Jump to content
Dogomania

Kar0la

Members
  • Posts

    11352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kar0la

  1. Mam nadzieję, że to nic poważnego. A zapomniałam. Foczka "pomagała" mi dzisiaj w ogródku. :lol: Ja pieliłam kwiatki, a ona je skutecznie ugniatała. :evil_lol: Czarodziejko uważaj, bo niezły z niej walec, ale na szczęście szybko starciła zapał i poszła spać w cień.
  2. Foczka jest kochana. A te jej śmierdzące całuski. :evil_lol: Ciekawe co Rex powie na przyjazd nowej damy dworu. :evil_lol: Czarodziejko o kota mozesz być raczej spokojna. Ona ma ma koty w głębokim poważaniu, przynajmniej jak na razie. Zresztą przy jej foczych kształatach to kota raczej nie dogoni.
  3. Jednak martwi mnie coś. Wczoraj wieczorem wymacałam jej na brzuchu dwa guzki. Jednego w sutku. Twardy i da się przesuwać. Moja Tola miała podobny. Lekarz powiedział, że to nic grożnego i żeby się tym nie przejmować. Wchłonęło sie samo. Drugi jest na środku brzucha tak jakby w miejscu pępka. Jest miękki, taka jakby torebka. Nie wiem czy to jakiś tłuszczak czy może jakiś rodzaj przepukliny? To jej raczej nie boli, bo dała sobie bez problemu miętolić, ale dobrze, żeby niedługo obejrzał to wet.
  4. Foczka ma się dobrze. Nocka minęła spokojnie. Ona grzecznie śpi całą noc. Nie załatwia sie w domu. Czarodziejko bączki były tylko raz. Wystawiła "działo" na mnie i dawała czadu. :ekmm: Może to był test na wytrzymałość??? :-? Jak TZ jej powiedział, żeby mu nie chuchała na kanapki to odeszła kawałek i nalała na dywan. :evil_lol: Nie muszę Wam mówić jaka minę miał TZ. :diabloti: Generalnie sunia duuużo spi, potem je, nastawia się do głaskania, podaje grubiutkie łapki, pospaceruje, znowu pośpi. Pobiegała trochę w ogródku, a potem poszła spać pod świerk. Dzisiaj przy obiadku wyszła z niej Era cholera.:crazyeye: Pogodniła moja Tolę od michy. Szybko uwineła się ze swoją i poszła szukać nastepnej, a że Tola waży tylko 4,5 kg to w sumie dla niej żaden przeciwnik. Ogólnie to poczciwa Foka: spokojna, grzeczniutka, cichutka, ale "pazurek" ma. :evil_lol: Jest komiczna w tej swojej grubości przy jej krótkich łapach. :loveu: Tak śmiecznie podskakuje jak biega. Taki biegnący hipopotam. :lol: Dzisiaj psy zostały same na ładnych kilka godzin, na szczęście obyło się bez kłopotów. Możliwe, że dzisiaj wieczorem zawiozę Foczkę do Kamili. Wszystko zależy o której przyjedzie TZ z pracy. Mam nadzieję, że dojedziemy, bo mój samochód ostatnio szwankuje i dodatkowo pali jak smok. :roll:
  5. Oczywiście. :cool2: A najbardziej zainteresowana grzeje mi stopy, ależ piecyk. :-D
  6. Taaa. Czarodziejko to chyba nasi TZci mają jeszcze coś wspólnego :mad: :mad: (nie tylko wspaniałe żony:eviltong: ).
  7. Dbamy o Foczydełko, dbamy. Czarodziejko mój TZ jest oporny na wszystkie psy, nie tylko na te stare i brzydkie. No chyba, żeby to był piękny owczek niemiecki (to jego wymarzona rasa) to może by zmienił zdanie. Chociaż naszą Tolunię, która miałabyć tylko na tymczasie sam chciał zostawić. No to została. :multi: Foczka jest wyjątkowa:słodka, kochana i taka zabawna. Zreszą już niedługo sama zobaczysz o czym mówię. Tak zabawnie podskakuje, biega, mlaska i bardzo głośno chrapie. 100% cukru w cukrze. :loveu: Gdyby nie skomplikowany tydzień to sunia mogłaby poczekać u nas do dokończenia kojca, ale w tej sytuacji nie byłoby to ani dobre dla niej ani dla mnie. Potem TZ nie zgodziłby się na wzięcie jakiegokolwiek psa na tymczas, bo w chwili obecnej on też musiałby się pod moją nieobecność zajmować psami, a on w tej chwili ma problemy z kręgosłupem i nie byłoby to najlepsze rozwiązanie. Czarodziejko talia powiadasz? :roflt: Foczka chyba nawet nie pamięta, że ją kiedyś miała. :megagrin: A biegać powoli zaczyna, ale wygląda to bardzo komicznie.
  8. Tyle nieszczęścia na dogo.:-( Czy to się nigdy nie skończy? Celinko ja tez mam kocyk w psiaczki. Tylko te moje to takie niezupełnie jamniki.
  9. Jaki ma uśmiechnięty pycholek. :loveu: Warto było czekać.
  10. Jedyna w swoim rodzaju. :loveu: Nie można jej nie kochać. :loveu: Kamila witaj na dogo. Foczka Era to wspaniała suńka. Z dnia na dzień robi się coraz weselsza i śmielsza.:multi:
  11. Jaka ona słodka. Kuleczka baryłeczka.:loveu::loveu::loveu: Tanitko czy ona nadal szczeka takim ochrypniętym gosem?
  12. [quote name='saskia']KarOla, Ty chyba powinnas być stałym domkiem tymczasowym:evil_lol: naprawdę cudnie się Ciebie czyta i widać, ze masz dobrą rękę do schroniskowych bid i ze czują się u Ciebie wyśmienicie:cool1: Saskia dziękuję. :oops: Powiedz to mojemu TZ-towi. :evil_lol: Ja bym bardzo chciała być stałym domkiem tymczasowym, ale niestety w mojej sytuacji mieszkaniowo-finansowej to niemożliwe.:shake: No i jeszcze oporny TZ. Poza tym ja się za bardzo przywiązuję, potem płaczę jak odjeżdżają.:oops: A nasza bohaterka powoli wraca do "świata żywych". Są już podskoki, merdanie ogonem, tarzanie się w trawie, wystawianie brzuszka i rozdawanie śmierdzących całusków.:evil_lol: Apetycik dopisuje. Martwi mnie tylko trochę jej chrząkanie. Czasami charczy tak jakby jej coś zalegało. Na szczęście nie zdarza się to często. Niestety co do dalszego pobyty u mnie mam problem. Tak jak zaznaczałam na początku sunia mogła być u mnie dzień czy dwa. Dzisiaj mija trzeci dzień. TZ zaczyna się dopytywać kiedy sunia pojedzie. Miałam nadzieję, że Foczka będzie mogła poczekać u nas do wyjazdu, ale sprawa nie jest taka prosta. TZ-ta może i bym przekonała, ale nie wiadomo dokładnie ile czasu jeszcze sunia musi czekać. Mówiłam już o tym dziewczynom. Mam akurat wyjątkowo zajęty tydzień. Jutro rano mam wizytę z dziećmi w szpitalu, czekałam na nią 1,5 miesiąca i nie mogę z niej zrezygnować ani przełożyć. Nie wiem ile czasu spędzimy w szpitalu, możliwe, że cały dzień. Boję się zostawić suki same na tyle godzin. Poza tym pozostaje sprawa Figi. Dzisiaj mijają dwa tygodnie jak ostatnio u niej byliśmy. Planowaliśmy jechać po nią w ten weekend, ale z powodów kłopotów z samochodem musieliśmy to przełożyć. Jednak ona nie może długo czekać (to sunia z mojego banerka), miała cieczkę i teraz najprawdopodobniej będzie w ciąży, muszę ją zabrać do Łodzi na sterylkę o ile uda mi się złapać, bo już kilka razy nie daliśmy rady. Jeśli tylko naprawimy samochód to chcemy tam jechać pod koniec tygodnia. Jeśli Foczka będzie nadal u mnie to będzie to niemożliwe. Nie wiadomo ile dokładnie potrwa budowa kojca u Czarodziejki. Nie wiem czy do końca tygodnia stanie, potem jeszcze dokładnie nie wiadomo jak z transportem. Ja tyle czasu nie mogę czekać. Szkoda mi Foczki, to taka kochana, niekłopotliwa sunia, kolejny raz będzie musiała zmieniać dom, ale chyba nie mam wyjścia. Niewiasto czy jakby co to ten domek tymczasowy u pani Rubla nadal aktualny?:roll: A oto i Foczka łódzka. Pilnuje (mnie). Spaceruje. Kontempluje. Czatuje. Obwą****e. Pochrapuje.
  13. Sarze się udało to i Zgadze się uda.
  14. Czemu nikt go nie chce?? Taki fajny psiak i tak długo czeka....
  15. Cioteczko no przecież żeśmy się w czwartek kąpały.:p Ona waży ja prawdziwa mała foka i bardzo bała się kąpieli, więc umęczyłam się strasznie. Teraz się jeszcze szczotkujemy i lśni jak na foczkę przystało.
  16. Co ten pies musiał przeżyć??? Po takiej ilości kleszczy może mieć babesjozę, czy jak to się pisze. Może stąd ta gorczka?
  17. Dzisiaj po raz pierwszy widziałam jak Foczka biega.:loveu: Jak ona komicznie wygląda.:evil_lol: Psy zostały dzisiaj same na prawie 3 godziny. Wracałam z duszą na ramieniu, ale wszystko OK, no może poza sioo (to Tola) i tradycyjnym zwaleniem kwiatka (to Gabi). Potem wszystkie dostały po smakowitej kości i ciumkały, mlaskały zadowolone. Myślałam, że Foczka nie da rady tymi swoimi zębami, ale spoko. Mlaskała najgłośniej. Chciałam zawołać dzisiaj sunię i mówię "Foczka chodź", a moje dziecko mówi do mnie "Mamuś co ty to nie foka to pies. Coś ty, nie wiesz??" Nie ma to jak być pouczoną przez trzylatka.:evil_lol:
  18. Celinko cuda i cudeńka. Nic tylko całować i tulić.:loveu::loveu::loveu: Czy cioteczki zgadną czyje to jajka? [IMG]http://images21.fotosik.pl/172/d5009435f8c219c9.jpg[/IMG]
  19. Oj zawsze marzyłam o szynszylu. Niestety w tej chwili nie mogę adoptować ani jednego.:-( Chętni znajdą się raczej szybko.
  20. Niewiasta będziemy w kontakcie. Zagadam z TZtem. Mam cichą nadzieję, że sunia będzie mogła poczekać u nas do wyjazdu do Czarodziejki, ale to jeszcze nic pewnego. To zaoszczędziłoby jej kolejnego stresu, kolejnej przeprowadzki w ciągu kilku dni, no ale to nie zależy tylko ode mnie. Byliśmy dzisiaj na spacerze. Ludzie patrzyli jak na wariatów dwoje dzieci i trzy psy szalejące po całej ulicy. Foczka komputerkuje z TZtem.:cool3: A tak odpoczywa po spacerze i puszcza okropne bąki.:roll: A tak się uśmiecha.
  21. Kurcze czyżby nerki nawalały? :-( A może to zwykłe zapalenie pęcherza? No, ale stanu zapalnego niby nie ma. Może ktoś coś doradzi?
  22. Już niedługo to ja będę zazdrościć Tobie.:roll: Fokita cała jest taka mięsista. Ma krótkie, ale grube łapy, duuuużo skóry na karku i takie fajne grubiutkie uszy, nawet ogon ma masywny.:loveu:
×
×
  • Create New...