-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by ewu
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Sąsiadka mi to samo mówiła. Jak podniosła nogę, żeby założyć but to Żabka się skuliła ze strachu. -
Dostała w lecznicy. Zaczęła jeść, ożywiła się. Nie chcę zapeszać ale jest lepiej.
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Mądralińska:) -
Bardzo słaba. jest od ranapod kroplówką. Zjadła parę kęsów z ręki ale nie wiem czy nie zwymiotowała bo nie chcę wydzwaniać jak Pani Jola jest z nią w lecznicy.
-
Coco nadal bardzo słaba. Zaraz zawiozę do lecznicy surowicę na jutro. Coco waży 6,65 kg.
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję. U mojej sąsiadki jes tylko kotek i tam niczego nie ochrzciła. -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Jestem u uroczej Żabki:) -
Proszę wpłaćcie na konto Poker bo ja się pogubię.
-
Dziękuję Wszystkim za pomoc.
-
Bo jest potwornie osłabiona i odwodniona. Dostaje kroplówki żeby się nawodnić.
-
38,5
-
Coco pod kroplówką. Ma 37,6:(
-
Dziękuję.
-
Mam bardzo złe wieści. Wczoraj wieczorem zadzwoniłam do Pani Joli od Coco żeby spytać co u nich. Dowiedziałam się,że Coco strasznie wymiotowała przez cały dzień. Pani Jola zaniosła kupkę do badania i wyszły jakieś pasożyty. Niestety z powodu złego samopoczucia Coco Pani nie poszła z nią do lecznicy tylko dała tą kupkę. Pani nie chciała Coco stresować, sądziła ,że to z nerwów. Nie zadzwoniła do mnie żeby mi nie przeszkadzać!!! Zawsze mówię,że do mnie jak się coś dzieje można dzwonić o każdej porze dnia i nocy. Przerażona spytałam czy zrobiono test na parwo. Pani nie wiedziała , mówiła o jakiś pasożytach. Zadzwoniłam natychmiast do lecznicy. Pani doktor już zamykała. Spytałam czy był zrobiony test. Dowiedziałam się,że nie bo Pani dała kupkę w celu zbadania na pasożyty. Pani Jola mówiła lekarce o wymiotach ale skoro nie przyszła to nikt się nie przejął badaniem na parwo. Ubłagałam żeby nie zamykała tylko zrobiła z kupki , którą ma test. Okazało się,że Coco ma parwowirozę!!! Natychmiast pojechałanm do Pani Joli z surowicą w lodzie. Lekarka czekała . Coco dostała kroplówkę, surowicę, antybiotyki. Siedziałam z nimi do północy. Rano dzwoniłam, Coco śpi, na razie nie wymiotuje (tfu, tfu). Powiadomiłam Poker. Żabcia dobrze się czuje i oby tak zostało. Najgorsze jest to ,że biała Jagódka i jeszcze dwa pieski były z Coco w kojcu. Wczoraj Kasia zabrała do siebie Jagódkę i małego yorka. Chciała żeby już były bezpieczne. Jak się dowiedziała, że mogły złapać parwo natychmiast uruchomiła złatwianie surowicy.Ja mam w lodówce jedną fiolkę, wczoraj jedną dałam Coco ale ta druga też będzie potrzebna Coco. Musimy kupić kilka fiolek. Jedna kosztuje 95zł i jeszcze trzeba po nie jechać do Krakowa. Szukamy możliwości kupienia w Czechach, tam wychodzi 70 zł za fiolkę. Czy możecie zrobić jakiś bazarek na surowicę? Proszę o pomoc. My już nie dajemy rady:( Musimy mieć surowicę bo to jest życie. Teraz walczymy o Coco.
-
50 zł od Isiak dla kotka dotarło. Dziękuję:) Kotek już bezpieczny, wczoraj go zabrałam i zawiozłam do dt. Jeszcze raz dziękuję Weronice i Gabi79 za pomoc dla bidusia.
-
Ona nie wie ,że jest Lucynką:) Może się nazywać zupełnie inaczej.
-
Niczego nie zaśmiecasz:) Rzeczywiście okropna sytuacja:(
-
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
ewu replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Maks jest piękny, taki dostojny. Przecież musi gdzieś być jego dom. -
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
ewu replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ewciu to przekleństwo wakacji. My szczeniaki to dopiero teraz wyadoptowujemy. Ja ogłaszam Kolę, mamę Pepsi . Siedzi u mnie i też mnie martwi kompletna cisza. -
:) MALWA dziękuję:)
-
Spróbujcie zrobić pułapkę w okienku piwnicznym. Trzeba wtedy pilnować żeby natychmiast kotka zabrać. Nie wiem jaka tam jest sytucja ale warto to rozpatrzyć.
-
Poker jutro około 10 wyruszamy do Wrocławia. Zadzwonię wieczorem i się umówimy. Co z suniami to wszystko się dzisiaj okaże , dokąd , która pojedzie.
-
Miałyśmy taką dużą sieć, podbierak jak na ryby. Duż, mocny, na długim kiju. Jak kotek przycupnął to Madzia narzuciła ten podbierak i go zmknęła w siatce. Strasznie trudno było wyciągnąć je z tej siatki i włożyć do kontenerków. Udało się w rękawicach ale jedna osoba tego nie zrobi. Trzy osoby, minimum dwie są potrzebne.
-
Sunia jest do kolan. Ma wysokie łapki ale jest potwornie chuda.
-
Dziękuję Elu.