Jump to content
Dogomania

przyjaciel_koni

Members
  • Posts

    4890
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by przyjaciel_koni

  1. Mnie również trochę niepokoił brak dokładniejszych informacji. Ale tak sobie pomyślałam, że jako nowa Osoba na Dogo FilGre nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego, jak bardzo potrzebne są konkretne i częste informacje na wątku. Dowiedziałam się, że nie jest to Osoba mająca zbyt wiele czasu na pisanie... Wraz z Paros postanowiłyśmy coś z tym zrobić. Może to nieco wszystkich uspokoi, że po uzyskaniu przez nas nr-u telefonu do nowego domu Czakarta, Paros udało się wczoraj złapać kontakt bezpośredni z nowymi Opiekunami. Mam nadzieję, że znajdzie chwilę wieczorem, by opisać dokładniej, czego się dowiedziała. Rozmawiała o okolicznościach "ugryzienia" (to tylko draśnięcie i nie zraziło opiekunów, a panika wynikła z niedoinformowania...). Paros przekazała sugestie (również te z wątku) co do dalszego postępowania w relacjach z Czakartem. Ogólnie Nowi Opiekunowie są otwarci na rady i bardzo zadowoleni z nowego domownika !!! Szczególnie rodzaj męski.... Jeśli nic nieprzewidywanego się nie wydarzy, Czakart zostanie w naprawdę dobrym domu. Resztę wiadomości dopisze Paros. Nie mamy niestety zdjęć. Zdjęcia może dostarczyć wyłącznie Osoba, która była tam na miejscu. Uzyskałam informację, że jest teraz bardzo zajęta, ale ja liczę na to, że znajdzie chwilę, by wywiązać się ze swoich obietnic.
  2. Dziękujemy za fotki i informacje !!!!! Ja mam pewność, że Romcio lepiej trafić nie mógł !!!!!!!!!! Na Dogo wszyscy najbardziej lubią oglądać zdjęcia z nowych domów. To naprawdę duża przyjemność i też ogromna satysfakcja, że psiak nareszcie ma się dobrze - a o to większość Dogomaniaków przecież zabiega !!!!!
  3. Bardzo prosimy - może to nie jest jasno napisane, ale Atos walczy o życie !!!!! Każdy grosz bardzo potrzebny by go ratować !!!!! Atos liczy na Dogo !!!!! Oby się nie zawiódł !!!!!!
  4. To chyba faktycznie bez sensu... DT domowy by się przydał !!!!! I to bardzo szybko !!!!!
  5. Zdjęcia kiepskie, bo Klarnet był w ciągłym ruchu. Foty są robione zaraz po przyjeździe. Jeśli tylko "źródło zadłużenia", jak to pięknie określiła Klarnecia Czarodziejka, już na stałe zostanie gdzie jest, obiecuję "wycisnąć" jakieś zdjęcia. Beato - tabletki wciąż w drodze....
  6. Jak do tej pory głównie biega do lekarza... Ranki się powoli goją (oprócz jednej...). Zostawać nadal nie chce. Może powoli dojdzie do normalności. Mam nadzieję zobaczyć ją w sobotę. Jeśli tylko nic mi nie wypadnie nagle...
  7. Podpytałam troszkę o Romcia.... Podobno uczy się zostawać w domu. Ale czekamy na info z "pierwszej ręki " !!!
  8. Otrzymałam wiadomość o problemach. Myślę, że FilGre powinna sama napisać o co chodzi....
  9. Beato – Dziękuję za rady. Wszystko dokładnie przekażę Opiekunom. Tabletki jeszcze „idą”…. Może jutro…. Ależ to trudne dla mnie dni. Nie układa się psiakom, którymi się ostatnio bardziej zainteresowałam… Jak nie choroba, to nieudane adopcje… A psy piękne…. Chyba ludzie zawodzą.... Wczorajsza rozmowa jednak napawa mnie nieco optymizmem na przyszłość. A przecież Klarnet to naprawdę trudny przypadek. Nie było zupełnie mowy o ewentualnym powrocie Klarnecika. Nawet takowych delikatnych sugestii. Oby tak dalej. Może już będzie można wstawić fotkę zrobioną w nowym miejscu. Oczywiście przy pomocy niezastąpionej Cioci Paros…. 27.11.07 Wpłaty (już otrzymałam): Dea – 266,71 Będzie z AFN na moim koncie po przekazaniu faktur: Dea – AFN – 345,00 BeataJ – AFN – 50,00 [B]Dotychczasowe zasoby Klarneta[/B]: [B]2091,50 +266,71+395,00 = 2753,21[/B] wydatki z poprzedniego rozliczenia – [B]2475,00[/B] Kastracja – bez opłaty Wydatki obecne: Badanie krwi – 55,00 Karma – 79,00 (tylko za październik i listopad puszki, pozostałych nie doliczam….) Pobyt w hotelu: Od 05.09.07 do 18.11.07 – 1500,00 [B]Razem wydatki całkowite:[/B] 2475,00 + 1633,00= [B]4109,00[/B] [B]Rozliczenie: 2753,21– 4109,00 =[/B] [B]- 1355,79[/B] I to niestety ten minus.... Jeszcze będzie jak wiemy wpłata od Fundacji Niemieckiej przekazana przez ZuzięM. Ale to w następnym rozliczeniu AFN. No i coś mi się faktury kończą. Dea - z następną ewentualną wpłatą zastanowimy się jak zrobić....
  10. [quote name='karusiap']ciesze sie,raz dalam mojej mamie,zeby zrobila przelew i tak weszlo jej w nawyk:evil_lol::loveu: trzymam mocno kciuki,Klarnecik na pewno zawladnal juz sercami domownikow...[/quote] Aż tak dobrze to nie jest, ale nie mamy też "zwrotu"..... To już pozytywnie ! Rozmawiałam wczoraj. Przez jakiś czas Klarnet był chyba nieco podziębiony. Niby nic konkretnego, ale był katar i kichanie. Już jest dobrze. Klarnecik bardzo powoli, ale jednak nieco postępów robi. Przestał (jakimś cudem) sikać na własne posłanie i ograniczył się do sikania na lodówkę.... Nie jest to mile widziane, czemu się nie dziwię, więc dobrze by było, by i tego zaprzestał. Może jakieś rady ??? Jak Klarneciowi ten proceder wybić z głowy ? Na szczęście do wczoraj nic grubszego w domu nie było. Zaczynamy etap reagowania na różne domowe odgłosy - na bicie zegara Klarnet odpowiada ochrypłym, przepitym, emeryckim szczekiem... Sama słyszałam, akurat rozmawiałam z Opiekunem Klarneta. Inne reakcje są jeszcze kiepskie - nie bardzo Klarnet chce przychodzić wołany. Nie chodzi po schodach (to akurat mnie cieszy, bo nie powinien...). Codziennie dużo spaceruje z Państwem lub z Panem. Jak było kilka cieplejszych dni pozwolono mu połazić nieco po ogródku z drugiej strony domu (tam nie musi być na smyczy) - to było naprawdę przyjemne dla Klarneta - on lubi tak własnym rytmem chodzić. Tyle info teraz. Rozliczenie częściowe zrobiłam, ale nie mam na tym komputerze. Jak tylko mi się uda - wstawię. Niestety minus jest spory.... Beato - pieniążki od Ciebie dotarły na AFN. I od Dea również. Bardzo dziękuję, że nie zostawiacie mnie samej z problemem !!!!!
  11. Przepraszam, może głupio się wtrącę, ale interesuje mnie, co ze sterylką ? Bo z historii suni wynika, że zaciążona jak nic.... Czy nie można było jej zabrać od Lamii po sterylizacji ? Wiem, że taka sterylka to standardowe postępowanie....
  12. [quote name='przyjaciel_koni']Wygląda niestety na to, że jeśli chcemy małemu pomóc (a wg mojej oceny ta pomoc jest mu niezbędna), to przyjdzie nam poczekać jeszcze dłużej.... Dzisiaj nie uzyskałam konkretnej deklaracji.... Trochę liczę na jutro...[/quote] No i miałam niestety rację... Dzisiaj również niczego konkretnie nie usłyszałam... Jutro będę rozmawiała raz jeszcze. Naprawdę bardzo się staram pomóc psiaczkowi. Jestem bardzo uciążliwa ze swoimi pytaniami i uwagami. Robię co się da, na tyle, na ile w tej chwili mogę ingerować !!! (Jeszcze tylko szantażu nie próbowałam....) Bardzo proszę, nie zniechęcajcie się.... To nie będzie tak wiecznie trwało. Muszą w końcu się zdeklarować ostatecznie. Psinek nie powinien tam pozostawać, jest mały i zaniedbany. A już na 100% nie powinien zostać bez naszej pomocy lub choćby nadzoru w tej chwili. Wg mnie konieczna mu jest lepsza karma... Tylko tam nikt mu jej nie kupi... Chociaż odrobina nauki, której tam miał nie będzie...
  13. [quote name='modliszka84']To jest owczarek niemiecki, który zamknięty w kojcu w schronisku non stop chodzi w kółko i wyje. Jest psem o silnym i dominującym charakterze, nie jest psem dla każdego, ponieważ bez wątpienia będzie próbował dominować. Jest szkolony, zna komendy, ale możliwe, że był szczuty na koty i małe psy, bo ich nie toleruje. Dziś wrócił z nieudanej próby adopcji, bo spotkanie z małym kundelkiem rezydentem skończyło się dla kundelka mocnym poturbowaniem i gdyby nie refleks i wiedza świadków zdarzenia, z pewnością byłby zagryziony... Taki psi indywidualista... :roll: ---- Przepraszam, że to w temacie Romka :roll:[/quote] Modliszko - jeśli jest na Dogo - daj tu linka !
  14. Fakt - czwarty pies w bloku w mieszkaniu to trochę zbyt wiele jak dla sąsiadów.... Chyba, że tak samo by byli zapsieni.... Dziękuję za wiadomości !!! Cieszy mnie, że moja intuicja powiedziała mi, że to właśnie "ten dom" dla Romcia !!!! Dziękuję również za chęć socjalizacji psiaka. To trudne i czasochłonne zajęcie..... Mało kto chce się tak angażować - co można wyczytać z postu Modliszki. Ludzie nie rozumieją, że pies po przejściach, to nie to samo, co wychowany od małego... Zwykle by chcieli, aby psina natychmiast po znalezieniu się w nowym domu głośno wołała "dziękuję Ci, że mnie wziąłeś", przynosiła kwiaty i podawała herbatę do łóżka. Czy to zapalenie skóry przyjechało z Romciem z Pabianic ? Bo może to reakcja na naszą wodę z kranu ! Nieco mnie niepokoi, to zostawianie Romcia np. pod sklepem.... Mojego psa Panie Marku już by Pan tam nie zastał po wyjściu - natychmiast przegryza smycz i leci nie wiadomo gdzie... Czy Romulus miał przy obroży adresówkę ? Powinien ją mieć, bo sama mu zakupiłam w "Kakadu" !
  15. [quote name='mariee']Ja jestem za kastracja Czakarta w klinice gdzie przebywa od 3 miesiecy, to mniejszy stres dla niego, ma juz swoje te 7 lat ,bedzie pod opieka wetow . Sam koszt kastracji okolo 200 zl., (wczoraj rozmawialam). Po tygodniu po kastracji moze opuscic klinike![/quote] Mariee - Pan od Czakarta nie odbiera telefonów.... W tej sytuacji wiadomo jedynie, że nie ma jeszcze konkretnych decyzji w sprawie kastracji i terminu wyjazdu Czakarta. Jak tak dalej pójdzie stracimy dom.... I to niezły dom.... Bardzo mnie to denerwuje. Nadwyżek domów nie mamy... Każdy dom jest cenny !!! Psów w kolejce mnóstwo.... Czy nie Masz przypadkiem możliwości kontaktu bezpośredniego z Tym Panem ? To tak trwać nie może.
  16. Ja już nie mam pomysłu.... Moje ogłoszenia wiszą w kilku miejscach. Brak odzewu.... Przykro. Szkoda, że brak tymczasów. To by bardzo Asi pomogło przy takiej ilości psiaków...
  17. Wiem, że Romuś już u Pana Marka. Ale nic więcej nie wiem.... (A bardzo bym chciała).
  18. [quote name='jestem_wredna']I jak tam ten domek od Paros?[/quote] Domek jest w porządku. Nie wiemy tylko, czy już ostateczna decyzja o terminie wyjazdu Czakarta zapadła.... (Chodzi o kastrację i inne szczegóły).
  19. Bardzo potrzebne wsparcie dla chorych psiaków !!!! To ważne, by Dogo szczególnie pomagało w leczeniu zwierząt !!!!! No i nieustająco - prosimy o DT !!!!
  20. [quote name='Poker']nie bardzo pasuje mi sterylka podczas cieczki , bo wtedy spada krzepliwość krwi,u kobiet wykonuje się operacje w tym czasie tylko ratujące życie.Nie wiem dlaczego u psów miało by być inaczej.[/quote] Zgadzam się z tym. Moje wiadomości są podobne. Dlatego należy poczekać, jeśli nie ma natychmiastowej konieczności ingerencji. Czarodziejko - sunia jest słabiutka i zabiedzona.
  21. Biedny ten psiak... Jakaś "swołocz" tak go urządziła... Jak ja nie lubię.... każdy wie czego... Dobrze, że Miś zjada cokolwiek. A tak swoją drogą, to Obie z Julcią macie sporo zajęcia... Nie wiem, czy bym podołała z takim "hospicjum".... (wątpię...)
  22. [quote name='olenka_f']tak tak kontaktowy jest :eviltong:, zwłaszcza jak warczy na boksery a te patrzą na niego jak na ET , bo niby czym miałby im coś zrobić:evil_lol: ciekawe jest też że bardzo chętnie sypia wśród swoich wrogów chyba go fafle grzeją:cool3: no ale jak już jest na trzech to ważniacha z niego :evil_lol: ja cały czas pytam o koszt ale jakoś ciągle słyszę " zobaczymy" , Atos ma i tak zniżki np za wizyty nic nie płacę teraz:lol: podobno on bardzo długo nie używa tej łapki bo ma zaniki mięśni w każdym razie od poniedziałku na tapetę idą jelita i łapa tylko chyba pierw te jelita:shake: Niestety - przy takich urazach łap zazwyczaj pojawia się zanik mięśni. Najgorsze, że potem ciężko o pełną sprawność i pada druga łapa.... Owszem - najpierw jelita, to jest logiczne. Ogólnie stan Atoska nie jest dobry... Tak, czy inaczej koszty zapewne będą spore. Można się domyślać, że w tej chwili potrzebne będzie jeszcze ok. 500zł. Potem operacja łapy, kolejne min. 500zł. To razem daje pokaźną sumę ok. 1000zł. !!!!! Bardzo prosimy - pomóżcie !!!!!
  23. No i wyszło na to, że Przyjaciel_koni rozpija dzieci i zwierzęta.... Dzięki Czarodziejko za reklamę..... Ciekawa jestem bardzo, co stwierdzą w Rexowych uszach.
  24. A maleństwo co tu jeszcze robi ?????!!!!! Już dawno powinien być we własnym domu !!!!! Takie śliczności !!!!! Prosimy - pomóżcie szukać dobrych Opiekunów !!!!
  25. [quote name='andzia69']co ze sterylką?????[/quote] Napisałam wcześniej.... Sunia ma cieczkę. Musimy poczekać....(niestety). Jednak nadal liczę na pomoc w kwestii dofinansowania... Z zostawaniem kompletna klapa jak do tej pory.
×
×
  • Create New...