-
Posts
13010 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ronja
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
ronja replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
To super :loveu: , a Kiruś jedzie do Ligii? Lara, zdradź więcej szczegółów, bo niektórzy usychają z ciekawości -
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
ronja replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
dziś mówiłam mojej wetce o kirku jak ładnie ozdrowiał. bardzo się ucieszyła (ona go widziała wschronie jeszcze z tymi nadżerkami). powiedziała mi dziś,że nasze schronisko śni jej się po dziś dzień:shake: :-( :shake: :-( :shake: -
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
ronja replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
kochany Kirku Panie Dziąsełko, trzymam za Ciebie kciuki na nowy domek ,żebyś już nigdy TAM nie wracał. -
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
ronja replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
widać, że z niego mały wariatek:loveu: -
dzisiaj znalazłam taką rankę na boczku karmelka:shake: nie wiem co to jest. mam nadzieję ,że nie świerzb:shake: [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/8128/ranka0018qq.jpg[/IMG] dziś mojej wetki już nie ma, jutro impreza w inkeksie, znowu nie pojade, w piątek nie mogę, w sob jej nie ma, a ja nie chce chodzić do innego weta. musiałby biedny karmelek poczekać do niedzieli. jak myślicie, mozna czekać, czy jechać jutro? mam jeszcze maść od p. Karaś Tęczy amiderm. smarować?
-
jest mi bardzo przykro:placz: . jak długo wykluwa się zapalenie płuc?czarek był tydz na żytniej. jeszcze w czwartek był wesoły, nosek czysty. potem odwiedziłam go po dwóch dniach i zaszła wielka zmiana.uważam,że winę ponosza tylko weci z żytniej. nie zareagowali odpowiednio. nie zapominajcie w swojej złości, że czarek zabierany z sggw miał się dobrze. tak samo dobrze jak się miał rudy, który teraz żyje i ma się znakomicie. nie powinnyście napadać na sggw, przecież być może za kilka dni przywieziemy następnego chorego psa i co wtedy?żytniej należą sie ostre :mad: :angryy: . zmarnowali psa. i jeszcze jedno a propos małgosi nowej pani rudego - dzwoniła i dowiadywała się o stan rudego. chyba nic w tym dziwnego? nikt przecież nie zabronił ci KingoW dowiadywać się o zdrowie czarka codziennie.zresztą gosia nie decydowała o czarku, tylko o rudym. co do pokrycia kosztów, zapytam.a teraz lecą oskarżenia, że powinna być jedna odpowiedzialna osoba itd. przecież też na miejscu była tez owieczka i trzymała rękę na pulsie. uważam,że bez sensu jest teraz się oskarżać.
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
ronja replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
kirek jest piękny :loveu: i jak zawodowo patyczek podgryzał :multi: .tak strasznie się cieszę, że mu się udało:iloveyou: -
nie czuj się winna. ja też widziałam w jakim był stanie od początku i byłam u niego na sggw i potem na żytniej.tylko jak ostatnim razem w niedz rano zapytałam ,czy jest gorzej, bo pies ledwo chodzi, to wetka powiedziała,że jest po prostu "osowiały". może powinnam drążyć temat, ale za każdym razem jak tam przychodziłam to czułam się jak intruz. raz, np, na pytanie jak czaruś dzisiaj, pan doktor powiedział "no, lepiej niż ja". to nie wina, że nie było jednej głównej osoby nadzorującej, bo i gamoń i maddarynka i ja za każdym razem pytałyśmy. to po prostu brak zaangażowania i wiedzy chyba też wetów w swoją pracę
-
pocieszające jest to, że rudy ma się dobrze:loveu: . za swoja nową pania chodzi krok w krok i cały czas merda ogonkiem. był w strasznym stanie, jak go zabieraliśmy ze schroniska, a teraz, proszę - żyje, ma się dobrze, zaczyna uczyć się doznawania szczęścia. dostał szansę na drugie życie od nas wszystkich:klacz: :sweetCyb: :thumbs: :iloveyou:
-
najprawdopodobniej tak, ale nie robilismy szczegółowych badań, bo na razie czeka go kastracja:-(
-
byłam rano u Czarka :shake: jest bardzo osowiały, szedł noga za nogą, bardzo powolutku i tylko pod murem, jakby się czegoś bał:shake: . uszy miał stulone, ogonek chodził mu ledwo co. aż mnie ściskało w sercu. zrobił od razu rzadką kupe i bardzo malutko siku. przystawał często jakby się męczył i musiałam czule do niego mówić, żeby chciał iść dalej. to nie jest ten sam pies:sad: . rozmawiałam z wetką. leki ma te same. nie podjeli decyzji o zmianie. ona uważa, że jemu potrzebna jest inna dieta, albo suche z kurczakiem, albo gotowany ryż z kurczakiem. teraz dostaje chyba royal i hills wymieszany. powiedziała, że mogą mu dawać intestinal, ale mała puszka kosztuje 21 zł i to by nas za bardzo szarpnęło finansowo. powiedziała jeszcze, że zrobią mu badanie krwi rano jutro i prześwietlenie klatki piersiowej. no i będzie dziś rozmawiała z lekarzem prowadzącym, którego nazwisko wyleciało mi z głowy. dziewczynki, kto idzie do Czarka po południu??ty, Magdarynko??a czy mogłabyś mu ugotować trochę ryżu z kurczakiem??plisski.:modla: :modla: :modla: więcej ryżu niż kutczaka (kurczak bez przypraw i bez skóry i bez chrząstek, ale to pewnie wiesz)
-
Jakiś czas temu bardzo się drapał, aż poranił sobie brzuszek. Bałam się,że to nawrót świerzba, ale okazało się, że nie. Dostał wtedy zastrzyk odczulający i taki preparat do pryskania i od tego czasu jest ok:lol:
-
Karmelek niestety jeszcze w tym miesiącu lub na początku przyszłego będzie miał obciete jajeczka, wiec nici z małych karmelków:shake: :evil_lol: