-
Posts
4937 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bou
-
wejdz na portal www.nosem.pl,znajdziesz tam bardzo przydatne p[orady dotyczące tego problemu., a tak ode mnie - jeśli miałas psa przez kilka lat i nagle wylądował na wsi,to teraz trudno oczekiwać,żeby przestawiła się z powrotem na tryb domowy...cierpliwości...i - sporo pracy i zabawy z sunią.
-
Chyba tak... nie jestem specem,ale moim zdaniem sunia jest po prostu o Ciebie zazdrosna i partnerkę uważa za rywalkę. Może gdyby Twoja partnerka poswięcała jej więcej czasu sytuacja byłaby łatwiejsza?Miesiąc dla psa ze schronu to bardzo mało,ona ma tysiące traum,złych wspomnień,o rywalizacji w boksie - szczególnie.Boi się utraty Ciebie,pilnuje Cię i nie chce stracić z oczu.Trzeba, zebyście pracowali z nią oboje. Nic więcej nie wymyślę,ale może wejdzie na wątek Sowa,która jest specem od różnych psich spraw.Zagladaj tu.
-
Tak.Stosunkowo często,ale u ludzi,nie u zwierząt.Obawiam się,że wstrząs nie spowodował nagłego wzrostu AST,być może wygenerował uwidocznienie schorzenia.Sunia ma chorą wątrobę,a zgazowanie żołądka jet stanem niebezpiecznym,trzeba uważać,żeby nie przeoczyć skrętu,bo czas na reakcję jest krótki.Rozumiem,że dostała iniekcję z adrenaliny i płyny dożylnie,tak?I na tym powinna skonczyć się sytuacja ze wstrząsem.To już trzecia doba od użądlenia...To prawda,że że anafilaksja moze wywołać reakcję wielonarządową,ale nie w takiej skali.(nie jestem wetem,więc może u zwierząt jest inaczej).Dopytuj o wszystko weta. Zdrowia suni życzę.
-
No ale co to ma do tego,co Ci napisałam.Nie wiesz co mu jest i nie dowiesz się,dopóki nie zostanie zrobione badanie.Poza tym istnieje spore ryzyko,że te zmiany spowodują ogólne zakażenie i się rozlezą po całej skórze,a pies cierpi.Jest gorąco,pomyśl jakbyś |Ty sie czuł z takimi ranami...Weź psa zawieź do innego weta,z większym doświadczeniem niż diagnozowanie "na oko".Widać,że Ci zależy na psie,przekonaj rodziców (?),że trzeba do dobrego weta,bo pies się męczy. A możesz powiedzieć,czym jest karmiony psiak? (alergia może pojawić się w każdym momencie).
-
Wow...Geniusz jakiś.Zeby stwierdzić rodzaj zmian skórnych pobiera się wymazy i wtedy można postawić diagnozę. Na początek zmień psu jedzenie,możliwe,że zmiany są na tle alergicznym. No i zmień weta,na bardziej..miastowego.
-
znałam takiego psa.przygarnęła go z rowu moja kolezanka.jadł kiedy chciał...ktoś ze specow doszedł do wniosku,że pewnie był karmiony jak "pańcio" akurat był trzeźwy i sobie przypomniał.(Pańcio umarł na marskość wątroby,kochana rodzinka wykopała psa...)Może on też jest taki "nieregularny" w jedzeniu z podobnego powodu.
-
Idz konieczie do weta,trzeba jej zrobić chocby podstawowe badania,poza tym sprawdzić,czy to nie jest ropomacicze,czy też ciąża urojona. Z całą pewnością jest chora - resztę musi ustalić wet.
-
jest ziołowy preparat - ForCalm.Na lęki u moich psów działał fenomenalnie.Ale trauma Twojej suni trwa 9 lat.Ogromnie długo!Poradz się specjalisty. Poza tym jest taki wynalazek- siatki przeciw owadom na okna.Niedrogo i na lata.A muchy to owady,które roznoszą paskudne choroby (na ludzi). Poniżej przyklad siatki - jeden z wielu. https://oslonaokna.pl/moskitiery/?gad_source=1&gclid=CjwKCAjwgpCzBhBhEiwAOSQWQTqsoSXHNOtpO4loiFiwhfmEbgaIbH_rfawiCOV7uaVL2s18m05TWRoCfsIQAvD_BwE
-
http://www.jackrussellterrier.fora.pl/ https://www.facebook.com/groups/jack.russell.terrier.forum/?locale=pl_PL
-
Idz do weta,pewnie trzeba go odrobaczyć,sprawdzić (książęczka?) czy szczepiony. Na pewno będziecie kumplami,a rodowód ...olać. Trzymaj się.
-
Wiesz...porządni hodowcy na takie dziwadełka mówią "klub burka i kocurka" No ok...a co za obywatela nabyłes z tejże "hodowli"? Psa?Kota? Zawsze jest cień nadziei,że będzie zdrowy,bo to jest najwazniejsze.
-
Rodowodu nie wydaje hodowca,tylko związek.Poszukaj w necie kontaktu do tego związku i zadzwoń.Jeśli kontakt ze związkiem jest taki sam jak z hodowlą,to naciąłes się na pseuduchów. Hodowca daje metrykę z ktora idziesz do związku,aby wyrobić rodowód.Napisz (tutaj) co to za hodowla.
-
Nie otwieram nieznanych linków i kazdemu to radzę. Jeśli masz wątpliwości,to skontaktuj się ze związkiem,ktory te rodowody wystawił.
-
Wiesz...ja wychodzę z założenia,że lep[iej jest pozwolić odejść Przyjacielowi dzień za wcześnie,niż minutę za późno... Bacznie go obserwuj,jest taki moment,kiedy pies odmawia jedzenia.Psiarze mówią,że wtedy własnie odmawia życia...poddaje się.Patrz więc i słuchaj serca...
-
No to zasięgnij tej porady!!To najlepsze,co możesz zrobić.Idz do weta,porozmawiaj,może jącoś boli,może mas jakieś problemy neurologiczne,może odpowiednio dobrane leki sprawią ,że wróci jej równowaga.Staram się zrozumieć obawy |Twojego męża,ale zanim zdecydujecie się na taki ogromnie bolesny dla psa krok,zróbcie wszystko,żeby spróbować jej pomóc. Wet,szkoleniowiec,behawiorysta...po kolei,a moze wet zaproponuje leki,które ją wyciszą,a co więcej - znajdzie przyczynę takich zachowań.
-
Całkowity paraliż wielokonczynowy...przyczyny mogą być trudne do ustalenia,przydałby się rezonans czaszki...biedna psina,nie je - porażenie mięsni może byc rozleglejsze n iż się wydaje... Pytanie,czy nic go nie boli pozostaje bez odpowiedzi,bo w tym stanie nie ma mozliwości okazania bólu... współczuję serdecznie.
-
:)))) coś około 20 lat ta pani jest nie lubiana,obgadywana,ma wystawiane złe opinie,ale....jakoś nikt nie poważył sie złozyć na nią skargi,No bo jak to - na sędziego międzynarodowego? No to musicie znosić humory sędziny,trudno.
-
trzeba uwazac,zeby nie przeforsować dzieciaka,a jednoczesnie musi sie wyszaleć...trudno jest jednoznacznie wyznaczyć czas.Myślę,że kilka razy po około 40 minut,ale popytaj mądrzejszych. (weta,np.)
-
Nasza dwbem często brała udział w bazarkach,pewnie ktos ma Jej adres do wysyłki...jest ktoś taki?Możnaby podjechać i zapytać np. sąsiadów i o psy i o miejsce spoczynku.Gdybym dostala adres,to mogłabym podjechać i zapytać. A,w Klubie Rotwailera też mogą wiedzieć,na pewno ktoś byl na pogrzebie.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
bou replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Baryton...pies,który bardzo zapadł mi w serce...żegnaj dzielny owczarku,szerokiej drogi za TM... Jaaga - szacunek za wszystko,co dla niego robiłaś. Szczerze. M. -
Z tego,jaką osobą była ,jaka dała się tu (i nie tylko) poznać - dalabym sobie glowę uciąć,że psy zabezpieczyła...Chyba,że ktoś bardzo by zawiódł,ale wątpię.Sprawdzić - na pewno sie przyda,ale jestem całkiem spokojna,że oprócz tęsknoty za pańcią,ogonki mają się dobrze...
-
ostatnio była 29 maja...
-
Bardzo smutno i przykro.Miałyśmy się spotkać na Bemowie...kiedyś,w przyszłości...Pani Danusia była bardzo pozytywną,ciepłą osobą. Żal... R.I.P