-
Posts
13010 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ronja
-
pewnie, że cudny. :loveu: nie znam osoby, która by nie wpadła w zachwyt na jego widok. nawet antypsiarze chcą go głaskać:razz:
-
dodam, jeszcze,że Karmelek przeżył podróż prawie 100km w jedną stronę rewelacyjnie. znosił mężnie nawet moje ostre zakręty niewprawionego kierowcy:ekmm: :huh:
-
zdarza mu się, ale robi to wtedy gdy zaczepia do zabawy lub gdy się wtula. a Karmelek rozkochał w sobie wczoraj jeszcze jedną osobę - mojego tatę:evil_lol:
-
[IMG]http://img45.imageshack.us/img45/4155/karm3na.jpg[/IMG] dobrze mi tu na działce. wrócić z nimi czy zostać?? [IMG]http://img45.imageshack.us/img45/2090/10020787gl.jpg[/IMG] ech... [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/5981/pys6vh.jpg[/IMG] Karmelek, jeszcze pojedziemy na wieś, nie martw się
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
ronja replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
witokretko, proszę o nr konta na kirusia -
Byłam z Czarkiem po 9 na spacerze. Generalanie nie jest dobrze:shake: .Wymiotował całą noc. Nawet przy mnie na spacerze też zwymiotował takim żółtym śluzem. Mają mu zmienić antybiotyk. Bo teraz bierze to co i na sggw i może za długo. Na spacerze był spokojny. Chyba jest trochę osowiały:-( . Potwem wetka musiała dać mu 3 zastrzyki. Mały tak się wiercił, że nie mogłam go utrzymać , ugryzł mnie nawet, ale delikatnie. Potem mój TZ wkroczył do akcji, ale też został dziabnięty i podrapany. Wetka powiedziała, że on po prostu przy nas tak reaguje, bo przy nich nawet okiem nie mrugnie. A zastrzyki były niebolesne, podskórne. Potem leżał malutki Czaruś pod krzesełkiem i się trochę na mnie obraził. Ale rozstaliśmy się już pogodzeni:lol: Dzieewczynki, jest do Was wielka prośba: dziś wetka i jutro też jest sama, nie będzie mogła wyprowadzić Czarka. Dziś przyjdzie 2 razy Magdarynka. Ale kto przyjdzie jutro?? Ja wyjeźdzam dziś, Gamoń ma chorą mamę, a nie można wszystkiego zwalać na Magdarynkę. Może ktoś inny mógłby podjechać??
-
A Rudasek już w swoim domu. Agatka dzwoniła. Rusy wygląda o wiele lepiej niż półtora tyg temu, kiedy go Agata z Gochą ostatni raz widziały. Nosek ładny, oczka ładne. Cały czas jest bardzo chudziutki. Nastrój mu powoli wraca, bo ogonek chodzi non stop. Na posłaniu jeszcze się nie kładzie. Chyba jeszcze nie wie do czego to służy:roll: , wcześniej nie miał okazji posiadania swojego posłanka. Zapoznał się z dużym Leonem Agaty. Najpierw Leon powarczał, potem Rudasek, ale ogólnie chyba będzie zgoda.