Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. nie wyglądało tragicznie, poza tym pies schował się od razu do budy i tyle go widziałam. nie jestem w stanie o nim nic powiedzieć.
  2. to ze jest potrzebujący - nie ulega wątpliwości. pani Fina zobaczyła na allegro. ja tam nie pisałam o chorych nerkach, więc pani nie napaliła sie na chore nerki, ze tak powiem, tylko na to, ze chudy i zagłodzony i nieszczęsliwy i że nie ma perspektyw na dom. w dalszym ciagu wszystko to pozostaje prawdą
  3. ale beam mi mówiła,ze pani wczoraj wieczorem dzwoniła do niej. miała dzwonić do weta, by wypytać o Finka - czy to znaczy, że do weta nie zadzwoniła?może zajęta była. jak do beam dzwoniła, to w robocie jeszcze była. trzeba wierzyć mocno, bo taki domek sam z nieba nie spada...
  4. a gdzie jest ten hotelik, w którym byłaby Mopcia?ze wzgledu na ograniczenia lokomocyjne pytam, bo jak daleko, to raczej nie bedziemy mogły dopilnować sterylki, tresury i ogólnie pobytu suni w hotelu (przynajmniej ja)
  5. jesteśmy, tyle,że wykończeni dzisiejszymi wrażeniami ze schronu:roll: .
  6. zapraszam do lektury [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2543058&postcount=15[/URL] dodam tylko, ze dzisiejsza wizyta w schronie była jednym wielkim niewypałem. do tego na samo nasze wejście pogryzły sie dwa psy - boże czegoś takiego nie widziałam nigdy. Janusz nie mógł ich rozdzielić. do jatki przyłączył się Mopsik, który szarpał nieszczęnika za tyłek. przykro mi, ale Mopsik dostał smyczą ode mnie. na same wspomnienie tego jeszcze mi się ręce trzęsą. oba zakapiory zostały umieszczone w śmierdzielu. jeden - taki rudy wielki miał krew na pysku. Sfora jest za wielka. tak nie może być. dojdzie do tragedii.
  7. Maćka, wiedziałam, ze nikt inny, tylko Ty bedziesz najlepsza w tej roli:calus:
  8. dusje - dozyjesz:evil_lol: ja jutro jadę do schronu, ale na chwile -zabieram psa ze załamaną łapą. nie będę miała czasu zaglądać do nikogo, niestety. Esperanza, pewnie zda relacje z dzisiejszej wizyty w schronie. i jeszcze jedno tylko - dusje a co z transportem suni do hotelu?będzie trzeba to dograć, bo z wolontariuszek ostrowskich tylko 2 mają samochody. pomysl też prosze o tym
  9. wedelek skradł mi serce...
  10. to trzymamy kciuki i zdrówka dla córeczki. Rooda- Ty nam z Wąskiej zrobisz Szeroką niedługo:evil_lol:
  11. jutro jadę z Jo37 po psa ze złamaną łapą
  12. wątek psa z połamaną łapą - proszę zaglądajcie. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2540093#post2540093[/URL]
  13. kto mógłby pojechać jutro ze mną do schroniska po psa z łapą?tzn kto ma samochód
  14. śliczny kudłacz wreszcie się doczekał:klacz:
  15. Esperanza, masz zdjęcie tego co piszczy ze skręcona łapą - jak duzy jest?może udałoby się go umieścić na Tatarkiewicza?Być może dziś Fin klatke zwolni. Mam prawie 500zł ze zbiórki z przedszkola na Teligi. Tylko transport byłby potrzebny
  16. trzeba dalej trzymac kciuki (ale nie nerwowo:lol: ) wieczorem będzie wiadomo. państwo byli, ale weci zajęci, bo mają operację. pani przyjedzie jeszcze raz, bo chce pogadać z wetem o Finku.
  17. a jest przy tym tak skubaniutka wdzięczna i na moje: "Brzydka Niedobra Łapka" robi niewinną minkę, ze niesposób się na nią gniewać:cool3:
  18. i to nawiedzona akrobatka:evil_lol: ps. co robi Łapka? Łapka przytargała NA KANAPĘ mojeo brudnego buta i właśnie zaczynała go obgryzać:mad: rany, to zupełny szczeniak w zachowaniu:crazyeye:
  19. :happy1: mocno bardzo
  20. kurcze, Owieczko, ja się chyba wstrzymam z moimi budami, bo są nieocieplone (a może będą - dyrektor zasponsoruje) i tak mi sie o uszy obiło, ze dyrektor też samochód załatwi do zawiezienia bud do schronu. nie jest to pewne jednak na 100% (wszystkie decyzje zmieniają sie w zawrotnym tempie:crazyeye: ) dla Dudusia :BIG:
  21. ech te psiuchy:evil_lol: dziś rano na spacerze Łapcia obszczekała gościa z budowy obok mojego bloku (rany, jak ujadała:evil_lol: ). a za chwile patrzę, a ja mam tylko pół Łapci - drugie pół już się przeczołgało pod płotem.:crazyeye: Łapa to pies dla ludzi o mocnych nerwach:cool3: Martwi mnie tylko ta jej łapa, bo ja mam teraz schizę, że ona robi się coraz większa:-( . A Łapki nie sposób upilnować - ona nie idzie, ona biegnie, poskakuje - jak gdyby łapa była całkiem sprawna. Wczoraj mój Bartek wnosił ją po schodach:roll: . Ja nie dam rady:shake:
  22. był telefon w sprawie Fina. pani jutro chce go zobaczyć. beam z nią pogada
  23. [quote name='papisia'] Na raz :klacz: Na dwa :klacz: Karmelka za uszy dziś złap Ty w przód, jak żółw - on rakietą ucieka Na raz, na dwa... dość już tego człap, człap Więc weź się w garść i teraz ronje za nogawkę złaaaaaaaap :cunao: papi, wykrakałaś:razz: wracam dziś do domu i co widzę?:crazyeye: nasze łóżko przesunięte na skos pod ścianę, narzuta zerwana, wymemlana, kocyk Karmelka, który powinien leżeć na podłodze, lezy pozwijany z wymemlaną narzutą. do tego na samym wierzchu tego bałaganu lezy sobie mój ukochany kapciuszek nieco zdeformowany. mogę spokojnie nogę łamać, zawijać w gips - mysle ,że w kapciuszku będą jeszcze luzy. A teraz całe towarzystwo śpi:saint1:
  24. u mnie na razie jest 6 bud, ale ich przybywa (mniej więcej jedna na 2 dni), mam koce i karmy trochę (to dopiero początek zbiórki) budy są na ul. elektoralnej niedaleko pl. Bankowego. najwieksza buda jest 1m/1m
×
×
  • Create New...