Jump to content
Dogomania

Barbi

Members
  • Posts

    161
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Barbi

  1. Sorki dawno mnie nie było :oops: Może już masz info od swojego weta. co do ceny. Koszt sterylizacji zależy od wielkości psiaka. Za moją sunię (40 cm wielkości i 12 kg wagi - to 2 x wyższa od Twojej) w moim mieście jest cena 200 zł. Myślę że za Twoją będzie cena w garnicy pomiędzy 100 a 200 zł. Jednakże ceny różnią się w zależnści od miast wieksze miasto - wyższa cena, mniejsze mniejsza. Co do lizania ran pooperacyjnych to jest zasada, że u młodego lepiej się wszystko goi i mniej ból doskwiera jak u starszej psinki. Moja psica ma już skończone 7 lat i na jesień wysyłam ją na sterylkę. Trochę żałuję że nie wysterylizowałam jej jak miała np. 8 miesięcy (od takiego wieku ją mam), wtedy napewno lepiej by to zniosła jak teraz. Ale jestem dobrej myśli a moja psinka w b. dobrej formie. A nie zniosłabym jakby w wieku np. 11 -stu lat dopadł ją pies jakiś większy i trzeba by było na cesarkę ją dać lub gdyby się jakieś ropomacicze w tym wieku przyplątało i i tak musiała by mieć sterylkę. Jestem przeciwnikiem męczenia psów (potencjalną sterylką w późnym wieku tzn po 10 roku życia) i siebie ciągłymi cieczkami (i pilnowaniem suni w tym czasie) skoro za parę lat i tak mogłoby się okazać, że suczkę na sterylkę trzeba oddać. Po co męczyć siebie i psinkę. Ty masz młodą psinkę i nie zastanawiaj się, zbieraj kaskę zarezerwuj sobie 1 tydzień (lub min 3,4 dni) na pilnowanie psinki żeby szwów nie rozlizywała i jak już dorośnie do ok 6 miesięcy (koniecznie przed pierwszą cieczką) gnaj na sterylkę. Będziesz mała kłopot cieczek z głowy i sprawną psicę przez 365 (a czasem 366) dni w roku więcej info na temat sterylek w wąku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9277[/url] Pozdrowionka i obowiązkowe głaskanie dla małej
  2. Trzymamy kciuki słonko. Do góry.Domkuuuuuuuuuuu gdzie jesteś??????????
  3. Wiktorio - słoneczko nasze do góry po nowy kochający domek.
  4. [quote name='nathaniel']Nie ma za co ;). JA szczeniaka nie miałam, no może już podrostka i wszystko zwaliłam, teraz pies ma 3 lata i jest straszny :evil_lol:, ale robimy ogromne postępy!![/QUOTE] Nathaniel-ku nie obwiniaj się tak może trafił Ci się trudniejszy egzemplarz:evil_lol:. Niekiedy to, że psiak sprawia problemy to nie wina właściciela, czasem to proprostu niezgodność charakterów:evil_lol: A tak na serio to może źle się z nim ktoś obchodził w dzieciństwie i dla tego teraz psiak lubi mieć własne zdanie. Nagradzaj łobuziaka za wszystko, nawet za to przybiegnie do Ciebie że jak go zawołasz na spacerze. I nie wymagaj zbyt dużo od psa, który być może nie ma predyspozycji do tego czego od niego wymagasz. Na początek przyjaźni najważniejsze aby chętnie przybiegał na zawołanie, jeśi tego nie robi to skup na tym uwagę i ćwicz z psiakiem na spacerach zawołąj co jakiś czas a jak przyjdzie to daj smakołyk (jak nie przyjdzie lub będzie się ociągał to absolutnie nie okazuj że jesteś za to zły) tylko wyciągnij jakąś piłkę lub piszczącą zabawkę (wołając jedncześnie raz jeszcze) psiak przybiegnie Ty dajesz nie piłkę tylko najpierw nagrodę a potem piłkę. I nigdy nie zapinaj psiaka na smycz jak się ociąga z przyściem tylko pbaw się z nim trochę ptykiem, piłką a jak się zmęczy to wtedy zapnij. Pamiętaj jak chcesz mieć przyjaciela to nicna siłę od niego nie wymagaj tylko stosuj pozytywne bodźce (nagrody, nauka przez zabawę). Jeśli jest psiakiem po przejściach to negatywne wspomnienia zawsze mu zostaną w pamięci ale Ty możesz psa odciągnąć od nich poświęcając mu swą uwagę - to skutkuje. Pozdrawiam i pomiziaj także swego psiaczka za uszkiem de mnie
  5. [quote name='Alynkaaa']. chcialbym sie jeszcze zapyac o zastrzyki pzreciw cieczkowe bo cos takiego chyba jest slyszalam od takiej jednej panie...moze wy wiecie wiecej na ten temat?? [/QUOTE] Zastrzyki nie są zbyt zdrowe dla suczek bo rozstrajają układ hormonalny. Długotrwałe ich stosowanie może doprowadzać do chorób takich jak ropomacicze ale też raka sutka i innych guzów. Ponadto co 3 zastrzyk trzeba pominąć (mój wet twierdzi, że to tak dla "zdrowia" aby organizm się wyregulował - ale to wcale nieprawda że się wyreguluje w ciągu 1 cieczki). Ponadto robienie przerw wiąże się z wystąpieniem cieczki (a w konsekwencji urodzeniem się potencjalnych szczeniąt). Ingerując w układ hormonalny zastrzykami suki często przechodzą ciąże urojone włącznie z występowaniem mleka w sutkach. Zastrzyków (a konkretniej termiów podania) trzeba pilnować i nie można się spóźnić bo pomimo podania (lub gdy wet źle termin wyznaczy bądź poda nie odpowiednią dawkę) i tak może wystąpić cieczka. Nie bagatelizuj cieczki u tak małej suni bo taki mały smyk przebiegnie między nogami, ogrodzeniem i ... niespodzianki gotowe. Ja osobiście nie stosowałam zastrzyków u moich suczek ale mój sąsiad stosuje i jego sunia rodziła już (mimo podania zastrzyku!!!) chyba z 6 razy, wygląda okropnie , brzuch jej wisi do samej ziemi prawie (a to Owczarek Niemiecki) i mimo 7 lat skończonych wygląda już na staruszkę. Osobiście nigdy mnie wet nie namówił na zastrzyki (choć próbował) ale naprawdę polecam sterylizację. Problem cieczek znika, ciąży urojonych nie ma (bo poziom hormonu w organiżmie suki, wydzielanego po cieczce , powodującego powstawanie ciąż urojonych się nie zwiększa), a co za tym idzie nie ma powikłań takich jak rak sutka, ropomacicze. Innymi słowy sunia jest zdrowa! Czyż to nie są same PLUSY sterylizacji. Jest jeszcze jeden plus: potomstwo suczki nigdy nie zasili schronisk, nigdy nikt nie będzie znęcał się nad psiakami i nie potraktuje ich jako zabawki (prezent urodzinowy dla 8-latka a po pół roku wywózka na wieś, do schroniska, do lasu lub puszczenie luzem na tułaczkę po ulicach). Po urodzeniu szczeniaków moja sunia po ok. 8 miesiącach miała guza sutka (bardzo małego ale od razu z nią pobiegłam do weta). Gdy poszłam się na operację wyciącia umówić to pierwsze pytanie jego brzmiało: Czy były kiedyś podawane zastrzyki? Czemu zapytał właśnie o to? Moja sunia młodziutka wtedy była. Wierz mi za sterylizacją przemawiają same plusy, a inne środki (zastrzyki hamujące cieczkę czy wczesnoporonne - te są najgorsze dla ukł. hormonalnego) stosowane długotrwale po prostu szkodzą zarówno kobietom jak i suczkom. Kobiety max mogą stosować hormony ok. 5 lat (maks.). Natomiast u suczek podobno cieczki występują do końca życia!!! Czyi 15-letnia sunia też może zajść w ciążę choć może sama już nie dać rady urodzić szczeniąt. Choroby wspomniane wyżej także nie występują od razu tylko po kilku latach stosowania środków antykoncepcyjnych. Wówczas staruszki (nawet 10 latki czasem) czasem nie da się już wyleczyć bo jej organizm może już być zbyt słaby zaby przetrzymać operację. Ponadto u młodego psiaka wszelkie ranki się błyskawicznie goją u starszych już nie jest tak różowo. Pozdrowionka, pomiziaj małą ode mnie za uszkiem i mam nadzieję że udało mi się przekonać c do słuszności sterylki.
  6. Thanks Poszukam innej lecznicy . Nie chcę eksperymentować na moich psiakach czy już zmienili metody na nowsze czy też nie i dalej tną jak leci a jak pytałam czy coś się zmieniło w metodzie sterylki to duże oczy gość zrobił i nie wieział o co michodzi, zewnętrzną ranę szyją tradycyjnymi szwami. Ale ja i tak jeszcze popytam w innej lecznicy u Mnie w mieście jest dużo lecznic tyle, że malutkich jednoosobowych - takie omijam bo nie mam zaufania (wiele słyszałam złych opinii o jednoosobowych gabinetach). Pod uwagę biore jedynie lecznice, uprawnione np. do wyrabiania paszportów, wykonywania USG, badań krwi itp... Ale poza moją lecznicą nie znam cholercia innej czy ktoś z tutaj obecnych może mi polecić dobry gabinet w Częstochowie (dobry tzn. taki w którym sterylizowane były w humanitarny sposób Wasze sunie i nie było jakichś przykrych niespodzianek, w stylu 1/2 brzuszka rozcięta albo szwy źle powiązane?? Moi weCi mają duże doświadczenie ale nie pogłębiają swej wiedzy w metodzach sterylizacji i boję się trafić na jakiegoś partacza.Ślijcie proszę na priv każde info, jakie obiło się o uszy o lecznicach w Częstochowie A wogóle to jesteście super, można na Was polegać, gdyby nie Wy tobym dała ją i jeszcze drugą moją sunię w ręce rzeźników. Pozdrawiam
  7. [B]Nathaniell[/B]-ku drogi nic nie da że szkalujemy dziewczynę. Przecież na ma już swojego ukochanego psiaka i nic to nie da, że wytkniemy jej to czy tamto napewno zrozumiała już o co chodzi. Na pewno psiak jest u niej szczęśliwy. Niemniej jednak założycielka tego tematu coś się nie odzywa to chyba nie bardzo zrozumiała o co chodzi w tym naszym "marudzeniu" stale o jednym. Teraz ważne jest aby przekonać właścicielkę pięknego maleństwa (jak się przekonałam odwiedzając w galerię Figuni), że przed pierwszą cieczką należy to piękne i wesołe maleństwo wysterylizować aby nie wydało na świat już za 6 miesięcy (bo [B]cieczka około 6 miesiąca życia[/B] u małych suczek) kolejnych 4 - 7 szczeniąt. [B]Alynkaaa[/B] błagam nie dopuść do rozmnożenia się dalej Twojej suni. Sunia jest spryciulą, jest maleńka przebiegnie pod nogami, wybiegnie - na ulicy wałęsające się psy (czasem sterczące przed domem tygodniami) i szczenięta gotowe. Suczka ma cieczkę ok 21 dni a nawet do 30 może się Zdarzyć. Rozważ proszę sterylizację jej. Bo jak dopadnie ją jakiś większy pies tak np 55 cm (na serio mówię 3 domy ode mnie teraz sunia - mix yorka z jamnikiem urodziła szczeniaki ztakiego skojarzenia tzn mix y+j z 55 psem) doszło ostatecznie, że cesarkę musieli robić , suczka się męczyła min przez miesiąc ale nie wiem czy jakiś szczeniak przeżył - chyba wszystko się podusiło. Właścicieli to :mad: tylko zdzeiliĆ chciałam za coś takiego:angryy: . Nie dopuść do tego. Jesteś właścicielem suczki i dopuszczając do jej rozmnożenia to Ty [B]Alynkaaa[/B] będziesz miała na sumieniu również po części schroniskowe psy. Pozdro
  8. :-o Jej jakie maluśkie kreseczki, a gdzie szwy?? Pytałam dziś u mnie w lecznicy nic się nie zmieniło co do metody sterylizacji, a wet nawet odradził:mad: , mówiąc że jak nie interesują się psy suczką to nie ma potrzeby sterylizować, a jak się przypląta ropomacicze to wtedy będziemy sterylizować (no chyba że się bardzo uprę to na październik się możemy umówić - bo teraz ma cieczkę):mad: . Myślałam że mu w ucho przyrżnę jak tego słuchałam, ale właściwie moja sunia jest jego ulubienicą:evil_lol: - zakochał się w niej od pierwszego wrażenia i co się z nią pojawiałam to oczu nie mógł od niej oderwać stale pytając jak to rasa, a jak usłyszał za każdym razem że kundelek to mnie chciał zlinczować:evil_lol: . Włąściwie to mu wybaczyłam, że ulubienicy nie chce męczyć operacją i wstępnie się na październik z nim umówiłam, ale jak patrzę na te "ranki pooperacyjne" - a raczej ich brak u suniek [B]KaRa_TCT[/B] to się teraz dopiero zaczęłam zastanawiać czy do mojej lecznicy się wybrać czy raczej szukać innej - nieznanej. Moje sunie mają po 40 w kłębie to chyba mniej niż Twoje [B]KaRa_TCT[/B] ??? ale czy ranka zależy od wielkości (czy ktoś wie) Tzn chodzi mi o to czy im większy psiak tym mniejsza proporcjonalnie ranka. Bo u kotki to taka z 5cm była (10 lat temu) ale to była 1/2 jej brzuszka?? Powiedzcie proszę jak to wygląda u 40 cm psinki Pozdrowionka i dużo zdrówka dla wysterylizowanych dziewczyn
  9. [quote name='Alynkaaa']ja tam za swojego mixa chihuahua z ratlerkiem :) zaplacilam 150zl i jestesm strasznie z niej zadowolona (zapraszam do galerii zobaczycie jak moj mix wyglada i jak sie howa)no ale nie o to tu chodzi wiem tylko ze na banq jak nei ja to ktos inny by kupil ja....niby macie racjie ale taka prawda ze tu 100 osob przeczyta to co napiosaliscie wezmie to do serca i nei bedzie kupywalo tak pieskow a droga 1000wa pojdzie i kupi te pieski i tak bedzie sie dzialo dopuki jakiegos prawa nie wprowadza i jakis kar czy cos dla pseldohodowcow....tak czy inaczej najlepiej wziac se do serca ze jak kupuje sie kundelka od kogos to po to zeby go kochac bezwzgledu na to jaki bedzie w koncu to kupujacy biora odowiedzialnosc ze jego zycie....[/QUOTE] Właśnie. Niech psinka zdrowo Ci rośnie PaPa, Lecę popatrzeć do galerii. Pozdrowionka
  10. Tak to rzeczywiście problem z psiakiem a jak się ma jeszcze suczkę hodowlaną w domu to napewno kłopot sprawiają psiaki bo trzeba zozdzieleć. Pozdrawiam i życzę rozwiązania problemu Puli to co napisałaś: "Są suki tak piękne,ze sterylizuje sie je po to,aby nie zbrzydły po dzieciach (utrata włosa,obwisle sutki).One mają tylko pieknie wyglądać i zbierać CACIBy dla hodowli.(Są takie co maja po 200).Szczenieta rodzą ich siostry,równiez piękne,ale nie tak zjawiskowe." to dla mnie oburzające. jak tak można robić? w głowie mi się nie mieści aby inna suka rodziła a inna (piękna i utytuowana) była w metrykę szczenięcia wpisana. A gdzie przegląd miotu? Przy przeglądzie nie sprawdza nikt tatuażów ani nic innego tylko to co właściciel podaje to jest wpisywane? SZOK - przynajmniej dla mnie ale może głupia jestem i wierzę w ludzką uczciwość :-)
  11. Dalej tłumaczę tym, którzy nie zrozumieli o co mi chodziło: Kundelków (tych 100% i tych tzw. "rasowych tyle, że bez rodowodu") nie powinno się kupować za cenę wyższą niż 50 zł !!! Sama odchowałam 7 szczeniaków (po urośnięciu suki dorosły do ok.40 cm psy do 45) i na porządne odchowanie tych szczeniąt wydałam ok 1000 zł nie wspomnę że podłogę w pomieszczeniu zabaw psów też musiałam wymienić. Te moje szczeniaki kosztowały mnie tyle bo : 1. chodziły za każdym, tam gdzie chciały w pomieszczeniu dziennym - naszym dużym pokoju (to się nazywa socjalizacja) jak szczenięta nie mają kontaktu z człowiekiem (wcale bądź zbyt mało) między 3 a 14 tygodniem życia to w wieku dorosłym są z nimi problemy. - Kosztu wymiany zniszczonej podłogi drewnianej nie będę tu wymieniać. 2. karmione były odpowiednią ilością białego tłustego sera, skrobaną wołowiną chudą itd... 3. Matka odrobaczona i szczeniaki też 2 - krotnie Jak widzicie odchowanie szczeniąt tanie nie jest. Ja nie oszczędzałam na nich i od nikogo pieniędzy nie wzięłam wciskając że to takie czy inne psiaki. Jednak rozmnażacze karmią suki byle czym, suki dopuszczają w każdą cieczkę (najczęściej w domu mają samca i od pierwszego dnia cieczki taka suka jest przez niego kryta, mimo iż sutki zwisają jej jeszcze do ziemi i nie pozbierała sił fizycznych po poprzednich szczeniętach). wreszcie szczenięta jak tylko nauczą się pić mleko - tj ok 4 tygodnia życia (to przynajmniej o 3 tygodnie za wcześnie) są wywożone na targ. Przeważnie nieszczepione, nieodrobaczone i zapchlone. Innymi słowy oszczędza się w takich pseudohodowlach na wszystkim: jedzeniu (mleko z chlebem lub kaszą), opiece weterynaryjnej (nieodrobaczone szczenięta - zarobaczenie w młodym wieku prowadzi do uszkodzenia części płuc i osłabienia serca). W wieku 4 - 6 tygodni (maksymalnie - bo w tym wieku zaczynają już wszystkie meble ogryzać) są wywżone na targ, czy przed wystawę psów rasowych w niewane czy jest upał +30stC czy mróz ok. -20stC ważne jest to żeby ludzie je zobaczyli i zlitowali się nad maleństwem i kupili i zapłacili ok 300 czy 600 zł za szczenię. Pseudohodowca inkasuje kaskę w około 2-3 tygodni i biegnie prędziutko do domciu zadowolony że interes się opłacił (przecież prawie nic nie wydał z trj zarobionej kaski: 4 szczenięta X 300zł = 1200 a on jak 300 wydał przez te 3 miesiące to się cieszy z 1000 zarobionego na czysto). Więc skoro teraz tysiącek zainkasował (a kaska szybo się rozchodzi) to dlaczegoby nie raz jeszcze przecież suczka za ok. 4 tygodnie znów cieczkę mieć będzie......itd. i tak po jakichś 6 latach sunia jest tak schorowana (chrząstki do wymiany, nerki do wymiany, cycki do samej ziemi, zębów brak) to co taki p........ prseudohodowca robi??? - ano doschoniska suczkę oddaje albo wypuszcza na wsi lub w lesie z samochodu i odjeżdża - niech sobie zdycha z głodu i tęsknoty bo przecież taki hodowca zostawił sobie już po niej inną suczkę która mu posłuży do dalszego zarobkowania. !!!!!!!!!!!!HORROR!!!!!!!!!!!!!!! A tym, którzy czują się urażeni moją wypowiedzią powiem tyle - takie jest życie a to my mamy wpływ na nasze decyzje. Ja wiemże nigdy za kundelka nie zapłacę więcej niż sfinansowaniem sterylizacji suki, po której ten kundelek na świat przyszedł. (Tak właśnie zrobiłam z matką mojej suczki wziętej od pana, któremu podrzucono 1 szczenną sukę). Suka urodziła 4 szczenięta (4 suki). Pan dobre serce miał a nie wiedział co dalej zrobić i.. doczekał się po pół roku 16 - stu szczeniąt. Ja tylko przestrzegam i uważam, że cena 300 zł za psiaka bez metryki to już nabijanie kasy rozmnażaczowi. Jak się poszuka to w schronisku można sobie znaleźć naprawdę pięknego i malutkiego pieska. Ponadto hodowcy psów rasowych nie zawsze mają ceny astronomiczne. Czasem zdarza się że urodzi się szczenie niehodowlane np z przebarwieniem sierści i takie szczenie sprzedawane jest za cenę bardzo niską. Oprócz tego hodowcy umożliwiają też zakup psa w formie częściowo wpłacanych rat. Co zyskujemy kupjąc rasowego psa? - pewność co do jego cech psychicznych i fizycznych (tzn z miniatury nie wyrośnie pies 55 cm.). Co zyskujemy biorąc psiaka ze schroniska? - czyste sumienie bo pomogliśmy istocie, która naprawdę potrzebowała pomocy. Co zyskujemy kupując małego szczeniaka, nieznanego pochodzenia na targu czy w innych niesprzyjajacych szczenięciu okolicznościach (tzn nie w domu w którym przyszedł na świat) ? - WIELE NIEWIADOMYCH ZAGADEK: nie wiadomo jaki urośnie, jakie są jego predyspozycje psychiczne, czy rodzice byli zrównoważeni czy rzucali się na wszystko. Czy nie zaraził się już jakąś chorobą na tym targu. Czy jest szczeniakiem socjalizowanym (przecież test socjalizacji prowadzi się z hodowcą w spokojnej atmosferze i w odizolowanym od bodźców rozpraszających szczenię pomieszczeniu). Taki test pokazuje przedyspozycję szczeniaka: czy niezaleźny, czy ma zaufanie do ludzi itd. - nie wyobrażam sobie kupić psa bez tego testu. Na bazarze jest gwar, hałas jak można wybrać szczenię jedynie po wyglądzie i słodkich oczach? To mi się w głowie nie mieści a o kupowaniu psa przez internet, że to niby "hodowca" chętnie go dowiezie itp pierdoły ...? Przecież jemu zależy żeby nikt kto kupił od niego szczenię nie widział matki (z pewnością dlatego by ukryć w jakim opłakanym jest stanie), innych szczeniąt a przedewszystkim zależy mu na tym żeby nigdy was więcej nie spotkał. Bo tylko kaskę chce od was wyciągnąć a żadne doradzanie i ewentualna pomoc przy wychowaniu szczenięcia go nie interesuje. Nie interesuje go również to co się z tym szczeniakiem dzieje. Dzwonił kiedykolwiek i pytał jak się psiak chowa, czy zdrowy. Przekazał wraz ze szczenięciem wyprawkę lub dokładne instrukcje żywieniowe na pierwszy tydzień pobytu w nowym domu? NIE bo tylko o pieniążki tytaj chodzi. Nigdy nie płaććie za kundelka, bo jeśli nawet uda Wam się zobaczyć matkę to nie znacie jego ojca i przodków i z małej kuleczki może wyrosnąć coś co w żadnym calu nie będzie przypominało ani ojca (Wam pokazanego) ani matki. Pozdrawiam i sorki za długość przesadną ale źle przyjmuję teksty typu Kupuję to bo mamy wolność i tak mi się podoba - typowa bezmyślność i brak wyobraźni
  12. [quote name='malawaszka']łii ale ślicznie :loveu: taka moja mała kruszynka by była ahhhhh :placz: a my byliśmy dziś nad wodą :p ahhh sobie pobrodzę w tym brodziku :cool1: [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/4193/2lip18ka.jpg[/IMG] troszkę wody dla ochłody [IMG]http://img271.imageshack.us/img271/5159/2lip28tu.jpg[/IMG] Bolek wyłaź wyłaź noo przecież Ty ślepy jesteś, nie umiesz płuwać [IMG]http://img465.imageshack.us/img465/8476/2lip30bv.jpg[/IMG] za to JA umiem :p [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/4731/2lip56eg.jpg[/IMG] [IMG]http://img144.imageshack.us/img144/2292/2lip67ez.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/5527/2lip74un.jpg[/IMG] [IMG]http://img383.imageshack.us/img383/3461/2lip85xv.jpg[/IMG] :evil_lol: [IMG]http://img383.imageshack.us/img383/5966/2lip99ws.jpg[/IMG][/QUOTE] Hi Hi Boluś jak zwykle pełna klasa a Luna w wodzie zupełnie jak moje "Stworzenie" - Roxi - jak wychodzi z wody to hipopotam na 4 szczudełkach a ja w tym czase tylko się rozglądam wkoło czy aby na pewno nikt tego "zjawiska" nie widzi bo wstyd się przyznać do takiego tłuściocha na 4 patyczkach :megagrin: (bez obrazy ja tylko sobie o swojej przypomniałam jak z wody wychodzi patrząc na Lunę). Też byłam dziś nad wodą i takie cz-sr hipcio mi z wody wyszło. :megagrin: PS. Piękne ujęcia Ci wychodzą ja też próbowałam "coś" zfotografować ale nic z tych fotosków nie nadaje się do publicznej publikacji. Pięknie oddajesz na zdjęciach minki i zachowania sznaucerków. Pozostaje mi się tylko głowić : JAK TY? TO RBISZ???, że te zdjątka tak pięknie wychodzą?? Pozdrowionka
  13. [quote name='Gazuś']Barbi, a po co wystawiać suki, które maja nie mieć szczeniąt? A jesty takich pełno![/QUOTE] Nie no przeglądy hodowlane itd .. są jeszcze a i prestiż hodowli rośnie jeśli psiaki zachowują zdrowie i kondycję w wieku weteranów. A co do suń to sterylizacja po okresie rozrodu jest dobra bo taka sunia po ukończeniu wieku nie może już więcej urodzić szczeniąt z metryką a nikt przecież nie chce aby przypadkowo ją kiedyś np w wieku 10 lat pokrył kundelek z sąsiedztwa. To w przypadku suczek jestem za. Jednakże w przypadku reproduktorów kastracja mija się z celem hodowlanym bo reproduktor może do późnej starości kryć. (nie ma chyba ograniczeń wiekowych) - tak mi się wydaje. [quote name='Elitesse']no tak ale psy weterany powinny miec swoje prawa, ja juz od roku odmawiam krycia swoim psem[/QUOTE] A szkoda bo jakbym ja miała sunię hodowlaną i rozglądała się za reproduktorem dla niej to wybrała bym tylko takiego chłopaka, który w wielu miotach dał dobre potomstwo, a nie jego syna czy wnuczka tylko takiego weterana właśnie i to w dodatku wygrywającego jeszcze w wieku 9 lat wystawy i pięknie utrzymanego, zdrowego z pełnym uzębieniem i bez żadnych guzków. Dla mnie to doskonały materiał na "tatusia" szczeniąt nie jakiś niesprawdzony młodzik z sąsiedztwa. Czemu już nie pozwalasz nim kryć? Jeśli jest zdrowy i przekazuje dobre cechy potomstwu to dla czego nie dopuścić do krycia raz na jakiś czas? Marnujesz go :-(. (ale to moje zdanie mogę się mylić bo nigdy reproduktora - wielokrotnie kryjącego nie posiadałam to możenie wiem o jakichś przeciwskazaniach co do krycia w późnym psim wieku :-)) Pozdrawiam
  14. Przepraszam, ale ja czytając ten wątek zastanawiam o co tu właściwie chodzi. Przecież wystawy to przegląd hodowlany, który ma służyć wyeliminowaniu z dalszej hodowli psów o nieporządanych cechach i honorowanu tych psów, które mogą się przyczynić do rozwoju swojej rasy. I wyjaśnijcie bo nie rozumiem, przecież rozwój rasy = przekazanie cech jak najlepszych potomstwu, a co za tym idzie pies piękny eksterierowo nie służy podziwowi ale jest dopuszczany do przedłużenia gatunku. Sunie wiadomo do osiągnięcia wieku seniorki ale psy reproduktory? Dlaczego je kastrować i po co je potem wystawiać skoro do hodowli się już nie nadają? To się dla mnie troszkę mija z celem. Pozdrowionka
  15. [quote name='Alynkaaa']bardzo fajnie ze napisalas ale pomylilas 2 rozne wypowiedzi kupielam pieska od zula ale nie nazekam ze jest nie dobry<to inna osoba o tym pisala > uwazam ze moj szczeniak jest jak szczeniak trochce psoci bo musi:) a co do" rozmnazania kundelkow" to sorry ale moj pies nie musi miec metryki zeby byc kochanym i nie musi byc kupiony od hodowcy a moze byc od zula bo kto wie czy nastepnego dnia figusia by zyla wiec jestem dumna z tego co zrobilam...a co do wieku psa to akurat zul sie nie mylil bo moja pani wet potwierdzila jego wersjie co do tego....niestety co do pochodzenia mojego pieska to nikt nie wie co z tego wyrosnie.....ale i tak bede kochac jak wlasne:):):):) a i jeszcze jedno co mnie powiem szczerze wkurzylo cokolwiek by to nie bylo kura dzownica czy mrowka jak juz zdecydowalam sie na opieke nad takim stworzeniem to nie oddam go do schroniska chodzby mialo za duza glowe jedno oko i 5 lap...pozdrawiam....[/QUOTE] Owszem może Ty nie oddasz psiaka mimo jego innego wyglądu i nieznanego pochodzenia. Niemniej jednak zastanowić się należy ogólnie nad kupującymi takie psiaki co zrobią gdy ich piesek nie okaże się taki malutki jak obiecano? Co stanie się gdy nieoczekiwanie z tej kuleczki wyrośnie nie 28cm piesek a 55cm (widziałam już takie psiaczki maleńkie na początku z chudziutkimi łapkami - wszyscy zapewniali ich właścicieli że maleńki będzie i co 55 cm dorósł - inaczej długonogi bardzo szczupły średni pies z nich wyrastał). I owszem może i kochają właściciele nawet za to przerośnięcie ale psiaki i tak często wylatują z domów na wieś za to że sprytne są i partnera sobie poszukały w wieku 6 czy 8 m-cy. I nowe szczeniaki się z nich rodzą. I tak w kółko ..... Nie neguję Twoich zamiarów i odczuć i nie wmawiam, że właśnie Ty tak postąpisz ale jeśli chcesz być naprawdę w porządku to przed pierwszą cieczką (jeżeli posiadasz suczkę) lub po ukończeniu 1 roku, osiągnięciu dojrzałości (w przypadku pieska) WYSTERYLIZUJ bo to najlepsza metoda na okazanie swojemu psu miłości i szacunku do niego. Po sterylizacji piesek nie ucieka i nie szuka partnerek a sunia nie sprawi nigdy "kłopotów". Oboje płci nie biega po ulicach będąc zagrożeniem dla ruchu ulicznego i same nie narażają się na zagryzienie (przecież to w końcu nieduży pies) czy wypadek samochodowy. Same plusy. A dodatkowo NIE PRZYCHODZĄ NA ŚWIAT KOLEJNE "TOWARY", które jaKIŚ PORĄBANIEC ZECHCE "WCISNĄĆ" KOMUŚ INNEMU NA SIŁE WMAWIAJĄC TAKĄ CZY INNĄ BZDURĘ, naiwnych ludzi nie brakuje. Jeśli kochasz swojego psa to nigdy nie narażaj go na wyrzucenie z domu (jego ani cząstki jego - szczeniąt). Nie dopuść do tego aby przywołał na świat kolejne pokolenie piesĸów skazanych naprawdę na schroniskowy los. Ludzie są okropni biorąc maleńkiego szczeniaczka do domu a potem, podrzucając komuś na wsi szczenną sukę i kupując następnego szczeniaczka. Widziałam takie sytuacje na własne oczy i jestem przeciwna kupowaniu szczeniąt. KUNDELKI jeśli przyszło im się urodzić Powinny być ODDAWANE ZA DARMO. Inaczej ludzie, którzy specjalnie psy rozmnażają w celach zarobkowych zawsze będą to robić bo zawsze im się to będzie opłacać. Dopóki społeczeństwo nie zmądrzeje i nie będzie płaciło z coś czego można być pewnym to zawsze tak będzie. Sama kiedyś wzięłam sunię z "prawie schroniska" - wiejskiego podwórka na które ludzie podrzucali niechciane psy i wszystkie szczeniaki rozdałam za darmo (kosztowało mnie to ponad 1000 zł - żywienie i opieka wet.) nie wspomnę że zdewastowały mi 1 pokój (podłoga do wymiany), ale nikomu nie wciskałam takich pierdół że to są rasowe psy choć sunia przepiękna i podobna do rasowego sznaucera. Bo pies RASOWY = METRYKA + UMOWA KUPNA/SPRZEDAŻY + PIES + TATUAŻ W PSICH USZACH LUB PACHWINACH IDENTYFIKUJĄCY POCHODZENIE (hodowlę i numer ew. szczeniaka tam urodzonego). Jeśli przy kupnie szczeniaka hodawca nie przekazuje tego wszystkiego to żaden z niego rasowy tylko zwyczajny kundelek, który za darmo powinien być oddany! Nie jestem przeciwna posiadaniu kundelka ale STANOWCZO JESTEM PRZECIW [B]ROZMNAŻANIU KUNDELKÓW[/B]. O sprzedawaniu czy kupowaniu ich nawet już nie wspomnę. Pozdrawiam i apeluję do wszystkich właściecieli tych prawie "rasowych" i nie rasowych STERYLIZUJCIE bo to jedyna rada na mnożenie się psich nieszczęść.
  16. Ech sorki pomyliłam właścicieli, bo tu widzę drugą właścicielkę podobnorasowca ale w zasadzie odpowiedź się tyczy obydwu właścicielek Pozdrawiam i życzę powodzenia Koniecznie wysterylizujcie Wasze suczki zanim będą miały pierwszą cieczkę (tzn w wieku ok 6 miesięcy) to zapobiegnie "tworzeniu" następnej linii kundelków. Bo kundelka trudno upilnować - sprytny tatuś lub mamusia - a TEN spryt przechodzi na kolejne pokolenia i mnożą się kundelki, zasilając szeregi schronisk i dożywotnio czekając na właściciela.
  17. [quote name='Alynkaaa']nie piieska mam z gdanska tzn tu go kupilam wiec soadze ze ten koles tez tu mieszka....koles od ktorego kupywalam fige byl jednnym z tych ludzi co sprzedaja psy a aza pieniadze zarobione kupuja winko itp. wiec tez za bardzo nei moglam mu wierzyc ale zebyscie widzieli faceta ( ktrotko mowiac zula) z malym kartonem pod nogami wypchany sfetrem a w srodku 5 szczeniaczkow 4 pinczery srednia(te akurat byly rasowe tzn. tak wygladaly)i 1 mala kruszynke (nie cale 0,95gram ok 10 cm wielkosci) to nie moglam przejsc obojetne...ahhhh..gdybym mogla wielabym wszystkie pieski z tego kartonu...ale coz....trafilo na fige zabujce[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/figa19[/IMG]:):cool3:[IMG]http://C:%5CDocuments%20and%20Settings%5Canisia.RYBACKA-B8AKGXC%5CMoje%20dokumenty%5CMoje%20obrazy%5CpIhuuuu%5CFiga%203%20miesiace%20i%20Kilka%20dni[/IMG] pozdrawiam:lol::lol::lol::lol::lol::lol:[/QUOTE] Piszesz właśnie we własnej odpowiedzi, że piesek był z innymi większymi (aż 4 :crazyeye:) to chyba wszystko wyjaśnia dlaczego nie umie się bawić z innymi psami i to w jakich warunkach przebwał też rzutuje na jego zachowanie. A co do wagi i wieku to nie byłabym na Twoim miejscu taka pewna czy ten piesek taki malutki będzie jak twierdzisz bo ten ŻUL jak piszesz chyba nie posiada rodowodowej chihuahua bo to rzadko spotykana w Polsce rasa a i może nie karmił suki i szczeniaków tak jak należy. Wiek psa też mógłzawyżyć i sprzedać już 6 tygoniowe szczenię. Będziesz miałą kupę problemów z wychowaniem tego psa . A tak swoją drogą to się dziwię, że dopiero teraz się zastanawiasz dlaczego ten piesek jest taki jaki jest a nie grzeczny i łagodny. Trzeba się było zastanowić zanim go kupiłaś od tego ŻULA. Właśnie takie osoby jak Ty przyczyniają się poniekąd do rozmnażania kundelków. Niestety przyjaciela na kilkanaście lat nie kupuje się z kartonu od ŻULA, a wyłącznie po zrównoważonych rodzicach i od hodowcy, który socjalizuje szczeniaki (tzn. pomiędzy 3 a 12 tygodniem życia głąszcze je, delikatnie się z nimi obchodzi, zapoznaje stopniowo z innymi zwierzętemi w swoim domu, z innymi ludzmi i innymi miejscami niż psia buda czy kartonik itp..). Mam nadzieję, że uda Ci się wychować psa tak aby chociaż kłopotu nie sprawiał i nie zasilił szeregów schroniskowych. Z jedzeniem rób tak jak wyżej napisano, tzn : dobra karma dla szczeniąt podawana o kilku porach dziennie i jak piesek niedoje albo marudzi to zabierz miskę i daj o następnej porze karmienia i nic pomiędzy tymi porami nie dawaj psu do jedzenia - to podstawowa zasada przy wychowywaniu psa. To [B]TY[/B] masz ustalać zasady a nie pies rządziić co chce jeść i kiedy!!! I tak masz już psa z problemami emocjonalnymi i psychicznymi (na wstępie) to nie pogarszaj wychowania bo tylko psu i sobie samej szkodzisz. A jak wychodzisz z psem na dwór to jak się wysiusia na trawie to nagradzaj go np herbatnikiem, (to samo jeśli nie rzuci się z zębami na psa ale ładnie bawi do ciebie przyjdzie). Takiego psa trzeba zachęcać (smakołykami) i absolutnie nie bić jak coś źle zrobi (chyba że tylko ze 2 klapsy przy nauce komendy"FE" a potem to już sama komenda, stanowczo i z niechęcią wypowiedziana jako kara wystarcza). Poczytaj trochę książek o wychowywaniu psa tam wszystko jest opisane. i POWODZENIA Pozdrawiam
  18. [quote name='bluerat']Dzisiaj pomogliśmy Negrusi odejść za TM...[/QUOTE] Współczuję. Niech Negrusia biega sobie szczęśliwa po zielonych łączkach.: :-( :-( :-(
  19. [quote name='Romas']Chyba powinnam schronisko zalozyc ,jestem materialem na kolekcjonera ,bo juz nastepny sznaucer za mna "chodzi " :-)[/QUOTE] Właśnie mam takie samo odczucie jak patrzę na te piękne klusie, którymi chwalą się dziewczyny. W duchu się uśmiecham, że może ... ale troje terrorystów w domciu na jedną kotkę to już dla mnie (i dla niej - 10 latka jest i psów nie lubi) troszku dużo. Do pielęgnacji, kochania i wspólnych zabaw także dużo bo muszę pracować (tzn. zawodowo). Myślę sobie właśnie, że może kiedyś..na wystawkach fajnie by było uczestniczyć. (Zaraziliście mnie drodzy dogomaniacy chyba:-)). :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!:
  20. Pieprzaczki też kochaniuśkie i jak rozrabiają pięknie. A mamusia i przyszywane szczeniątko mają pełne mordki pracy przy takiej gromadce podrostków? W domciu na pewno wiele radości z takich łobuziątek. Niech pięknie sobie rosną łobuziaki i znajdą dobrych i kochających właścicieli co oczywiście wystawiać będą. :-)
  21. Jostra kochanieńkie te Twoje klusie. Jak się zapatrzyłam na nie to się rozmażyłam, że może kiedyś...Może..... Ale jeszcze nie teraz. Ale może ich wnusia będzie dla mnie. :lol: Niech słodziutkie rosną sobie zdrowo. Czy biały sznaucer też ma taką twardą sierść jak reszta odmian (na grzbiecie to na pewno) a jak z łapkami i mordką? Pozdrawiam
  22. [quote name='Czarodziejka']Wczoraj adoptowałam podobno 12 letnią sucz ze schroniska. Prawdopodobnie nie jest wysterylizowana. Ile kosztuje taki zabieg?[/QUOTE] Oburzające jak można wypuszczać ze schroniska suczkę, która dalej może rodzić szczeniaki! Zasięgnij opinii w tym schronisku dlaczego nie wysterylizowali suczki, może istnieją jakieś przyczyny np. choroba nerek czy serca bądź niedawno przebyte szczepienia. Koniecznie upewnij się czy na pewno jej nie wysterylizowali bo z Twojej wypowiedzi wunika że na 100% pewna nie jesteś a przecież szkoda by było ciąć bezsensownie psinkę. Może też weterynarz w schronisku za drobną opłatą zabieg wykona skoro wzięłaś od nich suczkę. Pozdrawiam.
  23. A i trzymam kciuki, żeby Twojemu psiakowi nic nie zapadło w pamięci (myślę o "odwdzięczaniu" się za atak na innych psach). Mój ON-ek właśnie dzięki TAKIM przypadkom stał się bardzo agresywny.
  24. A swoją drogą to szkoda psinki, że pogryziona. Jak to się będzie teraz miało do wystaw? Czy widoczne jest? Osobiście jestem zwolennikiem wystaw i psów rodowodowych bo ma się większą pewność, że szczeniak zrównoważony będzie. Bo przecież ktoś go oceniać musiał przynajmniej 3 razy i to w psim i ludzkim towarzystwie i przy wielkim zamieszaniu. Także same plusy z wystawiania bullowatych i innych dużych widzę.
×
×
  • Create New...