-
Posts
11352 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kar0la
-
Boli mnie serce jak pomyślę o Foczce. Ona tak ufnie na mnie patrzyła... Czy to możliwe, żeby aż tak bardzo za mną tęskniła? Była u mnie tylko 5 dni, chciaż ja też za nią tęsknię... Ten mokry nochal i grubiutka kufa wciskająca się pod rękę... Rozmawiałam już z Kamilą na temat lekarstw. Kupi Nifuroksazyd jak tylko jej mama wróci do domu. Boi się zostawić Foczkę samą.
-
Czarujący "PRZECINEK" z Łodzi zostaje u KamiliS na stałe:-))))))
Kar0la replied to aneczka0106's topic in Już w nowym domu
Ogłosiłam Czarusia, gdzie mogłam. -
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
Kar0la replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Następne maleństwo. Takich bidulek jest niestety sporo. -
Łódź-JAMNISIA okrągła Kula... wygląda na to że znowu kochana :)
Kar0la replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Ja mam w domu 2-latka i 3-latka oraz dwie sunie. Jedna z nich to zołza warczy na wiele osób, inne psy itd. Potrafi obcej osobie podstawić łeb go głaskania a za chwilę ugryźć. Często warczy na dzieci, zwłaszcza na starszego synka. Raz go ugryzła, ale to była jego wina. On ją uderzył, a ona go ugryzła. Dostali obaj w dupę. Teraz nie ma między nimi miłości, ale tez nie jest źle. Sunia nadal warczy kiedy synek się do niej zbliża, a on ją czasami szturchnie, ale krzywdy sobie nie robią. Generalnie raczej lekceważą się wzajemnie, chociaż jak synek dzieli się z nią jedzeniem i ją wtedy głaszcze to są zachwyceni. Druga sunia jest łagodniejsza. Żyje w zgodzie z dziećmi. Chłopcy ją głaszczą, przytulają. Czasami też na nich warknie lub złapie za rękę jak ją np. za mocno przytulą, zwłaszcza dwulatek przytula ją czasami tak, że się na niej położy. Ja wtedy tłumaczę, że tak mocno przytulać nie można. Ogólnie się dogadują i nie ma większych problemów. Wydaje mnie się, że jeśli dziewczynka nie bedzie robić ewidentnie psu krzywdy to z czasem się powinny dogadać. Jeśli sunia łapie ją delikatnie zębami, a nie mocno gryzie to raczej będzie dobrze. Potrzeba trochę czasu, by wytłumaczyć obojgu czego nie można robić, ale pewnie małe wpadki zdarzać się będą. Jednak uważam, że jeśli nie robią sobie dużej krzywdy to warto spóbować. Tym bardziej, że jest starsza dziewczynka, która może pokazać modszemu dziecko jak należy traktować psa. -
Łódź-JAMNISIA okrągła Kula... wygląda na to że znowu kochana :)
Kar0la replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marka']Właśnie rozmawiałam z Tanitką - matko, nie miałam pojęcia, że ona już kolejną jamnisię uszczęśliwiła nowym domem :loveu: Nie omieszkałam też donieść, że już się zasadziłyście na jej tymczasik z nową biedulką (j.w.) - i powiem tylko, że Tanitka nie powiedziała "nie" ;) :evil_lol:[/QUOTE] :multi: :multi: No to czekamy w niepewności i trzymamy :thumbs:. Tanitka osaczona przez dogociotki. :evil_lol: -
Nie miała nawet imienia, jakie to smutne... :placz: Ja także uważam, że kontaktu do kolegi podawać nie można. No to może z ogłosznieniami poczekam na rozwój sytacji. Elainfo napisz może w tytule, że chodzi o jamnisie pewnie więcej ludzi zajrzy. Tak to już jest, że jamniczki cieszą się większym zainteresowaniem.
-
Na szybko skleciłam taki tekścik. Czy sunia ma jakieś imię? Wstawiłam imię Tosia, ale może wiadomo jak ma na imię? [I]Tosia to śliczna, malutka, około 6 letnia sunia w typie jamniczka długowłosego. Całe swoje życie spędziła w budzie na wsi. Po śmierci właścicielki została sama na tym wielkim świecie. Samotna, opuszczona, przerażona. Dokarmiana przez sąsiadów wiedzie żywot samotnika. Sunia nie miała łatwego życia. Do tej pory nie miała nawet imienia... Jamniki to delikatne i wrażliwe psy. Tosia ma wielką wolę życia, jeśli do tej pory udało jej się przetrwać. To kochana i ufna psina. Ona tak bardzo prosi o miłość, o szansę na godne życie. Uratujmy ją nim nikła iskierka nadziei zgaśnie na zawsze w samotnym psim sercu… Szukamy dla Tosi odpowiedzialnego domu, który pokocha ją i pokaże, że życie może być piękne. [/I] Jak się obrobię to może wymślę coś lepszego. Chyba, że ktoś ma talent do tekstów to prosimy o pomoc. Ja też ją powrzucam tam gdzie mogę. A jak z kontaktem?