-
Posts
4029 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BoUnTy
-
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
No to jeszcze ok. 60 zł. i będziemy miały spokój z długiem w lecznicy i opłącone allegro cegiełkowe ;) A następnie trzeba będzie nazbierac na szczepienie Shili i jakies bierzące wydatki, bo narazie ja kupuje z własnej kieszeni, ale... no cóż tu duzo mówić - teraz tylko czekam, aż rodzicom cierpliwości do mnie braknie i mnie za drzwi razem ze zwierzyńcem wystawią :evil_lol: -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
A nooo, bedzie trzeba zacząc szukac, ale myślę, że narazie muslmy po tych wszytskich przebojach odpocząć ;) Ale zanim domek się znajdzie to zdarzymy to zrobić - zarówno my jak i Dora ;) -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
W zasadzie to nic się nie dzieje - Dora dochodzido siebie, chce już sobie brykac, choć jeszce jej nie pozwalamy, dużo je... Nie pisalam, o nie było co - po tych emocjach każdemu przyda się chwila ciszy xD W końcu po burzy musi być cisza ;) -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe']Tak Amikat jest wspaniała! Bo te wieści o cenach za sama krew to mnie powalały! A teraz,jak to mówia "wszystko dobre,co się dobrze kończy"! A Dorka teraz niech odpoczywa,za dużo atrakcji jej nie zapewniajcie,choć wiem,że cieszycie się jak i my wszyscy. Bo sunia po transfuzji,to pewnie osłabiona![/QUOTE] Wiemy, wiemy - ale dzisiaj Dora była tak zadowolona z tego, ze wróciła do domu i nas widzi, że osłabienie to był najmniejszy problem, bo gdzies zniknął xD Problemem było stopowanie jej, bo ona to najchętniej by nas powiliła na ziemie, żeby miec nas do wyłącznej dyspozycji, no i oczywiście powaliła moją sunie, żeby sie mogła bawić i w tym samym czasie byc glaskaną xD Co ona tutaj wyrabiała - bawiła się z moim faworkiem i w tym samym czasie kładła mi sie na kolanach, zeby być blisko ;P -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że tak późno, ale dopiero dzisiaj z Anią mogłyśmy sobie pozwolić na 'odstresowanie' i spędziłyśmy chwalebne 3 godziny na piciu herbatki, opychaniu sie i patrzeniu na 'zabawy' (delikatne oczywiście) Dory i mojej suni - na początku były spięcia, ale jak sie już zaczęły bawić i kłaść na sobie to nie było końca, a myśmy czuwały nad tym, żeby zabawa nie pochłonę ich za bardzo i pozwalałyśmy tylko na bicie się łapami i podgryzaniu po pyskach (no i lizaniu xD)... Jesteśmy tak zadowolone ;) Amikat jest WIELKA - ja nie wiem jak jej sie UDAŁO zmniejszyć Ten rachunek do takiego stopnia! Jak usłyszałam, ze zamknie sie w 200 zł. to myślałam, ze z krzesła spadnę lub musze skorzystać z usług laryngologa xD No to może przy pomyślnych wiatrach uda nam sie szybko oddać wszystko na konto katowickie, a może jeszcze nawet zwrócimy za taksówkę! (no i jeszcze musimy cos na żarełko zostawić i szczepienia dla maluszka i Doriski, ale to jeszcze nie taka tragedia xD) Nawet nie macie pojęcia, jakie jesteŚMY szczęśliwe! Amikat dziękujemy Ci z całego serca! JESTES WIELKA! ;* -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ATLANTYDA']Przed chwila rozmawiałam ze szwagrem jego koleżanka z pracy szuka pieska i w piątek przyjedzie zobaczyć Shilke gdyby się zdecydowała to już za miesiąc sunia mieszkała by w domu bo Pani będzie się przeprowadzać z mieszkania :p[/QUOTE] To trzymam ksciuki ;) -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasia']Kupiłam cegiełki, podajcie prosze numer konta. Dobrze by było umieścić link do aukcji w pierwszym poście....może więcej ludzi zauważy i kupi cegiełkę...[/QUOTE] Dziekuje, dobra propozycaja z tym umieszczeniem aukcji na 1 stronie ;) Zaraz się tym zajmę... A konto poda maciaszek, bo nie wiem czy ma isc na moje czy na jej ;) -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ATLANTYDA']BoUnTy można jeszcze w lecznicy zapytać czy w rozliczenie można oddać krew na pewno im się przyda i może trochę koszta spadną ja rozważam taką możliwość ewentualnie można pobrać od Bono on waży ok 30 kg [B].Czy kogoś psiak może jeszcze zostać honorowym dawcą???[/B][/QUOTE] Własnie o takim czymśc myślałam... Ja bym chętnie poświęciła krew mojego faworka, ale niestety ma podejrzenie problemów z watrobą i najpierw musiałaby miec sama badania zrobione, na co w chwili obecnej mnie nie stać, bo wszytsko idzie na Dore... Atlantydo ja takze myśle, ze już wiecej przetaczani krwi nie bedzie, chyba, ze konieczny będzie kolejny zabieg. Wczoraj wetki powiedziały, ze anemia była spowodowana NAPEWNO znaczna utratą krwi przy zabiegu pozbywania sie krwiaka - stąd te przetaczanie krwii, ale to powinno się unormować... -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[color="oliVe"][size="5"]damy Radę... Musimy - Widzicie Inne Wyjście? ;) Koszta Owszem, Nas Przerastają - A Kogo By Nie Przerosly? To Jest Bardzo Duża Suma, Ale Wirze, że Dzięki Pomocy Uda Nam Się To Pokryć I Dorisa Wróci Do Zdrowia. Niestety Tak To Juz W Zyciu Bywa, Ze Jak Si cos Psuje To Na Calej Lini... Może Chociaz Dajcie Propozycje Co Jeszcze Mozna Zrobic, Zeby Nazbierac Te Pieniązki, No I Zmniejszyc Koszta...[/size][/color] -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
A moze byłaby mozliwosc pobrania krwii od innego psa - taka wymiana? Moze wtedy ten worek krwii nie bedzie taki drogi? Co myślicie, bo ja sie na tym nie znam :| ja wystawie jeszcze bazarki, no ale ile z tego można uzbierac ;( -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Juz wróciłąm - duzo by pisać, ale powiem tylko tyle - były obie wetki, analizowały bardzoe dokładnie każdą możliwość - mają podejrzenia, ale chca miec pewnosc i jutro będa w sprawie Dorisy dzwonić do kliniki i ;po fachowemu' się dowiadywac co i jak, a później jak beda wiedziec dadza nam znać... Podejrzewają, ze przez CIECZKE (bo taka niewatpliwie była), macica była krucha (nie az tak, zeby się w rękach rozpadała, ale byla) i gdy Dorisa próbowała kupkę zrobić, to po porstu mogło się podwiązanie zerwać, ale... mają wątpliwości bo daly takowe aż 3 (albo 4), a to bardzo dużo (no i osobne na naczynia krwionośne)... Panie podziękowały nam za to, ze przyszłyśmy wyjasnic sprawę i powiedziały, że niewątpliwie zawiniły... ale tym, ze uwierzyły badaniom innego weta i że teraz będa miec nauczke i będa wszystkie badania przeprowadzac u siebie i nawet dokładnemu opisowi innego weta nie będą wierzyć... Doklądnie nie bede pisac co mówiły, bo tego była masa - przez szczególowe analizowanie każdego podwiązania, wyników badań dostarczonych przez nas, do leków które podały, a które mogłyby uczulić - dosłownie WSZYSTKO! Jutro dowiedza się wiecej niż my w tej sprawie (bo nas to inforrmują 'jak ludzi' - czyli 'po chłopskiemu), a jako wetki przeprowadzające zabieg moze i lekarzom z kliniki ułatwią końcowa diagnoze... -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ATLANTYDA']Jasne że teraz każdy się skupia na tym oby z Dorką było dobrze ,ale jej diagnozowanie pozostawia wiele wątpliwości i z tym się zgodzisz że były niedopatrzenia ,co niestety wpływa na obecny stan Dorki no i wasze finanse . A ja nikogo nie oskarżam tylko staram się przeanalizować całą sytuację oczywiście na tyle co wiem z Twoich opisów .[/QUOTE] Jasne - ja też mam wątpliwości, które własnie zaraz z panię et postaramy sie wyjaśnić - rozmowa to najlepszy sposób, a ona się nie wykręca od takiej, mimo, że wie, ze może momentami nie byc przyjemna... Niedociągniecia były - ale takowe się zdarzają i tez na ich postawie nie mozna jednoznacznie powiedziec, ze ktos jest winny, a teraz ide... -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
ATLANTYDO ale 2 wetów niezalezych od siebie stwierdziło, że: 1) duże prawdopodobieństwo ropomacicza, ale trzeba USG 2) Są zminay, których nie powinno być, a na pytanie otwarte czy trzeba operować, odpowiedział, ze "tak, ale uporanu się z aniemią"... :( (2 kolejne wetki operowały) Co do tych wetek, to one bardzo skupiły się na opisie z książeczki zdrowia, a żeby wyciągnąć macice i jajowowy z jamy brzusznej trzeba wykruszyć pewne spoiwa (więzadła), które spajają jajowody w jamie brzusznej 'tak aby nie latały' - po tym chyba juz się zabiegu nie da cofnąć... Może narazie odłożny kwestie winy do czasu, aż odbierzemy dore i bedziemy miec oficjlane wiadomosci od dr. Czogoły - moze być tak, że zawinil kazdy, albo, ze nie zawinił nikt... My nie mamy siy nawet o tym myślec - dla nas teraz najwazniejsze jest życie Doriski i uzbieranie pieniazków na pokrycie kosztów... ;( -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe']Bounty! [B]Teraz obydwie strony medyczne będa zwalać na siebie winę! A biedna Dorcia cierpi![/B] Myślmy wspólnie o niej,dodawajmy jej energii-jak Brajlowi! Wierze,że bidusia wyjdzie z tego! Teraz jest w warunkach szpitalnych,a to ważne! Szersze możliwości pomocy med.dla niej,więc musi być dobrze![/QUOTE] Epe, ale ona nie zwalała na nikogo winy - zaprosiła nas na normalną, kulturalną rozmowę gdzie wszytsko przeanalizujemy - ona nawet nie chce się wykręcać, bo widac, ze skoro z psem jest tak źle to coś jest nie tak! Uwierz mi, widziałam jej reakcje, a wiem, ze to dobry wet, bo to u niej własnie pomagam i byłam przy zabiegach i widziałam, ze się zna i, ze na wszystkie moje pytania zawsze udzielała odpowiedzi - teraz wiesz dlaczego wiem, że ona raczej mnie nie oklamie i że postara się pomóc? Poza tym sunia ani miała macice przyrośnieta (+ ropomacicze) do pęcherza, pomotlane jelita itp. - te wetki sprawily, ze sunia żyje i obchodziy się z nią jak z jajkiem i mów co chcesz, ale ja mam mimo wszytsko do nich zaufanie, a niestety one tez sa tylko ludźmi, a komplikacje po zabiegach się zdarzają nawet u najlepszych wetów! A to, że Dorisa jest w szpitaliku to dla nas duże pocieszenie - wiemy, ze ma stała opiekę - chciałybyśmy tam jją zostawić jak fundusze by pozwoliły do min. środy, a najlepiej nawet piatku, bo z krzepliwością krwi nie ma żartów. Powiem szczerze, że my cale sie trzesiemy - ania przyszła do mnie ze łzami w oczach, mi tez już nerwy puściły i nie wiem jak my z p. wet teraz bedziemy rozmawiać, bo w zasadzie nie jesteśmy w stanie - teraz widzimy jak bardzo się przywiazujemy do tymczaswiczów... -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Narazie podobno stan jest stabilny, ale sunia w każdej chwili może zejść... ARKO myśmy rozmawiały z panią wet, która przeprowadzała zabieg i nawet nie wiesz jak się mylisz! Teraz właśnie była w trakcie zabiegu, ale zaprosiła nas na ok. 18 i powiedziała, ze przeanalizujemy wszystko - była sama w wielkim szoku, bo u nich sunia nawet mocno nie krwawiła! Okazało się, że to dlatego, ze one przed zabiegiem dały jej środek przeciwkrwotoczny, na zwiększenie krzepliwości , więcej będziemy wiedzieć za godzinkę i prosze powstrzymajcie się z osądami, bo wcale nie musiał nikt bardzo zawinić - to właśnie te wetki jako jedyne wspomniały o ponownych badaniach krwi, bo mogą być problemy z nerkami, wątrobą lub cukrzycą! Kazdy tutaj zawinił (mniej lub bardziej)- my, wet który robił badania, te wetki, ale także poniekąd na brynowie, że otwarli sunie dopiero dzisiaj - przecież jak dla mnie to poważny przypadek... :( -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Mam być szczera justyno? nie mam pojęcia - ale psiaki, które wziełysmy z katowic byly pechowe i to strasznie - jakies fatum czy jak? :-( A moze my coś ciągle źle robimy... Nie wiem i teraz w zasadzie nie jest to istotne, wazne, zeby Dorisa szbko wróciła do zdrowia i było już wszytsko dobrze... no i żeby Dżek i maluchy znalazły wymarzone domki... -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Dzwonil ktoś z klinki - Dora wlasnie jest operowana... Miała zrobione USG - z tego co Ania powiedziała, to dr. Czogoła spodziewa się sporego krwiaka... :( Mam nadzieję, ze bedzie wszytsko dobrze... -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=290733804[/url] Tutaj jest poprzednie allegro dorki, moze ktoś szybko przekształci tekst? -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Ja też mam coś na rozluźnienie ;) Własnie dostałam wiadomosc od osoby, która zaadoptowała jednego ze szczeniaków - Brutusa vel Boryśka ;) "Piesek miewa się bardzo dobrze, lubi gryźć i spodobał się wszytskim, lubi dużo jeść, a książeczke zdrowia już mamy bo byliśmy go zaszczepić na nosówk" (mój dodatek: książeczkę miałysmy dostarczyć przy umowie poadopcyjnej w tym tyogdniu, a Boryśek napradę przytył - widac, ze lubi jeść) Zresztą zobaczcie zdjecie ;) Na początek 2, bo narazie się przesyłają do mnie (mam w sumie 3 ;P) [img]http://images31.fotosik.pl/122/32be763a58b2334cmed.jpg[/img] Patrzecie jaka rezolutna mordka xD [IMG]http://images27.fotosik.pl/147/106bf050b8a8de09med.jpg[/IMG] Zdjęcia robione telefonem xD -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam, nie uzyskalam wiele informacji - tylko tyle, że Dorise oglądał chirurg, stwierdzil, że musi zostać do jutra - będzie 'otwierana' ;( Narazie nie wiadomo co jej jest i dopiero jutro podczas zabiegu się okaże... Pani powiedziała, ze jutro już bedzie do odbioru, a moze lepiej, zeby ją dobe (do wtorku) jeszcze zostawić w szpitaliku? Tak na wszelki wypadek - bedziemy miec pewnosc, ze wszytsko w porzadku... A na koncie Dorisy ani grosza... Prezepraszam, jesli coś pokręciłam - zaraz do mnie przyjdzie ania to ona zadzwoni, bo jakoś nie umiaam od babki nic wyciągnąć a Ania ma pare wątpliwości to ona będze rozmawiać - mi nic nie powiedzieli, tylko tyle, ze chirurg chce ją otworzyć... -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Nieee my bedzimey dzwonić ok. 13-14 tak jak nas poinstruowali jesli byśmy nie odebrały telefonu z Brynowa wcześniej ;) Wtedy bezie chirurg (sugeruje, ze p. Czogoła), a my będzimey wszytsko wiedzieć... Ja też już siedze jak na szpilkach, a wątek met mi wcale nie pomógł ograniczyć stres... -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ARKA']Pewnie tak, skoro Dzek jest Twoj, ale to juz zostalo wyjasnione... Tam sa zdjecia jak trzymane sa psy:shake: jakies resztki szmat sluza za poslania:shake: smutny widok tego pomieszczenia jest. Nie mozecie jakis kolder, kurtek, tanich legowisk dostarczyc psom a najlepiej szukac intensywnie domow. Met nie panuje nad tym wszystkim. Jest sama, ma male dziecko i tyle zwierzat, nie da sie moim zdaniem, no nie da, zaopiekowac dobrze wszystkimi![/QUOTE] ARKO wlasnie czytam ten wątek i jestem w szoku - tyle razy pytałam met czy potrzebuje pomocy, powiedziała, ze potzebuje wolontariuszy i że 'jakos' sobie radzi... Do zdjec jeszcze nie doszlam i nie wiem czy chce... Kurcze, chyba długo się z szoku ne bede umiła otrząsnąć, moze to bedzie dziwne, ale pogadam z rodzicami i może się wybiorę do met - zobaczyć, pomóc jej chociaż troszkę ogarnąć... ale nie wiem jak przyjmie mój przyjazd Dżekitek, no i czy byłabym w stanie go tam zostawić... ;( Uhmmm... szokujące... Jestem na 3 stronie wątku - aż się boję co zastanę dalej... -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Na atku miau.pl, który podała ARKA znalazłam bardzo ładny tekst autorstwa cesicy: "Mówiąc krótko, trzeba się zacząć zachowywać jak osoba dorosła. W sumie każdy robi ze swoim życiem co chce, ale jeśli bierze na siebie odpowiedzialność za życie innych to niestety do czegoś się zobowiązuje." Bardzo ładne stwierdzenie myśle, że gdyby wiele osób brało je sobie na poważnie to nie byłoby niepotrzebnych spięć - to taka refleksja dotycząca Ani, mnie i kazdej innej osoby bioracej pod swój dach niechciane zwierzaki... I do nikogo tutaj nie pieje, zeby nie było xD Tyczy się to także w dużym stopniu MNIE, zeby nie było. Musze te zdanie sobie w jakimś widocznym miejscu przywiesić bo jest naprawdę świetne ;) A tak nawiasem, czy to nie jest aby pianie do mojego Dżekusia? : "Pies, który jest u met na kwarantannie w związku z podejrzeniem o wściekliznę, swobodnie chodzi po domu stykając się z innymi domownikami." -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Ja tez już siedze cała w nerwach i czekam na wiadomoć od Ani co z Dora... -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
BoUnTy replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Zmaaazał się mój dłuugi post... ;| Ojjj napisze potem to wszysto co w nim napisałam xD Na poczatek tylko male sprostowanie Justynko, przepraszam, ale to nie było kierowanie personalnie do Ciebie! Ja napisałam ogólnikowo! Niestety osoby, które były w podobnej sytuacji (a s tutaj napewn takie) wiedza, ze presja otoczenia w sytuacjach kryzysowych bardzo dużo robi! Justynko co do Brynowa, nie pamietam tej rozowy, choć nie przecze, ze byłą , ale ja mam skleroze - powiedz mi chociaz czy była teleoniczna czy na gg, bo jesli na gg to mam archiwum i lookne. Pytanie - zapłaciłabyć ok. 200 zł za badanie krwi i USG? Epe - Ciebie to musze przeprosić podwójnie, bo wiem, że użycie tutaj kawałków poprzednich twoich stwierdzeń byłooo baaardzo nie fair z mojej strony, szczególnie, ze wszytsko sobie wyjaśnilysmy! Maciaszku dziękuje ;) A masz pomysł na temat? Co do wczorajszego zabiegu i wetek, który go przeprowadzay, to dzisiaj dopiero jak ochłonęłam (bo wczoraj tak mi się jakos spanikowało) musze przyznać, żeteraz i jak widze grube niedociągnieca - rozpisałam sie na ten temat w poście, który się zmazał - póxiej napisze o co dokłądnie mi chodzi ;) A co do Dżeka, to moje zdanie tez jest na watku Dżeka! A tak z pozytywnych wiadomosci - choroba lokomcyjna Dorki jest o wiele mniejsza w aucie niż busie xD Dora zwinęla sie w taksówce w kłębek i całą droge przespała - częściowo to wpływ jeszcze glupiego jasia, ale tez była bardzo spokojna - moja sunia na głupim to panikowała w samochodzie jak nienormalna xD