-
Posts
4029 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BoUnTy
-
JOMO zapisz mnie na listę rezerwową takze na sobotę - kurcze, nie bardzo pasuje mi ta niedziela, no ale najwyżej cos wymyśle...
-
[quote name='halbina']:shake: :shake: :shake: do mnie dzwoniła pani z Radzionkowa... dzika suczka ma dwa szczeniaki w lesie... ktoś je tam dokarmia... eeeeeeeeeeeech... obiecałam pomóc... Czy na tym terenie działa jakaś fundacja? a tymczasem: Dziewczyny, podejmuję walkę o życie Alutki... liczę na Wasze duchowe wsparcie! Maleństwo walczy o życie!!! My wprawdzie nie fundacjia (no chyba, ze jako wolontariuszki S.O.S dla zwierząt), ale z Anka jesteśmy z okolic radzionkowa - chodze tutaj do szkoły :) Jaka pomoc jest potrzebna? W każdym razie jeśli moza to moge podchodzić i je dokarmiać, oswajać, moze DT uda sie wykombinowac jak beą fotki ;) Tylko musiałabym mieć na JUŻ wiecej informacji (póki mam ferie), telefon moze do tej Pani i może udałoby mi sie jakos pomóc...
-
Aż tyle... :placz:
-
[quote name='amikat']Gryzak piękny - ja tez chce taki! a jaki HAGER piękny????? Miodzio! Jakie wieści z domku?[/QUOTE] Anetko jak najlepsze, jak najlepsze - zresztą sama zobacz ;) Oto fotoblog Hagerowy - mam nadzieję, że sukcesywnie bedzie się powiększać :) widać, że jest kochany :) Jutro Hagerek jedzie do weterynarza 'na przegląd' i się zaszczepić :) Jest dobrze, nieprawdaż? Aż miło :loveu: Dziękuję Anetko za wasze akcję w SCC, tyle razy juz am pomogly :loveu::loveu: [url=http://www.photoblog.pl/hager]Zdj�cie 31217160 - Fotoblog - hager[/url]
-
BŁONIE, bida na bidzie :( psy do odstrzału, ONkowaty śpiący pod blokiem!
BoUnTy replied to mru's topic in Już w nowym domu
Kochani - piesek Kojak, kudłatkowato-terrierowaty jest w metrze, dzwonią w sprawie ogłoszenia z całej Polski, a Diego jest nawet troszke podobny. Mam kontakt do Pani z Wa-wy, która do mnie dzwoniła, ale nie ta odległość. Nie rozmawiałam z nia prawie w ogóle, no ale numer mi się wyświetlił - jesli macie ochotę ponękać ludzi, to moge go Wam podać i zadzwońcie, a nóż widelec... -
Napisałam post i mi wcięło :/ Tak - Kojak to TRUDNY pies. Bardzo szybko zapomina czego sie cuzy, skacze bez opamietania, podgryza dojśc boleśnie w zabawie i... niszczy. Domek który bedzie zainteresowany adopcjamusi zdawac sobie z tego sprawę. Pan został poniformowany, nie zraził się, wie, ze trzeba go szkolic i poświecic mu duzo czasu. Pan czeka na wizyte przedadopcyjna - ja narazie sie nie ciesze, wszystko sie okaże. No i czy na Kojakowskiego poczeka... Ania podjeła decyzje, że Kojak się nigdzie nie rusza dopóki glowa nie bedzie prawie zagojon, no ale i to jeszcze do obgadania po wizytacji. Lepiej na zimne dmuchac i straszyć, niż znowu miałby trafic nie tak jak powinien....
-
Ale wiecie jakiego miałam schiza jak rano telefony mi się rozdzwoniły? Sobie myślę 'ale kutfa przeciez ja nie mam nigdzie w ogłoszeniach Kojaka podanego swojego numertu tel., co najwyżej mail', dopiero ten facet z Łodzi mi powiedział, że Kojak jest w metrze - a to przypadek, po prostu dodałam go z opisem na nasz profil na Cafe animalia i go wytypowali ;P A wczoraj nasz kociaczek pojechał do domku! Ładny początek miesiaca, oby tak dalej! xD
-
Ja juz napisalam do paru osób z mapy pomocy, zobaczymy jakie będa odpowiedzi. Pan popłakał mi się do słuchawki, nie zraziło go, że Kojak niczego nie umie i że niszczy. Dom z dużym ogrodem, Kojak miałby oddzielne pomieszczenie w mieszkaniu, i mógłby wychodzic poszalec kiedy by chciał. No i miałby suczkę 1,5 roczną owczarka do towarzystwa i wspólnych gonitw ;) Bardo sensowny dom, powiedzialam, ze to pies trudny to usłuszałam 'teraz to mu miłosci potrzeba, a reszte z czasem się naprawi' ;) Myślę, że fajnie by Kojak miał dlatego na CITO wizyta potrzebna - mam adres, telefon itp. :) Pan by sobie sam po niego przyjechał :) Prosze poszukajcie na dogo, pisaków w typie Kojaka, z różnych częsci Polski, bo sa sensowne domki, ale 'nie mają jak przyjechac', a to szansa na domek dla innego psiaczka :)
-
Jak będę Was miała dosyć to kryć się z tym nie będę - nie mam w zwyczaju bawić się w podchody, dlategoż jak coś mi nie pasuje to mówię, zresztą rzeczywiście z Kojakiem dobrałaś sie idealnie - 2 fajtłapy sie dobrały i sie idealnie dogadały. Kojak jest zapatrzony w Olę jak w obrazek - dzisiejszy dzień rzeczywiście można zaliczyć do sukcesów, po pierwsze dlatego, że Kojak pare razy był przygotowany do skoku, już odbił się od ziemi i nagle gdy Ola sie obróciła, żeby psa zignorować Kojak po prostu (z własnej inicjatywy ) usiadł na tyłku i czekał na nagrodę :) To napawde wielka sprawa że zastąpił skakanie na siedzenie - oczywiście to sa początki, dzisiaj miałyśmy tylko 45 minut (z powodu pogody) na ćwiczenie z nim i nawet te postępy jakie zrobił trzeba pochwalić, bo naprawdę ja jestem bardzo zadowolona. Troszkę przygotowałam go też do chodzenia przy nodze na luźnej smyczy, i rzeczywiście jak wracaliśmy do Ani szedł bardzo grzecznie u nogi Oli. Nic, tylko ćwiczyć, osobiście myślałam, że będzie gorzej - wydaje sie być bardziej 'małoplastycznym umysłowo' psiakiem, a tutaj takie miłe zaskoczenie - po prostu trzeba wiedzieć jak z nim pracować, bo rzeczywiście jest bardzo specyficznym psem :)
-
[quote name='maciaszek']No właśnie! Fajny ten gryzaczek :). Napisz jak się sprawdza.[/QUOTE] Niestety gryzaczek do Kojakowskiego nie dotarl, moje suczki nie chca sie podzielić - pokochały go, jaki z tego wniosek? Batoniś musi rozciąc kolejną bluzke i zrobić kolejny xD Kocisko Marcelisko pojechało dzisiaj do domku! :multi:
-
[quote name='Neczka']No nieźle Lady Baton :D Kojakowski, dobrej nocki :sleep2: I grzeczniej być proszę, przecie Ty chłopie w gościach siedzisz... :roll: (szorściak powoli demoluje mieszkanie Ani...)[/QUOTE] Z naciskiem na 'powoli' - jak tak dalej pójdzie to Ania zostanie bez mieszkania - zjadl już kapcie, czytnik kart pamieci, skakankę, pare maskotek dzieci, umowę z bankiem rozwalił na drobny maczek, ciekawa jestem jak ten bilans się zmieni na dniach xD
-
Musze się czyms pochwalic, ale ciii.... nie śmiejcie się :P [IMG]http://images29.fotosik.pl/319/c00cec7255fc6b47med.jpg[/IMG] To mój pierwszy gryzak Kojakowy, i pierwszy jaki w życiu zrobilam - niestety brak materiaów spowodował, że nie jest on duży, ale poprzeciągac się troszkę można xD A co wiecej Batonisiowi się spodobało i chce wiecej, wiecej zrobić takich zabaweczek! :diabloti:
-
Brawo, brawo! A kontakt przekaż może komuś z Warszawy, ja to daleko mam ;) Ciesze sie, ze mogłam pomóc ;) Coś w tym miesiącu dobra passa nam sprzyjała 4 adopcje bezposrednio, jedna posrednio - kontakt na domek dla tej panienki, trzymajcie kciuki za dalsze sukesy i tyle - nie ma co dziękowac, tylko trzaba się cieszyc, że fajnie trafiła :cool3:
-
Musze się czyms pochwalic, ale ciii.... nie śmiejcie się :P [IMG]http://images29.fotosik.pl/319/c00cec7255fc6b47med.jpg[/IMG] To mój pierwszy gryzak Kojakowy, i pierwszy jaki w życiu zrobilam - niestety brak materiaów spowodował, że nie jest on duży, ale poprzeciągac się troszkę można xD A co wiecej Batonisiowi się spodobało i chce wiecej, wiecej zrobić takich zabaweczek! :diabloti:
-
Super!:multi: To gdyby była taka mozliwosć to chcialabym się zapisac z tymczasowiczem - Bąblem (no chyba, ze jakiś inny się napatoczy do mnie i bym byla z innym) Moge? Działacie jak burza, ledwo jedna się skonczya, a już znamy termin nastepnej!