-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Zaglądasz na forum i...nic nie piszesz,dlaczego? Każdy doświadczony psiarz doradziłby Ci to samo.Psa trzeba przebadać,żeby poznać powód jego niepokoju,powód takiego zachowania. Byłeś u weta?Pies ma zrobione badania krwi?Zbadany brzuch,serce? To młode szczenię,szkoda byłoby cos przegapić,nie wyleczyć potencjalnego schorzenia.
-
Wodoodporna zabawka wydająca dźwięk, bądź wibracje.
bou replied to Stanisław od Marleya's topic in Zabawki
nie wiem,szukaj w google,ale chyba zabawki piszczą dopiero jak je pies chwyci w zęby,samonaprowadzającego dzwięku nie mają...może się mylę.,szukaj. -
No z pewnością nie wszystko z nim ok.Wet zrobił jakies badania,czy tylko psa obejrzał?Trzeba szukać przyczyny takiego zachowania,coś małemu ewidentnie dolega,wygląda na to,że coś go boli,skoro nie może sobie znaleźć miejsca...Zmień weta.
-
Owszem, i nie ma zadnej potrzeby podawania tych nazwisk,to nic nie wnosi w sprawie,tymbardziej,że autorka nie podaje ani lokalizacji,ani konkretnego gabinetu (wtedy mozna byłoby prosic o nazwisko lekarza,ale - po co??) Co do informacji o psie - zgadzam się z ||Tobą,co wyżej napisałam.
-
Patmol? Ale co Ty piszesz...nie ma potrzeby ujawniania nazwisk,co więcej - nie nalezy tego robić.W sensie merytorycznym to niczego nie zmienia. Pozostałe Twoje pytania - sama bym zadała,odpowiedzi na nie pozwoliłyby na doradzenie autorce wątku.(gdyby pojawiła sie na forum..) ;)
-
:(((((( Bardzo mi przykro...........Trzymaj się...
-
Uwierz mi,Elu,że boli mnie kazda litera,którą Ci napiszę...Nie będę się rozpisywać - powiem wprost: nie czekaj aż sunię zabije ból...pozwól jej odejśc godnie,przytulacjąc ją do siebie,zasłuzyla na to.Zadne stworzenie nie zasługuje na ból nowotworowy,to największa tortura,jaką można sobie wyobrazić...Na pewno słyszałas o katuszach ludzi odchodzących na raka,ludziom nie możemy przerwać cierpienia wtedy,kiedy leki p/bólow juz nie działają,ale nasze psy mają to szczęście,że możemy pomóc im odejść godnie i nie skazywać na to cierpienie.Liczy się tylko Twoja sunia,Elu,nie Ty i Twoja chęć zatrzymania jej na dłużej...NIC już nie możesz dla niej zrobić,pokonał ją nowotwór,największy morderca żywych stworzeń,nieubłagany morderca...teraz każdy dzień będzie już dla niej cierpieniem,bo przekroczyła juz granicę,kiedy jeszcze dawała radę... Pomóż jej ,Elu...jeśli kochasz - nie pozwól na cierpienie... Nie masz pojęcia jak bardzo współczuję - Suni i Tobie...Dużo siły Ci życzę i...dobrych dla Saruni decyzji...
-
Takie zdanie na "dzień dobry" powinieneś wygłosić u weterynarza.I to jak najszybciej.
-
Powyżej napisała Wera89 w sposób zagadkowy - - zmieniona z Anny93... Możesz napisać o co chodzi?Może być pod trzecim nick-iem,tyle,że za to dostaje sie bana.
-
No to nie wiesz,czy wydalił z kupą...Raczej nie,skoro minęła doba,a pies zwymiotował...Nie napisałas ile tej folii pożarł.No chyba nie całą rolkę!Obserwuj go uważnie,różnie może być...folii nie strawi,niekoniecznie wydali,bo może się gdzieś przykleić.Jak jeszcze raz zwymiotuje - jedz do weta.
-
Nie znam tego producenta,ale znam się na tym,czego potrzebuje pies i moja opinia opiera sie na przeczytaniu składu tej karmy..Zarówno drożdze piwne,jak i tauryna sa niezbędne dla organizmu psa,szczególnie w przypadku predyspozycji do kamicy pęcherzowo-nerkowej.Poczytaj o taurynie i drożdzach dla psa choćby w Google.Ta karma ma jeszcze jedną ogromną zaletę - nie ma zbóż,które są obecne w wiekszośći karm. Mam 10 letniego molosa (70 kg) i bardzo starannie dobierałam jedzenie dla niej,konsultowałam to z psimi dietetykami,oni maja ogromną wiedzę na temat tego,co jest najkorzystniejsze dla konkretnego psa. A tak poza tym,nie wiem jak sie zapatrujesz na najwłaściwsze jedzenie dla psa - mięso.Sporo osób tak karmi swoje psy,te nie chorują,to jest pokarm dla nich najlepszy. Ale to już inna kwestia,moja bernardynka korzysta z uroków karmy suchej (oraz dodatków,bo jest amatorką m.inn. warzyw i owoców) :)
-
Wybrałabym - z wymienionych prze Ciebie- tę własnie karmę. ???? Czy ktoś tutaj kiedys tak Cie potraktował? Taka uwaga - na wyrost,nie jest zbyt elegancka.
-
nie wiem jaki masz kontakt z rodzicami,nie wiem ile masz lat,a masz do wykonania tytaniczną pracę.To nie na forum masz przekonywac,że będziesz z psem pracować,to rodziców masz o tym przekonać i oby Ci się to udało...A teraz pilnuj ,żeby pies miał nieustannie dostęp do wody i zacienione miejsce,gdzie może odpoczywać.Upaly sa b.groźne dla psa.Powodzenia.
-
Worek 15kg Brit (około 120zł) za miesiąc + pokrycie ewentualnych kosztów weterynaryjnych, preparatu na kleszcze i zakup jedzonka dla małej. Tyle chce Moli..mieszka ok 20 km.od Białegostoku. Może jednak warto zainwestować w transport? Nie wiem,gdzie jest Suzi,ale z Warszawy(gdyby było to po drodze) mogłabym ją do Moli zawieźć.(nieodpłatnie) Ciocie...przecież psy przemierzają setki km.zeby wreszcie trafić w dobre ręce,ostatnio czytałam jaką ogromną trasę zrobiła Murka...To nie jest taki straszny problem. Ogloszenia..."W schronisku XYZ przebywa cudna sunia.ktos chętny?" No przecież tak się chyba nie da,prawda?