Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. W kwestii kompa, również służę pomocą. Proszę o więcej szczegółów...
  2. Makuuu, czy sunia jest czepiana na łańcuch? Pytam, ponieważ na drugiej fotce widać niewielką budę...
  3. [quote name='wanda szostek']Tomku informacja na przyszłość. W Siedlcach można zrobić badania dla psa na Domanickiej. Aneta robiła dla pitbulki Tiny ( na nużeńca, na pasożyty i na wirusy).[/quote] Dzięki za info, przyda się na przyszłość. W tej chwili sunia jest zdrowa... nie licząc łapki, która dziś uraziła w wyniku upadku z fotelika :shake:. Z ostatnich ustaleń wynika, że jutro sunia pojedzie na drugi tymczas...
  4. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/88/4512bba948d89e25.jpg[/IMG][/URL]
  5. [quote name='Panca']trzymajcie kciuki :wlasnie wyslalam maila do znajomej, ktora chce malego pieska tzn takiego co na duzego nie wyrosnie :p[/quote] Moim zdaniem, sunia wyrośnie na stosunkowo dużego potfora ;) Ma długie łapska. >Chrupek, kiedy Pani (zapomniałem imienia) może wziąć sunię do siebie? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/88/4512bba948d89e25.jpg[/IMG][/URL]
  6. Ostateczna decyzja ma zapaść po Świętach...
  7. A Ty Ciotka lepiej zajmij się szukaniem domku :cool3: Masz rację... nie będzie łatwo ich rozdzielić :shake: Wiem jedno... to sunia idealna, dlatego domek również taki musi być...
  8. Zakochana para... Jestem w totalnym szoku... zwykle Bonus nie toleruje innych psiaków poza Dorką i to bez względu na wiek i płeć. Nie pozwala się do siebie zbliżyć, a co dopiero dotknąć łapą, nie mówiąc już o podgryzaniu. W przypadku Mamby jest zupełnie inaczej. Zdaje się, że jest to przypadek pt."Trafił swój na swego" ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/87/e153fd6debbbd2d9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/129/c0e0da91df3f85dd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/131/82cec243027d9e2f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/131/2a3f53453e7d6bca.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/130/1c530c41a633e768.jpg[/IMG][/URL]
  9. Sunia ma usztywnioną łapkę. Po konsultacji z wetką doszliśmy do wniosku, że po tygodniu od urazu, nie ma sensu zakładać gipsu, czy innego profesjonalnego usztywnienia. Przez kilka dni Skrętka nie obciążała łapki, ze względu na jej ogólny, zły stan zdrowia... teraz było to konieczne. W tym momencie przypomniałem sobie pewien myk, stosowany z powodzeniem przez niektórych profesjonalistów (miałem taki przypadek ze swoim psiaczkiem (') w przeszłości). Usztywnienie wykonuje się za pomocą kilku warstw ligniny, obwiązanej bandażem elastycznym. Mała nie jest zadowolona, ale ze względu na jej szaleństwa, nie było innego wyjścia. A oto i nasza pokraka czworonożna... pęknąć wprost ze śmiechu można :lol:... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/87/85d2d332eeba0f1b.jpg[/IMG][/URL] Jestem okropnie zła... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/87/8d42df026ff50f11.jpg[/IMG][/URL] Wściekanie się z Mambą, to moja specjalność... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/131/4977741a543226ad.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/87/d8384dd2a99807d7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/130/29f24e2314c5d7c9.jpg[/IMG][/URL]
  10. Otrzymałem informację, że i owszem... psiak pani się spodobał, ale pani nie spodobała się tymczasowej opiekunce Agata. Mam nadzieję, że poznamy tego przyczynę... Czasami pozory mylą, ale z drugiej strony, nauczeni smutnym doświadczeniem, nie możemy pozwolić na kolejną nieudaną adopcję...
  11. Skrętka/Tośka kameleonem i pogromcą tygrysa za razem :lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/130/a0f88b996af143e4.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/130/38f87627daad190e.jpg[/IMG][/URL]
  12. Qrcze, nie wiem, czy to Was zainteresuje :razz: A co mi tam... Od wczoraj sunia zrobiła 3 razy "wzorcowe" koo :lol: Symulantka jedna... Niezle nas nastraszyła :cool3: Chrupek, zmień ten dramatyczny tytuł... myślę, że nie ma wątpliwości co do tego, że to nie było parvo. Korzystając z okazji... Wszystkim, którym nie jest obojętny los bezdomnych zwierząt, składam życzenia zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.
  13. Nie chciałbym zapeszać, ale... jest pewna szansa na domek dla Agata. Pani mieszka w Radomiu, niedaleko miejsca gdzie aktualnie psiak przebywa i z ostatniej informacji wynika, że jest spore prawdopodobieństwo na jego adopcję, zaraz po Nowym Roku. Pani widziała go na żywo i bardzo się jej spodobał... Piszę to ze względu na szczególny czas... może będzie nam łatwiej zasiąść do kolacji wigilijnej ze świadomością, że i Agat ma szansę na swoją Gwiazdkę... Wszystkim, którym nie jest obojętny los bezdomnych zwierząt, składam życzenia zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.
  14. [quote name='Ania-tygrysiczka']...W takim razie tylko kroplówki, tak?[B]...[/B][/quote] Nawet nie. Sunia chętnie pije, równie chętnie pałaszuje karmę i przez cały dzień nie widać żadnych złych oznak typu biegunka czy wymioty... Cud... zaiste... cud... Z bólem serca zostawiłem ją dziś samą na 6 godzin. Po powrocie, oprócz jednego sioo, nie zastałem żadnych sensacji. Nasiusiała na kilka leżących serwetek... spryciula jedna :p Nie chciałbym, żeby moje wcześniejsze, alarmujące posty, ktoś odczytał jako nadwrażliwość. Sunia naprawdę byłą bardzo chora i konia z rzędem temu, kto by przewidział jej rychłe ozdrowienie... Maleńka jest ponownie jak żywe srebro... Gania się i wścieka tak, jak na samym początku. Z tego powodu jutro będzie miała założone usztywnienie łapki. Nie można ryzykować jakiejś poważniejszej kontuzji.
  15. Zobaczcie, jaka ze mnie chudzinka... Teraz jak już wyzdrowiałam, zrobię się grubasek ;) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/129/79952bba61ef7549.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/130/cadbe90db7f5c251.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/86/522786f3876c7aa7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/86/0a086eb984639533.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/86/46844189aa1dff15.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/86/3a994fac8ffd2cf7.jpg[/IMG][/URL]
  16. [quote name='wanda szostek']Panna właściwie już domek znalazła, ale dla porządku podnoszę....[/quote] Wandziu, czyżby to nie odnosiło się do "Twojej" pitbullki ? No chyba, że przewrotnie miałaś na myśli Mambę ;) A co do drugiej, podniesionej przez Ciebie kwestii, masz dużo racji...
  17. Już w nocy nastąpiła poprawa. Sunia stała się bardziej ruchliwa, a podczas podawania kroplówki, bardzo zainteresowana igłą i wężykiem :razz:. Teraz słyszę jak kwili i biega na górze w sypialni. Ponownie stała się żywiołowa... wygląda na to, ze jej zdrówko wraca do normy. I teraz... co jej było...? 1. początki parvo, które zostało opanowane (za względu na krótki czas, mało prawdopodobne). 2. łagodna postać parvo (koronawiroza ??? - o tym mówiła mi Neris). 3. zatrucie. Ustalenie przyczyny jest bardzo istotne ze względu na ew. dalsze podawanie leków,w tym surowicy, pozostałym psiakom. Myślę, że trzeba zrobić test i upewnić się w 100%. Następna wątpliwość, to sposób postępowania z sunią. Chodzi o kontynuowanie kwarantanny i ew. karmienie z podawaniem picia. A może w dalszym ciągu mam podawać leki i kroplówkę. Dziś mój wet jest nieosiągalny,a ja sam nie chciałbym podejmować takiej decyzji. Jedno jest pewne... gdybym nie wiedział co było wczoraj, dziś uznałbym sunię za całkiem zdrową. I to jest najważniejsze :multi: EDIT: Przed chwilą rozmawiałem z wetką. Potwierdza, że jak na parwo, to poprawa nastąpiła zbyt szybko. Stawia na koronawirozę. W takim przypadku pomagają właśnie kroplówki, które to sunia otrzymała. Tak czy siak, Skrętka jest bezpieczna. Sunia w międzyczasie zjadła troszkę suchej karmy, która stała dość wysoko na spodeczku... prawdopodobnie skoczyła łapkami, a potem pozbierała z podłogi jak odkurzacz ;-). Dałem jej odrobinę wody. Piła ją bardzo zachłannie. Czekam teraz na wiadomy tego rezultat...
  18. Pani stanisławo, napisz proszę w pierwszym poscie, które maluszki czekają na domki...
  19. [quote name='Neris']...Dobrze byłoby zrobić test na parwo...[/quote] Jestem ZA. Czy to skomplikowane i czy można zrobić samemu? Dlaczego weci tego nie praktykują? Cholera, przecież mówiłem, że kilka psów jest zagrożonych... Po co dokonywać cudów z surowicą, jeśli to (daj boshe) nie parwo. I po co faszerować malutką :shake:. Niby wszystkie objawy się pokrywają, ale jeśli jest cień wątpliwości, powinno się zrobić test. Szkoda, ze wcześniej na to nie wpadłem... wymusiłbym to na wetce. Sunia leży na górze w sypialni. Ma cieplutko, bo leży na prześcieradle elektrycznym i pod kołderką ;). Kiedy zajechałem po nią do pracy, kolega napędził mi stracha... Suni nie było tak gdzie leżała kiedy wychodziłem, a on się nie przyznał, ze maleńka przydreptała do niego, do drugiego pomieszczenia i grzecznie położyła się pod stolikiem, obok jego nóg. Może to autosugestia, ale wydaje mi się, jakby była nieco żywsza... mam nadzieję, że to fakt... Za chwilę idę się bawić w "brata" miłosierdzia... muszę podać suni kroplówkę. Następna jutro. >Neris, do Siedlec obecnie pociągi odjeżdżają tylko z dworców Wawa Wsch, Centralna, i Zachodnia
  20. [quote name='pani_stanislawa'] [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/3645/obraz457la4.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/8771/obraz312vl3.jpg%5D[/IMG] [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/2916/obraz240dj2.jpg[/IMG] [/quote] Te dwie sunie wybrał wstępnie zainteresowany Pan. Uprzedzam, ze mieszka na Śląsku, ale domek wydaje się O.K.
  21. [quote name='Neris']Interferon o którym mówiłam przez telefon ma moja wetka. Jesli to na 100% parwo, to on jej uratuje życie. Kto może przewieźć interferon z Pomiechówka do Siedlec? Moja wetka radzi też podanie dożyle metronidazolu - ostatecznie w czopku.[/quote] Przed 18-tą będę wiedział, czy dam radę załatwić go na miejscu. Neris, zadzwonię wtedy do Ciebie. W razie czego mogę podjechać po lek do Warszawy, na jakikolwiek dworzec PKP. Teraz muszę jechać po małą. Jeśli chodzi o pozostałe psiaki, to na jutro mam obiecaną surowicę. Myślę, ze lepiej zaczekać do jutra, zamiast szczepić psiaki. Zaszczepić można po ok. 2 tygodniach od podania surowicy.
  22. Niestety... wyglądan na to, że małą ma parwo :shake: Okazuje się, że spokojne usposobienie suni zaraz po przyjezdzie do mnie, to prawdopodobnie efekt rozwijającej się choroby... Jestem prawie pewien, że sunia złąpała toświństwo w lecznicy lub bezpośrednio przed jej przyjęciem. Osobiście radziłbym wziąć ten wariant pod uwagę. Maleńka dostała wszystkie niezbędne leki z surowicą włącznie. Oprócz tego kroplówkę. Do domu zabrałem kolejne zastrzyki i pokazną porcję kroplówek. Mam nadzieję, że sobie poradzę... Jednego możecie być pewne... zrobię wszystko co w mojej mocy, aby uratować to niewinne stworzonko :shake: Teraz mimo urlopu jestem w pracy, a sunia ze mną. Zostawię ją na jakiś czas pod opieką kolegi, a ja w tym czasie pojadę do domu i przygotuję bezpieczne pomieszczenie. Muszę też zdezynfekować miejsca, gdzie maleńka przebywała dotychczas. Dla pewności zaszczepię wszystkie psiaki. Jak się okazało, Mamba nie była zaszczepiona w schronisku, a Jurand to staruszek, dlatego nie ma co ryzykować. Sunia leży spokojnie w ciepełku. Żołądek ma już opróżniony, dlatego biegunka i wymioty ustały. Trzymajcie kciuki za jej wyzdrowienie. Jest na to spora szansa. ponieważ to początki choroby (koo było koloru żółtego). Odezwę się wieczorem... Zapomniałem... Jest prośba o tymczas, gdzie nie ma innych psów. Wiem, ze to nie takie łatwe, ale może coś... gdzieś...
  23. [quote name='Neris']Mam nadzieję, że nic nie złapała przez te dni w klinice...[/quote] Niestety, na to wygląda... Moje psiaki są zdrowe, a posesja ogrodzona, dlatego kontakt z chorymi wykluczony. Tym bardziej, że nie słyszałem o zachorowaniach w okolicy. Mamba, która z racji niedawnego przyjazdu, była "podejrzana", nie wykazuje żadnych objawów choroby. Wręcz przeciwnie, jest niezwykle żywiołowa. Całą noc maleńka wymiotowała, a od wczesnych godzin rannych, doszła silna biegunka. Jedynym pocieszeniem jest to, że zaczęła chłeptać wodę. Zastanawiam się, czy to nie może być zatrucie... Może zjadła jakieś resztki z miski któregoś z psiaków, albo znalazła coś na posesji... Krety, nornice itd, to tutaj norma... Za chwilę wyjeżdżam do weta. Zaraz po powrocie dam znać co i jak. Trzymajcie kciuki za małą.
  24. Niestety... wygląda na to, że sunia jest chora :shake: Straciła apetyt i jest osowiała. Kilkakrotnie wymiotowała. Jutro i tak musiałbym jechać z nią do weta. Oby nic poważnego... >Chrupek, przypominam o kwestii odrobaczenia...
×
×
  • Create New...