-
Posts
4029 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BoUnTy
-
[quote name='grzenka']Ale jak to -ten jej właściciel któremu uciekła, który się "odnalazł" juz jej nie chce?:angryy:[/QUOTE] Miał najpóźniej dzisiaj rano sunie odebrać i milczy... Wystawiłam allegra: Herze - 1,20 Marsowi wyróżnione - 12,60 Pandzie wyróżnione - 12,60 Dzisiaj będe wystawiac resztę. [SIZE="6"]KOCHANI MAM SYTUACJE PILNĄ, czy ktoś moze wziaść nawet na płatny tymczas starutkiego pieska (ledwo chodzi), niewielki max. 15 kg. Jego Pani ma jechac na poważną operacje, jesli to jutra nic się nie znajdzie piesek trafi do schroniska...[/SIZE] My już nie damy rady z kolejnym...
-
[andrychów] pilnie potrzebna pomoc dla suczki i jej dzieci!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patia']W poniedziałek do domku w Andrychowie pojechała niewidoma pekinka Żużu , w domu mieszkają już dwa uratowane pekinczyki i owczarek niem . Poproszę Dragonek ( ona sunię zawoziła) o kontakt z nowymi włascicielami Zużu , może gdyby zorganizować sterylkę suni mogliby ją parę dni przechować po zabiegu ? Czy macie numer telefonu pani Janiny ? Jak sie z nią kontaktować ?[/QUOTE] Ja mam naumer, ale to jest widomosc od jej znajomej, gdyby co wszytskiego się dowiem i kontakt nie bedzie problemem. Ktos musiałby odłowic szczeniaki, póki sa młode i do resocjalizacji :( Cholera, glowie sie co zrobić, a p. Janina zapewnye czyta wątek... -
[andrychów] pilnie potrzebna pomoc dla suczki i jej dzieci!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Nikt nie moze pomóc? :( Ja zupelnie nie jestem z tamtych stron... :( -
Witajcie :) Właśnie dostałam wiadomość- znalazł się właściciel Panki! Jest to starszy Pan, który bardzo za nią rozpaczał. Sunia uciekła mu gdy miała cieczkę jakiś czas temu będziemy namawiać pana na sterylizację, aby nie było szczeniąt z tej przygody oraz aby nie było już więcej takich przygód, bo suni może stać się krzywda... We wtorek sunia wróci do swojego domku!
-
[andrychów] pilnie potrzebna pomoc dla suczki i jej dzieci!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Podrzucam bo ważne! -
[quote name='Ola la']Nosz same fakty :P no trza by zmienic tytuł watku waszego :P poszczescilo sie dwom psiakom.[/QUOTE] Taaa - musimy zrobić aktualizację. Szkoda, że tylko 2 :( Pod moja opiekę przyszla kolejna malutka suczynka :) Taka panda :) [IMG]http://images48.fotosik.pl/82/1257b66854dfc739med.jpg[/IMG] Mars rozwalił mi pokój - nie było mnie w domu 3 godzinki i mam pozrywane tapety, rozwalony tynk, i listwe panelową... Super - rodzice mnie wypiernicza razem z psem :D A to zaległe zdjecie paczki od Iryska, żeby nie było, że kasa gdzies ginie ;P [IMG]http://images39.fotosik.pl/80/aabbd41f4c182198med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/84/3306d742e446e71cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/84/e2515ca34e53b9e4med.jpg[/IMG]
-
Kopjuje żywcem z wątku Kojaka vel Rufiego ;) [quote name='Ola la'][B][COLOR="Red"][SIZE="6"]Uwaga uwaga![/SIZE][/COLOR][/B] [COLOR="Indigo"][B][SIZE="3"]Najświeższe wieści z Kojakowego domku :)[/SIZE][/B][/COLOR] [B][COLOR="SeaGreen"][SIZE="3"]Rozmawiałam przed chwilą z Panstwem kojakowym. Są nim ZACHWYCENI!!!!!!!!!!! Naprawde tak zadowolnych ludzi dawno nie slyszalam. Szczerze mowiac to uronilam z dwie łezki slyszac to wszystko. Otóz Kojak nazywa się teraz RUFI :) Panstwo dali mu nowe imie bo w koncu zaczyna teraz chłopak nowe życie ;) Jest przekochany.Ciagle chodzi za panswem a;le jak mowia mu na miejsce to grzecznie idzie:loveu: a ponadto [COLOR="Red"] NIE NISZCZY[/COLOR] nic a nic... Jest kochany i otoczony miłościa zewszad. Ma fajne legowisko no w ogole wyprawke. Panstwo tez nie moga sie oprzec "tym brązowym oczyskom" i jest glaskany ....baaaaaaaaaaaardoz czesto no i wogole straszna z niego przytulanka. Chodzi tez na dlugie spacery codziennie bo jest taki dziki park blisko domku panstwa.WYbiega sie jak szalony i jak wraca do domu "to powłóczy nosem po podlodze" :evil_lol: A Pani od Kojaka jest tak ciepłą i kochana osoba ,ze brak mi slow:cool3: Kojak jest teraz tkaim 'ich dzidziusiem".Ciagle łazi za nimi:cool1:ale im sie to podoba. i nie zamieniliby go na NIC w świecie. NIE MÓGŁ lepiej trafić. Jezu jak ja sie ciesze. no i ciagle ktos jest w domku z nim.tzn zostaje sam na 2 godzinki czasem ale jest grzeczniutki!!!!!!!!!!!! ale sie rozpisalam ;) No i w najblizszym czasie wybieram sie na herbatke do szaleńca :evil_lol: Rufi :loveu:[/SIZE][/COLOR][/B][/QUOTE]
-
[andrychów] pilnie potrzebna pomoc dla suczki i jej dzieci!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Frotka']Bardzo ważne, tym bardziej że w Andrychowie było kilka bardzo drastycznych przypadków kiedy bandy wyrostków w wyjątkowo okrutny sposób katowały zwierzęta. M.in. pies został spalony żywcem a kotu nalali domestosu do oczu.[/QUOTE] Żartujesz sobie? Ja nic o tym nie wiem! Trzeba coś zrobić zanim stanie im sie krzywda :placz: Znacie kogoś z tamtych okolic ? :( prosze pomożcie! :( -
[andrychów] pilnie potrzebna pomoc dla suczki i jej dzieci!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Hallo, hallo, kto mógłby pomóc? Nikogo nie ma z tamtych okolic? -
Troszke wiadomosci od Dolly: [QUOTE] Dolisia ma się wyśmienicie. Prezentuje się pięknie, wełna już odrosła i obie pudlice zostały przyciętę przez znajoma psią fryzjerkę. Dolly ma "skarpetki" i "kulkę" na ogonku. Po "łysym placku", który miała na lewym tylnym boku nie ma już śladu - wszystko zarosło wełenką. Jest bardzo żywiołowa, radosna i żarłoczna :) Ujawnił się też jej charakter, a właściwie charakterek, Dolisia jest dośc uparta i odważna. Razem z Emi znajdują wspólny język, mamy wesoło w domu z tymi dwiema psimi pannami. Sądząc po zachowaniu Dolly jest szczęśliwa i już dawno się zaaklimatyzowała u nas. Pozdrawiamy, Sylwia i Tomek[/QUOTE] PS. Kupiłam Marsikowy kaganiec, żeby sąsiedzi się nie czepiali :)
-
Przelałam Iryskowi 16 zł. z przesyłkę paczki z fantami bazarowymi- zrobiłam zdjęcia rachunku (wysyłka 10 zł. + 6,50 opakowanie z logiem Poczty polskiej), ale nie mam jak wkleić, bo tak mi dogo muli :/ Zawsze się zwróci jak bazarki się wystawi, serdecznie dziękuję Iryskowi za te dary ;) Dziękuję tez LAZY, która przysłała nam śliczne duuuże legowisko dla owczarka- na którym teraz urzęduje Mars :) Dziękujemy za tak ogromne wsparcie jakie nam okazujecie oraz liczne kciuki zaciśniete za powodzenie naszych podopiecznych :loveu: To dużo daje... Nie macie pojęcia jaka ulgę odczulam jak zadzwoniła do mnie p. weterynarz z pozytywnymi wynikami Masa! Dziękuję Wam za wszystko - to dzięki tak wielu osobom możemy robić to co robimy ;)
-
Kochani musicie mi wybaczyć, gdzieś, w którymś momencie zapętliłam się z rozliczeniami ;/ Mszę na spokojnie osiąść i się tym zając, ale jeśli ktoś ma jakieś pytania to proszę pisać, najlepiej na gg. Dogo strasznie mi muli i tez nie wiem dlaczego... Wchodzę godzinę na stronę, kolejna godzinę czekam, aż wreszcie mnie zaloguje :/ Nie rozliczyłam bazarku Marsowego. Szlag mnie trafia z tym netem :/ W sobotę Mars będzie mieć ściągane szwy. Chciałabym tez jeśli będzie to możliwe w najbliższym czasie go wykastrować, rodzice narzekają na to, ze dywany od niego śmierdzą ;| Pozdrawiam
-
Witam Zamieszczam wątez z prośba o pmooc dla ok. 10 tygodniowych szczeniaczków, jesli nikt nie pomoże im teraz to szybko zdziczeją całkowicie i niestety beda mogły paśc ofiarą wielu niebezpieczeństw Andrychowa :( [QUOTE]Suczka z czteroma szczeniakami przebywa w miejscowości WIEPRZ są to przedmieścia ANDRYCHOWA woj.Małopolskie. Pieski przebywają na posesji moich znajomych, działka nie jest ogrodzona,suczka prawdopodobnie urodziła szczeniaki daleko w polu w stogu słomy i przyprowadziła szczeniaki jak już potrafiły chodzić. Suczka już od dawna błąka się po okolicy przeganiana przez różnych ludzi, nie są to jej pierwsze szczeniaki z poprzedniego miotu zdziczałe błąkaja sie po okolicy. Suczka jest mała tak do połowy łydki, taka szara myszka,szczeniaki kolorowe: prawie biały,2 czrno-białe i szary jak mama.Szczeniaki mają ok.2 miesięcy i nie są dzikie no może trochę.Znajomi przebywają tam na miejscu tylko w weekendy i to nie wszystkie,nikt regularnie nie dokarmia psiaków czasami zagląda tam starszy Pan(ktos z rodziny) który mieszka w sąsiedztwie Pan Józef Kozioł. Myślę ze gdyby ktoś mogł i chciał pomoc pieskom to ten pan powiedział by o nich dużo więcej i ewentualnie wskazał miejsce gdzie się chowają.Ten Pan wie że ktoś sie nimi może interesować. Dziękuję za każdą próbę pomocy. Pozdrawiam Janina P.K.[/QUOTE] Bardzo prosze o pomoc osoby z okolic....
-
Prosze bardzo, kopiuje z wątku Kojaka wypociny Ola La ;P [quote name='Ola la'];)Bydzie dobrze beciu.Naprawde jesli to upadnie to juz nic nie powstanie,ze tak powiem:shake: a to zdjatka kojakowych panstwa;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/81/04cacd345fc41413.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/77/387a94cf73d123fc.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/81/2c5cffa8e38a6843.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/81/8dc8210cda0785f0med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] [quote name='Ola la'][B][SIZE=6][COLOR=darkgreen]:eviltong:Kochane kobitki Kojak juz grzeje dooopke w nowym domku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B] [COLOR=black]Panstwo bardzo zadowoleni.[/COLOR] Ja sie prawie popłakałam :) chyba Pani Kojaka takze...on byl nawet dziwnie spokojny przy niej :-D naprawde zakochali sie loudzie. i mamy zaproszenie na herbatki kiedy chcemy ;) zaraz wrzuce zdjecie Kojaka z właścicielami ;) Troche sie za mna chłopina oglądał jak odchodził:placz: no ale mnie już Panstwo nie chcieli adoptowac:diabloti:] i widzita udało sie:eviltong: straszliwie sie ciesze i smutno troche ,ze świra ni mam blisko... ;) DZIEKUJE wszystkim ktorzy wierzyli w Kojaka i starania o domek :*:loveu: Jestescie kochane :* MyrkurDagur a obwijaj obwijaj :eviltong: zrob sie na taliba :-D[/QUOTE] [quote name='Ola la'][B][SIZE=6][COLOR=darkorchid]UWAGA UWAGA!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=indigo]Wieści z Kojakowego Domku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]najnowsze,najświeższe,najlepsze[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]Dzwoniła do mnie rpzed sekunda nowa Pani Kojaka i są właśnie na pierwszym sopacerze.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]Zachwyceni szaleńcem.Przychodzi grzecznie do nogi.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]Byli tez juz na zakupach.Kupili nowa obrozke,smyczke,szeleczki,smakołyczki ,żarełko,zabaweczki ;)[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]Teraz tylko pozostaje kąpiel :-D[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]Pani jest naprawde przemiła:loveu:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]mówi ,ze dzisiaj "Kojakowy dzień" teraz to maja juz Kojakowe życie :multi:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]No zakochani w chłopaku :P[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]A nie mówiłam :eviltong:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]Jeszcze raz dziękuje wszystkim za wsparcie :loveu:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]Tęsknie strasznie za moim szorstkim dzieciątkiem:cool1:[/COLOR][/SIZE][/B][/QUOTE]
-
Najbardziej problemowy psiak w domku! A tutaj zdjecia naszego szczeniaczka z lasu, niestety mam tylko robione telefonem :( [IMG]http://images47.fotosik.pl/80/2f687c0b5d88ecef.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/79/036506c0e051bf85.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/79/e0e09e99183b8cdc.jpg[/IMG]
-
Wiesz pewnym to nigdy nie mozna być ;P A co do Hagera vs Kojaka, to rzeczywiscie agrejsi brak, ale Kojakowi za uszami przewinień tez nie brakuje, czyż nie? :P Ahh ja po prostu jestem pesymistką, jesli chodzi o adopcje - za malo rzezywiście fajnych domków, a jak już się trafi fajny, to okazuje sie, ze to pies zawodzi... :/
-
[quote name='Ola la']hmmmm to moze ANia sie wypowie lepiej???co??? po co jacyś pośrednicy? nie rozumiem:shake: a pozatym napisalam juz rano ze ide na spotkanie kojaka z tym Panem w sprawie adopcji [B]zanim[/B] ANia mowila cos o nie mowieniu... a pozniej bylo cos o dobrych wiesciach wiec co?mam nie pisac? Chyba ludzie chcą wiedziec?Nie sądzisz?wpłacali pieniadze na Kojaka.Martwili sie o niego itd.... Pamietasz może jak ty "podnosilas raban" niemniej kiedy dzwonił pan z ogłoszenia w metrze he?:razz: a Pan ten nawet Kojaka nie widział na żywca. WIec akurat ty nie powinnas miec problemow ze zrozumieniem tej radochy :eviltong: to jest zwykla radosc i gdyby była niezuzasadniona nie odwazylabym sie napisac ani słowa. to tyle[/QUOTE] Ja podnioslam raban z powodu wizyty przedadopcyjnej, a nie samego faktu, ze jest domek chetny, a to zdaje sie różnica jest. Jakby ludzie poczekali jeden dzien to mysle, ze niktby sobie włosów z głowy nie rwał, a wybacz ale z Anią miałyśmy już sytuacje, ze byłyśmy umówione na ten sam dzień, na 'dosłownie za 2 godzinki' i echoo i pod tym wzgledem obie jesteśmy starsznie przesądne, jesli chodzi o zapeszanie. Zresztą kto siedzi w adopcjach to wie jak to wygląda, i wie, ze do końca to nigdy nic pewne nie jest. Ja wydałam na akcji Hagera i pamietasz czy się cieszyłam, ze dom znalazł jak do Ciebie dzwonilam? no i miałam rację bo szybko Hager wrócił. Ale to jest moje zdanie, a nie Ani (tzn. Ani tez, ale wypowiadam się w swoim imieniu, a nie jako pośrednik)
-
Ola Ania Cię prosiła, żebyś nic nie pisała :/ Nie wiem jak wy, ale ja bym była ostrożna na to, żeby nie zapeszać - w końcu jak narazie Kojak jest u Ani, umowa jeszcze nie podpisana, a i nawet jeśli go zaadoptują to nie ma pewności czy nie zwrócą, tylko robicie sobie nadzieje, a jak będzie czas pokaże, w końcu przyszłość jest niestety zmienna, a Pan w chwili obecnej nie ma żadnych zobowiązań. Mnie szlag trafia gdy widze takie podnoszenie rabanu, w zasadzie narazie o nic, bo to, ze był to jeszcze dla mnie o niczym nie świadczy, poczekajcie z cieszeniem się, aż chłop pojedzie i beda pierwsze informacje z domku, a nie teraz gdy nie wiadomo jak będzie...