-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by ewu
-
Kiedyś rolnik hodował zwierzęta, teraz mówi się "produkcja..." Straszne to wszystko:(
-
Wróciłam i jestem zachwycona. Domek z marzeń.Urocza , ciepła Rodzina. Państwo mają 18-letnią Córkę bardzo miłą, spokojną, kulturalną. Dałabym tam każdego psa. Zielone osiedle, obok lasek i fajne tereny spacerowe. Powiedziałam wszystko o bezpieczeństwie, o spacerach, o otwieraniu drzwi, obejrzałam balkon - jest absolutnie bezpieczny. Miłości i doroci tam nie braknie. Państwo to odpowiedzialni rozsądni Ludzie. Niech się Aleks pakuje:)
-
Elu dziękuję :) Elu on ma z tyłu budę ze słomą. Niestety te podeformowane łapinki na zimnym betonie i tak cierpią:( To mały psiak , cięzko mu w schronie:( ;
-
Dziękuję,że jesteście. Niestety jeden z psiaków z parwo -Borys zmarł w Wigilię. Skonał na rękach Kasi:( Była leczony, dostał surowicę, natychmiastową pomoc ale choroba była silniejsza. Bleki ten , który pierwszy zachorował zdrowieje. Wczoraj byłam u niego w schronisku żeby mu podać surowicę, antybiotyki i kroplówkę. Siedziałam z nim długo. Karmiłam covalescentem. Na szczęście je i pije Potwornie wychudł , to skóra i kości. Bleki to chodząca dobroć. Wielki, czarny. wzbudzający respekt a z charakteru ocean łagodności i pokory. Borys jego towarzysz niedoli przegrał:( Święta były dla nas bardzo smutne. Nie mogę się pogodzić ze śmiercią Saszy i Borysa. Czemu to paskudne parwo tak bezlitośnie zabija.
-
Kolejny 25-cio kilowy pies ma parwo.Walczymy, boję się ,że nie starczy surowicy. Muszę mieć zapas na Święta Sasza szczeniaczek z parwo umarła dzisiaj rano, tyle było starań , walki. Wszystko na nic :( Już nie mam siły tego dźwigać, nie mam :( Święta nie cieszą , tylko przerażają, co będzie jak któryś zachoruje... Strasznie się boję:(
-
Dziękuję Wam Kochane za pomoc. Kupiłam 5000 koron bo miałam nadzieję że mi sprzedadzą więcej niż 10 fiolek jak się okazało ,że ten duży biedak potrzebuje też surowicy. Niestety nie mieli więcej , kupiłam 10 fiolek za 3750 koron. Resztę trzymam do następnego zamówienia.Za 5000 koron zapłaciłam 860 zł. To jest 17,20 za 100 koron. 3750 koron to jest 645zł.
-
Dziękuję Wam z całego serca.
-
Dziękuję Wam wszystkim::)Wróciłam właśnie z Bohumina. Mam 10 surowic.
-
Diękuję:)
-
Muszę miec kilka fiolek na zapas. Nie daj Boże będzie potrzebna dla szczeniaków( tfu, tfu, tfu).
-
W schronisku jest 40 -kilowy pies , który dostał parwowirozy. Potrzebuje 10 fiolek surowicy. Na dzisiaj wiezmiemy od ozdrowieńca ale to tylko na jeden dzien wystarczy. Błagam o pomoc. Nie udźwignę tego sama :(
-
Dziękuję:)
-
Zamówiłam 10 ampułek. Jutro mają być. Przebiorę się za Heroda i będę łazić po domach i straszyć ,że zaśpiewam . Może mi ktoś coś wrzuci...
-
Kolejny szczeniak ma parwo.1-go grudnia Sasza opuściła schronisko. Dostała zapobiegawczo dwie dawki surowicy. Była do niedzieli w dt w Bielsku. W niedzielę pojechała do cudownego domu, dzisiaj rano dostała biegunki. Test wykazał parwowirozę.. To jakiś obłęd. Sunia nie wychodziła z domu, 17 dni była w dt. Okres wylęgania to maksymalnie 14 dni. Kolejny szczeniak po upływie okresu wylęgania dostał parwo.Są z innych miotów, nie były razem. Ta pierwsza chora już się dobrze czuje. Strasznie się martwię o Saszę. Jej siostra Alutka dzisiaj dostała surowicę profilaktycznie.Drugi raz dostanie serię ale nie ma wyjścia. Lecznice nie mają surowicy. Muszę jechać do Czech.
-
Dziękuję, bardzo się martwię o bąbelki. Dzisiaj byłam z dwoma w lecznicy. One już od miesiąca są w dt. Jedna miała drugie szczepienie a jej siostrzyczka pobieraną krwe do badania. Dwa tygodnie temu wyszło ,że ma lekką anemię.Jutro się dowiem czy po kłopocie. Na razie nie było drugiego szczepienia z tego względu.
-
Niestety nie mam na to czasu:(
-
Jak dziecko ma 5-6 lat to można mu wiele wytłumaczyć. Gorzej z maluchami. Moja wnuczka ma 2 latka i jest grzeczna w stosunku do psów. Zdarzyło się jednak ,że pociągnęła psa za ucho , powiedziałam ,że nie wolno tak robić pieskowi.. Popatrzyła na mnie i smutna powiedziała : Kola ała:( Więcej tego nie zrobiła:) Zrozumiała:)
-
Jest nieco lepiej . Na szczęście Pani z hoteliku bardzo ładnie umie go uspokoić. Przy niej jest grzeczny. Niestety trzeba z nim chodzić po ogrodzie na smyczy bo przeskakuje wszytkie płoty . Musi też być izolowany od innych piesków bo wpada w amok i skacze na nie. Dzisiaj długo rozmawiała z behawiorystką ,ma wytyczne jak postępować. To dobry psiak, niestety nie miał szczęścia do ludzi...jak dotąd.
-
Dziękuję,że pytasz. Od wczoraj totalne załamanie. Dawno tak się nie denerwowałam. Jeden ze szczeniaczków ( sunia adpotowana jako pierwsza)od wczoraj ma parwowirozę. Minęło 16 dni od opuszczenia schroniska Obdzwoniłam wszystkie , strasznie się boję. Byłam już spokojna bo tyle czasu minęło. Były odrobaczone i teraz miało być pierwsze szczepienie. Nie wychodziły z domów. Umieram o resztę:(