-
Posts
1303 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by themagda
-
Ja daję pół tabletki Melatoniny , dawałam najpierw ćwiartkę i jakoś jest lepiej na połowie bo ona już nie jest taka maleńka , ćwiartkę to dawałam przy wadze 1,5 kg teraz to kawał suki 2,37, Poprawiła sie bo ma tą zarłocznosć cushingową i jak odkurzacz pochłania co sie da . Myslę ze jak bedzie miała 2,5 to już pewnie przejdę na vetoryl , Puśka brała 3 mg przy 2,5 kg więc moze Lala też będzie brać tyle . Na razie jest na prawde dobrze z Melatoniną nie ma problemów z nerkami , z watrobą bo melatonina nie działa szkodliwie. Dzis byłyśmy u weta i Lalunia ma 2 guzki na listwie mlecznej i jak się okazało na usg nie była jednak sterylizowana ta włascicielka hodowli kłamała z resztą jak i na inne tematy i muszę ją operować , sama niestety idę do szpitala na cukrzycę bo mi sie nie stabilizuje więc operacja trochę później będzie , juz sie denerwuję tym . Vetoryl jest tylko w dawce 10 To najmniejsza . Ja wolałam kupować po 30 mg i dzielić bo duzo taniej z resztą moja Puśka chorowała w czasie kiedy Vetorylu nie było w Polsce wiec i tak jak sie sprowadzało z Czech to nie było mozliwości 10 mg tylko tam był 30 najmniejszy. Ale dałam radę i ty też dasz . Na początku ciezko ale potem wprawa i idzie jakos tylko oddychac przy dzieleniu trudno bo żeby nie zdmuchnąć. Będzie dobrze nie jest to trudne i nie wiem czy mnie to znów nie czeka , bo żaden Vet nie wie czy na tej melatoninie to długo można , to taka rzadka metoda i tylko dla fretek ale działa kortyzon idzie w dół. Ja też sie staram jej nie stresować bo to bardzo pomaga. Nauczyłam ją ze WET NIE ZAWSZE JEST ZWIĄZANY Z KŁUCIEM CZY CZYMS BOLESNYM , Chodzimy sobie do weta na wagę Lalka sama juz biegnie i włazi na wagę bo wie że to nic złego i tezż czasem pielegniarka ja pogłaszcze i juz sie nie boi , nawet jak szczepienie było ale przed tym ważenie to nie trzęsła sie jak dawniej. Stres podbija kortyzon do góry , ja sie staram zeby nie miała nic stresujacego w życiu, omijam na spacerze szerokim łukiem wielkie psy, śmieciarkę i inne rzeczy których sie ona boi, z resztą Chihuahuały też sie boją . Ta maleńka Chihuahua Mija ma wodogłowie i nie zrośniete ciemiączko to nie wiem czy nie gorsze niz cushing też z nia mam zmartwienie.
-
Owszem, dobra w tym jest dr. Czubek na ul Białobrzeskiej =Ochota prowadziła mi moją Puśkę i wiem ze jeszcze inne pieski też ma z chushingiem, bardzo sie starała i walczyła o Pusieńke do końca, w ogóle bardzo dobry weterynarz. Mojej siostrze prowadzi koty i dalej prowadzi i dwa pieski , Jutro do niej ide z moją Lalunią bo ma guzka maleńkiego na cycusiu i boję sie bardzo ze jednak operacja bedzie, w ogóle zawsze z tej lecznicy byłam zadowolona.
-
no i jak widzisz że cos się dzieje to też do weta szybko , po przejsciu na Vetoryl musi być troche czasu zeby sie organizm przyzwyczaił czy dostałas od weta coc na osłonewątroby ja miałam hepatil i na nerki kilka suplementów co pomagały,
-
Ja kontrolowałam po pół roku bo nie chciałam już suni stresować tak ciągle po tych wszystkich badaniach po USG co też sie bała . Hormony nadnerczowe to hormony stresu chciałam poczekać zeby w spokoju doszła do siebie .
-
No i po pewnum czasie brania Vetorylu sie bardzo poprawia za niedługo zobaczysz jak Pies ożyje jak szczeniaczek badzie wesolutki i chetny do harców. tylko zawsze wszystko obserwuj i każdą zmiane nie lekceważ nawet jeśli to jakaś mała zmiana lepiej zapytać.
-
No i po pewnum czasie brania Vetorylu sie bardzo poprawia za niedługo zobaczysz jak Pies ożyje jak szczeniaczek badzie wesolutki i chetny do harców. tylko zawsze wszystko obserwuj i każdą zmiane nie lekxcewaz nawet jeśli to jakaś mała zmiana lepiej zapytać.
-
To super że jest dobrze po prostu trzeba bardzo psa obserwować i jak sie cos nie tak dzieje to zmienić dawkę . Jak bys przeczytała takie dawne posty co dziewczyna pisała jakie objawy sugerowały ze za dużo Vetorylu a jakie ze za mało bo to sie z czasem jakoś zmienia i ona długo miała psa na Vetorylu to warto poczytać ja z tyc rad korzystałam i zmniejszałam dawkę jak kupa była rzadka i jak znikał apetyt a jak zaczynała za duzo pic i si\kać i własy siwiały to zwiekszałam dawkę. Sa tu dziewczyny co na tym Vetorylu chodują pieski po 4 lata wiec to znaczy ze sie da tylko obserwacja i tez regularne badania żeby wątroba nie wysiadła czy nerki, Wątroba to nawet hepatil pomaga Pusia brała codziennie hepatil i nie miała zadnych problemów z wątrobą na nerki brała osłonowo kilka rzeczy ale nerki trochę jej siadały tez trochę pożyła na Vetorylu i stan się poprawił na pewien czas bardzo ale upadłam z nią i od tego czasu zaczęło byc coraz gorzej i gorzej , pech po prostu. Ty nie musisz upadać i miec takiego pecha, Spokojnie dasz rade jeszcze ją mieć długo i sie ją nacieszyć.
-
Wiesz nie sugeruj sie tym co pisze to tylko moje rozmyslania chciałabym po prostu zeby była to pomyłka a piesek wyzdrowiał , tak kocham wszystkie pieski ze nie chce zeby one chorowały i się łudzę ze ktos tu kiedys nappisze tak jak jedna juz napisała ze to była pomyłka i piesek zdrowy , no ale to tylko moje zyczenia. Ja bardzo rozmyslam o przyczynie cushinga wiec cie zapytam na co twoja chorowała przed Cushingiem, szukam przyczyny i pytam ludzi o takie rzeczy no i co jadła.
-
No na początku moze jakoś sennie reagować na Vetoryl , moja Pska dostała padaczki po pierwszych dawkach ale minęło, i dostała taki lek zeby nie była zdezorientowana Karsivan m pomógł , pisz co z twoją cały czas nie jest tu cisza tylko przejsciowo tak czasem sie ożywia aż za bardzo, Ja jestem szczesliwa z moich juz 3 sztuk , tylko Lalunia jest chora z tymi hormonami nadnerczowymi a inne pieski w porzadku , z resztą u Laluni inaczej wszystko przebiega niz u Puśki piśka miała guza i to bardzo zaniedbanego zeden wet nie wiedział co jej jest bardzo długo a Lala ma inne leczenie i nie ma guza tylko same hormony.Na razie jest dobrze . Ja czasem sie zastanawiam czy ta twoja ma tego chushinga bo piszesz je i pije w normie , sika też w normie a w cushingu to nie jest w normie moze to nie złosliwy guz i hormony jej nie buzują .
-
No to dobrze ze sie poprawiło a po Vetoryllu jeszcze sie poprawi tylko zostań na niskiej dawce bo Vetorylll nie jest lekiem obojętnym niszczy wątrobe serce nerki dlatego nizsza dawka jest lepsza też działa a nie niszczy tak psa. będzie dobrze. Jak będziesz pilnować żeby miała dobre wyniki i dawała osłonowo na nerki i wątrobę to mozesz sunie długo na tym chodować , pytaj tu na prawdę dziewczyny duzo wiedzą. Ja moze nie jestem oblatana w wynikach i ekach alle są tu takie co ci wszystko powiedzą, tyle wiedzą co wet bo się na prawdę dużo naczytały a nawet więcej niz niejeden wet.
-
Ja dawaam Pusi wit C durze dawki , siarkę i wit B 17 czyli tą sawną amigdalinę efekt żaden
-
No nie wiedziaam że takie cos istnieje , musze kupić. Nawet i dla siebie
-
Do czego ten betaglluken, nie syszaam o tym?
-
To nie rycz bo ciemne obwódki u oczu to taki poczatek skorupy Moja Pusieńka miała całą skorupę czyli na nosie uszach wokół oczu i cały grzbiet i w pachwinach, skoro ma dopiero przy oczkach to poczatek a nie zaawansowane , ja długo nie wiedziałam co jej jest wiec sie rozwinęło Podawaj ten Vetoryl jak kazali nie jest to duża dawka wiec widać ze wet sensowny bo bywaja weci co podaja duzo wieksze dawki i nawet psy zdychają po tym , i tak mozesz dzielic kupowac np 30mg i dzielić na 3 a jak się nauczysz równo dzielic to 60 mg i na sześc o wiele taniej wychodzi. Jeszcze nie jest tak żle , czy sierśc ma siwą? Moja Puśka z wielkim guzem i jednak bardzo zapuszczonym cushingiem wyszła na prostą i jeszcze sobie nieźle radziła a juz nie chodziła tylne łapki jej odmówiły posłuszeństwa i sie czołgała na brzuszku a po vetorylu zaczęła biegac i znów była wesolutka nie pila tyle i nie sikała tak duzo długi czas było dobrze ale wczesniej bez Vetorylu był momęt kiedy dostała padaczki i myślałm ze schodzi ale jeszcze ją miałam ponad rok po tym, innym udaje sie dłuzej utrzymać pieska na Vetorylu nawet 4 lata. Wiec zakasz rekawy i walcz bądx dobrej myśli ja widzze ze nie jest tak zle jak było u Puśki przed Vetorylem a i ona wyszła na prostą na długo. Myśle że może by dalej zyła gdybym sie nie poślizgnęła niosąc ją i nie upadła a ona mi nie wypadła z rąk od tego dnia było juz nagle źle .
-
w miesiacu kiedy Pusieńka umierała wydałam ponad 4000 zł bo codzienne kroplówki i pełno badan i dodatkowego leczenia,konsultacje, taksówki, inne miesiące mniej. Mogę ci tylko poradzić zeby kupować Vetoryl w dużych dawkach i dzielić wyjdzie taniej. Ja w końcu chodziłam z PPuśka na Białobrzeską w Warszawie do dr Czubek jest na naprawde dobra i niektórych badań mi nie liczyła bo widziała ze ostatkiem sił gonię finansowo zapisywała te badania na bezdomne psy, wtedy robią za darmo bo sie nie wyrabiałam po prostu. Lalka mnie nie kosztuje dużo bo Melatonina tania i ona maleńka wiec dzielę . Podobno jak tym lecze fredki to dłużej na tym zyja niz psy na Vetorylu ale nie wiem czy to nie dlatego że mniejsze zwierzątko, chociaż znalazłam w internecie dziewczynę co ma szopa i ten szop jest na melatoninie a jest wiekszy od Laluni. W ogóle nie ma tak jak tu wielu jakis wpisów o Melatoninie a jednak Lalka jest bardzo dobrze na tym ,No ale guza nie ma a Puska miała i to ogromnego to róznica.
-
uxmal a ty byś nie wzięła takich cudeniek, każdy by wziął. Tak je wszystkie kocham tylko ten cushung Lalki mi sen z powiek spedza jest jakiś inny niz u Puśki nie taki agresywny no leczenie tez inne. Chyba z guzem jak był u Puski i taki tylko hormonalny to róznica
-
Są tu spece od wyników zaraz sie na pewno odezwą . Muszę powiedzieć ze Moja Launia na Melatoninie czuje sie świetnie , po prostu rozkwitła wyniki ma tez w miarę dobre duzo lepsze niz miała. Wzięłam jeszcze z tej hodowli 2 pieski Chihuahua jedna nie chodziła łapy jej sie rozjeżdzały , jest ślepa na oba oczki widzi tylko bokiem jednego oka teraz juz biega, druga malusieńka 1100g miała i jak Lalunia była jak szkielet na wierzchu i kręgosłup jak u dinozaura i bielmo na jednym oczku i juz waży 1300 g są białe z łatkami i sie z Lalunią dobrały w sworę i bardzo dobrze ze je wziełam sa cudne. Lalka niestety z tym cushingiem ale w dobrym bardzo stanie a te na szczęscie nie mają tego. Ta długowłosa to ta ślepa sunia co nie chodziła a to maleństwo to to co takie chude było, nie mylcie sie ona nie jest szczeniakiem chociaz wygląda jak szczeniak bo mnie na ullicy pytaja czy szczeniaczek to duza sunia co juz raz urodziła ale juz nie moze rodzic bo jest za maleńka, dlatego oddana. troche nabrała ciała Tak mnie one cieszą i mam jeszczeoprócz Lali dwie piękne sunie tylko trzeba było odchuchać . Z trzema chyba jest najfajniej śpię obłożona pieskami z każdej strony, byle tylko Lalunie ten cushing nie zabił to nic mi do szcześcia nie brakuje. A mogłam mieć i Pusieńkę byłyby 4 pieseczki,niestety cushing był dla niej nieubłagany , Laluni juz mu nie oddam.
-
Na karteczkach dużo zostaje sprawdź jak zeskeobierz żyletką z tych karteczek ja robiłam na płytce szklanej widać czy zostaje czy nie i ile .
-
Co to za ogromną chihuahue ty masz bo dajesz takie wielkie dawki jak dla jamnika czy średniego psa, Vetoryl o bardzo szkodliwy lek i uszkadza wiele narządów nie można go tyle dawać bo wysiądzie psu watroba i nerki całkiem. To lek taki jak chemioteraia ze powinno sie go dawać minimum które pomaga bo inaczej zaczyna szkodzić, znalex jakiegoś sensownego weta bo ten co daje dla chihuaha 20 mg Vetorylu to od razupowiem ze jest do niczego, no chyba że to ogromna chihuachua. A raczej o takich wielkich nic nie słyszałam moja siostra ma chihuahua co waży 3,5 kg i to juz za duzo spasiony pies ni nie wyobrażam sobie wiekszych . Dzielenie jest proste albo znajdziesz aptekę co ma kapsułkarkę i za ok 30 zł ci podzielą albo dziel sama tak jak narkoman robi się rówwną kreskę i wkłada do kapsułek kupionych na alllegro, Ale na prawde znalex innego weta.
-
Tak samo i nie ma problemów
-
Paulajna ja mam bardzo duzo kapsułek zelowych takich do Vetorylu i taki zrobiłam sobie zestaw do dzielenia, mam od szklarrza wycietą małą płytkę szklaną bo na to się wysypuje Vetoryl , Robi sie kreskę jak narkomanie robią jak najrówniejszą i ta kreske dzieli sie na np pół jak w twoim przypadku i wkłada sie te połowki do oddzielnych kapsułek łyżeczką ja mam zrobioną z bardzo cieniutkiej miedzi taka maleńką albo wkładałam pustym opakowaniem po lekarstwie co było w takim plastikowym listku bo ten plastik był cieniutki i dosć sztywny zeby sobie z tym poradzić mogę ci to wysłać około 200 kapsułek, a opisy tej czynnosci mozesz znaleść jeśli poczytasz posty gdzies na 80sietych stronach lub 90 siętych ktos tam też opisywał jak dzielić. Na prawde warto samemu to robić bo Vetoryl drogi zwłaszcza ze juz my to wypróbowałyśmy a w Aptece nie zrobia tego lepiej i włożą ci to w kapsułki takie z opłatka duze ze pies nie zechce połknąć i do tego kosztuje to 30 zeta.szkoda szmalu bo może sie przydać na weta. ta choroba jest kosztowna w ostatnim miesiecu zycia Puśki wydałam na weta i taksówki około 4000 zł codziennie kroplówki codzień jakieś leki , duzo badań , cewnikowanie jek przestała juz sikać , ciągłe USG kardiolog itp a do tgeo się konsultowałam z kilkoma wetami wiec odkładaj sobie lepiej pieniądze na potem , chociaz po stówie cz po 50 ,moja Pusia zyła tylko 1,5 roku po djagnozie ale nikt długo nie wiedział co jej jest i miała wielkiego guza na nadnerczu 6 cm a twoj piesek moze pożyć duzo wiecej bo guza nie ma i szybko zdjagnozowany wic sytuacja lepsza tu sa tacy co ich pieski i 4 lata zyl.y od djagnozy a nawet chyba nie umarły do dziś ale własciciele nie piszą na forum , byli tacy co odstawili Vetoryl a pies i tak długo żył no róznie bywa z tym cushingiem. Jak chce sz to napisz na pw adres to ci wyslę.
-
Wieczorem
-
Wiele z nas dzieliło w domu ja tak robiłam i kilka innych osób i nie było problemu ty masz łatwo bo tylko na pół a ja musiałam pusi podzielić na 6 częsci bo nie było w Polsce 10 mg które bym mogła podzielić na 3 lub 4 części w zalezności od tego ile brała w danym czasie Puska była maleńka 2,5 kg, do 3 kg nie daje sie Vetorylu ale wet zdecydował dać małe dawki bo miała wielkiego guza i jeszcze zyła na tym Vetorylu ponad rok a juz schodziła miała padaczke drgawki bezwładne łapki a potem jeszcze rok biegała wesoła wiec trzeba podzielić i tyle kupć na allegro małe kapsułki ja kupowałam 4 i dzieliłam , na pół to bardzo łatwo , poczytaj stare posty tam dziewczyny opisują jak dzielić, teraz jest łatwo w ogóle z Vetorylem bo jest dostepny w POlsce a jak Pusia chorowała to sie kupowało za grube pieniądze angielski lub troche taniej czeski ale tez ze 2 razy droższy nż teraz. Moja Lalka za to jest na melatoninie bo jest jeszcze mniejsza od Puśki i juz nie ryzykował ten wet zeby dawać jej wetoryl miała 1,5 kg ociupinka , ale na melatoninie jest dobrze tylko ostatnio znów siwieje jej siersć ale raczej dobrze nawet cieczke miała.
-
Ale te 60 mg mozecie podzielic na mniejsze dawki po co sprzedawac i kupować 30 mg . są aptrki co dzielą i nie ma problemu.
-
A skąd u Puśki stres jak była u mnie jak królowa, Lalka to miała na prawdę okropne zycie , w tej hali całą zime nie wychodziła, żednych pieszczot tylko rodzenie i rodzenie 2 razy w roku , ta sąsiadka z tej chodowli co mieszka płot w płot z hodowlą mówi że Lalunia musiała rodzić az do niedawna przez te 8 lat bo by inaczej dawno była oddana lub nawet może i uśpiona bo tam np usypiaja jak się zdarzą mieszańce Yorków z Chiwawą a były takie i znikały szybko, ta sąsiadka widziała Lalunie jeszcze rok temu z 2 szczeniakami wiec ta właścicielka kłamie ze sobie Lala u niej mieszkała parę lat nie rodząc . Ta Chiwawa którą wzieła moja siostra to jeszcze w zimie urodziła i jak widać oddali szybko nie za parę lat , ona jest bardzo uszkodzona bo tylne łapki jej ledwo chodzą i sie na gładkiej podłodze rozjeżdżają może to z tych 8 lat ciągłych porodów co pół roku. Odbieranie szczeniaków pewnie stresuje też. Wetka która badała tą chiwawe mojej siostry to mówiła zeby gdzieś zgłosić taka chodowle bo to jest skandal ze suki rodzą co pół roku i ze nie są w zimie wypuszczane wcale.Ale baba się wszystkiego wyprze ma znajomego weta co jej wszystko napisze co chce a suki rodzące młode u niejsą zadbane nic to nie da , ja bedę brała każdą suka co juz u niej nie bedzi mogła rodzić moja bratowa tez i mój syn sie też zgłosił ze bierze wiec moze tak lepiej. No a ta właścicielka to kłamie we wszystkim co mozliwe , mojej siostrze powiedziała ze suczka nie sterylizowana a wetka sprawdził mam bliznę po operacji i w USG wyszło że nie ma macicy, mówiła że szczepiona a jak się okazuje to w ksiazeczce nie ma szczepień, no kłamstwo na kłamstwie, No i widać ze psy miałay stresy i to duze . Za to ja niestety rozpuściłam Lalunie jak tylko da sie psa rozpuścić , ma podawane żarcie do łózeczka i karmiona do pysia ręcznie nierzadko z głaskaniem drugą ręką. Moze jej wynagrodę te lata stresu. Kochajmi te pieski bardziej może to te hormony trochę zniweluje, ciekawa jestem czy psu sie wydzielaja tez Endorfiny jak człowiekowi może te Endorfiny psie pomogą conieco.