-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
To są bardzo dobre wieść,dzięki,że się odezwałaś.Super,że znalazłaś specjalistę,życzę Wam wszystkiego najlepszego,przede wszystkim - zdrowia dla suni.Odzywaj się,proszę...
-
Mała nie wygląda na rasowego psa pólnocy,ale może to kwestia zdjęcia...A skąd ją wzięłaś?Z hodowli,z peudohodowli,przygarnęłaś? https://pl.dreamstime.com/syberyjski-szczeniak-husky-miesięczny-przed-białym-tłem-izolowany-na-tle-studyjne-zdjęcie-studio-shot-śmiesznego-małego-image200653834
-
https://fajnyzwierzak.pl/porady/usposobienie-staffordshire-bull-terriera-krok-po-kroku-poznaj-typowe-zachowania/
-
Trzymam kciuki,daj znać.Pozdrowienia.
-
chyba nie bardzo...:( Ile lat ma piesek? Na czym polega wada?Płyn zbiera się w płucach,czy w osierdziu?Od jak dawna jest w takim stanie? Niezależnie od Twoich odpowiedzi odwiedziłabym pilnie weta kardiologa (paskudny czas..święta).Psu z pewnością potrzebne jest rozstrzygające badanie - echokardiogram,samo usg,to za mało.Vetmedin - to też za mało... Tak,czy siak - idz do dobrej kliniki,echo można zrobić "od ręki". Z Twojego opisu jawi się bardzo trudna sytuacja i...cierpienie psa...
-
|Tak na dobra sprawę,to chyba nie wiadomo na co go leczyć...zwierzęta,jak i ludzie mają czasem jakieś psychiczne deficyty.A może początek jego życia w szczenięctwie był naznaczony jakąs tragedią,traumami...Może miejsce w którym sie urodził i ludzie tam - nie zapewnili socjalizacji?A może 6 trenerów to za wiele?Może oczekujecie poprawy za szybko,rezygnujecie z jednego trenera i znajdujecie drugiego itd,itd...(bo z prostej matematyki wynika,że co 8 m-cy pojawia sie nowy trener...) Fobia to strach ukierunkowany na jedno zdarzenie,np.na głośne dzwięki...A opisany pies cierpi na uogólniony strach nie do opanowania... Skupiłabym się na dobrym wecie i lekach uspokajających (dając im czas zadziałać) i na dobrym trenerze z referencjami,który będzie pracował i z psem i z włascicielem.Tak - przeczytałam,to już było...ale czy to były działania długofalowe,czy obliczone na szybkie,spektakularne efekty?
-
Najlepsze,co możesz zrobić dla psa,to zabrać go do dobrego,'miastowego' weta.Pogadaj z włascicielem i pomyśl,czy możesz się tego podjąc.Nie ma cudownych srodków na tego typu rany,ale wet może zdecydowanie pomóc,np.zakładając szwy.(to tylko przykład,bo przecież nie widzę psa i jego obrażeń)... biedna psina....
-
Z tego wynika,że są razem od 4 lat,bo sunia jest chyba dłużej,skoro "jest już stara zawsze spała na dworze" - mylę się? Pytasz o radę...masz przecież jasną odpowiedź (a nawet dwie)- wykastruj psa,albo izoluj go (to i tak się nie uda) wtedy,kiedy sunia ma cieczkę.Co tu jest niejasne,NIE MA innej rady,czy Ci się to podoba,czy nie,ale Ty to ignorujesz i wściekasz się. A "co ma pisanie.." - a to,że jest to oznaka szacunku,lub jego braku - wobec odbiorcy. Tyle ode mnie.
-
Jeśli masz oba psy 4 lata,to przecież nie pierwsza taka sytuacja.Najlepiej byłoby wysterylizować oba psy,bo natury nie oszukasz i w końcu doczekasz się szczeniaków,pies zawsze znajdzie sposób,żeby dostać się do suki z cieczką. p.s - piszesz bardzo niestarannie,nie używasz znakow przestankowych,robisz błędy.Zainstaluj sobie program poprawiający pisownię,skorzystasz i Ty i adresaci.
-
Każda strata psiego futerka,to wyrwanie kawałka serca... współczuję Ci...
-
samodzielnie :] Gdyby chodziło o mojego psa - poczekałabym,druga dawka nie musi być konieczna,a w razie czego,przy uważnej obserwacji psa,zawsze się zdąży.Ale to Ty sama musisz zadecydować. Powtórzyłabym badania krwi,to podstawowa sprawa,trzeba patrzeć,czy morfologia sie poprawia,płytki wracają do normy etc. A wet chyba z niewielkim doświadczeniam,bo komplikacje po Imizolu się zdarzają.
-
Bravecto w kroplach (spot on) stosuję od wielu lat,działa idealnie.Musisz tylko uważnie sprawdzić ile podać (uzgodnij z wetem,bo to w zależności od wagi ciała.Powodzenia!
-
Skontaktuj się z innym wetem,zapytaj,powiedz,ze masz wątpliwości.To ważna sprawa.
-
Jak dla mnie to jest post roku! :))))) ps.tylko nie zapomnij,że się pożegnałeś...szkoda byłoby dalej sie kompromitować i popisywać arogancją... Paaaa.
-
wiesz co? Ty sobie po prostu konia spraw.Aaaa...też nie pasuje...wszystko co żywe jest bardziej lub mniej chorowite,vide - dzieci.To jednak pozostaje pluszak. podpisano: bou, szef TWA (towarzystwo wzajemnej ..etc.) na dogomanii.
-
Pluszak ze sklepu z zabawkami.
-
http://wawervet.com.pl/nasi-lekarze dzwoń i pytaj,tam jest dr.Janicki - jeden z najlepszych psich ortopedów w Polsce.
-
Najlepiej udaj się do innego weta,nie klnąc na poprzedników...Trzeba obejrzeć te rany,ocenić,czy treba dać antybiotyk itp. "Domowe" leczenie może sie okazać bardzo zawodne.
-
Zdecydowanie udać się do bardziej kompetentnego weta z doświadczeniem.W poblizu z pewnością jest miasto z kilkoma gabinetami weterynaryjnymi,gdzie weci leczą małe zwierzęta,a wiejski wet zwykle nie ma doswiadczenia z psami i kotami.(wiem z doświadczenia). Nie ma co czekać,bo problem nie zniknie,trzeba zdiagnozować co się dzieje z jądrem i drogami moczowymi.Nie zwlekaj.
-
Potrzebna Ci większa,solidna torba,po prostu.Sama też tak transportowałam szczeniaka,z docelowa wagą...70 kg,więc naprawdę wiem,co mówię.