przez pokrzywy (mam nadzieje, że za parę dni dróżka się wydepcze) i jest tam mega durzo komarów. No ale se pobiegała w strumyczku popiła wody i wracałyśmy, ja brzegiem pies strumykiem, który się kończy prawie przed moim oknem. :cool3: Teraz jej dam jeść. Jogurtu trochę, batona i może jakąś zieleninkę znajde. Jak nie to sałatę ze szklarni, albo marchew. [/SIZE] I to co mnie najbardziej motywuje w moim psie, jak dyszy (co robi często) ma wyraz mordki jagby się uśmiechała. :)
  13. Ma ktoś pożyczyć spluwę??? bo do coniektórych z rodzinki nie dociera że psa się niedokarmia grrrr....idę ich ochrzanić :lmaa: :pissed: :snipersm:
  14. [quote name='Madzika']No dobra prawie uwierzylam ze w ciagu jednej nocy mozna zmienic nastawienie do swego psiaka od nazywania tlusta krowa do psa wymarzonego...... a tu:cool3:. Sorry ozuza ale pies to zwierze nie zabawka i ma swe wlasne zdanie izachowanie. Nie mozesz go nastawic na tryb bawisz sie tym za 5 min tym , jeszc to i to ale tego nie ruszasz.... to nie tamagotschi:evil_lol: to zywe stworzenie a ty masz z psem wspolpracowac nawiazac nic zaufania a nie lubic jak robi to co chcesz, a jak nie to wracamy do schematu "kanapowej krowy" cos taki slomiany zapal masz a mam nadzieje ze sie myle w tej kwestii:roll:[/quote] To nie koniec zapału ale mały dołek. ;) [quote name='MichalMi']pies żyje w świecie zapachów i to w większości one są dla psa ważniejsze niż Ty sama. Nie wiem jakie masz warunki, ale daj bynajmniej na początku spaceru psu wolną rękę/łapę- niech na spokojnie sobie pobiega w swoje miejsca, zaznaczy teren, powącha czy poskubie trawę. TO WSZYSTKO JEST NORMALNE I TAK ZACHOWUJE SIĘ ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ PSÓW![/quote] Tylko jak mój pies to zrobi to się zmęczy i nie ma ochoty na coś innego. [quote name='WŁADCZYNI']Przecież ona jest ogromna, silna więc dosyć łatwo rozszarpuje zabawki. Oczyści sobie przewód pokarmowy i jej przejdzie-większość psów się "pasie". Jest za ciężka, tyle czasu leżała na kanapie więc może się wlec pod koniec spaceru bo niejest przyzwyczajona dowysiłku. Możliwe że po aktywniejszych spacerach ma zakwasy. Jeśli gdzies w Twopjej okolicy jest szysty staw to może sucz chętnie będzie pływać? Odciąża stawy, wyszczupla itd :smile: Może kupuj piłkę do piłki nożnej-w hipermarketach są dosyć tanie i taką się z nią baw-Ty kopiesz ona za nią biega, turla itd a nie bardzo ma się jak dobrać żeby rozgryść? Siłowanie może nie być dla niej atrakcyjne- nie dasz rady szarpać się z takim dużym psem tak żeby miał z tego uciechę. [/quote] Isztar lubi wodę (muślałam własnie żeby się nad strumyk wybrać, kyóry jest w stronę łąki 50 m, później na łąkę), ale pływać to nie umie. Ciągnie ją do błota i wody, ale tylko do brzucha. Niedawno wpadła niechcący do wody do było ją za obroże wyciągać trzeba. Kiedyś też było coś takiego, że wybrałyśmy się na jezioro (lód był). I na wiosnę przyjechałysmy jak lodu nie było, to z rozpędu do wody wsokoczyła i miałam takie ździwko, że później się powoli odwróciła, zrobiła takie trzy koroki skaczące jak owca i dalej biegła.:lol: Ale nogi pomoczyć, pomoczy.;) Możecie mi odpowiedzieć czy przenośić ten temat czy nie?? prosze;)
  15. AAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!! :cry: :cry: :cry: już mam dość tego psa!!!! NA spacerze tylko trawe by jadła, a spowrotem się wlecze. Kupiłam jej też na mocy dnia dziecka ringo i taką piłeczką. To piłkę pogryzła chwilę, a ringo to na spacerze się sekundkę posiłowałyśmy i tyle. :angryy:
  16. Rano nic nie zjadła. Teraz jej dłam to zjadła męcho i warzywa (ale trochę zostało), a serek 2 razy liznęła. Na kolacje dostanie trochę batona (tej kiełbasy psiej oczywiście) i może jogurt. Narazie padało ale się przejaśnia i zaraz wyjdziemy. Pozdrowionka ślę ;)
  17. Piesek na kolacje dostał: 1. miska 3/4 kubka rozmrożonych ważywek na patelnię dopełnione do pełna tekturką z puszki:p zresztą muszę ją zkończyć 2. miska kosta białego twarogu z żółtkiem na cerę (sierść się znaczy) + trochę jogurtu domowej roboty Zjadła: 1. miska wylizała mięcho, ale zjała też warzywek (reszta + jeszcze trochę mięska na śniadanie) 2. miska liznęła 3 razy (i też jutro na śniadanie) I jak mi polecaliście jak odeszła od "paśnika" poczekałam 15 min i zabrałam michy. :diabloti:
  18. [quote name='JinnyAl'] Ale doczekam się tej psiny w końcu, mimo przeciwności, że alergia (phi, co z tego, że będę chorować, ja psa MUSZĘ), że rodzice psa nie chcą (zobaczą, to pokochają), że czasu nie mam (to znajdę), że leń ze mnie (2 h spacerów dziennie obowiązkowo czy lato, czy zima będzie i koniec), stanę na głowie żeby psa mieć, bo jak nie to zwariuję. Wypożyczanie znajomych psów nie wystarcza. Nom, wg mnie to mam dość szczeniackie podejcie - chcę psa i koniec, kropa. :diabloti:[/quote] Od dziecka był u nas w domu pies, mój kochany do tej pory świętej pamięci Dropsik:-( (nawet nie moge pisac bo rycze pogryzł się tak z pasmi że trzeba Go było uśpić). Pewnego lata bardzo źle się czuł (był stary miał by już jakieś 17 lat a zmarł w zeszłym roku w lutym 6. w niedzielę przeklęty dzień :-( ). Mama bała się o niego i dostałam Iśkę na urodziny, e wrazie czego ból po stracie psa nie był tak wielki. Pies jednak wyzdrowiał i spędził z sunią jeszcze 3 piękne lata:roll: . No ale... :-( :-( jeszcze przed kupnem suni chciałam psa (zawsze chce zwierzka a mam Iśkę, kota Kacpra ksywa Rysiek i żółwia Franciszka, a teraz marzę o 1.tygrys 2.jaszczurka (najlepiej kameleon) i na ostatnim miejscu piesek, kiedys chciałam tchurzofretkę, ale doszłam do wniosku, że nie bedzie jej dobrze w naszym domu (kot)) obiecwalam, że będę ją wyprowadzać, karmić, pielęgnować i co teraz jest. Więc ostrzegam... , ale teraz chcę się z tego wywiązać. zmniejszyłam narazie Iśce racje żywieniowe. Ale nie długo zmienimy i jedzenie :roll: że je "tyle" - chodzi,że je mega dużoi cały czas prosi o jedzenie, ale miękkie serce przeszło na emryturę... ale te jej słodkie oczka (oraz piszczenie wręcz szczekanie czasami)... NIE!!! I jeszcze jedno. Byłyśmy na spacerku. Chodze specjalnie o różnych godz. aby zobaczyć kiedy ludzie chodzą, żeby się z psiakami pobawiła, ale się chyb wszyscy uwzieli. Kiedyś jak sama z koleżanką chodziłam (bo pies tak ciągną, że się nie dało) to było psów pełno... a teraz ani jednego. O których godzinach Wy na spacerki chodzicie może i inni tak wychodzą??? Jak wracałyśmy (piesek ładnie bez smyczy szedł) to myślałam, że będę ją nieść, a raczej dźwig zamawiać. :lol: Ale już na dźwięk kolczatki reaguję jak na otwarcie lodówki :peace: P.S. Dajcie pomysł gdzie przenieść i jak nazwać. Ja myślałam żeby do PIELĘGNACJI i RÓŻNE, a nazwa PRZEMIANIA TZN. PAMIĘTNIK. :roll:
  19. [quote name='Frotka']Ozuzi, najlepszy sposób na drugiego psa to namówić rodziców na przechowanie jakiegoś biedaka w potrzebie. Zobaczysz jak rodzice reagują na drugiego psa. Sprawdzisz, czy sama dasz sobie radę z dwoma psami. A jeżeli stwierdzisz że wszystko jest OK to zaczniesz szukać psa dla siebie.[/quote] Wstrzymam się z tym psem. Może za jakiś czas... Co do przygarnięcia psa w potzebie mamy z przyjaciółką plany na wakacje pomagać w schronisku. Jest ono małe i nie sądze żeby nas tam chcieli ale może... [quote name='bea100']Moja rada (oprócz pracy na lince) jest taka, że zacznij z psem ,,życie' jakby od nowa. Wymyśl sobie komendę (inną niż ,,do mnie'') i pracuj z nią. Pilnuj by pies wykonywał tą nową komendę (na poczatku staraj się ją wydawać, jak piesek nie jest zaaferowany np wąchaniem i masz szansę na jej wykonanie/zawsze nagradzaj). [/quote] Ciekawy pomysł spróbuję :shiny: I jedno pytanko. Czy to normalne że pies tyle je i cały czas prosi o żarło? A czasami do rtego stopnia, że jak się spuści rękę z czymś to może z ręki wyrwać ... :mad: P.S. [quote name='Frotka']Jestem takim 12-latkiem (20 lat później ;-) ) Fakt - odbiegam od normy, skoro siedzę na tym forum, ale nie wydaje mi się żebym przez to coś straciła i żeby moje dorosłe życie było przez to mniej szczęśliwe, choć przyznaję, że jest "inne". Napewno lepiej uczyć się angielskiego, ale kiedy się czuje że MUSI się mieć drugiego psa....[/quote] Jak mozna porównywać naukę angielskiego do psa...:mad: z resztą angola mam w szkole a zara idę na niemca;-)
  20. [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Właśnie wróciłam do domu i nie miałam jak wyjść z psem bo mnie cały dzień nie było:sad: bo bylam na wycieczce szkolnej,;) ale prosiłam mamę żeby wyszła z Iśką ale… no cóż. Chodzenie przy nodze pies ma opanowane. Chodziłam z nią na szkolenie organizowane w mieście przez panią Wiolettę (albo Wioletę) Nebo (z Olsztyna). Z przychodzeniem do nogi jest różnie jak nie jest zbyt zaaferowana :cool1: czymś to przyjdzie ale nie zawsze. Najczęściej staje a ja musze do niej podejść:angryy: . No to pozdro dla wszystkich :razz: [/FONT][/SIZE]
  21. Nie ciągnęła ją przez tą rurę tylko trzymałam smycz aby nie przeszła obok albo górą i ją do siebie wołałam a później jużna zawołanie przychodziła co do pisowni ortografia nie jest moja najlepszą stroną pisze zwykle bez ogonków i coś mi się zrobiło z klawszem "e" na klawiaturze:roll:
  22. Bylam z sunia na spacerku nie lubilam chodzic "sama" zawsze wyciagalam kolezanke, dziadka ale sie przekonalam i ze z samym psem moze byc fajnie kolo tej laczki jest takie "gruzowisko" wiec poskakala pezez tekie pinie i kregi potem polatalysmy se po makrej lace ;) i prubowalam patyka ale nawet nie popatrzyla na niego al wpadlam na pomysl laza tam tez takie 3 betonowe "rury" tak ze 2 m dlugosci i nie caly metr wysokosci i probowalam zeby Iska przeszla przez rure to pierwszy raz posadzilam ja przed rura zucilam smycz-line na drugi koniec i ja pociagnelam to tak po chwili z oporem drugi raz juz lepiej a trzeci raz juz bez smyczy przeszla :cool3: no dobra przestaje nudzic narazie jej ogranicze zarcie a za jakis tydzien mopze szybciej zaczne jej cos gotowac czy cos w tym stylu lece juz pozdro for all:razz:
  23. [quote name='bluerat']DLA CHCĄCEGO NIC TRUDNEGO !!! W lepiej zaopatrzonych sklepach zoologicznych sprzedają różne karmy na wagę, można kupić np 1kg i przekonać się czy piej to zje (zaraz pewnie przeczytam że u ozuzi nie ma takiego sklepu :mad: ) [/quote] jest u nas taki sklep :p i nawet juz bylam i kiedys i pytalam o ta karme i jest i kupie na probe zobaczymy nie chodzilo mi o doslown nie posiadanie kasy na jedzeni tylko nie chce kupowac 15 kilo a pies nie bedzie jadl i 165 zl bedzie w ganku stalo sprobuje tej na wage poszukam bed jej gotowac i jest juz dla rodziny ogloszone ze pies jst na diecie :) bede chodzic na spacery mam przed domem jakies ni cal 100m lake dzieki za uswiadominie bede sie starac jak macie nastepn kroki to piszcie al nie pokarze tego rodzicom :shake: pozdro dla wszystkich i pociech tych wszystkich :calus:
  24. NIe mam pojcia juz co z tym psm ona najchtnij by na kanapie tylko lezala i nic wiecej jak ja mam karmic o okreslonej poze jak mieszkamy z rodzina na jdnym podworku w dwuch domach i pies caly czas cos praktycznie je i ... :wallbash: nie wiem nie mam pomyslow co z tym psem poprostu taki lelak kanpowiec z niej i tyle ... pozatym te batony to nie slodycze ale wlasnie te kielbasy poza tym nie mam kasy zeby kupic jej tak droga karme bez pewnosci ze pies to zje
  25. Ja na prawade kocham moja Isiunie i napewno bym jej nie oddala 13 sierpnia tego roku konczy 4 lata dla mnie wydaje sie ze to stary pies ale jak widze to moj blad wynikajacy z niedoimformowania pozatym mam 12 lat i chyba pzestane z tym drugim psm to ze Isztar jest gruba no bo jst ale nie spi ze mna bo ma u mni w pokoju 2 tapczan ;) poza tym strasznie sie rozpycha a w dzien ma na dole swoja kanapke mala je strasznie duzo i sie prawie nie rusza ale sie wzielam bo wypadalo by j troche cialka zrzucic (mi poza tym tez) i chdze z nia na spacery jezdzimy razem do lasu na rowerze ale ostatno pogoda przeszkadza nie musze jej wyprowadzac bo mam ogrod (al jest caly zaminowny) macie racje ze 2 pies jest bez sensu... moja mama jej daje jesc bo sie troche brzydze i tak ja przyzwyczaila ze pies je tylko puszki lub kupowane batony i to nie zawsze i strasznie wybrzydza a jak chce jesc to poprostu jest tak upierdliwa ze :mad: w zeszle wkacje sie nameczylam sie narobilam jej przeszkod stacjonat z paroma wysokosciami to zaczelam od najnizszej i coraz wyzej to przeskoczyla 40 cm i pare razy z nia skakalam to poprostu kleska pies jest rasowy cane corso ale bez rodowodu nie wiem co wiecej pisac a teraz prosze o przbaczenie i pokute i obiecuje popraw i Was bo wiem ze sie znacie na tym w przeciwienstwie do mnie prosze zebyscie mi pomogli jakos wytrnowac moja sunie :ices_bla: :modla:
×
×
  • Create New...