-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
Dlatego proszę o Waszą pomoc. (lepiej brzmi?grzeczniej? - jak myślisz,studentko weterynarii??)
-
Wygląda na to,że sunia jest kompletnie niewychowana,nie zna zasad itp.Sama się nie nauczy.Zajrzyj na portal nosem.pl,tam znajdziesz dużo wskazówek jak wychować psa.Sporo pracy przed wami.
-
Hej,Oliwio. Ale Ty chyba pomyliłas to forum z gabinetem weterynaryjnym...:( Idz z psem do weta,jeśli chcesz suni pomóc.
-
Przeczytaj to,co poniżej: https://cowsierscipiszczy.pl/krwiak-ucha-psa/
-
Pewnego dnia nie wróci,to pewne...albo zmodyfikuj płot,albo trzymaj sunię w domu i wychodź na spacery,albo...licz się z tym,że przydarzy się jej coś tragicznego.Jesteś za nią odpowiedzialna od chwili kliedy ją wzięłaś.Więc bądź.
-
Ale po co do gotowej karmy chcesz dodawać ryż??? Gotowa karma ma wszystko ,co trzeba.A jak zaczniesz dodawać ryż,to tak,jakbyś do dobrej zupy dolewała wody.byle zapełnic talerz.
-
Pies że schroniska boi się drzwi. Nie chce wychodzić i wracać ze spaceru
bou replied to Ellid9's topic in Wychowanie
Ale przecież nikt nie bedzie Cię "zmuszał". A psa zawsze lepiej 'ustawia' trener,niż behavorysta.Ale to Twoj wybór,oczywiście. -
Zapytaj weta,czy moze dostawać tańszy odpowiednik.Czasem jeden składnik robi różnicę,choć substancja bazowa jest ta sama.
-
Pomyśl jak umocować naczynie z wodą w kojcu.Musi być jakiś sposób.Szczeniak wylewa,bo się kręci,bo mu się nudzi,bo jest niespokojny.jest mały,jak dziecko- źle znosi samotność.
-
Po pierwsze - nie denerwuj się,szykuj zastrzyk tak,żeby pies tego nie widział,po drugie - dobrze byłoby,żeby druga osoba podawała psu smakołyki,a ty podejdziesz od tyłu i ukłujesz psa.To zastrzyk podskorny,nie powinien tego nawet zauważyć.Mam nadzieję,że wiesz,jak zastrzyk wykonać,jeśli nie - zrob to u weta,żeby Ci powiedział,czy jest ok. Pomyśl także o takim rozwiązaniu: http://fionka.pl/produkt-16947.html Dasz sobie radę,nabierzesz wprawy,.nie martw się.
-
Nie martw się,absolutnie NIC sie nie stanie.Ani psu,ani Wam
-
No to ok,nie mam już nic do dodania.Jeśli masz zaufanie do weta,jeśli już pomagał psu - to doskonale.Jeszcze jedno pytanie - dlaczego nie zapytałes o koszt zabiegu etc.? Już nie będę się "wymądrzać" Odzywaj się.Pozdrawiam.
-
Pewnie niewiele pomogę,ale ...spróbuję.Jeśli możesz spróbuj dawać suni jedzenie gotowane,ryż,marchewka,indyk -np.Przyjrzyj się,czy pomogło (poczekaj cierpliwie tydzień,jesli to drapanie jest na tle alergicznym,to nie będzie poprawy z dnia na dzień).W karmie oprócz bazowej podstawy (ryba,kurczak,wolowina itp.są jeszcze inne skladniki,to one mogą powodować alergię).Stąd - gotowane żarełko,bo wykluczysz te "karmowe' dodatki. Jeśli chodzi o upadek,to sądzę,że może to nie mieć nic wspólnego z alergią...Tutaj trzeba uważnie obserwować. Daj znać jak się miewać będzie sunia.Zdrowia!
-
Np. - naświetlań,chemioterapii? RTG klatki piersiowej jest obowiązkowym badaniem w takiej sytuacji,chodzi o to,żeby stwierdzić,czy są,czy nie ma przerzutów do płuc. Czy mi się wydaje,że nie mieszkasz w Polsce? Bo te procedury,ktore opisujesz są dziwne na polskie standarty.
-
Zdecydowanie - nie jest.oczywiste jest tylko jedno - guz nie zniknie i w 99,9% zabije seniora...przedtem sprawiając mu wiele bólu... A mozesz powiedzieć,co sugerowali niezależni weci?
-
Odejścia i nieobecność boli...im bardziej tęsknisz,tym bardziej ich nie ma...(inspirowane Kubusiem Puchatkiem).
-
a dlaczego już go nie chcesz??dlaczego chcesz go odać?nie nadaje się do kochania? Przecież to nie pluszak,to żywe stworzenie,które chce Ci położyć głowę na kolanach i czuć sie jak w raju...nie chcesz mu tego dać????
-
a.g.a dopóki mentalnie nie pożegnasz poprzedniego psa,nie zamkniesz okresu żałoby - będziesz nieszczęśliwa i Ty i pies.Tamten - nie wróci,nie zaczarujesz praw świata,a ten mały jest u progu życia i pokocha Cię całym secem,wtedy,kiedy dojrzysz jego,a nie cień poprzednika. Ten pierwszy zawsze będzie w Twoim sercu,ale nie zamykaj serca na to drugie stworzenie,mały bardzo potrzebuje twojej milości...
-
Codziennie zaglądasz do wątku i - milczysz... .Napisz jaką decyzję podjąłeś,porosiłeś o porady,dostałes je.
-
Tylko wet się może wypowiedzieć na ten temat i nie przez telefon.To poważna sprawa,a to sprzedawcy się w głowie poprzestawiało i takie bzdury plecie.Spróbuj nagrać filmik w trakcie ataku i z tym idzcie do weta.Epilepsję u psów się leczy,ale im szybciej tym lepiej.
-
Tak,poszukaj trenera lub dobrego behaviorysty i popytaj o rady.Nie poddawaj się,pies ma jakieś powody,tylko jemu wiadome.# m-ce to mało,żeby psiak się całkiem zadomowił i poczuł członkiem stada.
-
...i uśpienie biedaka,bez wybudzania go. Oszczędzisc mu cierpienia,będziesz miała również pewność,że nic więcej nie dało się zrobić. Nowotwór w 80% zajmujący przestrzeń jamy brzusznej,to...koszmar. Rokowania po zabiegu??? Powiem tylko tyle - bardzo złe. Oszczędz mu męki,umów się z wetem na opcję,którą Ci podpowiedziałam wyżej. Współczuję...psu i Tobie.
-
na podstawie usg??? Podawaj mu na noc jakiś osłaniacz na żołądek - Polprazol,Controloc itp.