-
Posts
4029 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BoUnTy
-
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Z tego co wiem to jedzie, jutro ;) O 11 do schroniska przyjeżdża po nią transport ;))) Cieszę się bardzo ;) Tak jak i wszyscy pracownicy schronu;> -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Bella, a może megi1 by go wzięła. Za nią jestem pewna. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Pisze z telefonu. Chłopak pozbył się dziś męskości, jest wszystko dobrze. Wiecie on nie potrzebuje tak bardzo behaviorysty, leczenie też już oficjalnie jest skończone. Wystarczy mu kąpiel, biotyna i olej norkowy oraZ czas. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Witam. Moderatora juz poprosiłam o zmianę autora watku ;) A powiem, że Majki juz czuje sie dobrze i z moich informacji wynika, że jutro idzie pod nóż ]:-> A to się chłopak ucieszy z pozbycia się męskości. Niestety cos go chandra łapie, taki smutny się zrobił :( Pewnie dlatego, że cioteczka mniej czasu dla niego ma... -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Majk ma siedze dobrze :) wstawie zaraz na fb zdjęcia jak ładnie porasta sierścia. Nadal potrzebny dt/dsq -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Ciotki, pisze na fb bo dogomania mi nie działa, jedynie jakoś na telefonie ładuje. Madakryczne utrudnienie. Majk się leczy, widać postępy. Skoro rokuje t napewno nie zostanie w pon. Uspiony, ale nadal trzeba mu coś znaleźć... Dziękuję za wsparcie, naprawdę sama myśl ze nie jestem sama jest pomocna, choć wiem ze to marne pocieszenie. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Przewóz odpada, leki i żarcie da się załatwić. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Poza tym ja fb są już od wczoraj 2 zdjęcia, najlepsze jakie udało mi się zrobić przy jego parze... -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Nie mam jak, gdybym miała aparat inny niż w telefonie to już dawno bym go użyła. A mój telefonowy nie łapie jakości gdy on tak skacze. Dodam zdjęcia grzbietu jak wrócę z pracy. Naprawdę tutaj nie ma co wyrzutów robić, bo to też nie mój pies, a też chciałam mu tylko pomóc tak jak i Wy, i też za to obrywam i nie tylko od Was... -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
No i masz Ci los. Wszyscy tutaj 'dziewczynie' życzą szczęścia, a tutaj Mika okazała się być Mikem ;) a chłopak tak kochany i łagodnie nastawiony. Niestety zdjęć nie mam, zrobiłam telefonem, ale to ogromny wiercipiet jest i nic z nich nie wyszło... Leczenie już ma pierwsze rezultaty... Kto chłopakowi da DT? Naprawdę MEEGA PIES -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='_ogonek_']Tak, tak wiem ;) Dzięki i przepraszam za zaspamowanie Wam wątku :oops: Będę podglądać. Dobrze zrozumiałam że to schroniskowiec jest tutaj bohaterem?[/QUOTE] Nie, teren zakładów przemysłowych. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='_ogonek_']Były zeskrobiny, dostaliśmy najpierw szampon na ustabilizowanie łojotoku (grzyb pewnie po pchłach) wyszedł grzyb. Plus jeszcze taki środek do pryskania psa. Teraz poleciła mi jeszcze znajoma wetka szampon Dermatisan. Szukam informacji jeszcze gdzie indziej, bo wiadomo, zawsze może być coś jeszcze co można zrobić :)[/QUOTE] Tylko pamiętaj, że przedobrzyć czasem też nie jest zbyt dobrze. O tak, Dermatisan też fajnie się sprawdza. No i ponoć jeszcze srebro kolidalne np. preparat Over-zoo Myco-stic. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='_ogonek_']Sunia przyjmuje zastrzyki od początku leczenia? Mamy w schronie przypadek Almy też z grzybicą, ale czytałam że tylko przy zaawansowanych zmianach się zastrzyki stosuje... Nie wiem dlatego pytam :) Jakie maści i jakie inne specyfiki stosujecie? Byłabym wdzięczna za nazwy. Szukam informacji o grzybicy, bo dobrze będzie naszą Almę wyleczyć jak najszybciej. Aha, czy o szczepionce p/grzybowi myśleliście? Mi mówiono że przyspiesza leczenie i jest wskazana, no tyle że dość kasy trzeba mieć. Będę wdzięczna za info, jesli nie tu to na pw :)[/QUOTE] A Mika nie ma diagnozy - nie było jeszcze zeskobin, nie czekałam z szukaniem pomocy na wyniki, bo mało czasu. Zastrzyki zostały podane od razu, ale u niej zmiany są zaawansowane, ale do ogarnięcia... A jak grzybica? Były zeskrobin brane? Zwykle atakuje malasezia z grupy drożdżaków - jest dość łatwa w leczeniu. Ja osobiście na grzybki preferuję maść triderm, krople z drzewa herbacianego Kiedyś tutaj na forum przeczytałam,że sprawdzają się okłady z kory brzozy. Kąpiele w środkach typu Nizoral też dają pewien efekt, ale nie powinny być stosowane w przypadku otwartych ran... Szczepionka pomaga, ale w sytuacji, gdy zwierz jest w warunkach domowych, i nie ma np. obniżonej odporności wywołanej stresem. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Nie cierpie FB :/ Szlag mnie trafia, człowiek powtarza jedno i to samo, a ludzie nie czytają. Sprostuje też tutaj - pies jest leczony, i leczenie ma zapewnione, przynajmniej przez te parę dni. Jeśli pies zacznie rokować i jego stan się poprawi, będzie mógł zostać, jeśli nie to będzie problem. Przepisy BHP nie pozwalają go trzymać w miejscowych zakładach, bo stanowi zagrożenie zarażenia zoonozami. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Diabełek']Nie koniecznie ale praktycznie nie powinien, teorie mówią inaczej. Zawsze jest ryzyko, ale dobre leczenie nie daje powrotu choroby. Należy szybko trzeba reagować. U mnie leczenie trwało ok. 4 tyg. po 2 tyg pies juz nie zarażał. Imovec zastrzyki i antybiotyk i przeciwgrzybiczny. i pełno maści do smarowania.[/QUOTE] Dokładnie. Suka od karku do ogona niemal jest już prawie łysa. Kąpiele w odpowiednich preparatach też by bardzo pomogły. Imovec już dostaje. Oraz antybiotyki (nie pamiętam co). Leczenie już zostało rozpoczęte... -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Przy zachowaniu podstawowych zasad higieny pies nie powinien zarazac. Grunt to osobne pomieszczenie i mycie rąk. Tel. Do kontaktu 600044591. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Jak najbardziej proszę o FB dlasuni. Info będę przekazywać belli bo ciężko u mnie z dostępnością. DT potrzebny chociaż na czas podleczenia psiska! W pon będą zdjęcia -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
mało czasu ,wiem, ale niestety nie mam na to wpływu. Ja jestem żółtodziób jeśli chodzi o FB. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
BoUnTy replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
HOP - pies przebywa w radzionkowie! Sprawa naprawdę pilna. Ja go nie mogę zabrać, pracuje 12h dziennie i u mnie nigdy by si nie wyleczył... -
Kochani napisałam prośbę na wątku Tallcot. Z raci takiego dziwnego potoczenia sięsprawy Tinki doszłam do wniosku, że oczywiście udostępnie swoje konto do wplat, kono oszczędnościowe, i wszelkie wpłaty będe tam składoać, prowadząc rozliczenia. Jeśli jednakznalazlby się dom, który Tinke przygarnie prosto od Pani pieniazki tak jak ostatnim razem wrócą na wskazane konta, lub innego psiaka wybranego przez Was. Czy to uczciwe? Bo szczerze powiedziawszy nie wiem jak się za to zabrać. Po roku przerwy czuję się tutaj 'anonimowa' i boję się, że o ile kiedyś ludzie mieli do mnie zaufanie i wiedzieli, że rozliczenia wszystkich psiaków od Dżasu Dżeka (2007r.) były ninaganne, to nie wiem czy teraz też obdarzycie mnie zaufaniem 'Tinkowego funduszu oszczędnościowego'. W przyszłym misiący będe też bardziej dostępna, teraz po prostu wszystko mam przewrócone dogóry nogami.
-
Gorąca prosze o pomoc dla 11-letniej Tinki. Już mówie coś o Tince. Z Tinką zetknął mnie losjakieś 4 lata temu, byłam wtedy czynnie działającym DT, udzielającą się dogomaniaczką. Historia Tinki od początku była dramatyczna - trafiła z ulicy do pewnego 'domu tymczasowego', który jak śmiecia pozbył się jej, gdy dogomaniacy przestali łożyć na Tinkę pieniądze - pies trafił na ulicę, poczym znów owy 'DT' przygarnął ją, gdy dogomania zawrzała. Jedna, gdy zainteresowanie Tinką ucichło wyrzucił ją do schroniska. Iw tym momncie los Tinki przstał być dla mnie losem psa NN. Wraz z bellą51 wyciągnęłyśmy ją ze schroniska, popilotowałyśmy wątek - Tinka trafiła na paręm-cy do hotelu pod Warszawą. Z tamtąd trafiła do domu. Wymarzonego. Wyobraźci sobie małą, starsz suczkę o przecudnie srebrnych rzęsach jadącą ze swoją równie wiekową Panią garbusem na kemping na Mazury... Piękne prawda? Nistety starość nie radość. Pani zachorowała, diagnoza pokazała,że Tinka długo już u Pani nie zostanie. To kwestia tygodni, może kilku miesięcy w najlepszej opcji. Tinka nie ma deklaracji, tylko 3 osoby (w tym ja) zadeklarowały wplaty, więcgdy nadejdzie dzień rozstania Tinka nie będzie miała gdzie siępodziać. Szukamy gdzie możemy funduszy dla Tinki, żeby móc zasnąć spokojnie wiedząc, że jej byt jest stabilny... Tinka wiele w życiu przeszła, a i tak jestradosnym psiakiem, pełnymwerwy - mimo wieku. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/172942-Tinka-pami%C4%99tacie-Po-2-latach-znowu-bez-domu-Prosimy-o-deklaracje-i-wsparcie!/page43[/url] Czyskarpeta dołoży na konto Tinki grosik nadzieji, której nam już brakuje? :(
-
Kasiu nie wiesz jak baaardzo jestem Ci wdzięczna ;* Bellu51 wysłałam Ci zdjęcia Tinki. Zrobie nowy tekst. Z nowych wiadomości Tinka na miesiąc, dwa trafiła do starej opiekunki, jednak stan Pani jest zły i nie wiadomo kiedy jej dom będzie musiała opuścic,także wątek w 100% aktualny. Zbieramy pieniążki na to, aby Tinka gdy będzie musiała wrócić miała możliwośczakwaterowania chociaz przejściowo u megii. Szukamy domu.
-
Odpada bazarek ogloszeniowy, nie mam czasu obecnie go wykonać :/ inny teżie wchodzi w grę, wszystkie fanty jakie miałam przekazałam wolontariuszom z katowic - jak pech to pech, nie? Cicho, bo ja nie daję rady popilotować wątku, nie mam ani odrobinki czasu mimo szczerych chęci, dlatego jeszcze raz proszę. Czy ktośmiałby ochotę popilotować wątek (nie samą Tinkę, tym się zajmę), ale po prostu wątek. Przesłałabym zdjęcia itp. :/ Kuźwa awet klawiatura odmawia mi posłuszeństwa. Szczerze powiedziwaszy nie miałam nigdy sytuacji, w ktorej nie pomogłabym byłemu podopiecznemu, ale mam teraz tak patową czasową sytuacj, że przez mnie jak nie rusza deklaracje to Tinka trafi Bóg wie gdzie, a ja nie będe mieć na to wpływu...