Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. [quote name='PaskudnaZłośnica']Niestety - jak się znajduje takich biedaków ledwo żywych,a w okolicy nie ma więcej lecznic całodobowych to niestety nie ma czasu na myślenie i kombinowanie - bierze się tel - dzwoni - mają miejsce - bez zastanowienia się jedzie - i to jeszcze niejednokrotnie z duszą na ramieniu - czy dowieziemy zwierzaka/ki żywe... Problem pojawia się przy płaceniu - i tu znowu - to głupie serce... :roll: tylko długi przez nie mamy i same problemy... I nikt nie pyta czy mamy z czego to spłacić... Ktoś inny pewnie przeszedł obok biedaków obojętnie...[/QUOTE] Tylko dzięki takim dobrym Duszyczkom psiaki żyją i chwała Wam za to Dziewczyny. Natomiast ponarzekanie na rachunki to inna sprawa. Wespół spłacimy :)) Najwyżej siądziemy z kubeczkami, ja z Kladus już mam to uzgodnione:))
  2. [quote name='malagos']Mam już osbę chętną, zgłosiła się ranna, podam jej kontakt z panią Dorotą.[/QUOTE] Fajnie:)))
  3. [quote name='AgusiaP']Kochane wybaczcie, ale [B]ta sunia wielkości jamniczka[/B] musi być na cito zabrana z tego okropnego miejsca, które jest jej "domem" Błagam nie zostawiajmy jej samej. W sprawie psiaczków z tego miejsca pisałam na wątku suni, która była u maszy teściowej (wiedziałam, że jest jakaś maleńka szanasa bo Mileczka znalazła domek) teraz nie mam już pomysłu do kogo mogę się zwrócić a życie maleńkiej jest zagrożone. Rano weszłam przez przypadek na jej wątek i nie mogę przestać myśleć o niej:-(:-(:-( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/216341-Male%C5%84ka-suczka-zostanie-bestialsko-zamordowana[/URL].[/QUOTE] Matko i na dodatek tak daleko:(((
  4. [quote name='malagos']Nie mam czasu się nudzić. Wieczorem wracam z pracy po godz. 18, dzwoni Figu, ze do Katowic jadą nie wieczorem jutro, ale rano jutro. Czy szczenaik jest gotów do drogi? Dzwonię do pani Ani, czy szczeniak jest w pobliżu? Pani Ania sprawdza, dzwoni, ze są z matką na podwórku. Dzwonię do figu, ze szczeniak jest uchwytny. fFgu mówi, ze przyjadą z Warszawy z mężem po niego. Rano zbiorą psa do Katowic. Dzwonie do ewu, ze zmian planów i ze jutro w południe szczeniak będzie w Katowicach. Dzwoni telefon, tym razem Czarna Anda, czy mam pewnie lek dla suczki, hormonalny, bo szuka takiego. Tomek wsiada w samochód, jedzie po szczeniaka. Szczeniak w łazience - bezpiecznie czeka na godz. 22, bo wyjedziemy na spotkanie Figu choć 25 km, by nie jeździli po nocy po naszych bezdrożach. Biała sunia zakatrupiła koleją kurę.[/QUOTE] A więc ja jutro przejmuję szczeniaczka i zostaje u mnie do niedzieli. W niedzielę pakujemy doopki i jedziemy na szarlotkę:))))))))
  5. Jak myślicie kiedy Niko będzie gotowy do adopcji? Ktoś znajomy szuka wilczura. Czy mogę polecić Nikusia?
  6. [quote name='Isiak']Cudownie! Tylko ten dług przytłacza mnie normalnie, pytałam moich wetów, są zaskoczeni takimi kosztami.[/QUOTE] Mnie też zszokowały ceny za pobyt.... Zwłaszcza ,że odbierałam Farcika i jego wygląd pozostawiał wiele do życzenia. Mam na myśli zaniedbaną sierść i uszka... Nieoceniona Pani Teresa natychmiast obejrzała przede wszystkim uszka i to samo stwierdziła.No ale co dziewczyny miały robić... ratowały braciszków. Lecznica troszkę(delikatnie mówiąc) przesadziła z honorarium. Co robić, trzeba pomóc i tyle. Mam nadzieję,że paczka dzisiaj dotrze i fanty znajdą nabywców...
  7. [quote name='TERESA BORCZ']za to mam wiadomości o FARCIKU, zachował sie chłopaczek jak należy, ślicznie i spokojnie siedzi sobie w domku i od czasu do czasu będę mieć o nim wiesci, pewne jest że będzie miał także jak najlepszą opiekę weterynaryjną, w końcu jest w domku rodziców profesjonalistki!! Jeszcze jedna na szczęście udana adopcja!!!![/QUOTE] Super:)) Taki kochany chłopaczek ... Powodzenia Skarbie:)))
  8. Sorry ,że nagle zmieniam temat ale tak mnie rozzłościł program w tv ,że muszę to napisać bo mnie rozerwie... Spać nie mogę przez tą Ukrainę a jeszcze kretyni dobijają człowieka do reszty:((( Dzisiaj widziałam program o trudnej sytuacji zwierząt w schroniskach. "Obrońca" ich losu, pan redaktor wymyślił,że skoro tak cierpią w schroniskach, to powinno się je usypiać żeby nie cierpiały.........No to teraz niejeden "wybawiciel" , co to łopatą problem rozwiązuje, czuje się dobroczyńcą... !!!! Żeby dopełnić kretyńskich wypowiedzi , wymyślił,że jak ktoś przyprowadza zwierzaka do schroniska , to powinien płacić na jego utrzymanie. Genialne!!! Już widzę te tłumy pod schroniskami. Nikt nie chciałby kłopotów i ludzie woleliby zostawić zwierzę na pastwę losu, niż jakoś pomóc. Wiem ,że schron to niedobre miejsce ale może lepsze niż śmierć . Choć niestety są też schroniska o bardzo złej sławie... :(( Program z serii : "uwaga: niosę pomoc"!!!!!!
  9. Może macie jakiś pomysł.... też bidusie - dwie zostały :((( [url]http://www.dogomania.pl/threads/215087-Kopniak-ulica-a-mo%C5%BCe-%C5%9Bmier%C4%87-Dramatyczna-sytuacja-szczeni%C4%85t./page5[/url]
  10. Spytałam na innym wątku, widzę tam ludzi z Łodzi, może odpowiedzą...
  11. Sorry ,że pytam na tym wątku ale jesteście blisko Piotrkowa Trybunalskiego - czy nie znacie dogomaniaków z Piotrkowa , potrzebny ktoś do wizyty przedadopcyjnej... Dzięki za ew. pomoc:))
  12. [quote name='Kava']ja niestety nie znam nikogo w tamtych stronach.....[/QUOTE] Może są dogomaniaczki z Łodzi, to bardzo blisko..
  13. [quote name='CoolCaty']Z tego co wiem, to psiak został złapany przez panie się nim opiekujące i umieszczony u starszej Pani. Ma tam mieszkać. Przez pierwszy dzień w ogóle nie ruszał się z miejsca. Teraz jest już normalnie. Jest podobno bardzo grzeczny. Został odpchlony i odrobaczony. Ma jakieś problemy z siusianiem. Na dniach ma się pojawić u nas w lecznicy w celu zdiagnozowania.[/QUOTE] Ojej , jak dobrze ,że ma dom:)) Tak się martwiłam o niego.
  14. Posłałam skromne 30 zł dla sunieczki:))
  15. [quote name='Klaudus__'][I]Czekamy :)[/I][/QUOTE] Paczka już doszła?
  16. Oj dobrze ,że Gacuś nabiera ciałka. Ciągle tu zaglądam i jestem sercem z Wami:))
  17. [quote name='malagos']Ale zdajecie sobię kobiety sprawę z tego, ze jeśliby szczenior dojechał do Katowic w piątek, to będzie to srodek nocy lub sobotni poranek? :diabloti:[/QUOTE] No to sobotni poranek lepszy bo mój mąż wraca w sobotę w nocy a ja nie prowadzę auta. Podskoczę pociągiem , nie ma problemu :)) Pewnie Mąłgosia potrzyma psiaka do rana żeby mnie tam w nocy nie zamordowali w tych Katowicach:))) A na ciastka to bym przyjechała ze szczeniaczkiem w niedzielę, jeśli Necianeta się zgodzi:))
  18. Jestem i proszę o wieści co i jak z transportem. Muszę wszystko zorganizować:))
  19. Mnie by też się jakaś ciepła buda przydała albo dt:) Piec CO nawalił ( stary biedaczek) i mam w domu 13 stopni, brrrrrrrrrrrrr. Mykam pod kołderkę :)
  20. [quote name='necianeta89']heh ;) najwazniejsze by obie panienki były bezpieczne :)[/QUOTE] Muszą być, tyle ciotek:)))
  21. [quote name='necianeta89']ewentualnie mogę zajechać po malucha do katowic, nie dalej. ale już nie będzie wtedy szarlotki.. ;)[/QUOTE] Ponegocjujemy:)))))))
  22. [quote name='nescca']Łapka spuchnieta lecz bez czucia. Bezwładna. Jeszce czekamy.... boimy się ,że nerw może być zniszczony strzałem. Jeśli tak sie stanie...oby i nie!!!!..... to niestety amputacja :([/QUOTE] Biedny psiak. Przez jakiegoś debila tyle cierpienia. Zdrowiej pieseczku.
×
×
  • Create New...