-
Posts
4029 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BoUnTy
-
Zawsze szkoda słońce, ale własnie 'z drugej strony' - nam było cięzko przy Dorze z 7 maluszkami, sresztą sama wiesz co się wtedy dzialo, a co dopiero 10 maluszków u ludzi, którzy być moze nie są tak cierpliwi i z tego co powiedziała Amikat to sa zdenerwowani - a jak sa zdenerwowani teraz... to co bedzie za 3-6 tygodniu jak małe zaczną wychodzic, jak suka zacznie od nich powoli uciekac, male będą drzec mordki, biegac za mamusią, a mamusia bedzie je gonić z zębiskami... :shake: Ja się boję, że ta bidaczka sobie sma nie poradzi z tak licznym miotmem - ona w końcu bardzo duża nie jest, a tutaj 10 maluszków, czy wykarmi? Ale to tylko moje myśli, nic konkretnego, decyzje sa wasze...
-
A ja się zastanawiam skad wyczarować 10 domków, no i czy suka da sobię rade aż z takim przybytkiem? Z 5 jest trudno, a co dopiero z 10. Czy była rozważana decyzja o ewentualnym uśpieiu choćby paru? Bo chyba każdy z nas wie, jak cięzko teraz o domki, a i nie jestem pewna czy ta suczka to wytrzyma, albo inaczej... nie jestem pewna czy wytrzymają własciciele i nie bedzie trzeba za parę tygodni szukac domku dla... 11 :shake: Gdy sunia byla u weta, to byla ciążą zaawansowana. Ja rozumiem, że laik może nie zauważyć, ale żeby wet nie zauważył średnio-zaawansowanej ciązy z 10 pociesznymi bachorkami, to już sie w głowie nie mieści...
-
[quote name='black_cat']ale ma zawadiackie spojrzenie :) moze uszkodzenia ktorych doznał jakoś mają wpływ na jego ruchliwość, adhd[/QUOTE] Nadpobudliwosć psychoruchowa nie ma zwiazku z uszkodzeniami głowy. Nie jest to przypadłosć nabyta. ADHA (nie wiem jak to dokładnie jest u psów, ale pewnie podobnie jak u ludzi) jest chorobą genetyczną, dzidziczaoną przez przekazywanie pewnych genow (moze to ma jakies powiązanie z charakterystyka terrierów?), nie wpływa na nią żaden aspekt biologicznynp. złe wychowanie, czy przynajmniej jesli chodzi o prawdziwe ADHD ;)
-
W piatek byłbyśmy u nszej ulubionej P. wterenarz, która leczy nasze psiaki od dawna, mamy do niej duże zaufanie i własnie wróciła z urlopu macierzyńskiego :) Suzi została zaszczepiona p/w wściekliźnie (warunek DT, bo moze się własciciel wynajmowanego mieszkania czepiać) - koszt 20 zł. Jutro sunia bedzie mieć antydiagram z uszu, bo okazało sie, ze syf nadal jest i w takim stanie operowac nie mozna, bo sie nie bedzie goić. Dodatkow trzeba powtórzyć EKG, żeby stwierdzic czy leczenie serducha cos daje. Napewno czeka nas jeszcze dośc długa terapia antybiotykami, lekami na serce, dopiero potem pierwszy zabieg - cisze się, że nasza wetka już wrócila - czekałyśmy na nią, w końcu co jest ważniejsze od zaufanie? Dziękuje Moniko - pieniazki ostalam, ale mam wyrzuty sumienia, bo towja podopieczna tez potrzebuje np. sterylizacji, no i jeszcze te antybiotyki... :shake:
-
[quote name='gibon301']śliczne psiaki :loveu: nie wiem na ile macie pomysł na szkolenie Kojaka wiec nie chciałabym się wcinać ale ja z moimi psami (obydwa po przejściach) przerobiłam odpracowywanie przeróżnych zachowań wiec jeśli tylko w czymś mogłabym pomoc to służę rada. a na skakanie pomocne jest odwracanie się do psa plecami (to sygnał uspokajający dla psa) pozdrawiam i trzymam kciuki za Kojaka i szkolenie ;)[/QUOTE] Kochana to właśnie stosujemy i zastepujemy skakanie polceniem 'siad', bo niestety samo obrócenie sie plecami daje efekt 'Kojaka w tyłku' :evil_lol: A moze masz jakis pomysł co z tym niszczeniem, bo takie codzienne szkolenie to nie jest jakos bardzo trudne, ale niszczenie, niszczenie...
-
A ja mam 2 niespodzianki;) Po pierwsze zdjecia:' [IMG]http://images44.fotosik.pl/58/fd21a0d820b998e9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/322/173c57b7313c33e5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/58/740380713d1bd9f4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/58/cc71436882f6534cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/58/a55a59a26b776ac4med.jpg[/IMG]
-
[TG] Psie nieszczęścia - czy ktoś podaruje im dom? Możesz pomóc!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images30.fotosik.pl/322/04f098124313b7afmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/321/42f466c4d92bfe68med.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/322/38d794cc78c7dad3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/58/4520c1429530504emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/57/545654abaed7ff83med.jpg[/IMG] -
[TG] Psie nieszczęścia - czy ktoś podaruje im dom? Możesz pomóc!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images50.fotosik.pl/57/1466dda2959d123fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/321/b2b04abdc39abcabmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/57/a94474e0d0b4c435med.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/322/b9d558acb0e4e2cdmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/322/3236a3a15e7b2b2bmed.jpg[/IMG] -
[TG] Psie nieszczęścia - czy ktoś podaruje im dom? Możesz pomóc!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Bąbel jest uroczym, przytulaśnym mix jamnikiem, którego nikt nie szuka. Od nocy sylwestrowej błąkał się po Osiedlu Jana w Tarnowskich Górach. Dokarmiali go dobrzy ludzie. Spał na osiedlowym śmietniku w te WIELKIE MROZY!!!. Próby wejścia na ciepłe klatki schodowe kończył się wyrzucaniem na bruk przez mieszkańców. Powodem takich reakcji było jego przeraźliwe szczekanie domagające się wpuszczenia do mieszkania. Dobra emerytka wędrowała z nim po ulicach przekonana ,że pies złapie trop i doprowadzi ją do swojego domu. Ogłaszała go w lokalnej prasie - niestety bez efektu. Zwróciła się do mnie o pomoc. Przyjęłam zziębnięte biedactwo , kulące się z zimna. Wprowadziłam do domu....pozostała czwórka mix jamników przyjęła go serdecznie! Szybko się zaprzyjaźnili Ponowiłam ogłoszenia prasowe. Również bez odzewu. W wyniku prowadzonych adopcji wyadoptowana została czwórka moich podopiecznych. Bąbelek pozostał z Nelą. Wczoraj nastąpiła adopcja Bąbla "w dobre ręce" - a dzisiaj 05.02.2009r telefon,"żeby go sobie zabrać". Oferta domu z ogrodem i Panią na emeryturze nie zawsze oznacza wielkie szczęście dla psiaka. Tak było w tej sytuacji. Pretensjonalna Pani emerytka skarżyła się ,że nie mogła w nocy się wyspać!!!. Bąbelek przeżywał zmianę środowiska krążąc w nocy po mieszkaniu.Takie delikatne tupanie babie przeszkadzało!!! Żal mi było biedaka, więc wsiadłam w samochód i z mężem pojechałam go odebrać. Na miejscu - czyli w Ptakowicach k/Zbrosławic- okazało się , że Pani złamał zapisy UMOWY ADOPCYJNEJ !!! Psa pozostawiła samopas, bez opieki - w oklicy, której nawet z nim nie przespacerowała!!! Pies nie znając terenu, nie mając możliwości powrotu / nie oznakowany imieniem i nr telefonu ;bez możliwości "oznakowania" moczem trasy/ - został przez wredną babę poprostu wyrzucony z domu!!!!!!!!! Mnie próbowała nakłamać ,że cyt:"Przed chwilą uciekł.Bo siostra przyszła...Bo drzwi i furtki nie zamknęły....Bo myślały,że to ja po psa przyjechałam itd" Same bzdety świadczące o Jej głupocie. Poinformowałam Ją , że zawiadamiam Straż Miejską oraz nakazałam , aby kolejnego psa nie adoptowała- ponieważ się do tego nie nadaje.Nakazałm Jej ubrać się i szukać psa!!!!!!!!! Nie ruszyła się z fotela!!! Odebrałam umowę , Książeczkę Zdrowia i wróciłam do samochodu............w którym siedział PRZERAŻONY BĄBEL!!!! MÓJ MĄŻ OTWORZYŁ DRZWI, ABY WYSIĄŚĆ NA CZAS MOJEJ NIEOBECNOŚCI - WTEDY- PIESEK PODOBNY DO BĄBLA ZACZĄŁ WPYCHAĆ MU SIĘ DO AUTA!!! To był naprawdę Bąbelek - tyle ,że "pachnący " stajnią i strasznie przerażony!!! Mądrala szukał samochodu, pamiętając czym tam przyjechał.To go uratowało!!! Długo trząsł się ze strachu! Wykąpałm go po powrocie. Nelę również. Niestety do tej pory Bąbelek jeszcze nie zaszczekał.Sądzę ,że trzeba będzie szukać dla nich wspólnego-ODPOWIEDZIALNEGO domku.[/QUOTE] Dodaje to info na pierwszą strone, zaraz tez wrzucę fotki :) Prislabym o przeslanie maila z informacjami o pozostaych 2 psiakach i pojedyńczymy fotkami, no chyba, ze już nie mam prowadzić wątku... -
Kupilysmy: - 2 gryzaki - spray przeciw obgryzaniu rzeczy 13,50 - kaganiec - Kojak został zaszczepiony na wirusówki i wściekliznę - 65 zl. (+ 5 zł. za wystawienie faktury) czy o czymś zapomniala? Na główce Kojkowej rana ma szerokość już tylko 1 cm, w sumie od przyjścia do Ani na długośc zabliżniła się też o jakieś 1,5 cm :) Jeszcze z tydzień lub 2, a Kojak będzie całkiem zdrowy. Powoli Kojak uczy się chodzić przy nodze, na luźnej lince, pewne rezultaty widac też w skakaniu, a takze wczoraj zostal sam i nie piszczal - tzn. Ania sprawdzała jak bedzie się zachowywać i po chwili się uspokoił...
-
[quote name='żabusia']No a czy on ma swoje zabawki? Znam dwie podobne sunie, też straszne psuje i zakupiłam dla nich różne gryzaczki, zabaweczki, które im niebawem wyślę i ciekawam czy to coś pomoże. Poszukam w garażu czy nie wyrzuciłam starych piłek tenisowych, gdzieś wyczytałam Bounty, że mogłabyś porobić z nich zabawki. Mylę się?[/QUOTE] Nie mylisz się kochana, nie mylisz się - tylko skad brać te zabawki? :P
-
Czy Kojak moze być juz szczepiony, Olgaj zaproponowała, że moze Kojaka wkęcic w adopcje zagraniczną - fundacja Olgaj współpracuje z jakimiś osobami i juz wiele razy wyadoptowały do Niemiec bardzo problemowe psiaki. DO tego pies musi być zapewne zaszczepiony, zmierzony itp. Co o tym Neczko myślisz? [quote name='MagdaH']Bounty, ja mam wrazenie, ze Neczce chodziło o cyrk zaprezentowany przez tamtego faceta...płakał w słuchawkę...teraz psu trzeba miłosci, reszta potem itp. Moze faktycznie gosciu chciał poczuć, ze uczestniczy w czymś wielkim...ważnym...że bedzie w centrum zainteresowania...a tu kilka Kojakowych minusów i klapa:shake:[/QUOTE] Ja myśle, że Pan po prostu miał wczoraj trzeźwy dzień ('gorszy dzień'?), albo prawie trzeźwy, takich anomalii nie da się wyczuć przez telefon, w końcu ze słuchawki woodą nie czuć :) Ja też tak pomyslałam, że Neczce o to chodzi, ale tak to niejednoznacznie brzmi, więc...
-
rzeczywiscie nawet troszke podobny, choc te zdjecia tego nie oddają. o tylko Baraki (o ile mówimy o tych gończych) chyba maja ciemniejszy grzbiet, nie? Aaa teraz czytam, ze niekoniecznie - no i objerzalam wiecej zdjeć i wzorzec i okazuje sie, że w kłębie idealny, no a budowa też niczego sobie ;) Podobny ;)