Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. Po pierwsze - dziwczyny wy jak zwykle panikujecie bardziej niż ja! Po drugie - wetek, ktore przeprowadzaly zabieg sie nie czepiać! One są bardzo dobrymi lekarzami, a zawinił wet od USG i badania krwii, który źle postawił diagnoze i wpis do książeczki zrobił na który TE WETKI sie powołaly - że to nie ropomacicze wyszło w trakcie wycinania, wtedy coo? Miały zostawić już naruszone organy?! Po trzecie - w klinice na Brynowie jedna to chyba stażystka, a druga to NAPEWNO wetka! Dały Dore na salę operacyjną (zaraz przy gabinecie) chyba po to, zeby miec ją cały czas na oku i po to, ze gdyby za godzinkę zastrzyki krwotoczne i przeciwgoraczkowe nie podziałały mogły szybko zareagować i zadzwonić po chiruga, bo powiedziały, ze moga nawet w środku nocy miec taką konicznośc i będą ciąć! Nie oceniajcie sytuacji po pozorach - to już mnie wkurza i bede szczera! Przez takie gadanie 'bo to, bo tamto, bo psa chce się zabić' Dora jest teraz w tym stanie jakim jest i powiem to z czystym sumieniem! Jak mówiłam idąc z nia do weta na USG i badanie krwii, ze to OSIOŁ to przy kolejnym psie usłyszałam, że chce psa zabić - poszłam do lecznicy, której nie lubiłam, bo na mnie szanowna Epe naskoczyłą, ze jak ja to nie umiałam szybciej (niż chyba za 2 dni) znaleźc lecznicy z USG, że chcę pa wykończyć i jakim prawem decyduje także o jej życiu :/ I wlasnie takie ocenianie sytuacji po pozorach spowodowało wybór złego weta do badań, co spowodowało dalsze następstwa. Tak wiec prosze niektorych o zastanowienie sie co mówią, bo po raz kolejny popełniłyśmy błąd przez własnie takie gadanie. (wysyłanie Dżeka do met to pierwszy)
  2. No to tak Na kacie Dorki było 107 zł. (dzisiaj przed wyjazdem): - za taxi: 100 zł. - za samo leczeie 82 zł. Saldo końcowe: [B][COLOR="Black"]- 75 zł[/COLOR][/B]
  3. [quote name='ATLANTYDA']:a ten guzek to tylko krwiak :roll:[/QUOTE] Szczerze to to 'coś' można było nazwac wieloma sposobami, ale nie 'guzkiem' - to miało srednicą ok. 10 cm x 5 cm, a jak wstała to było na całą jamę brzuszną... [COLOR="Red"]Pilna pomoc finansowa potrzeban - na tym wydatki się nie kończą, a my jestesmy na minusie ;( Nie wiem jak damy radę...[/COLOR]
  4. Juz wrociłam... Za taxi pan policzył ulgowo - płaciłam 100 zł., za wizytę (bez szpitaliku) - 82 zł. Nie mialam więcej dlatego zapłace przy odbiorze suni... Jesteśmy grubo na minusie - pieniazki pożyczyłąm od siostry, która mnie dzisiaj zaabije xD Co jest Doce - nie wiadomo, to, ze krwawi nie było bardzo niepokojące, bardziej wetki zaniepokiła gorączka i ten brzuch - moze to być reakcja (alergiczna???) na szfy, mogły się rozwalić podwiązania - czyli krwotok... nie wiadomo - powiedziały, ze moze być tak, ze beda musiały ciąc ponownie, ale powiem szczerze, ze martwi mnie to, ze dały Dorę nie do szpitaliku, a na sale operacyjną, ale moze to tak na wszelki wypadek...
  5. Ale ze wszytskich szczeniaków Baruś to największa przytulanka xD Taki pieszczoszek ;) Wlasnie przed chwilką Dorusia była na spacerze - dobrze się czuje, nie chce być noszona n rękach, jeszcze wymiotuje, no i chce się tulić xD Aaaa i siku trzymała normalnie - mimo tego, ze chciało jej się sikać to poczekała na wyjście na dwór - narazie dobrze to rokuje, ale nic nie mówie, zeby nie zapeszać ;)
  6. Noo ona własciwie nie miała przerwy miedzy prawidłowym 'czyszczeniem poporodowym', a 'cieczką', ale ja wierze tym wetka, bo one naprawde sie znają, poza tym na stole trudno, zeby nie rozpoznać co to było...
  7. Dobrze Atlantydo wydaj książeczke, bo my byśmy mogły podjechac najwcześciej w przyszły łikend. Nie napisałaś mi czy chcesz ta klatkę, prosiłam twojego syna, zeby przekazał xD Wetka która operowala Dorkę (a raczej 2) ma specjalizacje z chirurgi i to jest jej pasja - zna się na tym bardzo dobrze, ale osioł, który robił USG i badania krwii widocznie nie :/ Ale kto by sie spodziewał, że sunia dosłowne za raz po czyszczeniu dostanie cieczki? ;| Dla mnie to jest baaardzo dziwne ;|
  8. Można pomylić, tak stwierdziła inna wetka - bo podobnie wyglądają, ale sunia teraz moze się do kończa życia moczyć tzn. nie trzyać moczu, a to, ze tyle piła (i z powodu tego, ze wet nie oddał badań krwi na sprawdzenie wątroby i nerek), mogło wskazywac na problemy z nerkami, wątrobą lub cukrzyc, w poniedziałek robimy badanie krwi.... jesli to jest króteś z tego to narkozą dany organ dobiłyśmy :/ Czyli jednym słowem, moze być gorzej niż lepiej! OSIOŁ! Oby to nie było nic z tego... Narazie dostałą 2 kroplówki, chyba na szybkie wypłukanie specyfików które dostałą podczas zabiegu z tych organów, ale co to da....
  9. Juz po zabiegu... Z ania jestesmy zdenerwowane, wkuzone itp.- mówilam, ze ten wet co robil USG to osioł! Przez niego mozemy miec wiecej problemow niz mialysmy, ale napisze wiecej jak ochlone :/ za zabieg placilysmy 250 zł + 25 za ubranko ochronne + 20 zł taxi = 295 zł., ale na tym nasze problemy sie nie konczą i w najbliższych dniach czeka nas badanie krwi i póxniej kolejne badania :/ OSIOŁ! Mozna pomylić ropomacicze z cieczką...
  10. Jutro operacja - ale mamy stracha, mam nadzieję, że nie bedzie komplikacji...
  11. Wystawiam bazarek ;) Może się przyda, choć ostatnio jakoś AVOnu nikt nie chce (mam wystawiony katalog na Dżekusia, ale moze...) [SIZE="4"] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9365185#post9365185"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9365185#post9365185[/URL][/SIZE] Może to nie dużo, ale narazie tylko tyle mogę.... :(
  12. NEWS... Stan dory bardzo sie pogorszył, wczoraj bardzo brzuch ją bolał, piszczała, srom bardzo nabrzmiały. Od razu pszłyśmy do weta i umówiłyśmy ja na pierwszy wolny termin - sobotę; Zabieg to koszt ok. 300 zł (to zalezy od zużycia np. narkozy), no i do tego dochodzi koszt taksówki - 50 zł. :( Na koncie Dorki mamy 250 zł + niecałe 50 na bierzące wydatki, ale tego nie liczmy, bo musi cos jeść i trzeba miec coś w zapasie... Najpradopodoniej 100zł. spłynie na operacje z ogólnego konta katowickiego... Baruś na czas popoperacyjny wprowadzi sie do siostrzyczki, która przebya u Atlantyfy (serdecznie dziękujemy ;*) No i w stanie zczeniakowym nic sie nie zmieniło - nadal pozostały 2 xD Najspokojniejsze... W ostatnich dniaz z ogłoszeń 0 odzewu, no cóż... szukamy dalej...
  13. Witam ;) Mam pytanie do wszystkich osób, które wpłaciły pieniażki na katowickie schronisko. Obecnie jest u 'mnie' sunia na DT (z katowic oczywiście), która ma ropomacicze, dzisiaj jej stan bardzo się pogorszył, przez co nie zdarzyłyśmy nazbierać pełnej kwoty na sterylizację - musimy ciąc jak najszybciej się da, w sobote, niestety brakuje nam 100 zł. czy zgadzacie się, ze uszczknąć te pieniążki z konta katowickiego? Miałyśmy termin sterylizacji na przyszły czwartek, jednak dzisiaj sunie strasznie brzuch bolał, piszczała, srom powiększony jak cholera - wet powiedział, ze już nie mozemy dlużej czekac... Zgadzacie się na takie rozwiązanie?
  14. Możliwe, że parasol od Ani, aczkolwiek nie pamietam żeby takowy przy sobie miała ;) Super, że Shayen ma się dobrze ;) Prześlesz mi na PW numer telefonu do tych państwa - bm sie wtedy umowia na dostarczenie książeczki i wizyte poadopcyjną ;)
  15. Czyli pojechała Shayen ;) parason nie mój ;) Shila jest spokojniejsza ;P
  16. [quote name='ATLANTYDA']Suńka pojechała do Gliwic mam nadzieję że wtopy nie będzie i malutka ma domek na długie lata swojego życia ,pojechała Schera ( CZY TAK TO SIę PISZE ) ?W umowie nie wpisywałam imienia mogą je zmienić . BOunTy na pw podam telefon do właściciela żeby się umówić na dostarczenie ksiązeczki .Jak się bedziesz wybierać to daj znać może dam radę z Tobę podjechać do nich .Myślę że ten kojec od Ani nie będzie potrzebny[/QUOTE] Rozumiem, ze pojechała Shila xD Ciemniejsza? A ja własnie napisałam PW, to bede czekac na numer telefonu i wtedy na przyszły tydzien postaram się umówić (mglabym prosić Adrs i dane nowych włascicieli) ;) Czyli co, klateczki jutro nie przynosić, tak? ;)
  17. To ja z niecierpliwością czekam na jakies wiadomosci ;)
  18. Atlantydo! Nie dojechala, bo nie podalas pelnego adresu xD Przed chwilka obudzil mnie nachalny telefon (odsypialam szczeniaki xD) okazlo sie, ze dzowni ta pani i mowi, ze nie podalas jej numerku mieszkania i, ze nie umie sie do ciebie dodzwonic xD Czlowiek to juz w spokoju zasnac nie moze, zeby telefon go nie obudzil - przeklety wynalazek ludzkosci! xD
  19. 2 suczki własnie trafiły do Atlantydy (za co serdecznie dziękujemy ;*) - dzisiaj na ok. 16 przyjedzie zobaczyc je Pani z Gliwic, zobaczymy co z tego wyniknie...
  20. [quote name='Niki-lidka']takie wpadki sie zdarzaja...ja zawsze biore bezposredni kontakt do ludzi,ktorzy adoptuja psa...niewazne kto posredniczy, ja jestem odpwiedzilana za psa i ja mam bezposredni kontakt...a i tak sie pomylki zdarzaja:([/QUOTE] Tutaj był problem taki, że Państwo Ci tylko po niemiecku mówią, a my...no cóż... my po tym jezyku nie umiemy. ZuziaM miała nam dostarczać wieści, zobowiazała się do tego i echoo... (w zasadzie mnie z ta sprawą nie kojarzcie, bo ja tylko pomogłam Kruchne zaszczepić i nawiazywałam kontak w czasie transportu)
  21. No własnie, wybaczcie - przez te wszystkie adopcje już mi się w głowie miesza xD Tak Epe - rzeczywiście chodziło o ZuzieM - własnie przed chwilką to znalazłam (nie wie dlaczego w głowie światlo mi 'justyna')... Napisałam dzisiaj po raz kolejny, ale wątpie, ze dostane odpowiedź z jakimiś informacjami... :( Wątek Karusi jest na DGM...
  22. hmmm własnie szukam... ;P
  23. No własnie tutaj jest problem, boCi państwo to znajoma z pracy koleżanki justyny 'i ona kontaktu do nich nie ma", a jak prosimy, zeby się z koleżanką skontaktowała to twierzi, że 'nie wie kiedy pojedzie' :/ Myśmy juz próbowały. Mieła podpisac umowe adopcyjna i odesłać, po umowie też echo... ;(
×
×
  • Create New...