-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Został wklejony niewłaściwy link. Należy wybrać ten, który służy do prezentacji fotek na forach internetowych. Na pulpicie był plik o nazwie Instrukcja obróbki i wklejania zdjęć.txt, gdzie opisałem krok po kroku, jak zamieścić fotki za pośrednictwem fotosika. Ponadto gdzieś na dogo jest również tego typu instrukcja. Jak znajdę, podeślę link.
-
[quote name='EWA I BARTEK'] (...) NIE WIEM JAK KTOŚ MÓGŁ GO SIĘ POZBYĆ!!!TERAZ KOREK MA DOM I PEŁNĄ MISKĘ,A O POPRZEDNIM WŁAŚCICIELU MAM NADZIEJĘ ZAPOMNIAŁ :-) (...) [/quote] W tak wspaniałym domku, z całą pewnością już zdążył zapomnieć, o wszystkich nieszczęściach, jakie go w życiu spotkały... W imieniu Korka, dziękuję...
-
Potwierdzam... i spieszę wyjaśnić, że nie miałem zamiaru wymieniać wszystkich zasług Doroty, a jedynie zasygnalizować "problem" ;)
-
Dostałem info, że Pegi robi postępy... Sama już ładnie wchodzi i schodzi po schodach. Odważyła się wejść do kuchni, czego się panicznie bała. Gołym okiem widać, że Jej Pani ma dużo cierpliwości i serca... To idealny domek dla tak nieufnej i przerażonej suni. Mam nadzieję, że Pegi szybko się w nim zaaklimatyzuje.
-
[quote name='Abernathy'] (...)Jezeli wspomniane w pismie forum internetowe to Dogomania dociekliwe ludki chciałyby poczytać co też takiego nawywijała, że radomski TOZ chce jej się pozbyć :crazyeye: (...) [/quote] Nie czuję się upoważniony do odpowiedzi na pierwsze pytanie, dlatego ograniczę się do napisanie kilku słów wyjaśnienia, odnośnie cytowanej kwestii... O ile mi wiadomo, Dorota słynie z permanentnego "znęcania" się nad psami, zarówno w schronisku, jak i poza nim ;) Oto kilka przykładów: - na siłę wyprowadza psiaki na spacery... - dogląda, czy ich michy są pełne tego okropnego żarcia... - zawraca głowę wetce, która akurat nie ma ochoty na zbadanie kolejnego psiaka... - na własny koszt i poświęcając prywatny czas, transportuje psy (często wbrew ich woli :razz: ) do nowych domków... Oprócz tego, jest upierdliwa w stosunku do lokalnych, TOZ-owskich decydentów, ponieważ zadaje niewygodne pytania odnośnie spraw około schroniskowych i domaga się wyjaśnień, nie dając się przy tym zbyć "bele czem" :cool3:
-
Sama wiesz najlepiej, jak to jest ;) >Wet, jeśli koszt usprawnienia kompa miałby być stosunkowo duży, sugeruję przesłanie go do mnie. Całkowity koszt tej operacji (w obie strony) to raptem 30 pln. Wybór należy do Ciebie. Koniecznie dopytaj w serwisie o szacunkowy koszt, coby nie zrobić "głupstwa" :razz:
-
Tytuł wątku tyczy się konkretnego oddziału TOZ-u i na tym się skoncentrujmy... Jak mniemam, Ania nie miała zamiaru oceniać TOZ-u w ogóle, ale ten konkretny zarząd oddziału, gdzie całe to "towarzystwo" zgoła inaczej jak wolontariusze, pojmuje statutową "opiekę nad zwierzętami"...
-
W ostatnich dniach biała strona na dogo to norma. Strona działa tylko "chwilami". Nie dotyczy to jednak innych stron. Nie mogę zrozumieć, dlaczego nie wgrywa się strona gmail.com :roll:. Jeśli wgrywają się inne (nawet z kłopotami), musi sie wgrać i ta. I na koniec... zamykanie się wszystkich okien, może wynikać z wciskania odpowiedniej kombinacji klawiszy. Może się tak stać, kiedy używamy kilku klawiszy na raz (np. duża litera z ogonkiem). Wystarczy, ze przez pomyłkę wciśniemy nie ten klawisz i kłopot gotowy. Na próbę, proszę pisać próbny post pisząc małymi literami. Jeśli problem występował często, w ten sposób można go wykluczyć. Kiedyś używając klawiatury zewnętrznej, nachylając się nad nią, ciałem wciskałem spację i długo nie mogłem dojść co się dzieje ;) Właśnie, może należałoby zastosować zewnętrzną klawiaturę i muszkę dla wygodniejszego operowanie kompem. Przynajmniej na próbę. Przypominam - najpierw skanowanie dysku !!! (nazwę program podałem wcześniej) Wgrywanie strony "na raty" to na 99% nie jest z winy kompa, tylko problemu z netem.
-
Sądzę, ze problem nie leży w samym komputerze (mam na myśli sprzęt czyli hardware), tylko w oprogramowaniu, lub w samym dostępie do internetu. Proszę opisać dokładnie objawy. Np. co znaczy, ze komp nie chce wklejać linków :crazyeye:. Zaznaczamy, kopiujemy, wklejamy i ... no właśnie... czekam na bardziej szczegółowe info. Co oznacza, ze wyskakuje dogo i jest pulpit? Czy to oznacza, ze wszystkie okna się zamykają, czy minimalizują na pasku zadań na dole? Bardzo to ciekawe... Może jest jakiś wirus, lub "złośliwy" program? Czekam na maila. Hmm, dopiero się zorientowałem, że podobno maili nie wysyła :razz: Zacznijmy zatem od uściślenia, w czym dokładnie problem z tym wysyłaniem maili. Serwis to ostateczność... Najpierw trzeba samemu ustalić przyczynę. Z całą pewnością należy przeskanować komputer na okoliczność wszelkiego "robactwa". Na dysku jest program Spybot - Search & Destroy. Należy go zainstalować (jeśli nie jest), zaktualizować bazę danych i sprawdzić dysk.
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gallegro replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']przepraszam za off'a, ale czy wy tez macie problemy z dogo? ciagle bialy ekran, a jak sie uda zalapac to tylko na chwile; czy ktos wie co sie dzieje? mnie juz trafia prawde mowiac :angryy:[/quote] Spokojnie... to tylko awaria :lol: -
Puśka szczęśliwa, w końcu znalazła dom. Elza, Bambino - dziękuję!
gallegro replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Śliczne psiorki... Wygląda na to, że ładnie dogadują się w stadzie. No i miały kawał terenu do obwąchania ;) -
[quote name='demi'][B]a ja powiem wam, że sobie wypraszam[/B]. ja jestem z wrocławskiego TOZ i można wypruć sobie żyły... pomagamy ile możemy bidaczkom. Ale nie neguje, bo jak w każdej org dzieją się rzeczy, które zasługują na "nobla"[/quote] Najpierw się oburzasz, żeby zaraz potem utożsamiać się z opinią przedmówców :roll: Wygląda na to, że wyjątki potwierdzają regułę... Jest cała masa oddanych sprawie członków-wolontariuszy, z czego część jest również na dogo (nie licząc wspomnianego wcześniej donosiciela :mad:). Radomski TOZ nie jest z gruntu zły, ale jego "przyssane do stołków" władze, mają wiele wspólnego z dawną "betonową" epoką... Aktualna sytuacja radomskiego oddziału znana jest mi jedynie z relacji "naocznych świadków", ale jeśli choć połowa z tego jest prawdą, należy się temu dokładnie przyjrzeć. Z ostatnich informacji wynika, ze już niedługo (w czerwcu ?) odbędą się wybory nowego zarządu. Jest zatem szansa, że coś drgnie...
-
[quote name='Tosia2'] (...) Gallegro, powinnam Ci pomnik wystawić!!!! (...) [/quote] ... w takim razie czekam na info o planowanej lokalizacji :evil_lol: Fotka, gdzie Miluś daje brzuszka, jest dla nas wszystkich największą nagrodą... Ciepło i wrażliwość, bijące od nowego Pana (jak mniemam) Milusia, pozwalają z ufnością patrzeć w jego przyszłość... >Tosia2, mam nadzieję, że w przyszłości już nigdy nie zwątpisz :razz: Na szczęście, Ania nie podzieliła Twojego pesymizmu ;)
-
[quote name='red']Z tego co wiem, Gabrynio jest ok, nawet pobrykał bez smyczki. Wygrzebałam w swoich papierkach adres do poprzedniej "właścicielki" , wyślę jej zaległy list:mad:[/quote] Cieszę się, że Gabryś oswaja się pomalutku z nowymi warunkami. Red, nie zapomnij również ode mnie dodać kilku "ciepłych" słów :cool3:
-
Śmierdzi prywatą... Czy to upomnienie to wyraz "wdzięczności" za całokształt, czy reakcja na jakieś szczególne działanie "na niekorzyść placówki" w ostatnich dniach? O ile się orientuję, od dłuższego czasu w zarządzie są te same osoby. Kiedy kończy się bieżąca kadencja zarządu radomskiego TOZ-u? Ciekawe, czy cała ta "wierchuszka", jest bez skazy? Mam na myśli prawne aspekty ich działalności. Czy dotrzymywane są terminy wyborów i czy ich forma nie budzi zastrzeżeń. Chętnie przestudiowałbym też statut tego towarzystwa. Czy jest ktoś w jego posiadaniu? Przypomniałem sobie, że w corocznie publikowanym raporcie (nie pamiętam przez kogo), radomskie schronisko miało jeden z najwyższych wskaźników eutanazji w Polsce. Czy to aby nie jest powód, dla którego należałoby pomyśleć o zmianie warty wśród członków zarządu...
-
Po ostatniej konsultacji z wetem ustaliłem, że wszystko poza antybiotykiem, wypróbujemy w drugiej kolejności (jako swoiste wspomaganie), coby mieć pewność, że sam antybiotyk również działa. W związku z tym, że od jakiegoś czasu następuje poprawa, w chwili obecnej zastosujemy równolegle sposób, opisany przez Anukę.
-
Masz rację, ale to raczej zasługa samej Kamy ;) Dopisuje jej apetyt, a oprócz tego dostaje preparaty witaminowe. Nawet antybiotyk zjada bez większych problemów. Z reguły wkładam go w kawałek wędliny lub oklejam smalcem (ze skwarkami rzecz jasna ;) ). Kiedyś małe kawałki tabletki wypadły na fotel, ale kama nie pozwoliła im się zmarnować i z podziwu godną pieczołowitością, pozbierała okruszki ;) Jest piekielnie zazdrosna o michę. Dziś wieczorem, kiedy wszystkie psiaki wróciły do domu, okazało się, że w misce Kamy zostały niedojedzone resztki karmy. Kiedy Dorka postanowiła robić za zmywarkę, Kama warknęła ostrzegawczo, po czym sama zabrała się do wylizywania :razz:
-
Hrabiątko Fistaszek Pierwszy grzeje już kosteczki pod własną kołderką
gallegro replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Nie mogłem sobie odmówić, tym bardziej, że zdjęcia zamieszczone przez ciotkę Reksio, są bardzo ciemne i nie widać na nich zbyt dokładnie, z jakim to pięknisiem mamy do czynienia... Na drugiej fotce wygląda jak kudłaty antałek ;-) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/231/6da05cc40116bed4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/231/5addf761f3266d30.jpg[/IMG][/URL] -
Od kilku dni, Dolores nabrała nieco ogłady... Nie ma już tak ostrych spięć z Kamą, jakie zdarzały się kilka dni po jej sterylce. Chodziła nabuzowana i wystarczyła mała iskierka, żeby doszło do awantury. Co ciekawe, Kama nie pozostawała jej dłużna. Ba, nawet sama potrafiła się pofatygować do niej z zębalami, kiedy konflikt zdawał się przygasać :razz:. Kama stała się pewna siebie i nie pozwala sobie w kaszę dmuchać... Bisiek z kolei ma respekt w stosunku do prawie wszystkich psiaków (szczególnie Dorki i Juranda), za to na Bonusie "jezdzi" jak na łysej kobyle ;) Nie, żeby się gryzły, ale w czasie szalonych zabaw, to Bonus kładzie się na grzbiecie, kiedy Bisio go obskakuje. Nie miałem pojęcia, że kastracja może wpłynąć aż tak bardzo na usposobienie psa. Dawny Bonus zawadiaka, stał się z dnia na dzień, mistrzem pierdołowatości ;). Czasem mi się wydaje, że nawet chomik byłby go w stanie zdominować :roll:. Wracając do Kamy... pewnego pięknego dnia, złapała młodziutkiego ptaszka, który akurat spadł z drzewa i nieporadnie starał się odfrunąć. Nie uratowało go nawet to, ze wylądował w zielu na brzegu stawu. Wstrętna Kamica, nie reagując na moje wrzaski, wlazła po niego i przyniosła go w pysku... Reszty można się domyśleć... :shake:. Potem "jedzonko" zakopała pod świerkiem... Jeśli chodzi o gronkowca, to jest zauważalna poprawa. Kama nie ma już strupków na głowie, sierść jest zupełnie inna (jakby aksamitna), mniej się drapie i nie potrzącha głową. Nie ma też jątrzących się małych ranek przy pyszczku. Widać, ze kuracja przynosi pożądany skutek. Za chwilę jadę do weta po kolejną porcję antybiotyku.