-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by romenka
-
Spróbujcie na odleżyny smarować Sako balsamem Szostakowskiego. :-(
-
Wiem że naczyniak może rosnąć ale też wiem że go się leczy (mrozi chyba) Mojej sąsiadki z dawnych lat dziecko miało naczyniaka na powiece a teraz Agnieszka ma już chyba 16 lat i prawie nie ma śladu ale oni leczyli go.
-
Dziękuje kochani!!!! U Zuzi lepiej już nie psika i katarek prawie znikną i na szczęście bez leków :) Romuś dobrze. Teraz na dworze bo szczekał ale zaraz pójdę go wpuścić. W sumie on chyba więcej przebywa w ganku niż na podwórzu ;) ale wcale się mu nie dziwię ;) Powiem Wam że bardzo fajny z niego psiak!!!!
-
Magduś, jestem... Jak się macie kochane moje? Magdunia jak Tosieńka? Podły jest ten świat ale to może my tak myślimy kiedy tracimy kogoś bardzo bliskiego naszemu sercu bo nie wiemy co jest po drugiej stronie a nasze pieski, ludzie których kochaliśmy jak z nami byli może w tej chwili już tak nie myślą! My ich próbujemy zatrzymać jak najdłużej przy nas a może tutaj popełniamy błąd? Wierzę Madziu że po śmierci jest coś lepszego niż tutaj na Ziemi i wierzę że kiedyś wszyscy razem się spotkamy szczęśliwy uwolnieni od cierpienia, bólu, rozpaczy! Nigdy już nie zapłaczemy! Madziu jestem z Wami całym sercem!!!!
-
Romuś super. Poprawiły mu się warunki bytowe ;)bo teraz nie tylko na kołdrze śpi ale również na materacu z łóżeczka (tym co miał wcześniej w budzie ;)) Co do adopcji Romka Pani cały czas podtrzymuje chęć adopcji. Bardzo bym chciała by to była TA Pani :loveu: W tej chwili nie śpieszymy się z niczym bo to aż trzy miesiące... Moim zdaniem przez tak długi okres czasu może stać się bardzo wiele. Marzę o wspaniałym domku dla Romka i chciałabym z całego serca by to był właśnie domek Pani Krystyny :loveu: ale nie czaruje się też bo zdaje sobie sprawę że czas może zrobić wszystko jak również ostudzić zapał adopcji Romka. Jeśli P. Krystyna nadal po takim okresie będzie za adopcją to tylko będzie oznaczać że to ten człowiek!!!! Ogłoszenia niech będą tak na wszelki wypadek. Ja każdy nowy telefon jaki będzie w sprawie Romka będę rozważała ale przede wszystkim będę wtedy rozmawiała z Panią Krystyną. [B]Havanka[/B] więc jak na razie niech zostaną, dobrze? Trzeba dmuchać na zimne choć mam bardzo dobre przeczucia co do P. Krysi. [B]Iljova[/B], kochana mam takie same bóle :( Też ostanie dni ciągle jadę na lekach więc wiem jak się czujesz :-( :glaszcze: Zuzia jak na razie ciągle kicha i smarka :-( ale obędzie chyba się bez lekarza choć od dwóch dni mówi że uszka ją bolą :-( Jeśli nadal tak będzie to pójdę z nią do doktora....
-
Na ciemieniuchę przy Zuzi stosowałam oliwkę i wyczesywałam szczoteczką z miękkim włosem ją...pomogło a przy Kubusiu kupiłam taki środek coś o nazwie ciemieniucha ale teraz nie pamiętam czy to był szampon czy jakaś oliwka...
-
[quote name='iwoniam']czy to nie jest czasem to samo wydarzenie? Te same pieski? [url]http://www.dogomania.pl/threads/220583-Dramat%21%21%21-Oko%C5%82o-30-ps%C3%B3w-skazanych-na-%C5%9Bmier%C4%87-%21%21-Potrzebne-og%C5%82oszenia-i-tymczasy[/url][/QUOTE] Moim zdaniem to nie te same psiaki, ale nie wiem...
-
Słuchajcie zabrać ale gdzie :( Można by było z policją wejść tak bo tak naprawdę oni nie mogą zabronić tego! Jeśli faktycznie będzie tak że psy umierają tam -a będzie bo dam sobie łeb uciąć że nie zapewnili pom żadnych lepszych warunków będzie można je odebrać i żadna kwarantanna tu nie pomoże! Psy nic złego nie zrobiły, nie zagryzły więc za czyje grzechy mają tam umrzeć?! Tylko gdzie je ulokować :(
-
"Dzięki pomocy burmistrza Różana i odpowiednich instytucji wszystkie zwierzęta znalazły nowy dom." [LEFT][COLOR=#000000] Zobacz więcej: [URL]http://kuriermakowski.pl/89193,Psy-z-glodu-jadly-cialo-swojego-pana.html#ixzz1lIkw48kO[/URL] We mnie się zagotowało!!!!!:angryy:[/COLOR] Jak można pisać takie brednie???!!!!!!!!! [/LEFT]
-
Dobrze by było pojechać jutro zmusić ich do wpuszczenia na teren wysypiska z kimś kto poświadczy że dzieje się źle (telewizja np.), porobić zdjęcia (z datą jutrzejsza)i oskarżyć sukin***a o znęcanie się nad zwierzętami! To jego zasrany obowiązek jest by zapewnić tym psom godne warunki i leczenie! Miał czas by coś zrobić, jest mnóstwo chętnych co chcą pomóc tylko on zasraniec stoi na przeszkodzie razem z wetem!
-
Gośc zapewne nie zapewnił ani schronienia ani leczenia tym psiakom! Czeka aż same się wykończął dlatego nie wpuszczą nikogo a kiedy psów nie będzie bo padną powie że były tak chore że nie dotrwały....!!! Skoro weterynarz ma w dupie to oznacza tylko że z burmistrzem już się dogadali. Rachuneczki pokażą że podali to i tamto byle mieć się czym bronić a prawda będzie taka że pomogli tym psom ale zejść z tego świata!
-
[quote name='engelina_88'] Becikowego jest normalnie 1 tys, ale dla samotnych matek jest podwójne. Z opieki też warto się starać, ale zdaje się, ze wtedy nawet jest wymagane, żeby dziecko nosiło nazwisko matki.[/QUOTE] Dokładnie tak! A ojciec nieznany ;)
-
Paja jeśli masz jakieś sms-y od niego cokolwiek co pogrążać go będzie potem to trzymaj to!!!!! Nikt Ci dziecka nie zabierze! A co z rentą dla Ciebie? Masz zaświadczenia że nie możesz pracować, tak to staraj się o rentę a potem jak urodzisz dziecko dostaniesz na początek 2 tyś becikowego a potem nie daruj opiece społecznej bo masz prawo do zasiłku czy czegoś tam już nie pamiętam ale bierze się prawie 200 zł i coś jeszcze można wywalczyć nie pamiętam. Ja mam tz-a prawnika więc jakby co to pisz śmiało pogadam z nim co możesz zrobić żeby było Tobie i dziecku lepiej ;)
-
[quote name='Zofia.Sasza']No jakoś dziwnie mi trudno wykrzesać z siebie choć łut współczucia i sympatii dla ich zmarłego "opiekuna"...[/QUOTE] Niestety ale jestem tego samego zdania :-( Psy są w gorszym stanie niż w niejednym złym schronisku :placz: To nie jest oznaka miłości! Może i nie miał pieniędzy, może i sam nie jadł jednak nie powinien za żadną cenę trzymać takiej ilości psów bo wyrządził im ogromną krzywdę :placz: Jeśli kochał powinien był szukać ratunku a nie doprowadzić do takiego stanu te zwierzęta. Żadne jego zwierzę nie powinno być w takim stanie tym bardziej że jak mówicie to był dobry człowiek!
-
Ja pie****e!!!!!!!!!!!! Boziu jakie one biedne :( Serce się kraja!!! Matko Święta jak oni mogą patrzeć na taką tragedie i nic nie robić!! Dla mnie to niewiarygodne!!! Jak można zostawić psy w takim stanie na betonie a teraz jeszcze nie dać zezwolenia tym osobom co ratują je!? Boże już lepiej te psy uspać niż pozwolić by tak się męczyły! Te oczka...Jakie one biedne :(
-
Witamy :) Romuś tak się przyzwyczaił do wybiegu poza podwórze że jak tylko widzi że wychodzę on już stoi przy furtce taki uradowany. On już nawet nadziei nie ma że go wypuszczę tylko bezczelnie wie o tym ;) Tym razem go w konia zrobiłam bo dzisiaj od rana brykał :) a ja musiałam teraz podejść do sąsiadów i aż żal mi go było bo tak bardzo się zdziwił :evil_lol: dlaczego nie:roll: :eviltong: Romusiowi nagotowane i podane :lol: Brzuchol pełny :) A ja znów się mam z Zuzią bo znowu chora :-(
-
[quote name='jukutek']czekam na wieści. wygłaszcz romcia[/QUOTE] Jukutku Romuś wygłaskany :) I On też śle zalizaja :) Jutro postaram się zeskanować a jak nie zeskanować to zdjęcia porobić tym paragonom....Dzisiaj już po zakupach i Romuś dostał tylko puchę karmy bo już nie miałam sił gotować zresztą nie chciałam gotować przy Darku...Kości kupiłam w naszym sklepie bo okazuje się że są tańsze niż w markecie (u nas 2,70 a w markecie 3,90) za to 2 kilo parówek Romek będzie miał do drobienia :) Teraz idę spać bo dopiero co porządki jakie takie zrobiłam i padam.... Cioteczki dobranoc :)
-
[quote name='ania shirley']To kiedy Romek jedzie do domu? Kiedy Pani sie przeprowadza?[/QUOTE] Aniu na razie nie śpieszy się nam bo Pani przeprowadza się za ok 3 miesiące do nowego domku. Pani gwarantuje że nie rozmyśli się co do adopcji Romeczka a ja myślę że jeśli Romuś jest pisany Pani to będzie Jej :) Moim zdanie pośpiech tutaj nie jest wskazany. Pani bardzo mnie prosiła że jeśli będą telefony w sprawie Romka bym za żadne skarby Go nie oddawała nikomu prócz Niej samej ;) Warto poczekać tym bardziej że wiemy sami jak jest ciężko z adopcją psiaków :( a tutaj nikt nikogo nie pogania. Nie warto się narażać mężowi tylko warto przeczekać... Mąż Pani Krystyny godzi się na psa ale dopiero jak przeprowadzą się do swojego domu bo w bloku nie wyobraża sobie dwóch psów i kota a kotkiem Pani się nie stresuje (nie to co ja;)) natomiast bardziej się obawia tego że Romka ktoś inny wyadoptuje.