Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Tak okrutnie sie boję.....choć zaczyna do mnie docierać ze już ani szans ani nadziei.....
  2. [quote name='malawaszka']Niedobrze :calus: wysyłam Wam ciepłe myśli cały czas :calus: bazarek zrobię jutro z rana bo nie dam rady dziś z tym wieszającym się dogo... w kółko to samo wklepywać a to znika wrr[/QUOTE] Nie wrzuciłam wczoraj kilku rzeczy. Dołożę z rana....
  3. Staś znowu w szpitalu..... Rexik ledwie chodzi...Życie mnie zameczyło....
  4. [quote name='shirrrapeira']To poproszę maila [email]agata.shiris11@gmail.com[/email] Rozumiem, że cioteczka będzie fanty wysyłać?[/QUOTE] Toż to oczywiste chyba.... Jasne ze tak Dzieki. Jutro zaczne wrzucać...
  5. [quote name='malawaszka']Elu wystawię wieczorkiem bo teraz już muszę jechać psiaka zawieźć do Bielska więc jak tylko wrócę i się ogarnę to ruszymy[/QUOTE] Jasne.... Dojdą jeszcze chyba 2 części....
  6. [quote name='shirrrapeira']Ja również mogę wystawić bazarek, jeśli jest taka potrzeba.Trzymam kciuki za Ciebie. Tobie spokoju potrzeba...[/QUOTE] To sie polecę z tym co NIE świąteczne. Świąteczne właśnie wysyłam do Moniki. Sporo tego.... Taka jedna Ciocia była bardzo hojna dla naszej rodzinki....
  7. Nie spałam nawet 10 min. Cięzki dzionek przede mną. Najpierw Rexiulek, później Staś.... I znowu okrutnie się boję.... Czy to sie skończy...czy ja doczekam choć spokojnej trzydniówki.... Coraz bardziej się boję ze ja padne i co wtedy z NIMI ??????????????
  8. Dzięki. ładuję aku o świcie pofocę i wrzucę Ci na maila....
  9. Zbieramy śmieci, a niektóre to nawet same wchodzą do worka.... [URL=http://img138.imageshack.us/i/mieci.jpg/][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/8753/mieci.jpg[/IMG][/URL]
  10. Ja pisałam "biedna" w znaczeniu OFERMA. Logistyka u mnie dawno padła. Psy jedzą Kociszony odmówiły
  11. Nie trzeba Lidka, nie trzeba. 2 tygodnie temu kupiłam sobie 50 kg.... I wcale nie jestem biedna. Tylko na starość zrobiłam sie jakaś taka kiepsko zorganizowana.... Za wolno sie ruszam.
  12. Nie wiem czy nawet powinnam to napisać... Nie chcę brać zadnej Ciotki na litość, ale wczoraj wieczór znowu się pogorszyło... Psychicznie juz padam.... Ta huśtawka dobija mnie bardziej niz sama choroba...
  13. Ja proszę Cioc jestem juz jak turbodymomen...... Tak samo goopio wyglądam i takie same głupoty robie. Przedwczoraj kupiłam proszek do prania... Na pewno przyniosłam, na pewno wyjęłam z torby.... ale konia z rzedem temu kto zgadnie gdzie wsadziłam.... Nie ma i już... Dziś kupiłam kolejny. Wczoraj odwiedziła nas cioci Wellington. Szkoda tylko ze miała tak malutko czasu... Ciocie, chyba powinnam napisać wytłuszczonym drukiem.... Ale nie będę sie narzucać... Moze któraś Ciocia by nam świąteczny krótkoterminowy bazarek wystawiła.... Tymczasiki Dyzio i Hektorek dostali duuuużo darów bazarkowych a ja.... wstaje 4-4,30, wciskam PeCeta. Mój jest wyjątkowo szybki, startuje 20-30 minut. Wlewam w siebie nocniczek kawki, przemywam oczęta i karmie kociszony bo dosłownie i w przenośni na mnie włażą. Spacerek z Rexiulkiem i kolejny z Bunieczką. Odwiedzam sklep na parterze.Popijając kolejny nocniczek kawki robie śniadanie dla Staszka. On nie chce skórek to okrawam trochę szerzej i mam za jednym zamachem śniadanie dla siebie. Szkoda czasu żeby robic extra. łukam w pospiechu swoje leki i podaję zwierzyńcowi. Budzę Staszka. Jeden zastrzyk, drugi zastrzyk. Pomagam przy porannej toalecie. Co drugi dzień golę. Ubiera sie sam ale z dozorem bo zdarzają sie pomyłki. Trwa to 5 razy dłużej niz gdybym sama ubrała, ale niech tam... Chce sam niech sie ubiera. Staś siada do sniadania a ja w tym czasie czyszczę kuwetę, myje kocie miseczki, wyciągam ze zmywarki i napełniam od nowa.... ( wole nie myślec co bedzie jak padnie.... a ma już 12 lat ) Podaje leki Staszkowi.Składam kanape. Zamiatem, przecieram podłoge. Jakaś przepierka albo praspwanko, i pora drugiego śniadania dla Staszka..... Spacerek z Rexikiem, kolejny z Bunieczką. Pora na spacerek z moim SZCZEŚCIEM. Po powrocie biegiem do kuchni - obiadek... Podać leki. W tak zwanym miedzyczasie staram sie zajrzeć na dogo i na 2 podstawowe portale zeby nie stracic kontatktu ze światem. Od półtora miesiaca nie miałam ksiażki w ręku... Aż wstyd sie przyznać.... Po obiedzie chwila luzu to biorę sie za dekupażowanie....Próbuje zajrzeć do gazet.... Miedzy 16 a 17 Spacerek z Rexikiem, spacerek z Bunieczką Przerwa na kociszony - karmienie i sprząrtanie kuwety. Ostatni spacer ze Staszkiem taki ciut dłuższy niż ten poranny. Do mikrofali wkładam jedzonko dla psów. My spacerujemy a ono sie gotuje... Stasiowy podwieczorek o 17. Ogarniam mieszkanie ze spraw bieżących, przygotowuje kanapki na kolacje memu PANU i wracam do dorabiania....O 19 kolacja dla PANA. Karmimy psiątka. Leki dla psiątek... Kolacja, toaleta rozbieranie, rozkładanie kanapy.....Staś idzie spać... Spacer z Rexikiem, spacer z Bunieczką..... Moi zewnetrzni podopieczni już rzadko mnie widują.... Przygotowuje żarełko ale wynosi taka Pani z osiedla...Ona karmi w innym rejonie ale zlitowała sie nade mną i "moim" też zanosi..... Jak jeszcze zostało mi sił to staram sie brać za igłę....Ale zdarzyło mi sie już paść na kanape bez mycia.... Ale nie będę kłamać...znajduję czas na kilka kolejnych kawek.... Pliiiiiiiiiiiisssssss.... Jest ochotniczka co zrobi bazarek moim tymczasikom ??
  14. Kochm Cie bardzo Czarny Książę.... Kocham i niezmiennie tesknie.....
  15. [quote name='ania14p']Paweł na 100% nie pił kawy, ewentualnie herbatkę (mogła być po góralsku), a mnie tam nie było? Pewnie wyszłam z psami! Kokunio jest dość rozrywkowy i uparty, ale jak już pisałam nie sprawia kłopotów z Wojtkiem się dogadali, z Kaktusem ustępują sobie z drogi, ale żadnej bitwy jeszcze nie widziałam. Jeszcze jedno, Koko, tak jak i jego dwaj koledzy pracuje nad systemem, który pozwoli im otworzyć szafy![/QUOTE] Ale ze mna PIŁ !!! Nawet sam robił..... Sypał z granatowego metalowego pudełka. ( takiego samego jak ja mam ;-) ) No to z Kaktusem relacje zbliżone do tych jakie miał z Febe... do czasu. Później Febe też ujeżdżał.... A szafy.... No cóż... U mnei byłu drzwi przesuwane więc opanował szybko otwieranie.... Ale jak znam tego typa to i z Waszymi sobie poradzi....
  16. Aniu, byłam dziś u Was.... Saczyłam z Pawłem Tchibi Exklusiv i pieściłam Kokoksika..... Taki PIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘkny sen miałam nad ranem.....
  17. Dziękujemy. Dzis też sobie idziemy w świat.... Mam trzeciego ssaka do wyspacerowania....
  18. Zaliczyliśmy pierwszy spacer...... Fajnie było.
  19. Kokuniu najsłodszy..... Kocham Cię tak bardzo..... Cięzko idzie mi nauczyć się NOWEGO życia.... Wszystko stoi na głowie.... Dziś wysyłam ZALEGŁE bazarki, a przynajmniej sie staram.. Robi się śnieznie.... Jestem umęczona straszliwie.....
  20. No, dzieci zabezpieczone. Rexiulek dostał elixir młodości.... Zobaczymy jak dalej się potoczy.....
  21. Nie jest łatwo.....Chwilami BARDZO trudno... Ale Matka Natura mnie nie oszczędza...Ćwiczy mnie dalej... Teraz jeszcze komórka pada.... Zdjabliłam sie wczoraj wieczór i walnęłam nią w podłege. Zamiast sie rozpaść w drobny mak to .....ZASKOCZYŁA........ Nasz kochany, ulubiony wecik dziś przyjedzie rano na przegląd futrzastych.... Juz sie boję wyroku jaki moze otrzymać Rexiulek....
  22. Wyszło na to ze mamy podobne doświadczenia.....
  23. Rexiulek z Hektorkiem [URL=http://img685.imageshack.us/i/psiokocio.jpg/][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/5509/psiokocio.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img252.imageshack.us/i/psiokot.jpg/][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/4069/psiokot.jpg[/IMG][/URL] Bunieczka - akrobatka pomaga pakować.... [URL=http://img94.imageshack.us/i/buniaakrobatka.jpg/][IMG]http://img94.imageshack.us/img94/4454/buniaakrobatka.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img94.imageshack.us/i/buniaakrobatkapomaga.jpg/][IMG]http://img94.imageshack.us/img94/4237/buniaakrobatkapomaga.jpg[/IMG][/URL]
  24. Aniu, ja już Ci powiedziałam ....Mam świadomość że nie keirowałaś sie chęcią adoptowania trzeciego kota. Wiem doskonale że kierowałaś się chęcia niesienia nam wymiernej pomocy. Nawet nie potrzafię napisać jak jestem Ci wdzięczna... Może po prostu..... RAZ JESZCZE DZIĘKUJE..... Wiem ze Kokoksik nie miał szans lepiej trafić.... To jest przeurocze kociątko, ale trzeba bardzo, bardzo kochac koty zeby dożywotnio tolerować taki egzemplarz.....
×
×
  • Create New...