Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. [quote name='zwierzus'](...)Jak Bisio dzisiaj?[/quote] Całkiem dobrze. Zaryzykowałbym nawet opinię, że za dobrze :cool3: Zdążył się złapać z Bonusem o resztki suchej karmy... Co ciekawe, to Bisiek jechał na Bonku. Cholernik jest silny i ma charakterek. Na szczęście byłem w pobliżu, dlatego natychmiast otrzymały reprymendę i wszystko jest O.K. Już wczoraj póznym wieczorem Bisio zjadł 3 plasterki wędliny ze smakiem, ale bardzo spokojnie. Dziś będę mu dawać jedzenie kilkakrotnie, ale w małych ilościach. >W imieniu Bisia, dziękuję wszystkim za wsparcie :loveu: Na koniec chciałbym wszystkich uprzedzić, że przynajmniej przez pewien czas nie będę się udzielać na dogo. Składa się na to kilka czynników, a jednym z głównym jest zwykła ludzka nienawiść, głupota i zacietrzewienie, które to niektórzy forumowicze, rozsiewają wokół siebie, dotykając tym innych. Kosztuje mnie to zbyt dużo zdrowia, stąd ta decyzja... Informacje na temat Bisia, zamieszczać będzie w moim imieniu Ania-tygrysiczka. W razie nagłej potrzeby proszę o kontakt via mail gatomek(na)gmail.com lub tel. 600 870 225
  2. [quote name='ElzaMilicz'](...)Ocena wynika z doświadczenia, a nie z jakiś testów czy innych reklamowych bzdur. Z mojej strony temat zamknięty. [/quote] Przepraszam, ale jeśli ktoś pisze, że dany środek jest the best, a cała reszta ogólnie uznanych za skuteczne jest beee, to wypadałoby to uzasadnić. Nie chodziło mi o slogany reklamowe, ale o rzetelne informacje w oparciu o doświadczenia odpowiednio dużej grupy osób. Z Twojej lakonicznej informacji wnioskuję, że Twoje zdanie opiera się tylko na Twoim doświadczeniu... Z całym szacunkiem, ale to za mało, żeby publicznie wygłaszać tego typu opinie. Jeśli jednak masz niezbite dowody, że jest to najskuteczniejszy i najtańszy środek na rynku, podziel się z nami tą informacją. Wszyscy dogomaniacy są tym żywo zainteresowani, dlatego wypadałoby udzielić takiej informacji. Nie chodzi tutaj bynajmniej o udowadnianie sobie wyższości świąt... itd, ale jeśli się powiedziało a...
  3. Niufek, nie pozwalaj sobie za dużo :angryy: I nie strasz mnie, bo się ciebie nie boję... I nie oceniaj kogoś po pozorach... Jesteś żałosna, tak samo jak xxxx52... Gdybyś potrafiła czytać ze zrozumieniem, doczytałabyś, że pani z Niemiec ma na imię Grażyna, więc nie chodzi o pajunię. A na przyszłość rada... odpieprzcie się ode mnie, raz na zawsze :angryy: Brawo, udało się wam wyprowadzić mnie z równowagi... EOT
  4. [quote name='red']Niestety nie można razem. To nie jest gazeta adopcyjna, po prostu od czasu do czasu dziennikarz, który lubi zwierzaki, umieści jakiś artykuł.[/quote] Sorki, nie doczytałem...
  5. [quote name='tamb']Którego psiaka ogłosić wcześniej, Binkiego czy Gabrysia?[/quote] A czy nie można jednocześnie? Allegro oba psiaki już mają...
  6. W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak przyznać się do błędu. Nie przewidziałem, że skonsumuje je w takim tempie. Oprócz tego, spałaszował drugą, która była już w pysku Bonusa. Dwie spore krtanie, niepogryzione, tylko praktycznie połknięte, mogły zrobić swoje. Podobne smakołyki dawałem bardzo rzadko swoim psiakom, ale i tak jadły je bardzo spokojnie, dlatego nigdy nie było z tym problemu. Przed chwilą Bisiek zjadł w częściach plasterek wędliny. Myślę, że wychodzi na prostą. Za chwilę dostanie ostatni zastrzyk. >Zwierzus, nie mam pojęcia co to za specyfik, a wet nie był skory do dzielenia się ze mną detalami...
  7. [quote name='DIF'](...)[B]Nikt nie dzwonił w jej sprawie[/B] :-(!![/quote] DIF, musisz o jednym pamiętać... Niektóre osoby mają "na oku" kilka piesków i jeśli się nie dodzwonią, decydują się na innego. [B]Musisz mieć non-stop tel. przy sobie[/B]. Niestety, taka jest rzeczywistość. Wszystkie osoby, które kontaktowały się ze mną i Anią, wcześniej próbowały kontaktować z Tobą...
  8. [quote name='przyjaciel_koni']I nikogo z Dogo w okolicach z samochodem ??? Może poszukajmy... Sama nie wiem jak... Podaj najbliższe miejscowości ![/quote] Nie chciałbym brać na siebie odpowiedzialności za poniższe słowa, ale... wydaje mi się, że nastąpiła nieznaczna poprawa. Bisiek chodzi po posesji, a czasami nawet podbiega truchtem. Pije wodę, więc nie ma obawy o odwodnienie, Nie zaobserwowałem wymiotów. Przed chwilą zrobiłem test "wędlinowy" ;) Kiedy Bisiek poczuł zapach nadziewanej kaczki, w pierwszej chwili złapał podsunięty kęs z animuszem, ale za moment go wypluł. Jest jednak wyrazny postęp. Najważniejsze, że ustały wymioty, oraz to, że jest w nim więcej życia. Wszystko zmierza w dobrym kierunku...
  9. [quote name='tamb']Jemu nie wolno było leżeć na kanapie.:angryy: On był zamykany w klatce.:angryy:[/quote] Wiem cioteczko o tym, lepiej niż kto inny :shake: Chciałem w ten sposób "uwypuklić" moje porównanie ;)
  10. Przecież nie chodzi mi o toczenie akademickiej dyskusji. Pisząc to samo, miałem na myśli podobną skuteczność i fakt, ze zastosowano tę samą substancję czynną. Nie ma też istotnego znaczenia stężenie fipronilu, ponieważ odpowiednie dawkowanie, uwzględnia jego ilość w każdym z preparatów. Po uwzględnieniu powyższych czynników, przy jednakowej skuteczności, Fiprex i tak jest tańszy, więc po co przepłacać ;) Moim zdaniem, obroża może stanowić tylko uzupełnienie środków typu spot on. Od dłuższego czasu, zarówno ja, ja i moi znajomi, stosujemy Fiprex i w tym czasie nie stwierdziliśmy żadnego zachorowania u naszych czworonogów. Jeśli ktoś ma negatywne doświadczenia z tym środkiem, będziemy wdzięczni za taką informację.
  11. [quote name='Kasia']Źle wpisałam - zawsze daję 14 dni czyli to maksimum. Sorry, moja pomyłka ;)(...)[/quote] Jeśli tak, to O.K., bo cała reszta jest i tak mało istotna. Ja w ciągu miesiąca wystawiam po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt aukcji, dlatego tak istotne było wypracowanie w miarę taniej i skutecznej metody ;)
  12. [quote name='ElzaMilicz'](...)Żaden Frontline ani Fiprex tylko obrożę Bephar-a. Działa min. 5 miesięcy, jest [B]skuteczna[/B] ,bezpieczna i tania.[/quote] Co do pierwszego zgadzam się... cena wyższa, a tańszy Fiprex to dokładnie to samo... Skąd takie informacje na temat wspomnianej obroży? O ile mi wiadomo, każda obroża radykalnie traci skutecznosć w czasie deszczu, czy podwyższonej wilgotności. Gdyby istotnie była tak skuteczna i tania, pozostałe firmy mogłyby zwijać żagle ;) Nie wykluczam, ze jest tak jak piszesz, dlatego ze względu na ważkość tej informacji, proszę ją uzasadnić. Dla ułatwienia, podaj proszę jakieś linki do wiarygodnych testów/komentarzy.
  13. [quote name='przyjaciel_koni'](...)To jest moja sugestia Wujku Gallegro. Lepiej chyba sprawdzić...[/quote] Z całą pewnością, tylko, że... nie dysponuję samochodem, a dodatkowo dziś jest niedziela. Wet, który mieszka stosunkowo niedaleko, z całą pewnością nie zrobi analizy krwi. Pojechałbym do Warszawy pociągiem, ale Bisiek nie da się zaciągnąć na smyczy... Szczerze mówiąc, mam w związku z tym totalnego doła... Kiedy mieszkałem w mieście, nie było takich problemów. Teraz jest inaczej... w sytuacji awaryjnej, czuję się bezsilny... Już teraz zastanawiam się poważnie, nad oferowaniem kolejnych DT...
  14. Nie wiem co napisałaś (nie widzę twoich postów), ale jeśli ktoś mnie poinformuje o tym, że mnie oczerniasz, ziszczę swój plan, o którym napisałem wcześniej. Ostrzegam...
  15. Niemożliwe. Chodziło o krtań w ilości szt 2. Jednak kiedy spojrzałem na daty, zauważyłem, że mogło to być jednym z powodów. Krtanie były surowe, a Bisiek zjadł dwa razy więcej niż pozostałe psiaki. Druga hipoteza, to zeżarcie jakiegoś zwierzaka czy gada, których na posesji jest cała masa. Krety, nornice, piżmaki, myszy, szczury, żaby a nawet zaskrońce, są na porządku dziennym. Jest to związane z tym, że na posesji jest duży staw, stąd fauna jest niezwykle bogata. Zdarzyło się nawet, że psiaki "załatwiły" małe dzikie kaczątko :shake: Pewnie już niedługo będą następne... kacza para (prezydencka? :lol:), już się pojawiła. Z rzadkich okazów, na stawie corocznie gniazduje czapla szara. Wracając do Biśka. Będę go obserwować. W razie jakichkolwiek niepokojących zmian, będę się konsultować.
  16. Nie zauważyłem, żeby go osłuchiwał. Bisio już od dłuższego czasu nie wymiotował. Leży cały czas przy mnie. Tak jak pisałe wcześniej, nie jest bardzo osłabiony, a raczej osowiały. Jakby na potwierdzenie moich słów, w tej chwili wstał i pochłeptał wody. Kiedy do niego podchodzę, ożywia się i merda ogonem.
  17. xxxx52, nie zaczynaj proszę od nowa swojej propagandy :angryy: To jest ostatni post, w którym donoszę się do twojego zarzutu. Nie wysilaj się z odpowiedzią, ponieważ właśnie w tej chwili, [B]zostałaś wciągnięta na moją listę osób ignorowanych[/B]. Zajęłaś na niej ostatnie, aczkolwiek równie zaszczytne, 2 miejsce. Teraz krótko na temat... - nie jestem stroną we wspomnianej adopcji suni z Oławy, a jedynie przesłałem pani zdjęcia kilku psiaków na prośbę innych wolontariuszy. Stało się tak po tym, jak Daisy została adoptowana, zanim Pani Grażyna z Niemiec, zdążyła ją "zarezerwować" dla siebie. - widzę, że zapomniałaś o co chodziło w przypadku Wedelka... Do samego końca z premedytacją ukrywaliście jego miejsce pobytu, a sam fakt zmiany domku do którego miał pojechać, był podyktowany najniższymi pobudkami z możliwych... NIENAWIŚĆ, ZŁOŚLIWOŚĆ i SAMOUWIELBIENIE. Jeśli jeszcze raz zwrócisz się na tym forum bezpośrednio do mnie, założę specjalny wątek w którym zamieszczę wszelkie informacje na twój (i nie tylko) temat. Uprzedzam, że forma w jakiej to zrobię, wbrew moim zasadom, nie spodoba Ci się z całą pewnością. Zanim nie miałem wątpliwej przyjemności zetknąć się z tobą (na szczęście tylko wirtualnie), żyłem z przeświadczeniem, że nie ma na świecie ludzi, którzy kochają zwierzęta, a nienawidzą ludzi... Pod tym względem jesteś jednak wyjątkowa... Przepraszam za zaśmiecanie wątku, ale poczułem się w obowiązku, żeby udzielić stosownego wyjaśnienia...
  18. Pewnie dla Gabrysia to małe pocieszenie, ale jeśli chodzi o mnie, wolałbym "pobrykać" w radomskim schronie, wśród tamtejszych wolontariuszek, niż leżeć na kanapie wśród mało sympatycznych wrocławian :cool3: Ostatnia uwaga nie dotyczy tamtejszych, oddanych sprawie, dogociotek ;)
  19. Aktualne info... Bisiek ma temp. w normie (37,9) Wczoraj rano była 38,3, wieczorem (37, 9). W dalszym ciągu nie ma apetytu, ale rano dotknął nosem wędlinki, jakby miał chęć, ale nie do końca. Jeszcze wczoraj odwracał głowę na sam widok jedzenia. Pije raczej normalnie. Rano widziałem ostatni odruch wymiotny, ale bez konsekwencji. Od dłuższego czasu leży przy mnie i nie widać żadnych sensacji. Nie zaobserwowałem też żadnych oznak biegunki. Wczorajszą diagnozę (zatrucie) wet postawił na podstawie badania organoleptycznego. Jego zdaniem, psiak w typowy sposób podciąga brzuszek, co świadczy o jego bolesności. Oczywiście o żadnej głębszej analizie (badanie krwi itp) nie było mowy, a w razie czego, miałem zgłosić się ponownie. Sugerowałem nawet podanie profilaktycznie leku na babeszję (zalecenie siedleckiego weta na odległość - dzięki Reksio), ale wet nie zareagował. Bisiek dostał dwa zastrzyki (?), kolejny zrobiłem dziś rano, ostatni zrobię wieczorem. Ze swojego jakże bolesnego doświadczenia wnioskuję, że to nie jest babeszja, ani parvo, ale nie chcę ryzykować, dlatego czekam na jakieś sugestie.
  20. [quote name='D O R K A'](...)jest zaczipowany:loveu: na razie na mnie(...)[/quote] Czyli jak rozumiem, nie jest już bezdomny, bo ma właściciela :diabloti: DORKA, masz szczęście, że stopień Twojego zapsienia przewyższa moje, w przeciwnym wypadku nalegałbym na egzekwowanie prawa w tym względzie :lol:
  21. [quote name='przyjaciel_koni'](...)Gallegro - czy sprawdziłeś pozostałe psiaki ? (kleszcze)[/quote] Sprawdzałem i nic nie widać. Nie wiem, czy to zasługa Fiprexu, czy po prostu w tej chwili jest ich mniej, ale praktycznie się nie zdarzają. Jeśli jutro rano nie będzie poprawy, pojadę do innego weta.
  22. [quote name='zdrojka']Uważaj na małą, ale też tak myślę, że to może być od leków na odrobaczenie...[/quote] Oby... DIF, jeśli chcesz znalezć małej domek, musisz odbierać telefony :razz: Kolejna osoba, tym razem via mail, skontaktowała się ze mną. Nie chcę udzielić nieścisłych informacji, dlatego wszystkich odsyłam do Ciebie...
  23. Właśnie miałem zamiar zacytować fragment Twojego maila, ale mnie ubiegłaś ;) Jeszcze raz dziękuję...
  24. [quote name='majqa']Dokładnie to rozumiem, dlatego chciałabym by JoSi wreszcie zaczęła to robić.:roll: Rachunki od weta, z aptek, oczywiście z wyszczególnieniem pozycji, można brać przecież zbiorowo (raz na jakiś czas), należy tylko zgłosić taką potrzebę.:-([/quote] Jeśli nie JoSi, może to zrobić każda z Was, przy okazji wizyty u weta, czy też jakimś większym zakupie. Ważne, żeby rachunek był wystawiony na AFN.
  25. [quote name='Kasia']Gallegro, jeśli Twoja 'metoda' jest skuteczna to OK. Ja tylko zapytałam poniewaz ja wystawiając aukcje zawsze wybieram 10 dni, aukcje pogrubioną i wyróżnioną - jest to również skuteczne ;)[/quote] Popełniasz [B]kardynalny błąd[/B] ...Jeśli robisz aukcję wyróżnioną, to [B]koniecznie na 14[/B] dni. Zwróć uwagę, ze dopłata 12 pln za wyróżnienie, jest niezmienna w zależności od czasu trwania aukcji. Za 4 dodatkowe dni dopłacasz [B]tylko 20 groszy[/B]. Jeśli przeliczysz całkowity koszt na jeden dzień aukcji, sama dojdziesz do wniosku, że robiłaś błąd :razz: Po drugie, moim zdaniem opcja pogrubienia jest bez sensu. Praktycznie nikt nie zwraca uwagi na to, czy czcionka jest pogrubiona. To opinia ludzi, którzy na Allegro "zjedli zęby" ;) Nie traktuj tego wpisu jako krytyki samej w sobie, ale postaraj się przemyśleć moje rady...
×
×
  • Create New...