Jump to content
Dogomania

Justysia i Grześ

Members
  • Posts

    1169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justysia i Grześ

  1. Dobranoc Śliczny Huzarku :loveu:
  2. [FONT=Verdana]Hmmm, od czego by tu zacząć…[/FONT] [FONT=Verdana]Nasza wiedza na temat stanu Szarika poszerzyła się o parę informacji, na temat :[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]* ząbki – cóż, tutaj obaj panowie byli zgodni, co do tego, że trzeba zacząć działać i jednak poddać Szarego zabiegowi.[/FONT] [FONT=Verdana]Musi mieć wyczyszczone z kamienia (to, co się da), albo usunięte (to, czego nie będzie już jak ratować).[/FONT] [FONT=Verdana]Oprócz tego ma zapalenie dziąseł, jakieś ropnie czy coś i to również trzeba koniecznie zrobić, ponieważ nawet jakby jakimś cudem się polepszyło to będzie nawracać.[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]* skóra – jej stan się poprawił, ale mamy nadal mu to czyścić i smarować.[/FONT] [FONT=Verdana]Ten policzek niestety bardzo się babrze – rana się powiększa, czasami puchnie, bywa, że ją sobie rozdrapie i wtedy pozostawia wszędzie gdzie się położy czerwonawe ślady [/FONT][FONT=Wingdings]:-([/FONT][FONT=Verdana] Ale tutaj też padła opinia, że to jednak tylko rana – trochę bardziej uparta, ale jednak, uff, na szczęście – i zalecenia takie same jak przy reszcie.[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]* uszy – trochę się znowu wybrudziły i wciąż coś tam w nich siedzi (szczególnie w jednym), chyba trzeba będzie się jeszcze zaopatrzyć w jakieś lekarstewka na to, bo samo raczej nie minie [/FONT][FONT=Wingdings]:shake:[/FONT][FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]* oczy – troszkę tam tego widać, ale podobno wszystko to jest jak na ten wiek normalne. Pan wet wypatrzył też „na dnie oka”, że dziadzio ma nadciśnienie.[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]* stawy itp. – no i tutaj wygląda to już lepiej niż na początku (biedny ledwie się trzymał na łapach), ciepełko i spacerki sprawiły, że dziadzio nabrał ogromnego poweru (fakt – czasami się jeszcze przewróci i spadnie wchodząc na łóżeczko, ale już wygląda to lepiej). [/FONT] [FONT=Verdana]Arthroflex ma już brać do końca swych dni (koniecznie), ale to przynajmniej na razie wystarczy – weterynarz i tak był pod wrażeniem Jego werwy.[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]* EKG – puls troszeczkę podwyższony, ale mógł jeszcze do końca nie dojść do siebie po „przejściach”[/FONT] [FONT=Verdana]W jednej komorze serca występuje niedotlenienie – na to dostał lek o nazwie : KARSIVAN.[/FONT] [FONT=Verdana]Poza tym jak na swój wiek serducho ma sprawne.[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Wingdings]->[FONT=&quot] [/FONT][/FONT][FONT=Verdana]Zalecane by było zrobienie prześwietlenia w celu sprawdzenia jak wygląda serce, jakie jest jego położenie oraz obejrzenia płuc itp. – czy nie ma żadnych nacieków - zmian nowotworowych i innych tego typu nieprawidłowości.[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]* do tego miał jeszcze obcięte wilcze pazurki, bo dłuuugie już wyrosły[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Wyniki badań (krew i mocz) jutro już powinny być. Na razie tylko telefonicznie, ale czegoś się na pewno dowiemy.[/FONT]
  3. [FONT=Verdana][B]Aniu[/B] przepraszamy, że tak długo, ale woda nam się nie chciała zagotować, kubki się zapodziały, klawiatura się zacinała, komputer się zawieszał, mieliśmy trzęsienie ziemi, (wybuch wulkanu), przeszło gradobicie i huragan i jak na złość wszystko to akurat teraz :megagrin: :megagrin: :megagrin: [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]A tak na poważnie to już piszemy ;)[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana][quote name='Seaside'][/FONT] Ależ gdzieżbym śmiałą zakłócać wątek naszych przystojnych Panów :oops: A poza tym mój TZ jest anty wystawiania swojej ślicznej buzi :evil_lol: na necie wiec jak coś to ujrzycie tylko ciotkę S. :diabloti:[/quote][FONT=Verdana] Zakłócaj, zakłócaj przystojni panowie też czekają niecierpliwie na wieści :cool3:[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Zdjęcia cioci oczywiście wystarczą – chociaż suknia ślubna bez garnituru :hmmmm: ;) a co do TZ-ta to zawsze można chmurkę powyżej ramion przykleić :diabloti:[/FONT]
  4. [quote name='szajbus']A co pwiedzieli na EKG i na ogólny ptzegląd, bo wyniki rozumiem beda jutro?[/quote]He, he - napiszemy oczywiście, ale przyda nam się chociaż chwilka na napicie się kawki i rozprostowanie palców - bo troszkę dzisiaj tego pisania mamy ;)
  5. [quote name='Seaside']A ja umprzejmie informuję, że dziś wystawię pierwsze rzeczy na bazarku :D no i ...... przyszła druga paczka od cudownej Pitty - mam roboty na rok conajmniej :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:[/quote]My już czekamy z niecierpliwością na ten moment, w którym zobaczymy te cuda :crazyeye: [B]Pitty[/B] dziękujemy ślicznie :calus: [B]Seaside[/B] mamy nadzieję, że wyjazd się udał i oczywiście czekamy na obiecane zdjęcia :cool1: :mad: :eviltong:
  6. [FONT=Verdana]Na sobotni poranek państwo umówili Mu wizytę u weterynarza, o czym oczywiście nie wiedział – (chociaż być może dała mu coś do myślenia istota porannej głodówki) :diabloti:[/FONT] [FONT=Verdana]Zastanawialiśmy się jak zareaguje na samochód. Ostatni raz miał okazję jechać nim ze schroniska do domku, więc mógł nie chcieć wejść, ale po chwili zawahania wsiadł do środka i pojechaliśmy…[/FONT] [FONT=Verdana]Wysiedliśmy, przeszliśmy parę kroków i… No właśnie, okazało się, że znowu chcemy żeby Panowie w kitlach mu coś robili - Szaruś chyba niekoniecznie się z tego cieszył, bo jakoś chłopak nie lubi weterynarzy :smhair2: Zjadać ich oczywiście nie próbuje, ale najchętniej wyszedłby wykorzystując pierwszą nadarzającą się okazję[/FONT] [FONT=Verdana]Zaczęło się od kłucia (krwawy sport), to były nieziemskie tortury nie tylko dla Szarika, ale i dla nas wszystkich :shock: [/FONT] [FONT=Verdana]My i mama trzymaliśmy Go nad stołem (na nim nie było szans, bo dopóki łapy stykały mu się z jego powierzchnią to skakał jak wariat) a On szamotał się straszliwie, dyszał i w ogóle robił wszystko, co tylko się da… Weterynarz próbował jakoś mu tą krew pobrać w końcu się udało, ale jej część była niekoniecznie w próbówce, ale na stole, podłodze, …[/FONT] [FONT=Verdana]Panika nieziemska, przez chwilę się poważnie przestraszyliśmy czy oby nam zawału nie dostanie – koszmar.[/FONT] [FONT=Verdana]Potem mama chwyciła krew i mocz, biegiem do samochodu i do laboratorium.[/FONT] [FONT=Verdana]Szary sobie odpoczywał i uspakajał się przed dalszymi badaniami, weterynarz zacierał ślady (mopem :evil_lol:), a pani musiała wyjść na powietrze aby troszkę odsapnąć :oops:[/FONT] [FONT=Verdana]No i można było przystąpić do dalszych atrakcji – tym razem EKG.[/FONT] [FONT=Verdana]Z tym już poszło gładko, chyba, dlatego że mógł stać na ziemi a nie na stole.[/FONT] [FONT=Verdana]Później wet przystąpił do dokładnego przeglądu technicznego : zęby, skóra, uszy, przejrzał wyniki EKG, itp.[/FONT] [FONT=Verdana]Pojawił się też drugi weterynarz, który również zapoznał się z wynikami, obejrzał psiaka – zęby, oczy (przy tym znowu musiał wylądować na stole i aż sobie usiadł z wrażenia, ale jakoś to poszło).[/FONT] [FONT=Verdana]Właśnie tak przebiegały badania…[/FONT]
  7. [SIZE=2][FONT=&quot][FONT=Verdana][FONT=Verdana][SIZE=2]Jejciu troszkę nas nie było i zlecieliśmy na 7 stronkę. Ale tu cichutko… no, ale nic, trzeba nadrabiać zaległości[/SIZE][/FONT] :eviltong: [/FONT][/FONT][/SIZE][FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=&quot][FONT=Verdana][SIZE=2][B]Pitty[/B] bardzo dziękujemy za pieniążki, które dzisiaj wpłynęły[/SIZE][/FONT] :buzi: :Rose: [/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana]Tak, więc zaczynamy pomalutku opowiadać, co to się wydarzyło w sobotę w życiu naszego staruszka…[/FONT]
  8. Może i jesteś już wiekowy i łapy nie te same, ale spokoju nie damy i zrobimy trening w skakaniu - HOP Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć dlaczego w tym chorym kraju pozwalają na pracę takich ludzi w takich miejscach ?!?! Cholera, jeśli już nie tacy, którzy szaleńczo kochają zwierzęta to, chociaż tacy, którzy szanują ich prawo do życia i nie traktują jak nic niewarte przedmioty... Przecież to bez problemu można by zrobić, trzeba tylko chcieć a nie patrzeć na same korzyści :shake: :shake: :shake:
  9. BOŻE :placz: :placz: :placz: Na chwilkę weszłam na dogo i akurat na takie tragiczne informacje :placz: Jedyne co mi przychodziło do głowy podczas czytania to właśnie to co napisała jamos (:kiss_2:) - może jest szansa na jakiś hotel, dom tymczasowy, albo coś takiego ??? Rany cokolwiek, byle tylko Go stamtąd wyciągnąć, bo jeszcze faktycznie Go uśpią :shake:
  10. O tak, człowiek się czuje o wiele lepiej wiedząc, że jest jeszcze troszkę takich świrniętych na punkcie psów na tym świecie :evil_lol: Bo dookoła niestety szara rzeczywistość :shake: Życzymy dobrej nocki
  11. [B]Dziękujemy prześlicznie w imieniu Lucka :shiny: :shiny: :shiny: [/B]Rano się dowiemy dokładniej jak chłopak zareagował na te wszystkie życzenia [B] :cool3: :lol: :lol: :lol: ~~~~~~~~~~~~~~~~ Pitty[/B] co do Ligoty to tylko na szybko zajżałam na wątek :shake: Z chęcią jeszcze byśmy poczytali, ale jednak wypada się położyć - rano wcześnie pobudka :roll: - Nooo... i chyba nie mam dziś sił na takie tematy, - chcę zachować ten radosny nastrój... Chociaż i tak ciągle myślę o tych wszystkich psich nieszczęściach... heh :shake: Pozdrawiamy serdecznie wszystkich :kiss_2:
  12. Toż to przecież kobieta w kwiecie wieku - do babci jej jeszcze dość daleko :razz: Pokazuj się kochana :loveu:
  13. [quote name='anula1959']A mówiłam Wam już , że Zefirek robi się coraz piękniejszy:lol: ?[/quote]Wierzymy, wierzymy - chociaż On już jest przepiękny :loveu: A może jest szansa na jakieś nowe zdjęcia ? :razz:
  14. Uciekaj na górę słodziaku :loveu:
  15. Pitty - my bardziej na dobranoc :) A może ktoś jeszcze później zajrzy :)
  16. [CENTER] [LEFT]:BIG: ................................................................................ :BIG: [/LEFT] [SIZE=3]Chcieliśmy wszystkich poinformować, że dnia dzisiejszego miejsce ma wydarzenie wielkie Otóż [I][FONT=System][SIZE=4]LUCK[/SIZE][/FONT][/I] obchodzi dziś swoje urodziny [/SIZE][SIZE=5][B]To już 12 lat[/B][/SIZE] :tort: Z okazji tej wyniosłej chwili chcieliśmy wszystkich bardzo serdecznie zaprosić na wirtualny toast :drink1: My życzymy [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][I] Z[/I][/SIZE][/FONT]drówka, [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][I]S[/I][/SIZE][/FONT]zczęścia i [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][I]N[/I][/SIZE][/FONT]astępnych [SIZE=3][I][FONT=Comic Sans MS]R[/FONT][/I][/SIZE]adośnie [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][I]S[/I][/SIZE][/FONT]pędzonych [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][I]L[/I][/SIZE][/FONT]atek [LEFT] A oto jubilat w dniu urodzin... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5636/l2xh2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/4191/l3yx9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/1106/l4qr5.jpg[/IMG][/URL] Tutaj sprzed paru miesięcy... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img482.imageshack.us/img482/8666/l6je1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/8424/l5su9.jpg[/IMG][/URL] A na zakończenie "Ochroniarze nocną porą" (z Szarikiem)... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img382.imageshack.us/img382/9712/l1qc3.jpg[/IMG][/URL] [CENTER]:BIG: ................................................................................ :BIG: [/CENTER] [/LEFT] [/CENTER]
  17. :oops: :oops: :oops: No i znowu nie wiemy co mamy napisać :oops: :oops: :oops: [B]~~~~~~~~~~~~ woodybear [/B]czy my tu może mamy do czynienia z groźbą :mad: hi hi, a my się nie boimy :eviltong: w końcu mamy do dyspozycji [B][COLOR=DarkRed][I]szaloną wyścigówkę[/I][/COLOR][/B], [COLOR=DarkRed][I][B]karatekę[/B][/I][/COLOR] i być może rodzice wypożyczyliby nam także [COLOR=DarkRed][I][B]policjanta[/B][/I][/COLOR] (Luck ma takie subtelne korzenie :razz:) :diabloti:
  18. Nanami a tak przy okazji dziękujemy za zamieszczenie Szarika na Owczarkach :loveu: Nie mamy oczywiście pretensji o to, że nie ma tam sznureczka chętnych na adopcję, po prostu odpowiedzieliśmy na post zuziM dotyczący tematu. [quote name='Nanami']tam mało kto zaglada z checia adopcji – ot i właśnie to mieliśmy na myśli, a że napisaliśmy to „emocjonalnie” to przepraszamy – jak widzisz, każdy ma do tego prawo . [quote name='Nanami']No i z powodu mody w kazdym schronisku znajdzie sie owczarka. To dopiero dobijające i przygnebiające. Wiec prosze, pomysl zanim napiszesz. – Hmm, a my napisalibyśmy raczej, że dobijające i przygnębiające jest to, że w schroniskach itp. są psy „wszelkiej maści” rasa i inne tego typu rzeczy nic dla nas w takiej sytuacji nie znaczą. A co do naszego myślenia – jakby człowiek nie chciał nikogo „urazić” swoją opinią to musiałby faktycznie dłuuugo myśleć przed odezwaniem się i wywnioskować, że nie ma sensu tego robić – przecież zawsze czyjeś zdanie komuś tam się nie podoba, więc, po co Go drażnić… No cóż, wybieramy opcję taką, że zostaniemy ocenieni przez każdą osobę na jej własny sposób i nie mamy do nikogo pretensji o to, co myśli i w jaki sposób. My nikogo nie zamierzaliśmy obrażać tylko porównać szanse psiaka tu i tam. W tym przypadku nie można ocenić, kto ma rację, ponieważ dla każdego racja leży gdzie indziej – więc my o swoją rację walczyć nie zamierzamy Gdyby pojawiły się tutaj jeszcze inne osoby, które uraziliśmy to szczerze mówiąc w jakimś stopniu nas by to cieszyło – bo przynajmniej Sawa częściej skakałaby na górę – kurcze a może to jest sposób, może właśnie dlatego tak często można na różnych wątkach poczytać sobie kłótnie – akt zdesperowanych a psiak zyskać może. Ps. Rany, dlaczego uparłaś się, że Justysia i Grześ to jedna osoba Sawuś hop, hop … może akurat teraz ktoś Cię dostrzeże
  19. I jeszcze ostrzeżenie, które może uratować psiaki przed nosówką : Masa ludzi nie zdając sobie zupełnie z tego sprawy naraża psy na chorobę… Chodzi tu o ogólnie przyjęte przekonanie, (niestety, ale zauważyliśmy, że taka panuje opinia), że zaraża się przez bezpośredni kontakt z chorym psem. A to niestety jest „bzdurą” rozpowszechnianą przez niemających pojęcia o sprawie ludzi :shake: W momencie, kiedy wychodzimy na dwór z „niezabezpieczonym” psem nie ma już najmniejszego znaczenia czy on się trzyma przy nodze i nie wącha z innymi. Nosówką nie zaraża się tylko (!!!) poprzez polizanie, kichnięcie, bezpośrednie kontakty z wydzieliną itp. Ona jak już jest to jest wszędzie. Nie wystarczy też (jak to ktoś kiedyś komuś radził – na pewno niejednokrotnie, co jest największym bólem), omijanie kupek (o zgrozo – nie mamy pojęcia jak niby te osoby to sobie wyobrażają, przecież nie ma szans na uniknięcie takiego kontaktu – tu wystarczy maleńka cząsteczka przeniesiona na łapie, bucie itp.). Ten wirus trochę żyje, „ślady” mogły być błyskawicznie zmyte przez deszcz czy schowane pod śniegiem a on tam sobie tkwi, jest też oczywiście w moczu, którego już całkowicie nie sposób omijać. I co najgorsze można go przynieść samemu do domu gdzie przebywa psiak na kwarantannie, (chociażby na butach, rękach, ubraniu, …), zaleca się pozostawianie obuwia i ubrań w miejscu, do którego pies nie ma dostępu i oczywiście mycia rąk przed kontaktem z nim – utrudnienie, bo nie każdy ma ku temu dobre warunki, ale też da się przeżyć przez taki czas – a znaczenie to może mieć ogromne. Można by uznać, że to wypowiedź panikarza, któremu się wydaje, że nosówka jest wszechobecną niszczycielską siłą… Nie to jest wypowiedź ludzi, którzy stracili przez nią masę nerwów, zdrowia, pieniędzy i o mało (cudem) nie stracili ukochanego psa… To jest tylko ostrzeżenie i choć może wyglądać przesadnie bądź na trudne do zrealizowania, to jednak tylko tak wygląda. W tym przypadku psiak pewnie zaraził się w schronisku (tak jak to było z naszym Ronim), więc proszę nie bieżcie tego do siebie jako jakieś oskarżenia, albo coś podobnego – wiemy po prostu jak może przebiegać nosówka i piszemy to żeby ostrzec innych, (lepiej jest dmuchać na zimne). Być może ktoś to przeczyta, przemyśli, sprawdzi (czy co tam jeszcze będzie chciał z tą wiedzą zrobić) wyciągnie wnioski i zapamięta…(A może nawet przekaże dalej). Od tego zależy życie. W prosty sposób - przestrzegając kwarantanny, co da się przeżyć -> nasz maluch nie wychodził z domu (chodzi o spacery, załatwianie się itp.), przez ok. 2,5 miesiąca (fakt, podłoga troszkę ucierpiała, ale to przecież nie ma znaczenia) w jego przypadku nie mieliśmy szans uniknąć choroby, ale w przypadku zdrowych szczeniąt ten czas diametralnie się skraca. Przepraszamy, za długość postu i inne takie, ale my po postu nie potrafimy (i nie chcemy) ominąć okazji, w której możemy napisać coś w tej sprawie z powodów, które już wymieniliśmy… Pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie… Leonku trzymaj się
  20. Auć, auć, auć, niedobrze… :shake: Na początku zaznaczamy, że nie chcemy broń Boże nikogo straszyć tylko w miarę możliwości pomóc. Leonek to cudowny psiak, który od samego początku zapadł nam w serca, (my chyba mamy jakiś czujnik tej nosówki) i mamy ogromną nadzieję, że jednak okaże się, że to jest coś innego… Najważniejsze, że reakcja była szybka i Leoś jest już „leczony” (nosówki się nie leczy – można tylko powstrzymywać jej rujnujące działanie wzmacniając siłę organizmu), dobrze też, że dostał surowicę - ale niestety może się okazać, że ona nie przyniesie pożądanych efektów, (działa najlepiej, jeśli jest podana na samym początku choroby, czyli zanim wystąpią widoczne objawy). W tym momencie najważniejsze jest tak jak napisaliśmy wyżej wzmacnianie organizmu – bardzo dobre efekty daje podawanie scanomune oraz próba zapobiegania najgorszemu (odmianie nerwowej) poprzez podawanie witamin z grupy B, co wzmacnia układ nerwowy, (mamy nadzieję, że weterynarz już o tym wspomniał, ale wolimy się upewnić). Reszta już zależy od przebiegu choroby : antybiotyki, inne witaminy, leki osłonowe, syropy… Radzimy też unikania sterydów, które przez niektórych weterynarzy są mocno polecane w takiej sytuacji – owszem mogą przynieść efekt, (zazwyczaj tylko chwilowy – tu musi chcieć walczyć sam organizm a nie tylko być sztucznie napędzany), ale mają raczej fatalny wpływ na i tak już osłabiony organizm. My zdecydowaliśmy się tylko jeden jedyny raz na podanie sterydu, mimo iż był to fatalny przypadek i nie żałujemy, że nie dostawał ich więcej, bo różnie by się to mogło skończyć. Roni trzyma mocno kciuki za Leosia (my i Szarik oczywiście też) :calus:
  21. Wierzymy w to, że już niedługo będziesz miał cudowny domek ... Hopaj Zefirku :multi:
  22. I wskakuj ponownie na samą górę :multi:
  23. Nasz Szaruś był na forum owczarków niemieckich i jak tak teraz na to patrzymy to też wolimy nie komentować... Zainteresowanie jest mierne, pojedyncze osoby, (baaardzo pojedyncze :roll:). Mamy nadzieję, że może jednak tutaj Ją ktoś wypatrzy. My jakoś na Szarika trafiliśmy - pośród tych wszystkich nieszczęść - więc "Ten Ktoś" może też odnajdzie swoją Sawę ... Oby ...
  24. [B]Ciociu szajbus[/B] dziękujemy jeszcze raz za wpłacenie pieniążków dla [COLOR=Blue]"super dziadzia"[/COLOR] - już dotarły na konto :Rose: :buzi: [quote name='jamos']jaki on jest piękny i szczęśliwy:loveu: , oby wszystkie psiaki bidy znalazły taki DOM, gdzie miłosć przywraca takim staruszkom po przejsciach radość i chęć życia.[/quote]:oops: :oops: :oops: Bardzo jest nam przyjemnie czytać, że widać po Szariku radość :multi: Staramy się dawać mu wszystko co tylko możemy żeby chłopak był z nami szczęśliwy, kochamy Go strasznie już od pierwszych chwil, (każdy nasz zwierzak zawsze był, jest i będzie dla nas ogromnie ważny - zresztą nie tylko nasz :roll:) - a jego szczęśliwa minka sprawia, że wiemy, iż On o tym wie... [quote name='Magdina'] brawo Szarik!!! szalej!:smile:[/quote]Oj tak, cierpią na tym, co prawda nasze meble itp., ale niech sobie chłopak poużywa :cool3: :cool3:
×
×
  • Create New...